Alfa 147 - maksymalny przebieg

  • Autor wątku Autor wątku tomwol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomwol

Guest
Witam
Mam zamiar kupić Alfe 147 1.9 JTD 140 kM, 16V rok 2002. Samochód bardzo fajny, wszystko wydaje się w nim ok tylko że przebieg to już 220 000 km.
Co sądzicie o tak dużym przebiegu? Czy warto kupować samochód z takimi kilometrami?
Słyszałem opinie, że JTD projektowane są na 400 000 no ale gwarancji nie ma:)

Z góry dzieki za pomocne opinie
Pozdrawiam
 
W tej sytuacji przynajmniej masz większą pewność, że nikt nie kombinował z kilometrami :)
W dzisiejszych czasów bez podpięcia auta pod komputer nie masz pewności co do przebiegu a nawet jak był kręcony nie dowiesz się jaki jest faktyczny.
Jeśli stan ogólny jest dobry myślę, że auto warte zainteresowania.
 
Witam
Mam zamiar kupić Alfe 147 1.9 JTD 140 kM, 16V rok 2002. Samochód bardzo fajny, wszystko wydaje się w nim ok tylko że przebieg to już 220 000 km.
Co sądzicie o tak dużym przebiegu? Czy warto kupować samochód z takimi kilometrami?
Słyszałem opinie, że JTD projektowane są na 400 000 no ale gwarancji nie ma:)

Z góry dzieki za pomocne opinie
Pozdrawiam

myślę, że to jest normalny przebieg dla 9-ciorocznego diesla.
dla Ciebie wydaje się być duży, na mnie nie robi wrażenia, bo codziennie patrzę na ciutkę mniejszy (niecałem 200 kkm).

Tak jak napisał Petia, jeśli ogólnie sprawny, bez większych wad można się zastanowić.
Tylko trzeba zwrócić szczególną uwagę na kilka, bardzo kosztownych części, które przy tym przebiegu mogę lub w nabliższej przyszłości będą wymagać wymiany, czyli : sprzęgło + dwumas, turbina + po za kupie rozrząd (oleje, filtry....)

pozdrawiam,
Adam
 
Przebieg jest ważny ale nie najważniejszy. Lepiej kupić sprawny i zadbany samochód z przebiegiem 220 tys niż powiązanego sznurkiem trupa z przebiegiem 50 tys. Diesle wytrzymują bardzo duże przebiegi pod warunkiem odpowiedniej eksploatacji. Słyszałem o przypadku gościa, który kupił Passata tdi z przebiegiem 120 tys i podniecał się jak to samochód świetnie jeździ, a przy najbliższej wizycie w aso dowiedział się że jego samochód jeździł w Niemczech jako taksówka i rok wcześniej podczas przeglądu w niemieckim aso miał już przejechane ponad 400 tys...
 
Bo u nas ludzie wola patrzeć na przebieg, a nie na faktyczny stan auta. Choć by było w stanie idealnym ale miało 250Kkm to przeciętny kowalski nie tknie bo woli kupić w gorszym stanie ale ten co ma na blacie 150kkm szkoda, ze nikt nie bierze pod uwagę, ze jak ktoś na zachodzi kupuje droższego diesla to nie po to by śmigać do kościoła i robić po 10K rocznie tylko po to aby ten zakup diesla zwrócił się przy większych przebiegach. Nie ma się więc co później dziwić, ze handlarze kręcą... Jak to mówią nasz klient nasz pan, chcesz mały przebieg? Nie ma problemu poproś sprzedawce to Ci cofnie licznik :lol:
 
Ostatnia edycja:
Polacy chcą być oszukiwani, z przebiegiem. 220 tys dla Diesla to na zachodzie nic. Tam na przebieg powyżej 400 tys ludzie reagują jak u nas powyżej 200. Handlarze kręcą bo na polaków to działa. Widzę na allegro Diesle z zachodu z przebiegami 80 tys rocznik 2003-2004 to che mi się śmiać. Jak ktoś robi faktycznie mało km to niech kupi z silnikiem benzynowym. Diesel robi duże przebiegi i to jest normalne.
 
większość JTDków ma już grubo ponad 200 tys.km.. i to dawo
mam teraz na sprzedaż 159-tkę 2008r i już ma 162 tys...
Jeśli ściągana z zachodu to 30-40 tys. km / rok na diesla to minimum..
a takie auta są lepsze niż "perełki" z przebiegiem 60 tys.km. jak pisze Śmigacz..
auto musi jeździć... tym bardziej diesel.

Podjedź do mechanika niech przetrzepie konkretnie. a na przebieg nie patrz, bo to nie jest wyznacznik...
Jeśli twierdzisz, że silnik jest na 400 000 bez remontu to... kiedy dojedziesz nawet do tych 400 ??:>

znajomy pracował w komisie, gdzie jeździli po auta do DE/Holandii pancernym Audi A6 C4 Avant.. silnik oczywiście 2.5 TDI 140 KM
dojechali do prawie 800 tys. , wymienili amory tył , licznik na 220 tys. i 3 dni później nowy właściciel się cieszył jakie ma super Audi ..
 
Na JTD-ka 220tyś. według mnie to nic sam swoją Belle zakupiłem jak miała 240tyś nalatane,ale przy takim przebiegu jak koledzy wyżej mówią musisz zwrocić szczególną uwagę na sprzegło,dwumas i turbo.
 
z przebiegiem to się zgodzę, mam kolegę który pracuje już jakiś czas w komisie, sprowadzając auta, nie patrzą kompletnie na przebieg, bo pierwsze co to prócz mycia auta to cofają licznik, aby sie sprzedało ...... wiadomo dla oka lepiej jak auto ma mniej najechane.. ale nie powinno to robić róznicy... bo wystarczy pomyśleć że auto z takim samym przebiegiem jeździło 5 lat po mieście i kiepskiej nawierzchni, a mogło 5 lat śmigać tylko o drogach ekspresowych i autostradach
 
z przebiegiem to się zgodzę, mam kolegę który pracuje już jakiś czas w komisie, sprowadzając auta, nie patrzą kompletnie na przebieg, bo pierwsze co to prócz mycia auta to cofają licznik, aby sie sprzedało ...... wiadomo dla oka lepiej jak auto ma mniej najechane.. ale nie powinno to robić róznicy... bo wystarczy pomyśleć że auto z takim samym przebiegiem jeździło 5 lat po mieście i kiepskiej nawierzchni, a mogło 5 lat śmigać tylko o drogach ekspresowych i autostradach
Każdy no może nie każdy,ale przynajmniej ja wolalbym kupić auto ktore ma na liczniku 250tyś i śmigało po autostradach niż 100tyś nabite w mieście.
 
no też bym tak wolał, ale auto może mieć na liczniku 80tyś a tak na prawde przejechało 160 i to 90% tylko w miescie, w to już nie wejdziesz...
 
Ostatnio widziałem Alfę 156 2.4 JTD z 2001 roku, jeden z gości z mojej firmy chciał kupić, miała coś około 218 tysi przelotu, jak na jedenaście lat daje to 20 tysięcy na rok, to niby miało przekonywać do tego samochodu, ogólnie było cacy, tylko dymek przy dobrym dodaniu gazu z tyłu się pokazywał. Po obejrzeniu papierów okazało się że samochód miał jednego właściciela w Niemczech tak jak podał to sprzedający, z tym że była to firma. Okazało się potem że samochód ma około 370 tysięcy przelotu i jak na taki przelot naprawdę dobrze się trzymał, ale gościa to odstraszyło.
W Niemczech przeloty dla benzyn to około 25-30 na rok i niższych bym się nie spodziewał, ropniaki 40 i w górę, nawet można spotkać samochody, które przez rok zrobiły 100 tysięcy.
Przeloty rzędu 10 tysięcy do 15 tylko u nas można spotkać, chyba ze ktoś w Świętego Mikoła jeszcze wierzy i w Niemca który chce charytatywnie oddać Polakowi swoją idealną limuzynę za grosze
 
ja już się wypowiedziałem na temat przebiegu i z doświadczenia wiem, że 80 % aut z zachodu ma skręcone blaty. jest to wywołane polskim idiotyzmem, bo ludzie w polsce myślą, że autem się jeździ tak jak za komuny Maluchem 5 tys. km rocznie... i przebieg 100 000 równa się remontowi kapitalnemu.
Moja alfa ma grubo ponad owe 220 tys. i kupując ją ( z Holandii ) nie sugerowałem się przelotem ( po holenderskich autostradach ) tylko stanem mechanicznym... efekt... Pełne zadowolenie z Alfonsa :) oby tak dajej
 
ostatnio do kumpla przyjechał koleś Lancią z silnikiem 1.9 JTD 115KM przebieg grubo ponad 400kkm i cyka jak ta lala może trochę kopciła przy depnięciu ale wiadomo jak do diesel a możne to wina wtrysków albo czegoś innego nadającego się do wymiany

---------- Post added at 20:29 ---------- Previous post was at 20:23 ----------

a co do przebiegu to patrzyłem w książkę od swojego auta z 2002 roku to w 2005 miało 80 000km i to jest ostatni wpis ASO teraz niby ma 156kkm trochę nie chce mi się wierzyć ale autko zadbane w środku...
 
ostatnio do kumpla przyjechał koleś Lancią z silnikiem 1.9 JTD 115KM przebieg grubo ponad 400kkm i cyka jak ta lala może trochę kopciła przy depnięciu ale wiadomo jak do diesel a możne to wina wtrysków albo czegoś innego nadającego się do wymiany
Bez dymu nie ma ognia:P
 
W swoim JTD 8v z 2003 roku mam w tej chwili prawdziwe 235 tys., nic na razie nie zapowiada, żeby silnik miał "się skończyć", ciągnie na prawdę zdrowo, niedługo będzie śmigał na nowej mapie 140KM@325NM i do 300 powinien wytrzymać. Zauważyłem tylko, że nie ruszane turbo przez 230 tys trochę się zabrudziło/zapiekło ale na odmulenie turbinki polecam Valvoline EGR+Turbo Cleaner w sprayu, koszt 25zł + robocizna ale efekt zauważalny.
 
Ja jak kupowałem swoją to na liczniku było 160tys, jak Nagórski w ASO sprawdził to jednak 260kkm ... zrobiłem nią na razie z 7tys km i pełne zadowolenie. Według Piotra Nagórskiego silnik w ładnym stanie. W trasie spalanie mam nawet 5.1-5.2 (przy prędkościach do 120-130kmh ... jak wracałem z Jastrzębiej Góry do Poznania to było 5.1 chyba), nie kopci (nawet po depnięciu) i w zasadzie po tych 7kkm oleju też nie wyżłopała. Do tego sprzęgło ładnie łapie, prowadzi się fajnie, z rozrządem tez OK. Dla diesli przebiegi 300-400kkm to w zasadzie dopiero rozgrzewka ;)
 
Ja w obecnej chwili mam ok. 205tyś km i jeżdząc tym samochodem jakoś nie narzekam ;) Sprawdz historie tego samochodu w jakim stanie jest turbina, kiedy robiony był rozrząd i dobrze by było, żeby zawieszenie sprawdzić, bo jak wiadomo to nie jest mocny punkt w Alfie ;) A oleje i filtry to proponuje od razu wymienić o ile kupisz ten samochód ;)
 
Ja jak kupowałem swoją to na liczniku było 160tys, jak Nagórski w ASO sprawdził to jednak 260kkm

Jak sprawdzacie rzeczywisty przebieg.
Mnie w ASO (Ostrów Wielkopolski) powiedzieli że nie maja możliwości ustalić przebiegu według komputera.
Fiat podobno nie ma centralnego rejestru (Ta sama odpowiedź w kilku ASO).
 
witam.
ja całkiem nie dawno widziałem JTDeka 8v w 147 i miał już 348tys km. Klekotał całkiem przyjemnie ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra