• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[145] problem. Spalanie 17litrów i więcej

  • Autor wątku Autor wątku SUICIDE
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SUICIDE

Guest
Witam prosiłbym o małą pomoc odnośnie wykresu sondy lambda.

Kilka dni temu robiłem pomiary
Są to pomiary po założeniu nowej sondy lambda. Oczywiście orginalna Bosha. W tamtym tygodniu wymieniana.
Nie mniej jednak z moich wykresów mam spore zastrzeżenia do tej sondy, że ma gwałtowne spadki Napięcia z 0.80 spada momentalnie na 0.15
Ale prosiłbym o opinię Osób na tym dobrze się znających

1 pomiar na nierozgrzanym silniku
2 pomiar na rozgrzanym silniku
3 po resecie ecu (ustawień adaptacyjnych)
Zamieszczam screenshoty
1
Pokaż załącznik 59600
2
Pokaż załącznik 59601

Po resecie ecu
Pokaż załącznik 59602

Screen robiony na fiatecu scan
Pokaż załącznik 59603

Spalanie mojego auta w mieście wychodziło 17L do momentu wymiany sondy lambda.
Przejeżdżałem 54-56km za 50zł. Do momentu zapalenia kontrolki, nigdy nie jeżdżąc na rezerwie.
Po wymianie na nową sondę. Przed restartem ecu i po restarcie ecu. Na 3ch tankowaniach przejechałem po 3x po 37km

Auto nie traci obrotów, nie zamula. Nie traci mocy podczas zmiany biegów.
Sprawdzałem filtr powietrza.
Czyściłem przepływomierz spirytusem i testowałem auto przed i po czyszczeniu z odłączoną przepływką.
Auto po odłączeniu przepływki traci moc i zamula w szczególności zmiany biegów.
Po podłączeniu z powrotem wszystko wraca do normy.

Aktualnie dzisiaj odłączyłem nową sondę lambda i chcę sprawdzić jak będzie zachowywać się auto na odłączonej sondzie.

Zauważyłem też, że auto ma 2 filtry powietrza przed rurą przepływomierza
- 3 filtr w kształcie okna (prostokątny)
-1 który znajduje się pod drugim, a dokładnie pod kierunkowskazem.

Podejrzewałem że auto dostaje za mało powietrza przez co podaje więcej paliwa więc dla sprawdzenia odłączyłem 1 filtr powietrza schowany za zderzakiem.
Po tym zabiegu zauważyłem że tłumik delikatnie głośniej chodzi, słychać delikatne buczenie.
Dodam że tłumik normalny żaden sportowy i wymieniany pół roku temu (dobierany wedle numeru).
 
Ostatnia edycja:
po to jest przepławka ,,,ustalanie mieszanki powietrza i paliwa ,, i tak do końca nie kapuję w czym tkwi problem sonda wymieniona problem rozwiązany.... jeździć obserwować i cieszyć się z jazdy pozdrawiam...
 
Przeczytaj wszystko dokładnie. A chociażby sam tytuł.
Auto pali 17litrów na 100km. Z tego co wiem to ar 145 1.6TS 16v palą od 10 do 12litrów.
 
Ostatnia edycja:
Miałem taki problem po zakupie swojej alfy. Starszy pan w ogóle nią nie jeździł i spalanie też dokładnie takie lecz było to jesienią/zimą. Nie dogrzany silnik, silnik zamulony oraz sonda do wymiany. Po ostrej jeździe 60km średnia 160km/h spalanie wróciło do swojego standardu czyli od 7-12 na 100
 
No ja już swój problem rozwiązałem z pomocą bubu w odczycie wykresów.
- wymieniłem sondę lambda bo stara była padaka. Co chwile mogłem kasować błędy i dalej wracały.
- zmieniłem filtr powietrza na nowy
- wyczyściłem przepływomierz i przepustnicę
Ostatnie 4 tankowania wychodziły mi ok 10l 100km. Ale Jak tankowałem teraz ostatni raz to zaczyna mi znów coś nie pasować.
Albo to przez ten durny pływak.

A druga sprawa po włączaniu klimy dostaje strasznego muła, Wskazówka na biegu jałowym z 1 tysiąca obrotów po włączeniu klimy spada na 800. Ale to to wiem że obroty spadaja.
Ale podczas ruszania auto jest zamulony ciężko żeby wystartowało z kopem. A druga sprawa jakakolwiek zmiana biegów na wyższe powoduje odczucie w spowolnieniu jazdy auta zaraz bo puszczeniu sprzęgła.
Na prostej sobie robiłem testy.
Jazda bez klimy i jazda z klimą różnica jest kolosalna.
Nie wiem czy to normalne zachowanie tych aut bo włączaniu klikatyzacji.
 
każde auto traci na bucie po włączeniu klimy ale jak aż tak to sprawdził bym sprężarkę może łożyska padły.
ps. jeżeli obroty nie wracają ci do 1000 z powrotem to komp nie dostaje info odnośnie zwiększenia obciążenia.
Czujnik położenia walu?
 
Po włączeniu klimy spadają obroty. Po jej wyłączeniu z powrotem wracają. Auto diametralnie traci na mocy i momencie obrotowym.
Ruszanie z jedynki podczas włączania się do ruchu to istny koszmar. Zmiana biegów na wyższe jest też odczuwalna. Odnoszę wrażenie że podczas zmiany biegu auto momentalnie mocno hamuje i po woli zaczyna się na nowo napędzać.
 
Ostatnia edycja:
Siema. U mnie podobne objawy. Nie moge samochodu po dłuższym postoju odpalić (przez noc czy po 8 godz pracy). Zapala, podusi sie i zgaśnie. Podpięty w serwisie pokazał błędy lambdy i przepływomierza. Została zakupiona i założona sonda lambda boscha i przepływomierz nowy, zrobiona adaptacja i zdziwko. Błędy nie wyskakują a objawy jeszcze gorsze. Teraz 5 razy musze zapalać samochód żeby zaczał chodzić sam, przy zmianie biegów czy na postoju potrafi nagle zgasnąć. Wciśnięcie gazu w podłoge nawet przy 3-3,5 tys obrotów nie robi na nim wrażenia tylko sie toczy. Po nagrzaniu jest troszke lepiej ale szału nie ma. I co tu może być problemem jak błędów nie ma?
Wymiana świec, filtrów była 10kkm temu. Nawet przepalone 40 litrów Shell V POWER 100 nie pomogło :/ Czy na gazie czy na benzynie to samo.
Ktoś ma pomysły ?
 
Po włączeniu klimy spadają obroty. Po jej wyłączeniu z powrotem wracają. Auto diametralnie traci na mocy i momencie obrotowym.
Ruszanie z jedynki podczas włączania się do ruchu to istny koszmar. Zmiana biegów na wyższe jest też odczuwalna. Odnoszę wrażenie że podczas zmiany biegu auto momentalnie mocno hamuje i po woli zaczyna się na nowo napędzać.
W tym konkretnym przypadku przywaliłbym młotkiem w zaciski ręcznego, bo sam miałem takie objawy, choć nie mam klimy :P
Radzio komprechę zmierz i dziur w dolocie poszukaj.
 
Kompresja jest wporządku. Przed wymianą przepływomierza i sondy lambda pokazywał komputer, że dolot jest nieszczelny, że ciągnie lewe powietrze. Sprawdziłem dokładnie wszystkie rury, gumy i jest ok. Koło kolektora słychać delikatne syczenie, tylko nie wiem czy to z dziurki czy poprostu płynące powietrze wydaje taki dzwięk. Jest możliwość że pękł ? Silnik jak ma chwile zamuły, to po chwili słychać takie pyrknięcia małe wystrzały a potem zaczyna przyspieszać. Mogło wystrzelić w kolektor ssący i go zdziurawić ? Wersja kolektora plastikowa :/
 
W tym konkretnym przypadku przywaliłbym młotkiem w zaciski ręcznego, bo sam miałem takie objawy, choć nie mam klimy :P
Radzio komprechę zmierz i dziur w dolocie poszukaj.

hmmm No chyba jedyne rozwiązanie =] hehehe
Ale prosiłbym o konkretne odpowiedzi :-)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra