Silnik JTD czy benzyna ?

jadąc 40 km/h w mieście 70-80 w trasie :D to może i tyle spali
mój benzyniak który ma 275tys przejechane jadąc w trasie 80 km/ha tez potrafi pokazywać 5.6 l na 100 :)
a na jakieś ładnej ekspresówce jadą 130 pokazuje 7 po dłuższym czasie :D
lubię się czepiać :D to się przyczepie jak tam meganka pali tyle samo Pb co LPG to remont silnika bliżej niż dalej :D
 
Jak wy to robicie ze palicie mniej jak przewiduje producent, autem po 12 latach eksploatacji >?

Szczerze Ci powiem, że nie mam zielonego pojęcia. Mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło spalanie, bo nastawiałem się na 6l/100km w trasie i około 8-9l w mieście. Osobiście staram się jeździć na tempomacie wszędzie tam, gdzie mam tylko dłuższy kawałek prostej. To zdecydowanie zmniejsza spalanie, dlatego szczerze polecam (nie tylko autorowi tematu) szukanie auta właśnie z tempomatem. Jak wracałem z domu rodzinnego do Poznania (trasa 250km) to przez dość długi kawałek komputer pokazywał chwilowe spalanie na poziomie 3,5l. Czasem nawet trochę mniej, a z górki to już w ogóle "tyle co nic". W trasie na równej drodze (ani pod górkę ani z górki) pokazuje mi spalanie właśnie około 3,5l i to się faktycznie przekłada na ilość paliwa w zbiorniku :) Oczywiście cały czas mówię o jeździe na tempomacie :)
 
Szczerze Ci powiem, że nie mam zielonego pojęcia. Mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło spalanie, bo nastawiałem się na 6l/100km w trasie i około 8-9l w mieście. Osobiście staram się jeździć na tempomacie wszędzie tam, gdzie mam tylko dłuższy kawałek prostej. To zdecydowanie zmniejsza spalanie, dlatego szczerze polecam (nie tylko autorowi tematu) szukanie auta właśnie z tempomatem. Jak wracałem z domu rodzinnego do Poznania (trasa 250km) to przez dość długi kawałek komputer pokazywał chwilowe spalanie na poziomie 3,5l. Czasem nawet trochę mniej, a z górki to już w ogóle "tyle co nic". W trasie na równej drodze (ani pod górkę ani z górki) pokazuje mi spalanie właśnie około 3,5l i to się faktycznie przekłada na ilość paliwa w zbiorniku Oczywiście cały czas mówię o jeździe na tempomacie
No to powiedzmy szczerze .. na komputerze to i ja zrobie spalanie 6.5 do 7 ...
Swoją trasę dom - poznań zrobiłem też 6.9 gazu, na kompie nizej 6 litrów ... ale to była emerycka
Normalne wskazania a to co na kompie to niestety neibo a ziemia ... i nie ma co na to liczyć ;)
 
Prędkość zawsze maksymalna możliwa. Nie mam ochoty płacić mandatów ;) Może to i emerycka jazda ale jakby fascynowała mnie duża prędkość to zostałbym kierowcą wyścigowym :)
Wiem, że komputer to nie wyrocznia dlatego napisałem, że to się przekłada na ilość paliwa w zbiorniku. Wiadomo, że mniej więcej. Jeżeli przed wyjazdem tankuję i wskazówka pokazuje niewiele ponad pół baku, a po 250km jest minimalnie pod jedną kreską niżej to wyjdzie na oko z 10l ;)
 
na wskaźniki w alfie tez nie ma co patrzeć... bo one bardziej przekłamują niż komputer... nie ma to jak zatankować do pierwszego odbicia przejechać 100km i znowu tankowanie do odbicia... takie spalania jak tu piszecie to aby robią zamieszanie i później jak ktoś szuka i patrzy a tu sprzeczne informacje... jednemu 4 drugiemu 5,6 innemu 6... a najciekawsze jest to że komuś paliwa i gazu tyle samo pali... heh ja bym się ani nie chwalił tym faktem tylko szukał przyczyny;p każdy ma inne warunki podczas jazdy inaczej ciśnie na gaz...

a co do tempomatu to chyba dobry kierowca jest w stanie uzyskać lepszy wynik w spalaniu niż tempomat...
 
Napisał RoBeRt 147
a co do tempomatu to chyba dobry kierowca jest w stanie uzyskać lepszy wynik w spalaniu niż tempomat...
Być może. Ja jednak nie jestem w stanie tego zrobić, więc używam tempomatu
Jak jedziesz i skupiasz sie na drodze to okej ... ale rozmawiając dyskutując czy chociazby sobie spiewając to nie da rady ;)_
Poza tym ustawiam sobie tempomat na 130 i lece, nie scigam sie z nikim tylko sunę, a tak to zawsze ktoś mnie podpuści i ni stąd ni zowąd robi sie troche sporo wiecej jak 130
 
heh wiadomo jak to jest ja osobiście kilka razy użyłem tempomatu... jakoś nie przypadł mi do gustu... fakt że z regóły moja prosta to trasa Ostrów-Kalisz więc nie ma sensu z jego korzystania ale na trasie do Poznania też nie włączałem go... wolę sam mięć wszystko pod kontrolą:) ASR też mam zawsze wyłączone:)
a co do spalania jeszcze nie napisałem, mi na mieście pokazuje 7,6l komputer a faktycznego spalania nie znam heh kiedyś chciałem sprawdzić zatankowałem do pełna i się okazało że mam nieszczelny zbiornik... ciekło mi na uszczelce pod kanapą... we wakacje to zrobię...
 
heh wiadomo jak to jest ja osobiście kilka razy użyłem tempomatu... jakoś nie przypadł mi do gustu... fakt że z regóły moja prosta to trasa Ostrów-Kalisz więc nie ma sensu z jego korzystania ale na trasie do Poznania też nie włączałem go... wolę sam mięć wszystko pod kontrolą ASR też mam zawsze wyłączone
Ja tam np uważam tempomat za bardzo fajna rzecz i przede wszystkim umozliwia nauczenie sie w 100% hamowania silnikiem ;)
 
Ja tam np uważam tempomat za bardzo fajna rzecz i przede wszystkim umozliwia nauczenie sie w 100% hamowania silnikiem ;)
No właśnie tego się ostatnio uczę :D Hamowanie silnikiem też pozytywnie wpływa na spalanie, więc warto to umieć :)
 
Oczywiscie, skupiajac sie na jezdzie mozna teoretycznie uzyskac lepszy wynik, ale niech ktos sprobuje przez np 1200 km (taka mam trase do domu rodzinnego) skupiac sie na oszczedzaniu paliwa...

Tempomat zwyczajnie pomaga "odpoczac" w trasie i uzyskanie nizszego spalania wcale nie jest jego zadaniem.
 
Zgadzam się że pomaga "odpocząć" ale fakt jest taki, że w przypadku 90% kierowców tempomat również zmniejsza spalanie. A że nie jest to jego zadanie to już inna sprawa ;)
 
Moim zdaniem najbezpieczniejsze wyjście przy zakupie 10 letniego auto to diesel w manualu. Może mnie za to skrytykujecie, ale ja mam takie zdanie na ten temat.. szczególnie jeżeli mamy do wyboru TS vs JTD ;)

Pozdrawiam
No tu jest o tyle trudniej ,że w 147 niema najlepszych silników Alfowskich - 2,5 i wyżej w normalnych wersjach więc zakup zawsze ryzykowny chyba że kupisz 3,2 GTA:D .... Stary diesel - turbo , commonrail . Stara bena TS wariator i słabe panewki ... Ja polecam kupno ( nieraz drożej ale dbane ) od forumowiczów , którzy dbają o auta niż niewiadomego pochodzenia auta giełdowe itd. Te auta są kapryśne ale jak ktoś dba to ma . Wymiana oleju i jaki olej w silniku siedzi to podstawa . Jak ktoś ci zaoferuje auto na mineralu to se odpuść bo to wrak ( olej mineralny zazwyczaj się leje jak już auto pochłania olej i ma wycieki - oczywiscie to moje prywatne zdanie ale poparte faktami:) ) . To samo tyczy się " gejspida":) - jak każdy automat -przyjemny jak dbany ...ale prawda taka ,że jak nie kupisz po bliskim sąsiedzie albo z rodziny to nigdy pewności niemasz .... I zastanów się 2 razy bo zawieszka taka jak w 156 - droga i kłopotliwa w wymianie ...Pozatym jak każda Alfa dla ludzi ,którzy cenią oryginalność i piękny styl , którego nie da ci żadne inne auto ....tyle
 
no ja hamuje tez silnikiem... jak na prawko chodziłem miałem wymagającego Pana Darka T. :) i duży nacisk był kładziony na ruszanie i hamowanie... no tempomat na trasie to wiem że to jest dobra rzecz:) a nawet bardzo dobra jak ktoś ma warunki do korzystania i to robi to pewnie że będzie mu wygodnie nawet na krótszych odcinkach... ale jak np. ja nie korzystam bo nie mam gdzie to na trasie później z przyzwyczajenia z niego nie korzystam:) ostatnio włączyłem go tylko jak miałem przed sobą wolne pole i mi się przypomniało że mam tempomat hehe
 
Ja mam JTD 16V 140KM. W trasie spala okolo 5,5l/100km, w miescie okolo 8l/100km. Skrzynia 6 biegowa. Klekota trzeba polubic, bo niestety do cichych nie należy.
 
No tu jest o tyle trudniej ,że w 147 niema najlepszych silników Alfowskich - 2,5 i wyżej w normalnych wersjach więc zakup zawsze ryzykowny chyba że kupisz 3,2 GTA:D .... Stary diesel - turbo , commonrail . Stara bena TS wariator i słabe panewki ... Ja polecam kupno ( nieraz drożej ale dbane ) od forumowiczów , którzy dbają o auta niż niewiadomego pochodzenia auta giełdowe itd. Te auta są kapryśne ale jak ktoś dba to ma . Wymiana oleju i jaki olej w silniku siedzi to podstawa . Jak ktoś ci zaoferuje auto na mineralu to se odpuść bo to wrak ( olej mineralny zazwyczaj się leje jak już auto pochłania olej i ma wycieki - oczywiscie to moje prywatne zdanie ale poparte faktami:) ) . To samo tyczy się " gejspida":) - jak każdy automat -przyjemny jak dbany ...ale prawda taka ,że jak nie kupisz po bliskim sąsiedzie albo z rodziny to nigdy pewności niemasz .... I zastanów się 2 razy bo zawieszka taka jak w 156 - droga i kłopotliwa w wymianie ...Pozatym jak każda Alfa dla ludzi ,którzy cenią oryginalność i piękny styl , którego nie da ci żadne inne auto ....tyle

to samo bym napisał ;)

ale nie spisujmy na straty aut z poza grona forumowiczów alfy, moja zona jest miłośnikiem alfy, jeździ 147 a nie ma pojęcia ze jest takie forum jak to ;)

wracając do tematu wybieram jtd
 
A ja tak własnie zauważyłem właśnie ,że cena litra ropy i beny zrównała sie z ceną litra browara....A wy sie głowicie co kupic??JTD czy TS ...a odpowiedz jest prosta - niezawodną kiste bronka :P
 
Tak, tylko na baku benzyny/disla trochę pojeździsz, a po beczce piwa - najwyżej odpłyniesz ;)
 
Tak, tylko na baku benzyny/disla trochę pojeździsz, a po beczce piwa - najwyżej odpłyniesz ;)
Taaaaaaa ty jezdzisz , inny odpłynie a ja se polatam:D hehehe Sorry za OT ale nie mogłem się powstrzymać...Alfoholizm i Alkoholizm dzieli mała róznica:D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra