Gumy stabilizastora POLURETAN

BellaMia

Nowy
Rejestracja
Lut 25, 2014
Postów
243
Lokalizacja
POMORSKIE
Auto
Alfa Romeo MITO 1.4 TB MA 135 KM TCT + LPG, Rosso
Gumy stabilizastora POLIURETAN

Witajcie.
Otóż ostatnio gumy stabilizatora przód wytrzymały w mnie 30 tyś km.
Koszt części mały, ale koszt naprawy (sanki, zawiecha itp) jest już spory... jak na raz do roku to chyba dużo....
Mam pytanie, czy przy zastosowaniu gum z POLIURETANU ten interwał (30 tyś. km) da się wydłużyć? Czy jest sens zakupu takich gum?
Czy ktoś miał już do czynienia z takimi gumami? jak się spisują?
Poniżej przedstawiam propozycje gum z PU, czemu jedne kosztują +/- 40 pln a te fioletowe powyżej 100 pln? Jaka jest różnica???

http://allegro.pl/guma-stabilizatora-przod-alfa-romeo-147-156-gt-i5049415639.html

http://allegro.pl/guma-stabilizator-przod-alfa-romeo-147-156-gt-mpbs-i5431998076.html

http://www.inter-rally.pl/product-pol-1716-Tuleja-przedniego-stabilizatora-Alfa-Romeo-147-156.html

Kolejne pytanie:
Czy jest sens i możliwość wkładania PU do pozostałych części zawieszenia (wahacze dolne i górne)???

Jeśli koś z szanownych forumowiczów miał styczność proszę o rzetelną doradę i z góry dziękuję!!!!
Pozdrawiam....
 
W styczniu tego roku wsadziłem stabilizator z właśnie PU od strong flexa. Po 10 tys km stabilizator ma znów luzy niestety. Od kilku miesięcy zabieram się do wymiany bo gumy od PowerFlexa czekają.
Z tego co wyczytałem ostatnimi czasy w necie, strong flex poleciał trochę w dół z jakością i stad również moje problemy.
Czy warto wkładać PU do reszty zawieszenia ?
Wszystko zależy od tego jakie masz drogi w okolicy.
U mnie padło na PU w stabilizatorze. Aktualnie po prawie 300tys km w Holandi przód zaczyna się odzywać i sam się zastanawiam czy wkładać PU czy OE bo tu drogi proste jak stół. Z nowym rokiem muszę podjąć decyzję i chyba padnie na PU bo i tak gwint chce wsadzić nie długo.
 
Drogi są dziurawe i połatane, więc szału nie ma..
A Alfę używam na co dzień, więc km się kulają.... dlatego szukam jakiego sensownego rozwiązania, które posłuży na dłuższy czas niż 1 rok....
 
Cała tajemnica tkwi w dobraniu średnicy do stopnia zużycia-wytarcia stabilizatora. Jak będzie dobrze spasowany (ściśnięty) i nasmarowany to posłuży długo. Mam w GT od 15 tyś km, lekko nie ma (szerokie opony, twardsze sprężyny, sztywniejszy stab, ciężki przód, szybka jazda, kiepskie drogi) i jest ok.
 
To o niczym nie świadczy, wytarcia to nie zniweluje a i farba wytrze się szybciej niż metal. U mnie drążek ma 22mm trochę wytarty, do tego poszły poliuretany 20mm, wszystko na ścisk.
 
stab miałem po piaskowaniu i malowaniu proszkowym ;)

Według mnie właśnie zasadniczy problem tkwi w tym, że fabrycznie gumy są zakładane na malowany stabilizator.
Jak rozbierałem swój to zauważyłem, że farba od wytarcia ma postać proszku i działa jak ścierliwo, powodując wycieranie zarówno gum, jak i stabilizatora. Ja zakładałem nowe gumy (dobrałem od Iveco), na wazelinę techniczną, na niemalowany drążek. Na razie po 65 tys. km zero luzu.
 
a ja jestem debilem i na drążek 22mm kupiłem 24mm
wez zejdz na ziemie

Odstaw kawę (lub inne używki) i się nie irytuj, to po pierwsze a i nigdzie nie sugerowałem że jesteś debilem. Odniosłem się tylko do piaskowania i proszkowania bo to nic nie wnosi do rozwiązania problem.

A do autora pytania, załóż poliuretany milimetr ciaśniejsze od zmierzonej średnicy w miejscu pracy gumy. To i tak pewniejsze niż nawet założenie orginałów.
 
Podczas zakładania poliuretanów czy na stabilizator czy w wahacze trzeba pamiętać o ich obfitym posmarowaniu smarem (najlepiej molibdenowym). Poliuretan w przeciwieństwie do gumy jest odporny na działanie smaru, a działa na trochę innej zasadzie niż tuleje gumowe. Jeśli poskłada się wszystko "na sucho", to po pierwsze paskudnie trzeszczy i piszczy, a po drugie tuleje się wycierają i łapią luzy szczególnie w wahaczach, bo nie są jak gumowe zwulkanizowane z metalem na stałe. Późniejsze smarowanie po wierzchu niewiele już daje. Ja wymieniałem tuleje w całym zawieszeniu właśnie przez zużyte gumy stabilizatora jakieś cztery lata i 60 tys. km temu. Założyłem czerwone tuleje od Strongflexa i zużyłem całą puszkę smaru. Od tamtej pory nic w zawieszeniu nie wymieniałem, jest cicho nawet w mrozy i zero luzów. Nawet sworznie w górnych wahaczach mają się dobrze. Fakt że jeżdżę po dobrych drogach, a jeśli już zdarzy się zapuścić na jakieś wykroty, to staram się jechać wolno i omijam dziury.
 
Poliuretany od Strong Flexa jeżdżą od ponad 20tyś i zero luzów. Tak jak ktoś pisał kupiony mniejszy rozmiar i na wcisk plus dołączony smar.Tak samo w górnych wahaczach, sprawują się dobrze,jeżdżone już w poprzednią zimę przy temperaturach minusowych i zero skrzypienia.
 
Podłącze się pod temat: Jak w miarę bezinwazyjnie zmierzyć średnicę stabilizatora w miejscu gum żeby dobrać wersje z odpowiednią średnicą otworu?
 
W elearnie podane jest, że średnica drążka stabilizatora przód - 23,6mm; tył - 14mm. Ktoś kto zakładał niech zweryfikuje. Pozdro.
 
Podłącze się pod temat: Jak w miarę bezinwazyjnie zmierzyć średnicę stabilizatora w miejscu gum żeby dobrać wersje z odpowiednią średnicą otworu?
Najprościej zmierzyć suwmiarką średnicę drążka i zamówić gumy o 1 mm ciaśniejsze. Nawet jeśli w miejscu gum drążek jest trochę wytarty, to i tak powinno być ciasno.
 
Najprościej zmierzyć suwmiarką średnicę drążka i zamówić gumy o 1 mm ciaśniejsze. Nawet jeśli w miejscu gum drążek jest trochę wytarty, to i tak powinno być ciasno.

Drążek na całej długości ma jednakową średnicę?
 
Drążek na całej długości ma jednakową średnicę?
Tak, jeśli nie liczyć spłaszczonych końcówek do których mocuje się łączniki. Były stosowane drążki o różnych średnicach. u mnie jest np. 23mm.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra