Słabo hamuje prawy tył

LukaSS

Nowy
Rejestracja
Cze 7, 2012
Postów
2,593
Lokalizacja
Biała Podl./Warszawa
Auto
Alfa Romeo 147 JTD 16V 140KM; Yamaha XTZ 800 Super Tenere
Witam, nie wiem jak to naprawić... jedna z nielicznych rzeczy w tym aucie ;)

Prawe tylne koło hamuje słabiej niż inne. Zarówno na ręcznym jak i nożnym. Zdjąłem zacisk. Prowadnice jarzma mają jeszcze fabryczny smar, chodzą płynnie. Wykręciłem tłoczek i wyczyściłem mechanizm w jego wnętrzu. Tłoczek wypolerowany - stan idealny. Nowa uszczelka tłoczka (stara drugie tyle by zrobiła zapewne). Płyn w tym kole jak i w części układu jest nowy. Zacisku nie rozkręcałem, gdyż aby wyjąć pierścień segera trzeba zagiętych szczypiec z długimi końcówkami, których ja nie mam :/ Jednak myślę, że w środku jest OK. Dźwignia ręcznego chodzi bez zacięć i odbija prawidłowo. Linki OK. Tarcza nowa. Klocki minimum 10 mm. Dla mnie niby wszystko jest w porządku, nie wiem co może być przyczyną słabego hamowania. Myślałem nad korektorem siły hamowania ale nie wiem czy takie coś tu istnieje (a jakby to raczej kiepsko działałaby cała oś a nie jeden zacisk).

Możecie wspomóc pomysłami? :) Czy w zacisku się coś reguluje?

Dziękuję za info!
 
Skąd wiesz, że słabiej hamuje. Na SKP to wykazało?

Może masz po prostu przypalone klocki i gorzej łapią tarczę.
 
Przyczyną może być gumowy przewód hamulcowy, ten krótki który dochodzi do cylinderka. Jeśli jest stary to może rozwarstwił się w środku lub nie trzyma już odpowiedniej sztywności.
Sprawdź jeszcze jak hamuje lewe przednie, jeśli też słabiej to przyczyną będzie sekcja pompy hamulcowej.
 
Tak, na SKP podczas prób tak pokazał komp. Czuć na rolkach i podczas poślizgu, że koło słabiej hamuje. Foty po trasie ok. 170 km, po nocnym postoju we mgle:

Koło lewe:
attachment.php
attachment.php




Koło prawe:
attachment.php
attachment.php



Specjalnie zrobiłęm więcej mocniejszych przyhamowań. Na fotach widać jak jest. Prawy tył prawie nie łapie. Klocki ostatnio spiłowałem ok. 1 mm zdzierakiem by ewentualne zeszklenie usunąć.

Lewe przednie jak i pozostałe to wręcz żyleta, wszystko poczyszczone, przesmarowane, tłoczki i prowadnice pracują płynnie. O przewodzie myslałem ale to już ostateczność.... boję się go ruszać by nie urkęcić rurki miedzianej :)

PS. Tak, zacisk troche byle jak pomalowany ;)

Help! :)
 

Załączniki

  • 20141005_124712.jpg
    20141005_124712.jpg
    29.1 KB · Wyświetleń: 781
  • 20141005_124723.jpg
    20141005_124723.jpg
    32.4 KB · Wyświetleń: 802
  • 20141005_124737.jpg
    20141005_124737.jpg
    52.4 KB · Wyświetleń: 845
  • 20141005_124747.jpg
    20141005_124747.jpg
    41.8 KB · Wyświetleń: 854
Sprawa banalna - tłok nie dociska klocka do tarczy. Jeśli twierdzisz ze tłok chodzi luźno to sprawdź czy cisnienie z pompy dochodzi to zacisku. Najprawdopodobniej przewód elastyczny sie rozwarstwił.
 
Dodam, że kolega (co prawda mało już trzeźwy) naciskał pedał hamulca dość mocno. Płyn z rurki (z odpowietrznika, który założyłem nowy) leciał jakoś tak powoli, niemrawo. Dawno nie odpowietrzałem hamulców w aucie... w motocyklu płyn leci jakby to była woda - zdecydowanie.

Przewód hamulcowy nie ma widocznych popękań, uszkodzeń, dopiero po jego lekkim zgięciu widać masę maleńkich popękań.

A rozwarstwiony przewód jaki ma związek ze słabym ręcznym na to koło? Dźwigną ruszam i tłoczek bez problemów idzie przód-tył. Dzwignia też nie ma zacięć. Ręczny zaciągnięty na maxa przy odłączonej drugiej lince ledwo co trzyma - trzeba się zaprzeć i auto jako tako się poruszy. Z samą linką na drugim kole auto nawet nie drgnie. Linki mam roczne w stanie myślę bardzo dobrym.

Układ odpowietrzony.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra