Zamarznięty ręczny

Odgrzewam temat, mi już z 5 raz zamarzło ciągle zapominam. Cuduje z gorącą wodą, żeby puściło, ostatnio nawet chwile jechałem na nim, bo nie mialem wyboru. To zaczęło śmierdzieć klockiem ( bo prawy sie blokował) polalem woda mega dużo pary no i chyba puściło. Teraz podobna sytuacja, lałem wrzątkiem z CZAJNIKA, ale do końca nie puściło. Delikatnie trzyma. Poczekam do dodatnich temperatur..
 
Lanie wrzatkiem nie jest dobrym pomyslem.

Poza tym czesto zamarzaja linki od spodu gdzie wrzatkiem nie polejesz. Wymiana pomaga. Mozna uzywac polsrodkow i smarowac dodatkowo ale to nie zawsze zdaje egzamin.
 
Lanie wrzatkiem nie jest dobrym pomyslem.

Poza tym czesto zamarzaja linki od spodu gdzie wrzatkiem nie polejesz. Wymiana pomaga. Mozna uzywac polsrodkow i smarowac dodatkowo ale to nie zawsze zdaje egzamin.
Wiesz tu jest kwestia, żeby do pracy dojechać :P więc próbuje wszystkiego. Mam nadzieje, że jutro jakoś dojade.
 
najlepiej zostawiac na biegu i problem zniknie, chyba ze parkuejsz na jakims wzniesieniu, ale to zawsze mozna zmienic miejsce parkowania :D
 
znajomy w lybrze mial tak samo, linka po wyciagnieciu chodzi luzno problem jest z pancerzem, on wymienil na nowa i było ok, ale mozesz miec tez zacisk do regeneracji, ale to wyjdzie jezeli odepniesz linke/
 
no właśnie - pancerz - on wpuszcza wodę - potem zamarza i gotowe
 
nom już recznego ruszać nie będe tej zimy. A z chęcią zrobię z tym porządek, tyle, że nie mam kiedys po prostu. :/
 
nom już recznego ruszać nie będe tej zimy.
a jak zajdzie potrzeba wyjścia z auta i sprawdzenia czegoś na odpalonym silniku w miejscu gdzie nie koniecznie będzie płasko ??
wtedy też na biegu zostawisz ? :-)
 
linki kosztują znów nie aż tak wiele, a jeżeli jest felerna, to lepiej już nie będzie, tak jak bocian mówi, akurat przypyli i będzie problem. ani wymiana nie jest trudna, ani znacząco wysoka. a przynajmniej głowa spokojna. było nie było, to jednak hamulce. i chodzi o bezpieczeństwo. a co jak będziesz miał wyciek płynu ham. i konieczność zaciągnięcia ręcznego, a tutaj pyk, linka pęknie.. ? takie coś musi być sprawne.
 
Wrzucę cegłę do bagażnika, tak proforma ;)
i co to da ??

bo jeszcze cegłę na pedał hamulca przy odpalonym aucie na biegu jałowym to bym zrozumiał
ale w bagażniku ??

:-)

- - - Updated - - -

a co jak będziesz miał ...
kontrolę pol. ?
miałem już kilka razy taką kontrolę że proszą o luz , zaciągnięcie ręcznego i popycha autko - twoje niestety w tym przypadku by poleciało
i dowodzik out
 
Ktoś coś lał do nowych linek by nie zapiekały się czy nie zamarzała woda? Ja u siebie mam oryginalne ale musze wymienić, w marcu będa miały 10 lat i myślę nad zalaniem oleju - tak jak sie to robi z linkami w motocyklach/rowerach.
 
ja nie lałem nic - działają - używam

ale lepsze to niż cegła :lol:
 
Ja ostatni rok przejeździłem bez linek :P chwilami jak mówi Bocian było ciężko.. coś na odpalonym silniku zrobić.. ale jakoś przetrwałem i już mam nowe.. i rzeczywiście nic nie zamarza.. normalnie używam przy aktualnym mrozie ;)
 
Niestety i mnie dopadło z tym że, zaświecił sie ABS i ikonka uszkodzonego Hill Holder. Co prawda hamulec puścił ale błędy nadal świecą. Teraz pytanie czy Hill Holder jest uszkodzony?
 
Po pierwsze to dział 147 i tutaj nikt nie ma Hill Holder'a a po drugie musisz linki odmrozić i wtedy się okaże czy tylko one były winne tej sytuacji. Z doświadczenia wiem, że zamarznięcie linek raczej nie uszkadza tego systemu ale chwilowo utrudnia jego działanie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra