error glow plug - samochód nie odpala.

Piasek

Nowy
Rejestracja
Maj 3, 2016
Postów
16
Auto
Alfa Romeo 147, 1.9 JTD, 115 KM. 3 drzwiowa. 2002 r.
Tak jak w temacie wyskoczył mi komunikat "error glow plug", z tego co udało mi się wyszukać w sieci to najprawdopodobniej niedziałające świece.

Wczoraj około 2 w nocy wróciłem z trasy, a rano o 9 już nie udało mi się samochodu odpalić. Akumulator jest nowy bo wymieniałem go miesiąc temu i słychać że dobrze pracuje, ale zapalić nie chce. Po 2 próbie słychać było jak by już miał zaskoczyć, ale jednak nie dał rady. Potem już nie próbowałem bo szkoda mi zajechać silnika.

Posiadam Alfe Romeo 147 1,9 JTD w deaslu 85KW

Pytanie jakie świece mam kupić? Prosił bym o dokładne podanie modelu bo kompletnie się na tym nie znam. I drugie czy będę wstanie je wymienić sam (mam małą wiedzę na temat mechaniki jedyny samochód przy którym grzebałem to maluch) czy sprawa jest bardziej skomplikowana i będzie potrzebna interwencja mechanika?

A może ten błąd może oznaczać awarie czegoś innego?

Z góry dziękuje za odpowiedzi i pomoc.
 
Świece, ewentualnie przekaźnik świec - ale raczej to pierwsze. Masz silnik 8-zaworowy, w nim wymiana świec jest upierdliwa, bo dostęp jest ciężki (są z tyłu silnika, od strony grodzi), dodatkowo trzeba wyczucia, żeby nie ukręcić. Lepiej do mechanika, przy okazji zdiagnozuje ci, ile świec jest spalonych. Świece BERU chyba są zalecane - http://www.iparts.pl/producenci/swi...,147-937,1-9-jtdm,11-100152-2-4735-19782.html. Tylko może znajdziesz gdzieś w lepszej cenie :).
 
Ostatnia edycja:
error glow plug mówi, że abo świeczkaalbo przekaźnik świec. Mało prawdopodobne żeby auto nie odpaliło gdy np. padła jedna świeczka. Zmierz multimetrem oporność świec, powinny mieć ok. 0,9 Ohm.
 
Błąd ten może sygnalizować jeszcze grzałkę filtra paliwa lub brak przejścia na kablach między przekaźnikiem a świecami. Filtr odpada raczej, błąd wyświetlał się wcześniej? Jeżeli nie to wątpię by padły wszystkie świeczki na raz, prędzej przekaźnik nie podaje na świece. Musisz pobawić się multimetrem zanim kupisz świece. Zacznij od przeczyszczenia styków na przekaźniku i poprawieniu czapek na świecach. Jeżeli coś to da to błąd zniknie po drugim odpaleniu. Gdyby to jednak świece to sama wymiana w 8v nie jest taka straszna. Ściągasz EGRa, klucz nr 10 typu T wystarczy- wydmuchaj powietrzem gniazda z piasku itp psiknij jakimś penetratorem, np naftą, odczekaj parę godzin. Delikatnie podejdź do tematu- odkręcaj na zimnym silniku. Powinno się udać. Włożenie świec może być kłopotem ale nie problemem, kwestia pomysłowości i tego co będziesz miał pod ręką. Magnes na teleskopie czy inny patent. Ale zanim pójdziesz w koszty- miernik.
pozdro
 
error glow plug mówi, że abo świeczkaalbo przekaźnik świec. Mało prawdopodobne żeby auto nie odpaliło gdy np. padła jedna świeczka. Zmierz multimetrem oporność świec, powinny mieć ok. 0,9 Ohm.
Bardzo prawdopodobne przy takich mrozach
 
Komunikat mi się wcześniej nie pokazywał. Mrozy u nas siarczyste bo po -27 w nocy i prawdę mówiąc nawet się specjalnie nie zdziwiłem jak nie udało mi się samochodu odpalić.

Dzięki za rady i dzisiaj będę się bawił i szukał przyczyny czemu nie odpala...
 
przy -27 mogła wytrącić się parafina w przewodach i filtrze. Zalany masz jakiś depresator do zbiornika? Na pewno by nie zaszkodził. Tak czy inaczej błąd się nie pojawił przez parafinę ona mogła je tylko utrudnić. Zrób to co można za free , czyli rusz czapkami, przetrzyj papierem styki na przekaźniku. Zmierz opory na świecach najpierw przez kable, później bezpośrednio. Zdejmij ewentualnie jeszcze wężyk z puszki filtra paliwa i zobacz czy nie ma parafiny.
 
Okazało się że spalone są 2 świece żarowe. Jak zobaczyłem jaki tam jest dostęp to stwierdziłem że sam tego na pewno nie wymienię i zawiozłem do znajomego mechanika.
Od razu mi powiedział że jak się nie będzie dało wykręcić świec to on się tego nie podejmuje bo lubią się gwinty zerwać. Mam nadzieje że uda mu się to zrobić, ale gdyby jednak świec się nie dało wykręcić to co z tym fantem wtedy zrobić?
Są jacyś specjaliści którzy się zajmują wykręcaniem tak zapieczonych świec?
 
Okazało się że spalone są 2 świece żarowe. Jak zobaczyłem jaki tam jest dostęp to stwierdziłem że sam tego na pewno nie wymienię i zawiozłem do znajomego mechanika.
Od razu mi powiedział że jak się nie będzie dało wykręcić świec to on się tego nie podejmuje bo lubią się gwinty zerwać. Mam nadzieje że uda mu się to zrobić, ale gdyby jednak świec się nie dało wykręcić to co z tym fantem wtedy zrobić?
Są jacyś specjaliści którzy się zajmują wykręcaniem tak zapieczonych świec?

Przerabiałem to 4lata temu. Miałem urwany gwint w jednej ze świec. Tez było mówione, m in przez Kotowicza w Poznaniu: ja się tego nie podejme, to skomplikowane i td itp.Pewnie by mnie jeszcze skroił jak to bywało w jego zwyczaju...
U mnie w mieście u kumpla zostało załatwione jak należy. Zdemontował kapę, zawiózł do speca, ten rozwiercił, nagwintował i wszystko świetnie działa.
 
Jak masz obawy to oddaj do serwisu grupy Fiata. Jak pytałem rok temu we W-ku to coś ok 200zł zawołali(+ moje lub ich świece) i chcieli auto na 2 dni ze względu na namaczanie gniazd jakimś specyfikiem. Dostęp tylko na pierwszy rzut oka jest fatalny.
Wymieniałem w grudniu u siebie. Auto wstawiłem rano do garażu, po ostygnięciu napsikałem Liqui Moly do czyszczenia kolektorów ssących bo akurat to miałem pod ręką. Wróciłem po obiedzie i z lekką obawą poszły. Dokręcanie delikatnie do pierwszego oporu. Po przejażdżce sprawdzasz czy jest szczelnie- lepiej dokręcić za drugim razem niż za pierwszym przesadzić bo kolejna wymiana będzie ryzykowna.
 
Ostatnia edycja:
Na całe szczęście udało się wszystkie wykręcić. Jedna stawiała opór i oczywiście była to ta spalona, ale po 4 godzinach mozolnej walki i powolnym odkręcaniu i tą udało się wyciągnąć.
Teraz żadne mrozy mi już nie straszne :). No chyba że paliwo zamarznie xD.

Wielkie dzięki za odpowiedzi i podpowiedzi w czym może być problem.
 
Witam,

Podłączę się pod temat. Mam podobny problem z wyżej wymienionym błędem.
Mój przypadek jest jednak trochę inny.

Wczoraj w nocy chcąc wrócić do domu, odpaliłem auto przy -13 (bez problemu, na jedno grzanie świec) i w sumie odrazu ruszyłem w drogę bo nie trzeba było nic skrobać.
Po przejechaniu ok 1km. auto zaczeło się dławić, straciło moc i w konsekwencji zgasło. Wywaliło na blat właśnie Error Glow Plugin, jako że godzina pózna to nie kombinowałem i zadzwoniłem po assistance. Dzisiaj rano podłączyłem pod kompa i widnieje tylko ten błąd modułu podgrzewania świec (kasowanie nic nie daje).

Czy jest to możliwe że przez wadliwy moduł, mimo że odpaliłem i już jechałem, auto zgasło?
Wiadomo że mamy teraz mrozy i nie ma szans żebym bez świec odpalił.

Filtr paliwa wymieniany w zeszłym roku koło kwietnia.

Jakieś sugestie?
 
Zacznij od bezpieczników! U mnie ten błąd wywaliło gdy się przepalił właśnie bezpiecznik od świec :)
 
ja miałem combo... spalony moduł spalił mi bezpiecznik i też samochód zgasł ale to było przy -25 tamtego roku co było tak mrozno kilka dni, naprawa nowy moduł + świece + bezpiecznik i już hulało :)
 
Temat u mnie załatwiony. Zaciął się zawór EGR w pozycji otwartej. Przy okazji wymieniona świeca na drugim cylindrze ;-)

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra