[155] ALFA ROMEO 155V6 ( foty,historia, technika, dyskusje )

Każde auto przygotowane na tor jest wydmuszką na jakiejś tam bazie i wcale nie uważam żeby baza 155 była gorsza od innych.
Wcale nie jest mocno podsterowna jak kapeć dobrze klei

Czytaj ze zrozumieniem Andrzeju. Wydmuszka co by nie było będzie super, ja piszę o seryjnej z pewnymi modyfikacjami.
Na nowych Hankookach VENTUS V12 EVO płużyła przodem na ciasnych łukach jak opętana.
Piszę konkretnie o torze Jastrząb, po innym nie jeździłem.
Poza tym żadna jazda agresywna/uliczna nie ma nic wspólnego z upalaniem na torze.
 
Zaczęły mi falować obroty na rozgrzanym silniku pewnie to wina krokowca i tu moje pytanie czy on jest rozbieralny jak go wyczyścić?

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
 
Zaczęły mi falować obroty na rozgrzanym silniku pewnie to wina krokowca i tu moje pytanie czy on jest rozbieralny jak go wyczyścić?
nie jest to wina krokowca tylko przepustnicy lub jakies rurki na dolocie, moze byc tez sonda lub przepływka ale zawsze sprawdzaj od najłatwiejszych rzeczy

- - - Updated - - -

Piszę konkretnie o torze Jastrząb, po innym nie jeździłem.
No ja mistrzem toru napewno nie jestem ale na suchym bardzo nie odczuwałem płuzenia w swojej 155 na sliskim to tak nie da sie jechać przód nieskręca

- - - Updated - - -

Na nowych Hankookach VENTUS V12 EVO płużyła przodem na ciasnych łukach jak opętana.
do upalania te opony są raczej srednie,kładą się na zakrętach
 
Ty się lekkim tyłem nie martw tylko ciężkim przodem, mi osobiście bardzo podpasowało lekkie wyrzucanie tyłu bo przy odpowiednim operowaniu gazem i hamulcem auto samo z początku składa się fajnie w zakręt chcąc wejść w lekką nadsterowność.
Eh, przypomnieli tor i się człowiekowi żal zrobiło że to zima teraz :)
 
Ty się lekkim tyłem nie martw tylko ciężkim przodem, mi osobiście bardzo podpasowało lekkie wyrzucanie tyłu bo przy odpowiednim operowaniu gazem i hamulcem auto samo z początku składa się fajnie w zakręt chcąc wejść w lekką nadsterowność.
Eh, przypomnieli tor i się człowiekowi żal zrobiło że to zima teraz :)


Namiastka ale jednak :) :
http://www.forum.alfaholicy.org/hyde_park/158278-assetto_corsa.html

Co do 155ki Pabla i Jastrzębia - to nie kwestia opon tylko auta, to samo co w 156V6 - beznadziejne wyważenie przez wsadzenie tego co akurat w AR mieli pod ręką (ciężki kloc), do tego co akurat produkowali (miękkie FWD) i to _przed_ przednią oś w sporej części :). Na długie z prędkościami drogowymi zakręty ok, ale to dlatego że to jest daleko poniżej limitów, przy dochodzeniu do granic przyczepności obciążenie opony tą bezsensownie położoną masą i siłą odśrodkową jest ogromne i puszcza raz dwa.

Co do poruszanego tematu aku w bagażniku - ja przenosiłem do kabiny, do bagażnika łatwiej bo nie trzeba tak solidnych mocowań, w razie W nie roztrzaska czaszki i nie poparzy. Ale i tak zamiast takich kombinacji duuużo łatwiej i z podobnym efektem (słabo wyczuwalnym o ile w ogóle w amatorskich warunkach) można dać lekki akumulator w miejsce normalnego. Ja używałem motocyklowego 18Ah, waży 6 kg zalany, czyli z grubsza połowę tego co ok 40Ah), ale spokojnie mniejszy da radę - na tzw "pojeżdżawki" zakładany (wraz z dojazdem) , a wracając do zwykłego do codziennego użytku. Te motocyklowe mają inne klemy, ale są przejściówki żeby sprawę przekładania sobie uprościć. Z przenoszeniem do bagażnika to trzeba mocowanie solidne robić , odprowadzenie gazów, bezpiecznik, kabel dłuuugi, podłączenie go pod maską. I dodajemy kilkanaście kg nad lub nawet za tylną osią co jest niekorzystne jak już tył machnie - trudniej opanować.

Co do fotela - kubełek z szelkami dużo daje, nawet wymiernie w sekundach tu i ówdzie są "badania" = 1-2 sek na ok 1 - 1,5 min okrążenie. To dobry kierunek (tak jak i wywalenie reszty foteli i kanap, tylko mocowanie trzeba niższe tego typu:
https://www.rallyshop.pl/index.php?p154768,uniwersalne-mocowanie-fotela-omp
[MENTION=28937]Marcin@romeo[/MENTION] - auto które przygotowujesz to Vka ? jak tak , to wyważeniem bym się tak nie martwił, choć oczywiście jest b ważne (ale jak to Vka to nie zmienisz i tak gruntownie nic), jak stanem silnika po kilku takich przejażdżkach. Nawet jak wsk temp nic niepokojącego w trakcie nie pokaże.
 
Namiastka ale jednak :) :
http://www.forum.alfaholicy.org/hyde_park/158278-assetto_corsa.html

Co do 155ki Pabla i Jastrzębia - to nie kwestia opon tylko auta, to samo co w 156V6 - beznadziejne wyważenie przez wsadzenie tego co akurat w AR mieli pod ręką (ciężki kloc), do tego co akurat produkowali (miękkie FWD) i to _przed_ przednią oś w sporej części :). Na długie z prędkościami drogowymi zakręty ok, ale to dlatego że to jest daleko poniżej limitów, przy dochodzeniu do granic przyczepności obciążenie opony tą bezsensownie położoną masą i siłą odśrodkową jest ogromne i puszcza raz dwa.

Co do poruszanego tematu aku w bagażniku - ja przenosiłem do kabiny, do bagażnika łatwiej bo nie trzeba tak solidnych mocowań, w razie W nie roztrzaska czaszki i nie poparzy. Ale i tak zamiast takich kombinacji duuużo łatwiej i z podobnym efektem (słabo wyczuwalnym o ile w ogóle w amatorskich warunkach) można dać lekki akumulator w miejsce normalnego. Ja używałem motocyklowego 18Ah, waży 6 kg zalany, czyli z grubsza połowę tego co ok 40Ah), ale spokojnie mniejszy da radę - na tzw "pojeżdżawki" zakładany (wraz z dojazdem) , a wracając do zwykłego do codziennego użytku. Te motocyklowe mają inne klemy, ale są przejściówki żeby sprawę przekładania sobie uprościć. Z przenoszeniem do bagażnika to trzeba mocowanie solidne robić , odprowadzenie gazów, bezpiecznik, kabel dłuuugi, podłączenie go pod maską. I dodajemy kilkanaście kg nad lub nawet za tylną osią co jest niekorzystne jak już tył machnie - trudniej opanować.

Co do fotela - kubełek z szelkami dużo daje, nawet wymiernie w sekundach tu i ówdzie są "badania" = 1-2 sek na ok 1 - 1,5 min okrążenie. To dobry kierunek (tak jak i wywalenie reszty foteli i kanap, tylko mocowanie trzeba niższe tego typu:
https://www.rallyshop.pl/index.php?p154768,uniwersalne-mocowanie-fotela-omp
[MENTION=28937]Marcin@romeo[/MENTION] - auto które przygotowujesz to Vka ? jak tak , to wyważeniem bym się tak nie martwił, choć oczywiście jest b ważne (ale jak to Vka to nie zmienisz i tak gruntownie nic), jak stanem silnika po kilku takich przejażdżkach. Nawet jak wsk temp nic niepokojącego w trakcie nie pokaże.
Masz na myśli że zniszcze silnik na torze? Bo nie rozumiem jazda na torze to musi być upalanie?

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
 
Masz na myśli że zniszcze silnik na torze? Bo nie rozumiem jazda na torze to musi być upalanie?

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka

No raczej;) wysokie obroty, słabe chłodzenie.
Tor i imprezy o których piszesz to raczej walka o każdą sekundę i nie oszczędzanie auta. Może pomyśl o rajdzie historycznym [emoji23]
 
Masz na myśli że zniszcze silnik na torze? Bo nie rozumiem jazda na torze to musi być upalanie?

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka

Nie poważam i nie stosuję pojęcia "upalanie" , nie propagujmy go używając w rozmowach.
Tak, z bardzo dużym prawdopodobieństwem kilka rzeczy w tym silniku nie wytrzyma za długo.
Chodzi o to, że jedna sesja na Jastrzębiu to nonstop 15 min , 2-max 3ci bieg w zależności od konfiguracji , sesji takich kilka, z grubsza 100km - obroty nonstop w okolicach czerwonego, chłodzenie słabe, dodając to do fabrycznie marnego chłodzenia Vki, które jeszcze na ulicy w zakresie obrotów ulicznych jakoś daje radę, to tu nie daje po prostu, zwłaszcza w wiekowym silniku. Chyba że masz po remoncie i przygotowany jak należy, to na pewno na dłużej starczy. Ale nie bez powodu te silniki nie są wybierane przez entuzjastów do wozów trackdayowych. Pewnie że kilka imprez gdzie jest raptem 4-6 przejazdów czasowych 1,5-2 minutowych (typu classicauto cup ) to wszystkim można, ale padł wyżej tu Jastrząb. A to kompletnie inny wysiłek dla wozu.
 
Mój właśnie tam poległ, i do następnych zabaw mam zamiar "ulepić" coś innego.
Zabawa jest przednia, naprawdę, ale postawienie od podstaw silnika V6 12v zgodnie ze sztuką pochłonęło kosztowo samochód nadający się do takich zabaw lepiej niż Alfa 155 V6.
Tak to mniej więcej wygląda.
 
Nikt ci nie broni- ale trzeba mieć świadomość konsekwencji. Szczególnie w przypadku V6.

Kup jakieś padło 155 za ~1500/2000zł z 16v, zrób zawieszenie, przejrzyj silnik i ewentualnie lekko napraw, wywal środek i wstaw kubła. I na tor. Myśle że wyjdzie i tak taniej niż ewentualny remont V6 :D
A V6 pod kocyk i na weekendowe przejażdżki po WWa.
 
Słuszna droga, do tego ten 16V będzie raczej szybszy niż Vka.

Marcin@romeo - pewnie sam się musisz przekonać. To tylko rady z pewnych doświadczeń płynące. Pewnie nie posłuchasz i pojedziesz :) , z innej strony - i dobrze, bo to fajna zabawa i zmienia trochę patrzenie na auta. Tylko choć przygotuj do najdrobniejszej opaski na wężach samochód (zakładam że silnik tip top, ciśnienie oleju itd. trzyma), rób po 1-2-3 kółka ogniem max, oczywiście po rozgrzaniu wcześniej oleju, po czym kilka chłodzących (dotyczy Jastrzębia), puszczając kulturalnie innych jadących za Tobą i mruczących pod nosem że Alfa psuje im czasówki :) . A w razie gdybyś mimo to wszystko, po jakimś czasie zaobserwował że w tajemniczych okolicznościach znika powolutku płyn chłodzący , auto odstaw (degraduje mocno olej z wszelkimi konsekwencjami) i pytaj Pabla gdzie tego płynu szukać ;)
 
Ostatnia edycja:
w sumie to taką pojażdżawką można sobie zweryfikować szczelność upg i oringów pod tuleje ;)
 
Kurde no sam niewiem silnik mam w dobrej kondycji i plus mam drugi w zapasie, ztymi przewodami chłodzącymi może być problem bo to już wiekowe auto ale można je za wczasu wymienić martwię się tym chłodzeniem głównie chłodnicy wody bo w normalnej jeździe potrafi temp wysoko skoczyć...

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
 
Kurde no sam niewiem silnik mam w dobrej kondycji i plus mam drugi w zapasie, ztymi przewodami chłodzącymi może być problem bo to już wiekowe auto ale można je za wczasu wymienić martwię się tym chłodzeniem głównie chłodnicy wody bo w normalnej jeździe potrafi temp wysoko skoczyć...

Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka

Ja przed pierwszym wyjazdem męczyłem ponad godzinę swoją na hamowni. Wytrzymała, więc pojechałem na tor.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra