Blokowania wariatora ?

Michal M.

Nowy
Rejestracja
Wrz 9, 2017
Postów
5
Lokalizacja
Poznań
Auto
AF 147 2.0 TS
Dzień dobry,
Świeżo kupilem AR 147 2.0 TS. rocznik 2006 od handlarza, sprowadzony wiadomo o co chodzi. Narazie prawie wszystko wygląda dobrze, brak błedów, brak stuków, lampy swiecą. Jestem przed wymiana rozrządu i oleju i zanim to zrobię przyszło mi coś do głowy i chcialbym prosić o opinie:

1. Narazie silnik chodzi cicho i równo, dlatego chce wymienic sam rozrzad bez wariatora. Nie odezwał się jeszcze ani na zimnym ani podczas jazdy. To moja pierwsza alfa więc nie mam nawet porównania czy on faktycznie działa;) Czytałem np. że przez chwilę (2minut?) po odpaleniu wariator profilaktycznie nie jest załączany przez komputer. Skoro tak, pomyslalem żeby ze styków przekaźnika, który załącza selenoid wariata, wyciągnąć sobie sygnał i dorobic małą diodkę w kabinie. Dzięki niej wiedziałbym czy faktycznie jade na "zalączonym" czy nie.

Przyszło mi do głowy isc krok dalej. Czy nie zamontować w obwodzie za przekaźnikiem łącznika 0-1, wyciągnietego do kabiny, którym móglbym "zezwalać" lub "blokować" załączanie selenoidu. Móglbym wtedy oszczędzać wariata w jakies krótkiej zimowej jezdzie miejskiej zamiast katować go w korkach. Może wytrzymałby dlużej.

Pytanie czy wraz ze zmianą kąta otwarcia zaworów ssących komputer zmienia tez jakieś inne parametry? Moment zapłonu, skład mieszanki cokolwiek? Może się myle ale łacznik 0-1 wydaje mi się prostą robotą i skoro już bede robił diodkę to chciałbym spróbować. Tylko czy blokując zalączanie wariata nie popsuje, rozreguluje jakiś innych parametrow?
Oczywiście mam na uwadzę że z wyłaczonym wariatem auto moze jezdzić jak "kupa" i caly ten wywod nie ma sensu, ale jeszcze tego nie sprawdziłem ;)
 
Wariator to nie prom kosmiczny nie kosztuje tak wiele jest elementem rozrządu i podlega wymianie. To co piszesz to stek bzdur.............
 
Cześć Michale,

To co napisałeś w swoim poście to trochę brzmi jak prom kosmiczny... Ale już Ci śpieszę z pomocą :D

Wariator to zmiennik faz rozrządu, który reguluje kąty wałków przy jego pracy, o ile się nie mylę działa on w zakresie 1900 do 3500obr, wtedy działa w trybie "eco" samochód wtedy mniej pali, poniżej tej granicy, lub powyżej dostaje pełną dawkę i pełną moc, możesz to ładnie zaobserwować jak powyżej 3500obr drastycznie zwiększa się zużycie paliwa. Więc jeżeli wyłączysz wariator, to samochód będzie Ci palił o wiele więcej paliwa i prawdopodobnie zajedziesz silnik.

Wariator jest obsługiwany czymś takim co nagrałem kiedyś na filmiku:
https://www.youtube.com/watch?v=8JGKwHNubuE

Silnik TS'a ma szumieć, jak działa jak diesel, to wariator jest udupiony, szczególnie to słychać na rozruchu po np. nocce. JTS z kolei brzmi trochę jak diesel fabrycznie, więc wtedy trzeba wysłuchiwać na rozruchu.

Nie masz co oszczędzać przy zmianie rozrządu, zmień też wariator, lub odeślij go do naszego forumowego mechanika z Będzina o ile dobrze pamiętam Darek :), on Ci go zregeneruje. Ogólnie dbaj o poziom oleju, zalej silnik ceramizerem i nie pałuj go na zimnym, a wariator ma dożywocie.

Takie małe moje skromne zdanie, jak już wymienisz teraz, to wiesz czym jeździsz i jak dbasz to kolejnym razem możesz go ominąć, tak to loteria, nie wiesz czym jeździsz, a jak walnie to koszta 2x takie.

@@edit
No i pamiętaj, żeby na rozrządzie nie oszczędzać, wal do ASO na wymianę, gdzie kol wiek gdzie nawet wołają kilka stówek więcej, niech zrobią to porządnie na blokadach, oszczędności na tym odbiją Ci się kilkukrotnie.
 
Ostatnia edycja:
Cześć i dzięki za odp.
zakresie 1900 do 3500obr, wtedy działa w trybie "eco" samochód wtedy mniej pali

O takie smaczki jak tryb "eco" wlasnie mi chodziło. W takim razie wyłacznik 0-1 to zły pomysł.
Jednak samo sterowanie dalej mnie ciekawi. Czy ECU sterujace załaczaniem i wyłaczaniem wariatora ma tutaj zaprogramowana jakaś histereze? Czy gdybym jeździł i przez wiekszosc czasu trzymał obroty w okolicach progu zalączenia (1900 +/- 1000obr/min) to sterowanie co chwile załączałoby i wyłączało wariata? Jest to coś co chciałem własnie sprawdzić przy pomocy tej diodki sygnalizującej ale może ktos już to zmierzył i ma wykres sygnału?

Od razu mówie że nie mam zamiaru jeździć na takich obrotach.
 
A to ze jeżdżę teraz cały czas na odłączonym wariacie może mieć zle skutki ? Bo chyba sterownik mi walnął i wariat chodzi cały czas od włączenia zapłonu dlatego go odłączyłem
 
Michał, ja bym na Twoim miejscu to zostawił... To ma tak działać i nie kombinuj. Całość jest sterowana ciśnieniem oleju, przekaźnik tylko zamyka/otwiera zawór, zaiste poprzez obroty, dokładnie nie wiem, podejrzewam, że raczej nie ma tu żadnych przemilczeń, ma działać to otwiera, nie to zamyka, działanie i budowa raczej porównywalna do cepa...

Zaś impo, skąd wiesz, że on ciągle działa ? Wyciągnij jak ja na filmiku ten zawór i przetestuj go przed kompem, jak się będzie chować i wysuwać, to znaczy, że działa jak powinien. Jak nie, to musisz znaleźć nowy zawór i raczej eco nie jest jeżdżenie bez wariatora, tam gdzie ma on być... Najważniejsze, że ma cykać, może wystarczy go przeczyścić świeżym olejem i wróci do życia.
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry,

i caly ten wywod nie ma sensu, ale jeszcze tego nie sprawdziłem ;)
Zgadzam się ! dzialanie wariatora:"jesli temp cieczy jest nizsza niz 40*C,predkosc obrotowa rowana predkosci biegu jalowago lub wyzsza niz 4800 obr/min w tym stanie nie nastepuje zmiana faz.przy temperaturze wyzszej niz 40*C predkosci wiekszej niz predkosc biegu jalowego i mniejszej niz 4800 obr/min oraz przy kacie otwarcia przepustnicy wiekszym niz 8* faza rozrzadu zaworow dolotowych zmiena sie
PS> Tak działa wariator ..."
 
Ostatnia edycja:
Lesio, a skąd to wytrzasnąłeś konkretnie ? Zawsze przewijało mi się, że wariator działa w obrotach, w których najczęściej się jeździ. Chyba, że walnąłem JTS z TS
 
Lesio, a skąd to wytrzasnąłeś konkretnie ? Zawsze przewijało mi się, że wariator działa w obrotach, w których najczęściej się jeździ. Chyba, że walnąłem JTS z TS

Z książki,co prawda nie AR a Fiata (tyczy się 1,8 16v oraz 2,0 20v) ale z tego co się dowiadywałem (dawno temu) zasada jest identyczna w Alfie i Fiacie. Przyznam że nie mam pewności co do obrotów czy są identyczne dla wszystkich pojemności silników.
W AR tyczy się to TS 16V , 8 v to inna bajka.
 
wg. tego co ja się dowiedziałem, to działa to tak, że elektrozawór puszcza tylko olej przez mały kanalik, sam w sobie zawór niczego nie reguluje. Tylko zamyka i otwiera, a ciśnienie oleju reguluje prace wariatora. Ciśnienie na jałowym jest ok. 1bar i utrzymuje się tak do ok. 2000rmp, później zaczyna się zwiększać i od 3500-4000obr utrzymuje stałą wartość ok 4barów. Praca wariatora = ciśnienie oleju.

Jak gadam głupoty to mnie poprawcie, z TS'a już wyszedłem, a w JTS ciśnienie jest o wiele większe, a i max moment przy 3200obr, więc trochę to inaczej wyglada ;d
 
Ostatnia edycja:
A wiem stad ze nie działa jak powiniem, o czym już pisałem w innym poście, ze zaraz po włączeniu zapłonu zawor wysuwa iglicę. Zaraz po odpaleniu wariator odrazu zmienia fazę rozrządu i silnik telepie. Do tego objawy są takie jakby zawor cały czas otwierał się i zamykal, co powoduje cholerne klepanie owego zaworu. I dlatego go odłączyłem, gdyż zawór powinien się otwierać dopiero przy określonych obrotach a nie już po włączeniu zapłonu
 
Kolego Mongoose masz rację że zawór niczego nie reguluje...ale kiedy jest otwarty a kiedy zamknięty a tym samym kiedy następuje zmiana faz rozrządu decyduje Ecu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra