[146/155] dylemat początkującego TS

ppoll27

Nowy
Rejestracja
Sie 16, 2008
Postów
61
Lokalizacja
Kraków
Auto
155 1.8 TS 16V
Witam wszystkich fanatyków ;)
Jako że przymierzam się do zakupu alfy chciałem zasięgnąć informacji u źródła :)
budżet mam niestety ograniczony do 10k PLN i w tej cenie chciałbym kupić auto i zrobić z nim wszystko co potrzeba żeby było gotowe do jazdy.
Wybieram między modelami 146 lub 155 bo potrzebuje mieć przynajmniej 350 litrów bagażnika, w weekendy zdarza mi się jeździć z 4 osobami + bagaż (góry, narty itp.)
pod względem technicznym (wariator, panewki, olej, wahacze etc.) przekopałem już wasze (i nie tylko) forum i myślę że zaczynam się orientować o co chodzi...
ponieważ interesują mnie autka raczej z roczników 1996 i młodsze więc raczej TS 16V to jeśli chodzi o ofertę to póki co zorientowałem sie że za 146 z TS trzeba dać ok 9 tys PLN (gołe autko do opłat i wymian) - czyli raczej przekraczam budżet (żeby się zmieścić to musiałbym wziąć coś z boxerem), dlatego więcej uwagi poświecam 155
założenie wstępne to 155 z 1,8 TS 16V, ale ...
widziałem kilka egzemplarzy 1,8/2,0 na polskich blachach w cenach ok 5 tys PLN i były to niestety raczej rzęchy - mocno przetrawione rdzą, po pseudo-remontach - ogólnie kiszka.
Ale widziałem i jechałem całkiem przyzwoitym 1,6 TS 16V sprowadzonym z włoch (do opłat za ok 6 tys PLN) - przyzwoitym tzn praktycznie bez rdzy, z rysami, i kilkoma delikatnymi wgnieceniami, ze sprawną elektryką, klimą, z silniczkiem który wygląda na zadbany, względnie suchy, i pracujący równo i cichutko. Co mnie zdziwiło to wydawało mi się że taki silnik będzie "za mały", ale w 3 osoby kręcony w granicach 4-4,5 tys dawał radę całkiem ładnie ... co o tym sądzicie ? Poprosze o uwagi praktyczne użytkowników 155 z 1,6 TS 16V ...
Dodam że na tyle co się znam a to w tej wszystkie wiązki, spawy, kable itp wyglądały na "fabryczne" a nie jakieś kombinacje domorosłych mechaników ... auto prowadzi się świetnie ma dość "świeże" hamulce i brak wyczuwalnych luzów w zawieszeniu .... w środku trochę "zakurzona" ale wszystkie przyciski i elektryka (szyby, lusterka) OK.
no i mam zagwozdke bo jechałem jeszcze 146 1,6 TS 16V kolegi i autko szło bardzo podobnie jak 155 1,6 TS - raczej nie odczuwało się różnicy masy, a i kolega twierdzi że w 4 osoby z bagażem da się sprawnie jechać, tylko jak się chce szybciej to raczej bez klimy ;)
Jak czas pozwoli to zamierzam się wybrać zobaczyć jeszcze ten egzemplarz:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5633851
może ktoś z forum go widział ? albo jest w stanie rzucić na niego okiem ? i napisać kilka słów ... z Krakowa to dla mnie cały dzień ...
wogóle wybór na polskim rynku (polska pd) jest raczej nikły ... a może uważacie że lepiej zmienić kryteria szukania ?
z tego co patrzyłem przez net na niemcy/włochy to i tak za coś sensownego trzebaby dać ok 2000 Euro + transport co w sumie wychodzi raczej ciut drożej ... zwłaszcza że trzeba jeszcze mieć czas ...
pozdrawiam i licze na pomoc :|?:
 
na korzyść 146 przemawia to ze była dłuzej produkowana i masz wiekszy wybór w szukaniu ladnego modelu..

znaleźć zadbaną i sprawną technicznie 155 jest bardzo trudno chodz osobiscie o wiele bardziej mi sie podoba 155 po lifcie od 146

TSy potrafią płatać figle i to zadna nowosc ale mozesz tez trafić na egzemplarz przy ktorym nic nie bedziesz musial robic, wszystko zalezy od przeszłości pojazdu
 
A nie myślałeś nad dieslem jtd w Alfie 146 ? Trzeba trochę dołożyć ale myślę ża warto, bo silnik jest godny polecenia.
 
Nie pomijaj Boxerów. Prostsza konstrukcja od TS co teoretycznie może powodować mniej problemów (jak TS) choć to oczywiście zależy od konkretnego egzemplarza. 1,6 ma już dość mocy i podróżuje się całkiem ok. Też często jeżdżę w góry czy na dechę i na np. podjazdach nawet w kilka osób nie czuć specjalnie spadku mocy. Nie jest to oczywiście demon szybkości ale do rozsądnego przemieszczania się wystarczy. Do tego dochodzi niesamowita frajda z jazdy i cudowny dźwięk silnika :).
Części do Boxerów są bardzo tanie i nie ma problemu z dostępnością. Ważne natomiast aby autem zajmował się mechanik, który się na tym zna a nie byle kto. Szczęśliwie w Krakowie nie ma nawet z tym problemu.
Ja mam możliwość kupić nowe auto (z salonu) ale jakoś nie mogę się zdecydować bo szkoda mi Boxerka, ale jakby co to może będę sprzedawał jakbyś był zainteresowany :roll: .
 
Zdecydowanie 155 ale z silnikiem conajmniej 1.8 i po lifcie czyli rocznik 96,97 rok i nieprawdą jest żeby na rynku polskim był sam złom w tej cenie znajdziesz naprawdę dobrą sztukę i bez inwestowania w naprawy
 
też jestem za 155

75andrew155 napisał:
nieprawdą jest żeby na rynku polskim był sam złom w tej cenie znajdziesz naprawdę dobrą sztukę i bez inwestowania w naprawy
Jak będziesz cierpliwy to znajdziesz taką :!:

moja kosztowała mnie 10 tyś z drobnym hakiem w tym przerejestrowanie, ubezpieczenie i wymiana rozrządu nic więcej nie musiałem dokładać! Przejechałem już ponad 10 tyś km i myślę że będzie tych tysiączków dużo więcej :mrgreen:
Jedyna awaria jaka mnie spotkała to przepalony bezpiecznik który unieruchomił mi klimatyzację podczas powrotu z Gdańska :evil:
 
za 10kzl masz na gotowo zaje***tą 164 2.0 TS 8V .. silnik daje rade, spalanie - trasa 10, miasto 13, średnio 11.5

+ niezniszczalny "zwariowany wariat" (w granicach zdrowego rozsądku)
+ łańcuch rozrządu (napinać co 40kkm; koszt - piwo).. czyli bez wymiany 400kkm ;)
+ tanie świece - 8 świec po 7zł sztuka
+ duża i wygodna AR
+ duży bagażnik


;)
 
I powstał kolejny temat wśród tysiąca innych pt. "każdy chwali swoje", typowe postawy u Polaków. Ale wracając do tematu, to pomimo że mam 33 to i tak chciałem kupić 155 ale zabrakło kasy :? i oczywiście z silnikiem 2.5 :twisted:. Model 155 ma w sobie coś takiego co zaje***** przyciąga go do siebie, no i fajną historię w wyścigach DTM. Dla mnie idealnym połączeniem byłoby 155 ale z tyłeczkiem od 33 który mi się bardziej podoba ;) lub od 164. Generalnie każda Alfa jest ładna i nietuzinkowa ale wśród nich są modele które które dodatkowo mają w sobie to "coś".
 
mnie tez wlasnie do 155 przyciąga to ze latała po torach z sukcesami, ten klin to mistrz jest
 
Alfista napisał:
mnie tez wlasnie do 155 przyciąga to ze latała po torach z sukcesami, ten klin to mistrz jest
A do mnie przemówiła wspólne zawieszenie z fiatem i jego prostota no i wielki kubeł zamiast prowizorycznego bagażniczka (156) :mrgreen:
 
No fakt bagazior w 156 jest lekko żenujący, ale kto w takim aucie wozi pyry czy inne gady :lol:, ale w 4 osoby idzie spokojnie się zabrać na wakacje w tym 2 kobiety!
 
bagaznik tez mi pasuje w 155 tam nawet stary telewizor 28 cali wejdzie bo ostatnio na smietnik zawozilem :mrgreen:
 
Powiem Ci tak... sam szukalem Alfy nie tak dawno jeszcze. Poszukiwania trwaly kilka miesiecy. Ogladalem i 156, i 166 i Coupe Fiata... pierwsza ogladana Alfa 146. Kupilem.
Cena?
9600zł z letnimi rocznymi oponkami, zimowymi, bagaznikiem dachowym i z pelna historia serwisowa.
Tylko PCC do oplacenia w US'ie i jestesmy ponizej 10000zł :mrgreen:
Rok?
VIII 1999.
Takze młodo.
Przebieg pewny (120kkm w chwili zakupu).

Szukaj - szukaj - i jeszcze raz szukaj... az w koncu znajdziesz.
Jestem najlepszym przykladem, ze ma sie prawo determinacja oplacic.

A po nieco ponad miesiacu nalatalem 3000km ponad :>>
Jutro zalac nowy olej... i dalej swoje to co Alfy lubia najbardziej... jezdzic! :twisted:

Zycze powodzenia w szukaniu!

...i nie odrzucaj nawet najswiezszych 146. Po pierwszy wlascicielu. W zyciu blacharza nie widziala. Do konca serwis. Krajowka. A Twoje wszystkie wymagania spelnia. Szukaj! :mrgreen:
 
dzięki za rady, oj widze że trzeba będzie mieć sporo cierpliwości
wziąłem dzień urlopu i obejrzałem kilkanascie egzemplarzy 146 i kilka 155 (małopolska i śląsk), ale dosłowanie żaden nie był nie bity, albo żeby chociaż był porządnie naprawiony ... ehh tragedia :evil:
co do modeli to w moim przypadku celuje bardziej w 155, jechałem też 146, ale znacznie bardziej pasuje mi 155 po lifcie (czyli >= 1995) , gorzej że akurat ich jest znacznie mniej ...
zastanawiam się nad wyjazdem i szukaniem alfy za granicą, ale tam też wybór wcale nie jest większy tyle że może uczciwiej ...
pozdr
 
szukaj szukaj i dużo cierpliwości ja szukałem swojej 33 przez dwa lata i w koncu trafiłem na egzemplarz który mi odpowiadał stanem technicznym
 
ppoll27- po zlocie planuje swoją sprzedać. będę ciułał na GTV TB albo na Q4 :) więcej info na PW
 
koledzy macie racje trzeba szukac, ja swojej szukałem dobre pół roku, aż znalazłem 146 ti 97r. po opłatach i wszelkich niezbędnych naprawach ( typu rozrząd, wariat itp) ponizej 9k PLN. Więc warto szukać. 8)
 
To ja chyba miałem szczęscie bo na swoja trafiłem po tygodniu poszukiwań i odrazu się zakochałem...Ale miałem załozenie ze najmniejsza moja watpliwośc co do autka dyskwalifikuje je odrazu, więc zdrowy rozsadek jest bardzo wazny...
Najlepeij jedź z kimś obiektywnym kupowac autko,bo jak sie zakochasz na miejscu to mozesz źle wybrać...

Moje autko kupione sercem (ale z głową) smiga jak dzikie i zaprzecza opiniom że Alfa się psuję :mrgreen:

Pozdrawiam
 
to dla odmiany, ja swojego auta szukałem 6 miesięcy, aż wreszcie znalazłem krajową, serwisowaną. W tym czasie rozważałem wziąć w kredycie Bravo (w tym wypadku z silnikiem 1.4 lub 1.4tjet), ale jednak padło na 156.Jednak jak się zacznie sypać to sprzedam i kupię to bravo.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra