Czy można wymienić tylko 1 oponę na osi??

  • Autor wątku Autor wątku mrt57
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

mrt57

Nowy
Rejestracja
Lip 1, 2010
Postów
212
Lokalizacja
mazowieckie/łódzkie
Auto
AR 147 1.6TS 105KM
Witam,
musiałem coś rano załatwić, ide do samochodu, a tam flak na prawej przedniej oponie. Koła zmianiałem w piątek, sprawdzałem stan opon i wszystko wydawało się ok.

Gdy wróciłem, zdjąłem koło i zobaczylem pęknięcie na oponie- ostro sie wkurzyłem, ale nie pamiętałem żadnej dziury itp., nie wiedziałem jak mogła się uszkodzić.

Na szczęscie obok jest zakład wulkanizacyjny, Pan spojrzał na oponę i od ręki: ktoś Panu kosę zasadził.
Się skur....stwo panoszy po ulicach i nudzi...

"Trochę" się zdenerwowałem, ale co mogę zrobić.

Opony to Viking Protech II, data prod. 0408(2008r.), z nimi kupiłem samochód rok temu. Rozmiar 215/45 R17. Bieżnika jeszcze parę mm zostało, na oko jakieś 4-5mm.


Pytanie: czy mogę kupić i wymienić tylko tę 1 oponę, czy muszę kupić komplet na oś?? Proszę o szybką odpowiedż:)

@Pływak: jest 0408, czyli 2008 rok, zapomniałem jaka jest kolejność w symbolu:)
 
Ostatnia edycja:
Numer 0804 oznacza 8 tydzień 2004r więc radził bym wymienić obie, a nawet 4 jeśli wszystkie masz z 04r. z 4mm bieżnika...
 
To napiszę jeszcze raz, nie każdy widzi zedytowany post(mój błąd):
Data produkcji 0408, czyli 2008 r.

Także teraz proszę o opinie na ważniejszą kwestię: jak to z tymi oponami zrobić? :P
 
Ale przecież masz odpowiedz jak sobie to wyobrażasz z jednej strony 4mm z drugiej nówka 8mm? Zupełnie różna przyczepność warto oszczędzać?
 
Jeśli znajdziesz ten sam model opony to mozesz wymienić spokojnie jedną. Wielkość bieżnika nie ma większego znaczenia (4mm+7mm np.).
Warunek - ten sam model opony (ten sam bieżnik).

I wbrew kolegom, którzy ulegli jak widać lobby oponiarskiemu - nawet jak opony były by z 2004 roku (prawidłowo przechowywane lub co lepsze użytkowane) można na nich spokojnie jeździć.

Ja radził bym poszukać na Allegro 1 szt. - nawet używanej.

Z drugiej strony nigdy nie kupił bym opon tej firmy, o której mówisz i raczej dążył bym do zmiany wszystkich 4 z tego względu.
 
Jeśli chodzi o opony używane to też trzeba uważać.
W tamtym roku kupiłem dwie uzywane opony, czego jedna strasznie hałasuje.
Wiem że felga też do najprostszych nie należy wydaje mi się że to właśnie kwestia opony.
 
ja rok temu rozwaliłem oponę - dunlop sport, kupiłem identyczną w fajnym stanie za 30 zł i wszystko gra :)
 
Już miałem zamawiać, ale też o tym pomyślałem... Może mógłbym pokombinować, i zamienić tylnie opony z przednimi, a tę 1 nową dać na tył. Ale chyba takie kombinowanie niekoniecznie wpłynie pozytywnie na charakter jazdy...
Aż się noż w kieszeni otwiera, co za ludzie chodzą po ulicach.

To jeszcze jedno pytanie: na przód dać nówki Viking ProTech II czy Barum Bravuris 2? Cena tych dwóch podobna, inne są sporo droższe, a ani nie jeżdzę dużo, ani specjalnie szybko.
 
I wbrew kolegom, którzy ulegli jak widać lobby oponiarskiemu - nawet jak opony były by z 2004 roku (prawidłowo przechowywane lub co lepsze użytkowane) można na nich spokojnie jeździć.

Widać chyba nie miałeś okazji testować tych samo opon różniących się DOT, tak się składa, ze w poprzednim aucie miałem Uniroyalle Rally podobno świetna opona na mokrym szkoda, że wtedy 7 letnia opona z 5mm ślizgała się tak, ze strach było jeździć od razu wyleciały z auta mimo iż niejeden pewnie jeszcze by je kupił...

Inna sprawa dlaczego nie kupił byś opony tej firmy?
 
Zawsze możesz zagrać vabank. Znajdź konkretną dziure podjedź zmień koło na to przebite zadzwoń po policje i niech robią notatke.
Zwróci Ci się przynajmniej za jedną opone.

Lepsze koła lepiej dać na tył. Jeśli chodzi o dobór opony to neich się inni wypowiedzą
 
Z policją nie będę kombinował, szkoda mi czasu i nerwów.

A co do samej opony, przejechałem kilka tysięcy km i nie ma narzekac, nie ścigam się, nie szaleje to i zwykła opona mi wystarczy- nie muszę kupować jakiś super drogich(zapewne lepszych), do przebiegu ~10k km rocznie. Viking daję radę;p

To jak w końcu:
Wariant 1. zamiana tylnej osi z przednią, a 1 nowa opona idzie na tył z drugą z przedniej osi.

Wariant 2. 2 nowe opony idą na przód, tył zostaje jak jest.


Niestety na allegro nie widzę takich opon używanych, także kupno owej raczej się nie uda, pozostają nowe.
 
Wariant I ok :)

No z policją to troche zabawy by było, ale zawsze to kilka zł do przodu.
 
Ok, opony zamówione: w końcu kupiłem 2 nowe, takie same jak mam. Będę miał jedną w zapasie jakby znowu jakiemuś zjeb*wi przyszło do głowy bawić się nożem...
Dzięki bardzo za pomoc:)
 
Ten model opony (rozmiar 205/55/16) w jednym z testów hamował na mokrym 8 metrów dalej niż średnia w tej klasie ... dlatego napisałem, że nie kupił bym ich.
Lepszym rozwiązaniem było wybranie Baruma.

Co do testowania opon z różnym DOT to mam w tym spore doświadczenie - wszystko zależy od stanu opony (jak była przechowawywana) ale zapewniam, że często np. 8 letnie opony są w kondycji lepszej niż 3-4 letnie.
Jak z samochodami.
 
No i wreszcie sprawa załatwiona, nowe oponki na przednią oś założone:)

Tak przy okazji poprosiłem by gość sprawdził mi felgi, i zdziwiłem się, że moje aluski są technicznie w b.dobrym stanie, prawa leciutko skrzywiona, ale to naprawdę drobnostka. Jak na 10 lat, w tym ładnych parę w PL, jeżdzone zima/lato, to chyba nie jest źle;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra