Amortyzatory Denckermann

bertboss

Nowy
Rejestracja
Lut 4, 2021
Postów
2
Auto
147 1.9 JTD
Hej wszystkim . Czy tylko ja mam takie szczęście czy coś nie tak z tą marką (albo tylko z amorami tej marki ) ? Z miesiąc temu kupiłem amortyzatory Denckermann i co ?? I obecnie jest jeszcze gorzej jak przed wymianą ;/ Kasa poszła w błoto , bo oczywiście paragonu zakupu nie zachowałem , bo i po co przecież … WRRRRR;/
 
To taki post bardziej na FB lub inny portal ale mniejsza o to:)
Ty nie masz "szczęścia" tylko:

- po pierwsze nie spytałeś najpierw na forum i nie poszukałeś w sieci
- po drugie nie zachowałeś paragonu.

Zresztą sam paragon nic nie daje, jeśli nie były one montowane w zakładzie mechaniki pojazdowej. Dowód zakupu może Ci sprzedawca drugi raz wygenerować. Więc najpierw się zastanów czy masz fakturę za robociznę i czy to robił mechanik mający taką działalność. Często w sklepie trzeba go przedłożyć bo np. hurtownia tego żąda przy reklamacji.

- - - Updated - - -

I obecnie jest jeszcze gorzej jak przed wymianą ;/

Jak to rozumieć? Buja za bardzo, wylał się czy miałeś robione badanie?
 
Ja tam zakładałem na przód deckermany w 2 wozach. BMW e60 i było dobrze a teraz w swojej 147 i przy okazji sprężyny jamex -35 i nic nie buja. A już z pół roku jeżdżę
 
Ja tam zakładałem na przód deckermany w 2 wozach. BMW e60 i było dobrze a teraz w swojej 147 i przy okazji sprężyny jamex -35 i nic nie buja. A już z pół roku jeżdżę

No jak pół roku jeździsz to naprawdę sukces .Gówno można nazwać po niemiecku (Deckermann) czy japońsku (Kamoka) ale gównem i tak zostanie.Dla naiwnych i "oszczędnych".
 
No jak pół roku jeździsz to naprawdę sukces .Gówno można nazwać po niemiecku (Deckermann) czy japońsku (Kamoka) ale gównem i tak zostanie.Dla naiwnych i "oszczędnych".

BMW e60 kupił kuzyn i jeździ na tym gównie jak ty to mówisz już 2lata

Teraz większość robi china... A co do markowych rzeczy. Widziałem jak Clio rs3 gościu wymienił ori koło pasowe bo wydawało mu się słabe na na zamiennik renomowanej na S.. firmy. I skończyło swój żywot po 2h jazdy rozwalając cały silnik.
Już nie mówiąc co robią serwis ASO pakują tanie sredie zamienniki w swoje Ori kartoniki i kasują jak za złoto. I wiem to z pewnego źródła
 
To że jeździ o niczym nie świadczy. Można jeździć na kompletnie wyplutych amortyzatorach więc nic to nie znaczy. Cena gównianych jest niska nie bez powodu, natomiast kwota którą trzeba wydać na przyzwoitej firmy nie jest na tyle wysoka by robić pseudo oszczędności. Na pewno nie jeśli chodzi o amory klocki tarcze etc. Ale są różne upodobania.
 
Na wylanych badania nie przejdziesz... Chyba że na lewo..
A po za tym mówiąc jeździ mam na myśli sprawne auto.
Chyba że ktoś jeździ na rozlanych i płynie jak na pontonie... To gratulacje... Po za tym ja wyraziłem swoją opinię robię też przy tym. I już widziałem pompe wody gdzie na 8 łopatek nie było 3 niestety nie wiem jakiej firmy bo nic na tej pompie nie było, ałopatki cieniutkie miała. Dolz miał z 3razy grubsze jak ta stara. Ja z tych tańszych firm wziołem do swojego auta parę rzeczy i testuje po ilu padna... Np górne wahacze NTY 2 lata jeżdżą i git z czego sporo po dziurach. Gdzie myślałem że z rok przeżyją... Wiadomo rorzad sprzęgło pasek pk i rolki się nie oszczedza jak i amortyzatory gdzie jak wspomniałem ja testuje na swoim aucie różne. Ale na pewno odradzam maxgear
 
Ostatnia edycja:
a wylanych badania nie przejdziesz... Chyba że na lewo.
Po pierwsze diagnosta nie musi sprawdzić amortyzatorów, a po drugie jest banalny sposób żeby totalnie wywalone amortyzatory wyszły na komputerze jak nowe;)
 
Amory jak wyżej napisał kolega Strzelec. A maxgear, deckermann, kamoka ,kager itp to tylko nazwy handlowe. Niczego nie produkują i nie jest wykluczone że kupujesz ten sam towar z tej samej fabryki w innym kartoniku. PS jest jeszcze coś takiego jak charakterystyka tłumienia ,Sądzisz że te gówniane również trzymają się tego?
 
Z tego co mi wiadomo. To na SKP jeździ się skontrolować auto czy jest sprawne i diagnosta ma obowiązek przejrzeć między innymi zawieszenie i układ hamulcowy oraz kierowniczy. Czyli jak jadę na badanie techniczne to chce wiedzieć czy mam auto sprawne. Czy po wyjeździe z tamtąd w pierwszym lepszym zakręcie będę miał wypadek czy co gorsza się zabije... Wiem że ludzie są różni. Ale chyba po coś jest to badanie raz w roku. I nie rozumiem jak coś jest odpuszczane...

A co do badań. To jak wiem badania amortyzatorów są na tych maszynach na tyle upośledzone że faktycznie nie raz potrafi przejść takie badanie padnięty amortyzator i przydało by się coś z tym zrobić... Ale to już nie nasza sprawa zwykłych obywateli....

A co do producentów. To tak jak z olejami.

Wyobraźcie sobie że powstaje rozlewnia oleju X na dużym obszarze i zatrudnia tam sporo ludzi. I oni sobie tam siedzą pracują i robią zły olej... Jak to brzmi w ogole? Na moje nie ma złego oleju. Jak już to jest olej za rzadko wymieniany.
Czemu kiedyś olej bym wymieniany co 15tys i silniki robiły po 500tys bez remontu a teraz jakieś longlife które skraca życie silników. I co się czyta artyku jakiś to zaleca się skracać interwał wymiany oleju...
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra