[145] Hamowanie lewą nogą - JTD. Duszenie silnika.

  • Autor wątku Autor wątku evo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

evo

Nowy
Rejestracja
Paź 4, 2010
Postów
171
Lokalizacja
Ustroń
Auto
145 JTD
Witam.

Mam pewien problem, otóż lubię sobie dobrze pojeździć, mam kapitalna warunki, jako iż mieszkam na Podbeskidziu, serpentyn, piękne górskie odcinki i nie tylko. Niestety jestem zniesmaczony podejściem inżynierów Alfy Romeo (czy tam Fiata;) ) krzywdą jaką mi wyrządzili. Mianowicie, podczas hamowania lewą nogą, komputer jakby odcinał moc, tzn dohamuje się do zakrętu, wkładam odpowiedni bieg, dociskam gaz i naciskam hamulec żeby zniwelować podsterowność i słyszę "łuuuu" obroty spadają, (już nie mowie o tym ze jakieś audi mnie wyprzedza) przez kilka sekund auto jakby miało jakiegoś turbo laga, i po chwili dopiero wciska w fotel. Czy ktoś wie jak mi pomóc i stłumić ten sygnał który każe mojemu silnikowi tak się dusić? Powiem, że ani w matizie, ani w starej Corsie A GSI, ani nawet w Iveco Daily coś takiego nie występuje i można śmiało hamować lewą nogą a silnik ciągnie bez zmian. Bardzo potrzebuje niezależnego hamulca.
Alfaholicy! Proszę o pomoc.
 
może pasztetowe hamulce z tyłu i dusisz to czym chcesz jechać...?
Do takich zabaw balansem układ hamulcowy powinien być zobiony na tip-top.
 
Kolego mam też JTD i to prawda że tak właśnie jest a to dlatego że w JTD wszystko podpięte jest pod komputer (podejrzewam że jak w każdym w miare nowym aucie np mamy fabia 07r czy toyota taty ale to juz wogule komputer) nawet gdy podepniesz sie interfejsem pod FES-a i popatrzysz to tam nawet widać że komputer wie kiedy wciskasz sprzzegło hamulec itp :) także o takiej jeździe możesz troszke zapomnieć :) ale uważam że to nie potrzebne jest wogule :) 145 jest bardzo trudno wyprowadzić z równowagi nawet jesli chodzi o podsterowność gdy w gre wchodzi szybki zakręt auto nie wyciąga na zewnątrz nawet jak ja mam na twardych sprężynach na mokrym (podejrzewam że kolega też ma twarde:)) jedno jest pewne że każde naciśniecie hamulca powoduje zamknięcie dopływu paliwa tak aby auto jednocześnie nie jechało i hamowalo :) chyba chodzi troche o ABS :D kilka razy też tak zrobiłem i zapaliła się kontrolka abs bo komputer zarejstrował błąd :)
a że tereny kuszą do takiej jazdy to rozumiem :)

pamiętam że kiedyś ucząc sie jeździć nie mając prawka (tylko cicho :)) cinqsiem obracałem się nawet przy pomocy dohamowania lewą nogą :)
fajny odcinek Top Gear był też gdy pani Smith niemka na torze Nürburgring wariowała fordem transitem i przy policzyłem 5 dohamowaniu abs odmówił posłuszeństwa całkowicie :)
ale życze jak najlepszej zabawy w górach ;)
 
Witam.

Mam pewien problem, otóż lubię sobie dobrze pojeździć, mam kapitalna warunki, jako iż mieszkam na Podbeskidziu, serpentyn, piękne górskie odcinki i nie tylko. Niestety jestem zniesmaczony podejściem inżynierów Alfy Romeo (czy tam Fiata;) ) krzywdą jaką mi wyrządzili. Mianowicie, podczas hamowania lewą nogą, komputer jakby odcinał moc, tzn dohamuje się do zakrętu, wkładam odpowiedni bieg, dociskam gaz i naciskam hamulec żeby zniwelować podsterowność i słyszę "łuuuu" obroty spadają, (już nie mowie o tym ze jakieś audi mnie wyprzedza) przez kilka sekund auto jakby miało jakiegoś turbo laga, i po chwili dopiero wciska w fotel. Czy ktoś wie jak mi pomóc i stłumić ten sygnał który każe mojemu silnikowi tak się dusić? Powiem, że ani w matizie, ani w starej Corsie A GSI, ani nawet w Iveco Daily coś takiego nie występuje i można śmiało hamować lewą nogą a silnik ciągnie bez zmian. Bardzo potrzebuje niezależnego hamulca.
Alfaholicy! Proszę o pomoc.
Klekot to nie wyścigówka:) ale jak lubisz ostro pojeździć samochodem na ropę zwróć się do kolegi BANY na ALFACLUBIE.On ściga się ropniakiem więc na pewno wszystko Ci wyjaśni.
 
W/w powody możliwe, ale ja bym się czepił, czy serwo szczelne, tak na wszelki wypadek. Może lewe powietrze jest przez serwo i stąd chwilowy świr.
Jakbyś chciał wyłączyć ABS, to zaciągnij ręczny i przejedź kilkanaście metrów ze zblokowanymi kołami, zapali się kontrolka i po problemie. Żeby włączyć, wystarczy znów uruchomić auto i z powrotem działa :)
 
Ostatnia edycja:
W/w powody możliwe, ale ja bym się czepił, czy serwo szczelne, tak na wszelki wypadek. Może lewe powietrze jest przez serwo i stąd chwilowy świr.
Jakbyś chciał wyłączyć ABS, to zaciągnij ręczny i przejedź kilkanaście metrów ze zblokowanymi kołami, zapali się kontrolka i po problemie. Żeby włączyć, wystarczy znów uruchomić auto i z powrotem działa :)

Wiesz jak działa servo w dieslu?skąd bierze podciśnienie?ABS tak nie wyłączysz...
 
nawet gdy podepniesz sie interfejsem pod FES-a i popatrzysz to tam nawet widać że komputer wie kiedy wciskasz sprzzegło hamulec itp :) także o takiej jeździe możesz troszke zapomnieć :) ale uważam że to nie potrzebne jest wogule :) 145 jest bardzo trudno wyprowadzić z równowagi nawet jesli chodzi o podsterowność gdy w gre wchodzi szybki zakręt auto nie wyciąga na zewnątrz nawet jak ja mam na twardych sprężynach na mokrym (podejrzewam że kolega też ma twarde:)) jedno jest pewne że każde naciśniecie hamulca powoduje zamknięcie dopływu paliwa tak aby auto jednocześnie nie jechało i hamowalo :) chyba chodzi troche o ABS :D kilka razy też tak zrobiłem i zapaliła się kontrolka abs bo komputer zarejstrował błąd :)
a że tereny kuszą do takiej jazdy to rozumiem :)


ale życze jak najlepszej zabawy w górach ;)

Właśnie o to chodzi, że mamy tutaj taką nieformalną, mała grupkę rajdową i często jeździmy razem w bezpiecznych warunkach - tylko ja mam diesla - ostatnio nawet wystartowałem w "Mini sprincie" taka mała impreze i zrobiłem 9 czas w klasiena 20 samochodów - seryjną 145 JTD na wykończonych oponach - konkurencja na slickach.
ABS u mnie i tak nie działa, bo poodłanczałem czujniki - jeden sie spalił - to reszte odłączyłem.

Problemem jest właśnie ten sygnał o hamowaniu - jego trzeba oszukać.

Klekot to nie wyścigówka:)
Oczywiście, że nie, ale nie stac mnie na dwa samochody, na zbudowanie rajdówki do zabaw a cywila na dojazdy do pracy i na uczelnie, a za alfe mocno sie wziąłem - dawno nie pisałem nic w moim temacie z braku czasu, ale juz nie przypomina tego trupa którym była na początku, jeździ o wiele lepiej, jestem w trakcie montowania płyty pod silnik i kompletu rozpórek- napewno jej to nie zaszkodzi, a fajnie czasem objechać jakiegoś benzyniaczka;) Od razu mówie - nie jestemjakims diesel -maniakiem ani nie mam zamiaru sie kłócić na temat wyższości ropy nad benzyna i odwrotnie-jestem fanem motoryzacji, mam alfe i lubie dużo i szybko pojeździć:)
 
jestem w trakcie montowania płyty pod silnik i kompletu rozpórek- napewno jej to nie zaszkodzi, a fajnie czasem objechać jakiegoś benzyniaczka;) Od razu mówie - nie jestemjakims diesel -maniakiem ani nie mam zamiaru sie kłócić na temat wyższości ropy nad benzyna i odwrotnie-jestem fanem motoryzacji, mam alfe i lubie dużo i szybko pojeździć:)

Napisz coś więcej o płycie i rozpórkach. Dorabiałeś? Kupiłeś gotowe?
W okolicach Ustronia, Wisły zawsze było pełno maniaków rajdowych :)
 
W

Oczywiście, że nie, ale nie stac mnie na dwa samochody, na zbudowanie rajdówki do zabaw a cywila na dojazdy do pracy i na uczelnie, sie kłócić na temat wyższości ropy nad benzyna i odwrotnie-jestem fanem motoryzacji, mam alfe i lubie dużo i szybko pojeździć:)

Nikt tu się nie kłóci... Napisałem Ci do kogo masz się zwrócić,raczej nie znajdziesz nikogo kto wie więcej o ściganiu klekotem.
 
Napisz coś więcej o płycie i rozpórkach. Dorabiałeś? Kupiłeś gotowe?
W okolicach Ustronia, Wisły zawsze było pełno maniaków rajdowych :)

Raczej - nocami jest bardzo głośno;)

Płyta - 83cm x 70cm lekko podgięta z przodu, zeby zbierała pod siebie - zamonotwana bedzie do belki z tyłu a z przodu bedzie dorobione mocowanie od podłużnic

rozpórki - www.budowarajdowek.pl - www.staffa.pl ale ja będe robił u znajomego ślusarza, który juz kilka takich wynalazków zrobił (chce miec gwintowane)

Nikt tu się nie kłóci... Napisałem Ci do kogo masz się zwrócić,raczej nie znajdziesz nikogo kto wie więcej o ściganiu klekotem.

Spoko;) skontaktuje sie z nim - btw - garaż mają konkretny;) http://www.banymotorsport.pl/
 
Ostatnia edycja:
Niestety śniegi już od nas odeszły, znalazłem rozwiązanie problemu.
@Mikelos - masz racje - wyjecie bezpiecznika od ABS skutkuje zadowalającym mnie efektem - sterownik się nie wcina i nie dławi silnika, hamulec zachowuje się jak trzeba - jest liniowy i spokojniejszy. Wada - świeci się kontrolka ręcznego.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra