[155] 3.0 v6 za 164

? Bywały i znacznie mocniejsze FWD, a więc ta Ibiza to jeszcze nie rekord świata.


Myślę, że kompletny, porządnie zrobiony remont silnika TS, bez ulepszania go musi pochłonąć ok 5 tys zł. Same uszczelki, uszczelniacze, nakrętki i tego typu popierdółki mogą pociągnąć i do 1 tys zł.
Panewki główne i korbowodowe - ponad 300 zł
pierścienie tłokowe - 400 zł
uszczelniacze, prowadnice zaworowe, zawory - ciężko powiedzieć, ale też raczej 1 tys zł pęknie
szlif głowicy - liczcie sami, ale dobre 500 zł pójdzie
szlif wału - jeśli konieczny - ok 100 zł za każdą szlifowaną powierzchnię
robota mechaników - pewnie z conajmniej 2000 zł by chcieli dostać, prawda?

A więc tanio nie jest, ale to się tyczy remontów wszelkich silników, dlatego teraz w Polsce coraz rzadziej się to robi. Raczej wymiana silnika na inny, albo samochodu, to wchodzi w rachubę - naprawa główna silnika to już rzadkość.
 
maicher, ceny są sporo niższe, mnie zrobienie głowicy na cacy w porządnym (czyt. drogim) zakładzie kosztowało 350,- chyba, do tego trzeba doliczyć regulację luzów którą zrobię sam i resztę gratów. Podsumowując sama głowica kosztowała mnie 500-600,- ale oprócz wałków wszystko jak nowe.
 
Ostatnia edycja:
Widzę temat się rozkręca :D

Chyba jednak najlepszym rozwiązaniem będzie poszukanie takiej samej (i najlepiej pod kolor :D ) i mieć jedną na części (bo w sumie heble i zawiasy świeżo zrobione - może z 1000km przed padaczką) . Tyle tylko że jak w drugiej padnie motor to...

Myślałem też o kupnie czegoś po numerze z paskiem rozrządu żeby przerzucić głowicę z mojej. Co o tym muślicie? Głowica podpasuje pod 2.0?
 
Prawdę mówiąc myślałem żeby zrobić odwrotnie :) żeby łyknąć coś ładnego a moją mieć na części bo nie bardzo czce mi się coś w "zimie" dłubać. Były 8V po FL? Na czym dokładnie polegał FL (błotniki, silniki...)

Myślicie że moja głowica podpasowałaby do jakiejś biednej 166?
 
Planowanie tańsze niż 500 zł to wiadomo :)
No to policzmy tak:
planowanie, szlifowanie gniazd zaworowych i zaworów, wymiana prowadnic i zaworów, wymiana uszczelniaczy zaworowych, ustawienie luzów zaworowych - to sama robota dla szlifierni - jeśli ktoś trafia taniej niż 500 zł to jest dobra cena.
 
No to jak jest z tymi 8V? Faktycznie takie niezniszczalne, czy tylko trochę mniej awaryjne?
No i co jest potrzebne oprócz silnika i skrzynki biegów? Czy jest sens kupowania części czy jak niektórzy radzą kupić całe auto?

O kurde! Zostałem rowerzystą :D
 
Tak czy tak opłaca się kupić te dwie opcje mają swoje plusy i minusy
 
Faktycznie niezniszczalne, trzeba się mocno postarać żeby coś temu silnikowi zrobić.
 
niewiem jak w 16 ale jezeli wymienialem silnik z 8v na v6 to musialem tez wymienic wodziki na linki i cale mocowanie drazka zmiany biegow
 
No to jak jest z tymi 8V? Faktycznie takie niezniszczalne, czy tylko trochę mniej awaryjne?
No i co jest potrzebne oprócz silnika i skrzynki biegów?

Nie są niezniszczalne, bo jak się leje zły olej, nie dba o jego stan i pałuje na zimno, to też się silnik zjeździ.
Głowica się zużywa jak w innych silnikach.
Jednak poważne awarie silnika, wymagające od ręki remontu generalnego lub wymiany to wyjątek a nie zasada. I tak naprawdę to chyba najmniej awaryjne silniki Alfy.

Na pewno potrzebujesz jeszcze kompa, wiązki, półosi, całego dolotu i wydechu...a co tam jeszcze z osprzętu pójdzie, to pytaj kolegów.
 
Łoooo kurde! To jednak nie ma się chyba co pchać w kupowanie części bo to żaden biznes.

A myśląc o remoncie to co trzeba zrobić i kupić?

1.szlif wału
2.nowy korbowód
3.panewki
4.uszczelki pod kolektory i głowicę
5.pierścienie
6.pasek rozrządu (mogą stare rolki zostać jak rozrząd był robiony z 10 tysięcy temu??)
7.Dobry olej
8.aaaa i szlif głowicy jeszcze

O czymś nie napisałem?
Proszę o wszystkie wskazówki i sugestie!
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Korbowód nie jest Ci potrzebny, co do rozrządu to podejrzewam że dużo ponad 90% osób myśli że awaria rozrządu jest od paska - błąd, to w efekcie zatarcia napinacza pasek strzela, nie wiem tylko dlaczego o tym się nie mówi. Ja osobiście po 10kkm bym zostawił cały komplet.
 
No właśnie korbowód jest potrzebny bo panewka się przykleiła do niego :/ Co do paska to podobno 2x się go nie naciąga. Przynajmniej tak gdzieś słyszałem. No ale mechanikiem nie jestem ;)

Czyli w sumie za w/w rzeczy wychodzi ok 900zł. Roboty pewnie mniej więcej tyle samo co przy przekładce na 8V.
Reasumując podobne pieniądze? Czy coś pochrzaniłem?


I jeszcze jedno... 2.0 8V lepiej ciągnie niż mój? Odpowiedź pewnie brzmi: TAK ;)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra