Panewki 1.6 TS

wilu934

Nowy
Rejestracja
Lut 11, 2015
Postów
74
Lokalizacja
Świętokrzyskie
Auto
Alfa Romeo 156 FL 1.9 JTDm
Witam, mam jeszcze jedno dręczące mnie pytanie przed zakupem Alfy Romeo 147. Nie było takiego tematu który zbierał by info o panewkach w TS'ach.

Więc jak jest z tymi panewkami w silnikach 1.6? Czy rzeczywiście padają jak muchy? Czy przebieg w okolicy 200 tys km, oznacza że niedługo padną panewki?
 
Heh śmieszne pytanie, nie słyszałem jeszcze żeby komuś kto dba o auto choć trochę padła panewka, raczej pojedyncze przypadki.
 
Heh śmieszne pytanie, nie słyszałem jeszcze żeby komuś kto dba o auto choć trochę padła panewka, raczej pojedyncze przypadki.

Zgadza się, tylko niestety nigdy nie wiadomo jak poprzedni właściciel/właściciele dbał/dbali o auto ;)
 
No tak, ale na forum jest wiele(wyjątkowo wiele) poszukiwań nowych silników bo stare wyzionęły ducha. Więc mówicie, że nie takie straszne panewki jak je malują? :D
 
No tak, ale na forum jest wiele(wyjątkowo wiele) poszukiwań nowych silników bo stare wyzionęły ducha. Więc mówicie, że nie takie straszne panewki jak je malują? :D

Jeżeli kupisz od kogoś kto dbał o ten samochód, pilnował wymian oleju, zalewał dobry olej, utrzymywał jego odpowiedni poziom, nie katował zimnego silnika to nie powinno być problemów.
 
I tak mam cały czas wrażenie, że łatwiej kupić dobrą Alfę niż jakieś Audi czy VW. Przeważnie kupują je osoby, które chcą dbać, a nie piłować na ręcznym pod Tesco...
 
I tak mam cały czas wrażenie, że łatwiej kupić dobrą Alfę niż jakieś Audi czy VW. Przeważnie kupują je osoby, które chcą dbać, a nie piłować na ręcznym pod Tesco...

Oj to chyba jeszcze nie zacząłeś poszukiwań...Nie mniej jednak powodzenia w znalezieniu tej zadbanej ;)
 
Ja mam traumatyczne przeżycia z TSem - panewka się obróciła i remont kapitalny zrobiłem. Śmiem przypuszczać, że to były naleciałości eksploatacji poprzednich właściceili - trafiło na mnie, że akurat mi panewkę szlak trafił. I tu jest problem - nie jest to silnik idioto odporny. Większość posiadaczy alf nie jest mechanikami, diagnostami,inżynierami - nie mają pojęcia o obsługach. Brak takich obsług i systematycznego sprawdzania poziomu oleju skutkuje brakiem panewki.
I teraz pytanie - jakie są szanse na znalezienie TSa który był systematycznie i regularnie obsługiwany ?
Pomijam fakt, że TSa dręczą inne bolączki - ale to już inny temat.
Ja jestem na nie dla używanego TSa - jak bym od nowości go miał to bym wiedział co z nim jest. A tak bałem się dalej w trasę wyjechać.
 
Najlepiej szukać takiego auta który ma tylko jednego właściciela (ewentualnie drugiego) i ten właściciel jest ogarnięty.
A nie że w ciągu 10 lat auto miało 8 poprzedników, każdy lał co innego, każdy dbał inaczej.

Wiadomo, ciężko takiego upolować. Ale da się.
Ja takiego kupiłem, 165tys tys przejechane, jedna właścicielka w Niemczech. Książka serwisowa, jeden i ten sam olej lany od początku. Wymieniany regularnie. I teraz mam tak że silnik igła, olej pociągnie dopiero wtedy gdy się go dość mocno pałuje przez dłuższy czas, przy wymianie kupiłem 5L oleju (wchodzi 4.4L więc zostało mi około pół litra), mam przejechane 5tys od wymiany i dolałem tylko jakieś 400ml, więc na 10tys jak wyjdzie 1L to będzie wszystko :)
Szukajcie dobrze a znajdziecie, nie napalaj się na byle złom. Takie moje zdanie.
 
Szukajcie dobrze a znajdziecie, nie napalaj się na byle złom. Takie moje zdanie.

Otóż to! Podczas poszukiwań 147 obejrzałem ich bardzo dużo przez pół roku. Niestety większość to były zwyczajne złomy. Najgorsze jest jednak to, że te auta w niedługim czasie znajdowały nowych nabywców. I później płacz, że wszystko padło.
 
Ja taki pierwszy złom to kupiłem. W niecałe pół roku dołożyłem 6tys na remont silnika aż w końcu sprzedałem bo ciągle coś.

Drugi zakup już był z głową :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra