• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Problemy z odpalaniem, oraz gaśnięcie auta

  • Autor wątku Autor wątku _zambrotta_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

_zambrotta_

Guest
Witam

Mam problem z moja AR 147 1.6 TS z instalacją lpi vialle.
Przyjechałem autem do kumpla po 30min. i powrocie auto już nie odpalało kontrolki od gazu gasły kręcił ale nie odpalał. Po około 20 próbie odpalił wszystkie kontrolki się zapaliły i auto jechało. Mały postuj przy sklepie auto odpala, przejazd do drugiego kolegi auto zostawiłem odpalone tylko z niego wyszedłem... po 5 min. auto zgasło samo ale opaliło w trakie powrotu do domu przy zawracaniu znowu sam zgasł. Dwudziesto krotna próba odpalenia i auto chodzi.

Kiedy auto stoi u mnie pod domem zawsze odpala niestety przy przejechaniu 5km. gdy silnik się trochę zagrzeje potrafi zgasnąć na światłach i nie odpalić...

Co dziwne działo się to przez trzy dni po tym czasie auto nagle zaczeło dobrze chodzić niestety tylko przez kolejne trzy dni, sytuacja znowu się powturzyła i jest tak do teraz.

Prawdopodobna przyczyna wg. mnie to odcięcie dopływu paliwa przez komputer do silnika przy lekkim rozgrzaniu auta tylko dlaczego tak się dzieje?? komputer warjuje??

Proszę o pomoc jeśli działo się komuś coś takiego...

P.S. stwierdzono , że nie jest to wina instalacji gazowej.
 
Witam

Mam problem z moja AR 147 1.6 TS z instalacją lpi vialle.
Przyjechałem autem do kumpla po 30min. i powrocie auto już nie odpalało kontrolki od gazu gasły kręcił ale nie odpalał. Po około 20 próbie odpalił wszystkie kontrolki się zapaliły i auto jechało. Mały postuj przy sklepie auto odpala, przejazd do drugiego kolegi auto zostawiłem odpalone tylko z niego wyszedłem... po 5 min. auto zgasło samo ale opaliło w trakie powrotu do domu przy zawracaniu znowu sam zgasł. Dwudziesto krotna próba odpalenia i auto chodzi.

Kiedy auto stoi u mnie pod domem zawsze odpala niestety przy przejechaniu 5km. gdy silnik się trochę zagrzeje potrafi zgasnąć na światłach i nie odpalić...

Co dziwne działo się to przez trzy dni po tym czasie auto nagle zaczeło dobrze chodzić niestety tylko przez kolejne trzy dni, sytuacja znowu się powturzyła i jest tak do teraz.

Prawdopodobna przyczyna wg. mnie to odcięcie dopływu paliwa przez komputer do silnika przy lekkim rozgrzaniu auta tylko dlaczego tak się dzieje?? komputer warjuje??

Proszę o pomoc jeśli działo się komuś coś takiego...

P.S. stwierdzono , że nie jest to wina instalacji gazowej.

pisz tak żeby można było cię zrozumieć.Jak nie chce zapalić na ciepłym a na zimnym pali to czujnik obrotów wału do wymiany
 
Sorry ale się spieszyłem widze , że i tak zrozumiałeś.

A to że gaśnie jak się zagrzeje??

P.S. czujnik faz rozrządu był wymieniony przeze mnie około 25 tyś. km. temu na nowy oryginalny przy zerwaniu paska rozrządu.
 
Ostatnia edycja:
ale gaśnie CI na gazie czy na benzynie? Prawdopodobnie możesz mieć źle gaz wyregulowany!
 
ale gaśnie CI na gazie czy na benzynie? Prawdopodobnie możesz mieć źle gaz wyregulowany!

Na tym i na tym gaśnie więc to raczej nie wina tego elementu, mechanik stwierdził ,że czujnik położenia wału jest dobry, gdy auto już zgaśnie i nie można go odpalić nie wyświetla się błąd powyższego czujnika. Nie włącza się popa paliwa przy próbie odpalenia... Wg. mechanika mogą być to przekaźniki odpowiedzialne za pompę lub zepsuta stacyjka...
 
Na tym i na tym gaśnie więc to raczej nie wina tego elementu, mechanik stwierdził ,że czujnik położenia wału jest dobry, gdy auto już zgaśnie i nie można go odpalić nie wyświetla się błąd powyższego czujnika. Nie włącza się popa paliwa przy próbie odpalenia... Wg. mechanika mogą być to przekaźniki odpowiedzialne za pompę lub zepsuta stacyjka...

trzeba pomierzyć ten czujnik na ciepłym i zobaczyć.Błąd nie wyskoczy chyba że czujnik całkowicie padnie.Jest wiele tematów związanych z tą właśnie usterką na tym forum wystarczy tylko poszukać,chyba w 90% był to czujnik położenia wału
 
miałem identyczny przypadek kiedyś w poprzednim aucie i tez była to wina czujnika położenia wału
i nie warto na nim oszczędzać tzn kupować tanie zamienniki lepiej kupić raz a dobrze oryginał
 
Jestem właśnie po wizycie u mechanika.

Komputer po tym jak auto zgaśnie wykazuje błąd czujki wału , ale też cewki zapłonowej...

Wg. niego oznacza to że nie jest to wina czujki ponieważ przyczyną jest brak podawania paliwa do silnika a wynika to z odłączenia pompy paliwa przez komputer. Z racji że pompa przestaje podawać paliwo silnik rozpędem jeszcze się kręci więc powoduje błąd położenia wału i błąd cewki ponieważ nie ma czego przepalać,

A system odłącza pompę z powodu uszkodzenia przekaźnika START/STOP który po przegrzaniu podaje sygnał o zbyt dużym poborze prądu na pompę.

Poza tym na mierniku przy odpalaniu pokazuje nagły pobór prądu 26A zdecydowanie za duży(czyli może to być racja).

Druga wersja zaciera się pompa paliwa i pobiera zbyt dużo prądu do pracy przez co grzeje się przekaźnik i odczytuje zbyt duży pobór jednocześnie odłączając pompę.

Trzecia wersja na drodze przewodu biegnącego do pompy nastąpiło uszkodzenie przewodu lub nie właściwe jego połączenie i to jest powodem zbyt dużego poboru prądu.

W poniedziałek ciąg dalszy diagnozowania i ewentualnego finalnego rozwiązania problemu i dobrze bo tęsknie już za moją Małą :)
 
tak jak napisałem czujnik położenia wału.

Dziękuje koledze bo miał rację!!

Tak naprawde to chyba zanim oddam moją małą do mechanika to zpytam na forum i powiem mu co ma zrobić :-).

Jego wymysły na temat tego że to nie jest czyjka włau były błędne a ja już zdenerowany postojem Alfki u mechanika zasugerowałem że może być to jednak właśnie ta czujka bo koledzy z forum to sugerują i jest to właśnie praktycznie 100% powodów tych objawów....

Mechanik jak to on nie czytaj forum bo tam głupoty gadają

To ja wymień ją a jak będzie ok to nie płacę jak się nic nie zmieni płace podwójnie...

Zgodził się a Alfka ku chwale forum śmiga jak ta lala :D jego strata mój (nasz) zysk :D

Niech się pitolą mechanicy którzy twierdzą że postradali wszystkie zmysłu :D niestety najbardziej mnie boli że do chwili przełomu to ufałem im w ziwązku z tym przepraszam koledzy i kołeżanki nigdy w Was nie zwątpie :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra