Prośba o ocenę parametrów

Kris2010

Nowy
Rejestracja
Mar 16, 2020
Postów
18
Lokalizacja
Karpacz
Auto
Alfa Romeo 147 1.6 TS
Proszę bardziej doświadczonych kolegów o ocenę parametrów pracy silnika mojej Alfy. Mam big problem, ale na początek nie chciałbym niczego sugerować. Czy któryś z widocznych parametrów jest niewłaściwy? Samochód w tym momencie pracował na biegu jałowym około 20 minut.Z góry dziękuję za zainteresowanie tematem i pomoc.

a.jpga2.jpga3.jpga4.jpg
 
Proszę bardziej doświadczonych kolegów o ocenę parametrów pracy silnika mojej Alfy. Mam big problem, ale na początek nie chciałbym niczego sugerować. Czy któryś z widocznych parametrów jest niewłaściwy? Samochód w tym momencie pracował na biegu jałowym około 20 minut.Z góry dziękuję za zainteresowanie tematem i pomoc.

Pokaż załącznik 267020Pokaż załącznik 267021Pokaż załącznik 267022Pokaż załącznik 267023

Mam problem ale nie powiem jaki he he dobre....
Parametry raczej sprawdza się pod obciążeniem i robi logi no ale nie wiadomo też o jakie parametry chodzi więc jeśli chcesz pomocy napisz w czym rzecz.
 
Dokładnie jak napisał Kolega wyżej, napisz w czym rzecz i co się dzieje.
Ale tak na wstępie to to co się rzuca w oczy to ciśnienie 754 mbar (powinno być większe), czynniki FRA 1 i 2 wydaje mi się że są zbyt mocno rozjechane względem siebie (prawie 10%). Wartość przepływu ja u siebie mam 9-10 kg/h na wolnych obrotach ale zależy to od wielu warunków więc nie można jednoznacznie z tych danych stwierdzić że jest nok.
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie jak napisał Kolega wyżej, napisz w czym rzecz i co się dzieje.
Ale tak na wstępie to to co się rzuca w oczy to ciśnienie 754 mbar (powinno być większe), czynniki FRA 1 i 2 wydaje mi się że są zbyt mocno rozjechane względem siebie (prawie 10%). Wartość przepływu ja u siebie mam 9-10 kg/h na wolnych obrotach ale zależy to od wielu warunków więc nie można jednoznacznie z tych danych stwierdzić że jest nok.

Witam.Oczywiście nie robię żadnej tajemnicy z problemu z którym sie borykam, ale myślałem, że coś widać ewidentnie w tych parametrach. Nie chciałem po prostu niczego sugerować, ale ok, może faktycznie powinienem napisać od razu co jej dolega. Otóż samochód stracił moc i to bardzo. Nawet nie można tego nazwać, że go zmuliło, po prostu brakuje mocy. Im więcej próbuję przyspieszyć, tym on zaczyna coraz wolniej jechać. Ryczy jak Abarth, a ledwo się posuwa do przodu. Na biegu jałowym kręci się do max 4,500 obrotów z tendencją spadkową. Nagłe naciśnięcie pedału gazu powoduje, że silnik wkręca sie na obroty, ale leniwie, tak jakby coś go trzymało. Nie nastąpiło, to nagle. Jeszcze kilka dni temu miał taką przypadłość, ale jak go przetrzymałem z pedałem gazu wciśniętym głębiej, ryczał, nie chciał przyspieszyć, ale po jakiejś chwili jakby mu się coś odetkało i dostawał tak zwanego kopa i jechał całkowicie normalnie. W kolejnych dniach takie, jak ja to nazywam odetkanie było coraz rzadsze, aż w końcu....jak wyżej.Komputer nie wywala przy tym żadnych błędów. Dodam, że na biegu jałowym silnik pracuje niemal wzorcowo, żadnych problemów, szarpania, falowania itp. Co do tej pory zrobiłem? Sprawdziłem drożność układu dolotowego od wlotu powietrza do samego silnika - jest OK. Świece, olej, filtry są nowe. Odkręciłem też sondy lambda i zajrzałem czy czasami nie są zabite katalizatory, ale wydaje mi się, że wyglądają w miarę ok. Odma....to co widać bez rozbierania wydaje się, że jest cała, przynajmniej ta część którą widać. Naprawdę nie mam już żadnych pomysłów. Może pompa paliwa, bo też słyszałem, że po przebiegu ponad 150 tysięcy ma prawo niedomagać...nie wiem
 
A chodzi przy tym na wszystkie cylindry czy czuć/słychać że któryś nie pali?
Są jakiekolwiek inne objawy: kopcenie, drgania, nienaturalnie głośna praca?
Najlepiej jakbyś złapał kilka najważniejszych parametrów na wykresie w czasie jazdy na pełnym bucie do samego końca/odcinki a jak nie dojdzie do odcinki do do tych obrotów do których idzie: obroty, przepływ powietrza , uchylenie przepustnicy.
Sprawdź też pozycję pedału przyspieszania (przetwornik) przy pełnym gazie i ciśnienie paliwa jakie jest na wolnych i w czasie przyspieszania (ciśnienie najlepiej w formie wykresu).

Edit: jeszcze możesz zapodać wykresy pracy wszystkich sond lambda na wolnych obrotach + obroty silnika i prze wyższych obrotach.
 
Ostatnia edycja:
A chodzi przy tym na wszystkie cylindry czy czuć/słychać że któryś nie pali?
Są jakiekolwiek inne objawy: kopcenie, drgania, nienaturalnie głośna praca?
Najlepiej jakbyś złapał kilka najważniejszych parametrów na wykresie w czasie jazdy na pełnym bucie do samego końca/odcinki a jak nie dojdzie do odcinki do do tych obrotów do których idzie: obroty, przepływ powietrza , uchylenie przepustnicy.
Sprawdź też pozycję pedału przyspieszania (przetwornik) przy pełnym gazie i ciśnienie paliwa jakie jest na wolnych i w czasie przyspieszania (ciśnienie najlepiej w formie wykresu).

Edit: jeszcze możesz zapodać wykresy pracy wszystkich sond lambda na wolnych obrotach + obroty silnika i prze wyższych obrotach.

Dzięki za odpowiedź. Od czasu kiedy to napisałem siedziałem w aucie i dumałem. Przy pomocy kumpla doszliśmy do wniosku, że bardzo dziwnie pracuje układ wydechowy. Coś tam delikatnie syczy i okazało się, że jest mikroskopijna nieszczelność na pierwszym łączeniu od strony silnika, tuż za łącznikiem elastycznym na kołnierzu. Syczenie pomyślałem? gdybym zatkał rurę wydechową, to może, ale na biegu jałowym bez zatykania? Jeszcze nic nie robiłem, ale czy jest możliwe żeby zawalił się syfem układ wydechowy do tego stopnia? Fakt, trochę oleju bierze, ale żeby aż tak?
 
Możesz mieć zapchane katalizatory (albo jeden z dwóch), nawet objawy pasują ale osobiście nigdy się z takim przypadkiem nie spotkałem. Może ktoś inny odezwie się jak można go zdiagnozować. Ja osobiście zrobiłbym to tak że odkręciłbym rurę wydechową, wsadził jakiś wąż od kompresora od strony silnia, delikatnie uszczelnił i dmuchnął. Zobaczysz czy opór przepływu powietrza nie jest zbyt duży. Możesz też tam poświecić i wizualnie sprawdzić. A tak swoją drogą to od te uszczelki przez które dmucha są do wymiany - nieszczelny wydech może wpływać na sondy lambda.
 
Ostatnia edycja:
Możesz mieć zapchany katalizatory (albo jeden z dwóch), nawet objawy pasują ale osobiście nigdy się z takim przypadkiem nie spotkałem. Może ktoś inny odezwie się jak można go zdiagnozować. Ja osobiście zrobiłbym to tak że odkręciłbym rurę wydechową, wsadził jakiś wąż od kompresora od strony silnia, delikatnie uszczelnił i dmuchnął. Zobaczysz czy opór przepływu powietrza nie jest zbyt duży. A tak swoją drogą to od te uszczelki przez które dmucha są do wymiany - nieszczelny wydech może wpływać na sondy lambda.

Tak właśnie zamierzam jutro zrobić, zobaczymy, oczywiście dam znać co z tego wyszło. Fakt jest faktem, że po nagłym naciśnięciu na pedał gazu, trzymając rękę przy wylocie ostatniego tłumika bardzo, bardzo słabo czuć "dmuchnięcie".
 
No to całkiem możliwe. Jak jest mocno zapchany to może być widać nawet od strony silnika po zdjęciu rury że jest zalepiony nagarem. Samochód jeździ krótkie odcinki na niedogrzanym silniku?
 
No to całkiem możliwe. Jak jest mocno zapchany to może być widać nawet od strony silnika po zdjęciu rury że jest zalepiony nagarem. Samochód jeździ krótkie odcinki na niedogrzanym silniku?

Niestety tak, głównie miasto. To może nie byłoby takie straszne, ale niestety silnik zużywa znaczne ilości oleju, a to w połączeniu z miejską jazda...wiadomo. Za silnik wezmę się jak będzie cieplej.
 
Gdyby się okazało że to rzeczywiście kat, to są jakieś specyfiki do czyszczenia katalizatorów, możesz ew spróbować przeczyścić. Potem samochód przepalić w trasie na autostradzie na kilkunastu kilometrach to może na jakiś czas pomoże.
 
Gdyby się okazało że to rzeczywiście kat, to są jakieś specyfiki do czyszczenia katalizatorów, możesz ew spróbować przeczyścić. Potem samochód przepalić w trasie na autostradzie na kilkunastu kilometrach to może na jakiś czas pomoże.

Stosowałem czterokrotnie takie specyfiki Mannol i Liqui Moly, ale niestety nie pomogło.
 
Logowanie wszystkiego na raz i analiza mija się z celem z uwagi na transmisję szeregową protokołu. Takie coś po prostu nie nadaje się do niczego, a najmniej do analizy. Układ wydechowy lub dolotowy można wstępnie zdiagnozować w logach biorąc pod uwagę głównie korekty krótko i długo terminowe ale warunkiem, że są dobrze wykonane. Przy transmisji szeregowej loguje się tylko kilka parametrów na raz.
 
Logowanie wszystkiego na raz i analiza mija się z celem z uwagi na transmisję szeregową protokołu. Takie coś po prostu nie nadaje się do niczego, a najmniej do analizy. Układ wydechowy lub dolotowy można wstępnie zdiagnozować w logach biorąc pod uwagę głównie korekty krótko i długo terminowe ale warunkiem, że są dobrze wykonane. Przy transmisji szeregowej loguje się tylko kilka parametrów na raz.

No, to sprawa chyba się wyjaśniła. Zabity na amen katalizator, ten pojedynczy przed pierwszym tłumikiem. Zdemontowalem cały układ wydechowy, przelałem przez niego 10 litrów agresywnej chemii i wyplukalem w obie strony gorąca wodą z Karchera. Jazdy próbnej jeszcze nie było, ale silnik wkręca się na obroty jak wściekły. Oczywiście para z niego bucha jak z parowozu, ale myślę, że z czasem się wszystko wysuszy.
 
Oczywiście Kolega @sdero ma rację - do analizy ww dane się nie nadają ale zatkany katalizator to dość specyficzny problem i niektóre parametry mogą dać nam "podpowiedź" że to katalizator. Pozwoliłem sobie zrobić małe podsumowanie i porównałem parametry "zdrowego" 1.6 TS'a i Kolegi który miał problem z zatkanym katalizatorem. Kilka kluczowych parametrów silnika na wolnych obrotach poniżej:
ZDROWY TS
-uchylenie przepustnicy max 3,2* (przy włączonym radiu, światłach i klimie)
-obciążenie silnika max 5,5% (również przy włączonym radiu, światłach i klimie)
-przepływ powietrza 9-10 kg/h
Z ZAPCHANYM KATALIZATOREM
-uchylenie przepustnicy 4,2%
-obciążenie silnika 25,5%
-przepływ powietrza ok 12 kg/h.
W tym przypadku kluczowym parametrem mówiącym że coś jest nie tak jest obciążenie silnika które na wolnych obrotach jest znacznie większe niż normalne, do tego brak mocy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra