• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa 147 czy skoda felicia? :D

No ja Cię nie rozumiem. Zbierałeś tyle czasu na wymarzone autko i kupiłeś Skodę?
Jak widać z powyższych wpisów opinie o Alfach są różne.
Ale mając kasę na start na pewno byś sobie poradził z jej utrzymaniem.
A teraz zaproś dziewczynę na randkę i podjedz Felicją ;-)


Wysłane z mojego LG-E610 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Kolega może nie potrzebuje auta żeby wyrywać na nie panienki tylko do jezdzenia i taniego w utrzymaniu. Teraz ma auto, pieniadze np. na wakacje i nie musi się niczym martwic. skoda felicia bardzo dobry wybor na początek, alfe zdazysz jeszcze kupic i się nia nacieszyć.
 
Skoro nie potrzebuje auta, by wyrywać panienki, to po co zakładał temat? Chciał poznać opinię kilku z nas, to poznał. No chyba, że chciał tylko znaleźć kółko wzajemnej adoracji.
 
Na forum alfy szuka wsparcia w zakupie skody mając możliwość kupna o wiele lepszej alfy 147
 
czy lepszej nie wiadomo, bo to już kwestie indywidualne, ja natomiast wiem że w CZĘSTOCHOWIE i jej okolicy jest dużo "medalikorzy" którzy mają gówno a wyceniają to i opisują oraz wychwalają w niebogłosy jakby to było złoto. wiele razy to już zauważyłem i miałem do czynienia. Pomijając to , może oglądał "alfy trupy" a trafił na zadbaną skodę, taka możliwość też była.
 
Nie wczytywałem się w komentarze, ale jeździłem felicią z 5 lat jak nie lepiej i fajne auto, tanie części, wszędzie idzie je za grosze naprawić, ja miałem jeszcze czeski silnik na łańcuchu więc było zacnie. Niestety ruda dawała o sobie co sezon znać :/ więc jeśli bym szukał felicji to właśnie z tym silnikiem a nie z tym z vw..jeśli masz ograniczony budżet miesięczny to lepiej kup coś na co zawsze będzie Cię stać, alfa ma sporo elektroniki i innych bajerów, w których naprawa to już nie 10 czy 20 zł :P za 7tys to alfe kupisz chyba nie za dobrą.. a raczej na pewno.. wersja mega uboga itp, zawias w alfie też nie zrobisz za kilkaset zł w całości :P a jak już Alfa to lepiej znajdź dobrego mechaniora :)
 
Ooo ile odpowiedzi ;)
Ale, widzę, że nie wszyscy zrozumieli dobrze istotę całego problemu. Wiadomo, że porównywanie Felicji do Alfy 147 to w ogóle mija się z celem. Tu bardziej chodziło o to czy jestem w stanie z obecnych zarobków utrzymać Alfę. Gdybym miał stałą pracę to wybór byłby oczywisty. A tak z prostej matematyki wychodzi, załóżmy, że kupię 147 za 8tys w benzynie. Zrobienie pakietu startowego, rozrząd, oleje, filtry i powiedzmy wariator jeżeli byłaby to wersja z wariatorem to koszt koło 1600zł z robotą, wiadomo, że zawsze wyjdę jakieś rzeczy jeszcze do porobienia, to załóżmy, że zamknę się w 2tys zł. No to już 10tys z 12 już wydane. No a jeszcze formalności, rejestracja chyba koło 180zł, podatek 160zł a no i po kupnie trzeba by jeszcze zatankować, skromnie za 150zł no i ubezpieczenie - auto musiałbym ubezpieczyć na siebie. No to zostaje kasy jakieś 1500zł które w moim przypadku chyba nie starczyło by nawet na ubezpieczenie? Fakt, można rozłożyć na raty, ale wtedy wyjdzie jeszcze więcej. Więc praktycznie zostaję bez gotówki. Wizja pensji za grudzień? Koło 500zł ;) Jak już wspominałem moje zarobki są nieregularne i różnej wysokości. No i jak tu się cieszyć Alfą? Jak nią jeździć? Z resztą nawet jakbym ubezpieczył na kogoś ze zniżkami to wiele by mojej sytuacji nie poprawiło. Dlatego wybrałem Skodę.
Temat może faktycznie trochę bez sensu, bo nie trzeba było go zakładać żeby popatrzeć na ceny, podzwonić po warsztatach itd. Ale, skoro już założyłem to przedstawiam moje wyliczenia, zwłaszcza tym co piszą, że wybór Felicji to najgorsze co mogłem zrobić.
 
Ja pracy stałej nie mam i alfę kupiłem będąc w szkole. Powinieneś kupić 147 bo taki był Twój cel jeśli będziemy odkładać wszystko na później nie będziemy mieli nic. Pracowałeś po coś i powinieneś mieć tą satysfakcje patrząc na swoją Alfę o której marzyłeś. Zemsta, najlepiej smakuje na zimno, marzenia nie koniecznie..
 
dla mnie ten temat jest bez sensu ... najwyżej byś nie jeździł ale alfa by stała , a prace stałą zawsze możesz mieć , nawet w tesco na magazynie tylko trzeba chcieć ............. zrobiłeś wielki błąd moim zdaniem , odrób potem to wszystko co dołożysz do feli : opłaty , jakies wymiany itp
pozdro
 
Witajcie
śmigam sobie Felicią i niestety, ale rację mieli Ci którzy radzili żebym kupił Alfę :( Żałuję tego wyboru. Dopiero jak dłużej nią pojeździłem to widzę, że to auto nie ma żadnych innych plusów oprócz tego, że jeździ. Pali to jak smok, 11L po mieście więc chyba mniej więcej tyle co Alfa w benzynie. Do tego teraz koło siebie mam 147 do kupienia, fakt, że wersja biedna jak na Alfę, ale polski salon, 2003 rok i nie wymaga robienia pakietu startowego, na wszystko faktury itd. Bardzo zadbana no i od miłośnika marki. A tu klops, zachciało się Skody :(
 
Szkoda, a chciałeś poczekać, mówi się trudno. Teraz znajdź stałą pracę, trochę odłóż, przeglądać ogłoszenia nie zaszkodzi, minie trochę czasu zanim sobie odbijesz ale prędzej czy później dotrzesz do celu. Sama skoda to rzeczywiście cud techniki i wyglądu nie jest ale kiedy trzeba było gdzieś dojechać a w domu u mnie nie było innego auta (wszystkie w trasie) to i felcia dawała rade hehe do tej pory dobrze ja wspominam, od niej zaczynałem przygody z motoryzacją, a teraz jeżdżę 147 2-gi miesiąc i jak narazie leje paliwo, mam nadzieje że poza częściami eksploatacyjnymi nie nawali. Tobie życzę szybkiego znalezienia pracy i kupna wymarzonej Alfy
 
Witajcie
śmigam sobie Felicią i niestety, ale rację mieli Ci którzy radzili żebym kupił Alfę :( Żałuję tego wyboru. Dopiero jak dłużej nią pojeździłem to widzę, że to auto nie ma żadnych innych plusów oprócz tego, że jeździ. Pali to jak smok, 11L po mieście więc chyba mniej więcej tyle co Alfa w benzynie. Do tego teraz koło siebie mam 147 do kupienia, fakt, że wersja biedna jak na Alfę, ale polski salon, 2003 rok i nie wymaga robienia pakietu startowego, na wszystko faktury itd. Bardzo zadbana no i od miłośnika marki. A tu klops, zachciało się Skody :(

a mówiłem ze kup alfe:))
 
Ja ten błąd co Ty popełniłem nie raz, lol. Co prawda nie ze względu na koszty utrzymania, ale że samochód od znajomego. I tak pojezdzilo się Polo, 205, 306, SpaceStarem i C3. O przygodach z nimi książkę można by napisać ;) ale w końcu zmieniłem podejście i kupiłem to co naprawdę mi się podoba i chce mieć, czyli 147 :) nie żałuję ani złotówki i cieszę się jak tylko wiem że niedługo będę siedział za kółkiem :)
 
A mówiłem, że skody dużo palą. Tak samo jak inne wolnossące benzyny koncernu VAG, to nie słuchasz starszych. Ale to dopiero pierwsze auto, więc nic się nie dzieje. Następna będzie Alfa.
 
Można się było tego spodziewać :D Ale cóż teraz masz taką małą nauczkę zęby kupując auto kupić takie jakie ci się podoba a nie słuchać rodziny ;) Miejmy nadzieję że następna będzie Alfa:)
 
A kupilby alfe , popsulaby sie i dopiero by bylo gadania

Posmiga szkodom :p
Potym sie kupi alfa
( moze sie nie zdupi )
I sie porowno som :cool:
 
A kupilby alfe , popsulaby sie i dopiero by bylo gadania

Byłoby i to sporo, do tego rodzinka która mówiła by mu, a trzeba było kupić skode to byś nie dokładał. Teraz za to jak już będzie miał alfę to będzie ją doceniał.

Każdy przez to przechodził, dobrze że tak się sparzył a nie odwrotnie.

Też miałem bravo "oszczędne z gazem" 1,4 - spalanie 11-13l gazu przy moim bucie + benzyna na rozruch, mocy brak, skarbonka bez dna, a jak pojechałem nim po zakupie do dziewczyny 15km to już nie mogłem od niej odjechać bo woda pojawiła się koło świec i szarpało. Miałem go miesiąc, potem była alfa.

Dodano po 11 minutes:

Pali to jak smok, 11L po mieście więc chyba mniej więcej tyle co Alfa w benzynie.

Nie zgodzę się że pali tyle co alfa, bo żeby Ci 1.6 120KM paliła 11l po mieście to musiałbyś się na prawdę starać. Ponad 9l się zdarza, ale 10l nigdy. Chyba że pokonujesz dystanse mniejsze niż 15km tylko po mieście.

Istota małych oszczędnych silników jest taka że wcale one nie są oszczędne, a przede wszystkim są niebezpieczne.
 
Ostatnia edycja:
śmigam sobie Felicią i niestety, ale rację mieli Ci którzy radzili żebym kupił Alfę Żałuję tego wyboru. Dopiero jak dłużej nią pojeździłem to widzę, że to auto nie ma żadnych innych plusów oprócz tego, że jeździ. Pali to jak smok, 11L po mieście więc chyba mniej więcej tyle co Alfa w benzynie.

Piszesz tak jakbyś wydał na to auto oszczędności życia a z tego co pamiętam kosztowało raptem 2tys zł. Pojeździsz autem rok, dozbierasz trochę pieniędzy i kupisz 147 czy inne auto, które da trochę więcej satysfakcji.

Nie zgodzę się że pali tyle co alfa, bo żeby Ci 1.6 120KM paliła 11l po mieście to musiałbyś się na prawdę starać. Ponad 9l się zdarza, ale 10l nigdy.

Kwestia spalania w mieście zależy od charakterystyki miasta. Jedni spalanie w mieście określają na podstawie miasta powyżej 500tys mieszkańców, w który często stoi się w korkach, a inni na podstawie takiego 10tys mieszkańców gdzie nikt o korkach nie słyszał i jest raptem kilka skrzyżowań ze światłami.

Chyba że pokonujesz dystanse mniejsze niż 15km tylko po mieście.

A jak rozumiesz spalanie w mieście?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra