Problem z ABS, może ktoś się z tym spotkał?

Marco21

Nowy
Rejestracja
Lis 8, 2012
Postów
150
Auto
147 1,6t-spark 00r
Witam,
to mój pierwszy post na forum więc za pomyłki przepraszam.

Mam dość nie typowy jak dla mnie problem ze swoją alfa 147. Gdy hamuję na skrzyżowaniu bo np swiatło zmienia mi się na czerwone i podczas tego hamowania najadę na nierówność (może być to dziura, zapadnięta studzienka itd) czuję że zaczyna działać ABS i działa on do puki nie puszczę pedału hamulca pomimo tego że żadnego poślizgu juz dawno nie ma i być nie może bo ja praktycznie dohamowuje, nie jest to żadne ostre hamowanie. Przy tym auto dziwnie zachowuje się wtedy na drodze, droga hamowania masakrycznie się wydłuża(mam wrażenie że auto w ogóle wtedy prawie nie hamuje), samochód ściąga, abs działa tak jakbym hamował na lodzie i to pomimo tego że nawierzchnia już potem nie ma żadnych nie równości które mogłyby powodować poślizg.

Wiem że w sumie od tego jest abs żeby nie doprowadzić do poślizgu ale według mnie wydłużając trzykrotnie drogę hamowania nie działa zbyt dobrze. Miałem wcześniej corse C 06r i taka sytuacja nie miała tam miejsca, a jak jest u was? Może u mnie jest coś zepsute? Sprawdziłem amortyzatory, błędów nie ma żadnych, dodam że mam koła 17" 215, zawieszenie nie ma nigdzie luzów.

Jak ktoś może coś podpowiedzieć będę wdzięczny
Pozdrawiam
 
przy takiej oponie nie dziw że ściąga. Opona 215 ma większą przyczepność i szybciej się zatrzymuje. Co automatycznie skutkuje włączeniem ABS który traktuje to jako poślizg. Mam to samo w swojej z tym że 225 i często tak jest, zwłaszcza jak jedna podskoczy na dołku. Co do długości hamowania to jest bardzo dobra u mnie.
Po drugie jeżeli ABS Ci się włącza nie należy puszczać nogi pedału tylko jeszcze mocniej go docisnąć.
Jeżeli masz grubą tarczę oraz odpowiedniej grubości klocki nie masz się czym martwić. Jeśli jednak masz kiche z grubością, to może być powodem za często włączającego się ABSu.
 
- podłączyc FES-a, MES-a , AlfaOBD, alfadiaga do auta i odczytać parametry z ABS, ewentualne błędy.
 
Jeżeli masz grubą tarczę oraz odpowiedniej grubości klocki nie masz się czym martwić. Jeśli jednak masz kiche z grubością, to może być powodem za często włączającego się ABSu.

Grubość tarczy może tak działać na ABS? Bo mam podobne(albo mi się wydaje) objawy, błędów nie było, a ABS się ciągle włącza. To i już poł roku jeżdże bez ABS-u. A tarcze raczej w przyszłym roku wymienię, bo nie wyglądają jakoś super.
 
Nie ktoś wypowie się jeszcze żeby nie było że bajki opowiadam. Z własnego doświadczenia wiem.

- - - Updated - - -

Bubu myślę że w tym momencie problem jest dość banalny i leży tylko w odczuciu kierowcy.
Zastanawia mnie tylko skąd on ma 147 z 99r??
 
Poza kompem rzeczywiście nikt CI nic nie powie, skłaniam się jednak za prawidłowością takiej sytuacji.

P.S Alfa 147 1999r? Przecież produkcję wprowadzono w 2000:)
 
Hejka,


Sprawdziłem więc tarcze i klocki, w sumie za jakiś czas będą one do wymiany, zaciski wyglądają bardzo zdrowo. Jednak wydaje mi się że gdyby powodem takiego hamowania na dziurach była jakaś usterka samego układu (tarcz, zacisków albo klocków) to skuteczność hamowania na równej drodze też nie byłaby za dobra, a jest odwrotnie. Hamulce oceniam na bardzo skuteczne, praktycznie żeby na normalnej suchej nawierzchni włączył się abs to trzeba się bardzo postarać i musi być to na prawdę awaryjne hamowanie.


To że działa abs po wjechaniu w dziurę jest dla mnie ok, po za tym na jego działanie może mieć wpływ wiele rzeczy, np zbieżność. Oczywiście jest ona nie dawno robiona (wymieniałem całe zawieszenie) i jest z nią wszystko ok, ale z doświadczenia wiem że jakiś powód tego musi być.


Zastanawiające i niepokojące jest dla mnie to zachowanie już po tym najechaniu w dziurę, dlaczego auto potem tak świruje.
Odpowiadając na pytanie wyżej, mam 22 lata więc nawyków pulsacyjnego hamowania nie mam, z tym że jak dociskam hamulec do dechy to jest jeszcze gorzej.

Alfa 147 99r 1,6 t-spartk 120KM, auto sprowadzone z Włoch.
 
Hejka,


Sprawdziłem więc tarcze i klocki, w sumie za jakiś czas będą one do wymiany, zaciski wyglądają bardzo zdrowo. Jednak wydaje mi się że gdyby powodem takiego hamowania na dziurach była jakaś usterka samego układu (tarcz, zacisków albo klocków) to skuteczność hamowania na równej drodze też nie byłaby za dobra, a jest odwrotnie. Hamulce oceniam na bardzo skuteczne, praktycznie żeby na normalnej suchej nawierzchni włączył się abs to trzeba się bardzo postarać i musi być to na prawdę awaryjne hamowanie.


To że działa abs po wjechaniu w dziurę jest dla mnie ok, po za tym na jego działanie może mieć wpływ wiele rzeczy, np zbieżność. Oczywiście jest ona nie dawno robiona (wymieniałem całe zawieszenie) i jest z nią wszystko ok, ale z doświadczenia wiem że jakiś powód tego musi być.


Zastanawiające i niepokojące jest dla mnie to zachowanie już po tym najechaniu w dziurę, dlaczego auto potem tak świruje.
Odpowiadając na pytanie wyżej, mam 22 lata więc nawyków pulsacyjnego hamowania nie mam, z tym że jak dociskam hamulec do dechy to jest jeszcze gorzej.

Alfa 147 99r 1,6 t-spartk 120KM, auto sprowadzone z Włoch.

Masz pewnie 1wszy egzemplarz 147mki :D bo oficjalnie starszych niż 2000r nie ma :)...ale piszę to bo mnie to "zszokowało" a nie złośliwie.

"Alfa Romeo 147 zastąpiła model 145, została wprowadzona do produkcji w 2000 roku. Powstała na skróconej platformie Alfy 156. Zdobyła tytuł Car of the Year 2001. Produkcję zakończono w 2010 roku."




Wracając do tematu - jaką masz skuteczność amortyzatorów? Czy zjawisko zmienia się wraz z obciążeniem auta ?

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Masz pewnie 1wszy egzemplarz 147mki :D bo oficjalnie starszych niż 2000r nie ma :)...ale piszę to bo mnie to "zszokowało" a nie złośliwie.
Przyznaję się do błedu z tym rocznikiem. Gdy kupowałem auto, na ogłoszeniu było jak nic ze jest z 99 roku. Jak rejestrowałem auto też tak podałem, ale patrzę teraz a w dowodzie jak BYK data pierwszej rejestracji 20.11.2000r. Sprawdziłem na stronie www.autobaza.pl i tam też jak nic:
[TABLE="class: summary-table, width: 738"]
[TR]
[TD="class: label, align: right"][/TD]
[TD="class: bld"][/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="class: label, align: right"]Marka:[/TD]
[TD]ALFA ROMEO[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="class: label, align: right"]Model:[/TD]
[TD]147[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="class: label, align: right"]Linia:[/TD]
[TD]147 BZ/DS (2000-2010)[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="class: label, align: right"]Seria:[/TD]
[TD]1.6 TS 16V 120CV 88KW DISTINCTIVE -3 PORTE[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="class: label, align: right"]Silnik:[/TD]
[TD]AR32104[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="class: label, align: right"]Kraj pochodzenia:[/TD]
[TD]ITALY[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="class: label, align: right"]Typ nadwozia:[/TD]
[TD]OD 1995 NIE PRZYPISANO ZNACZENIA[/TD]
[/TR]
[/TABLE]


Więc chyba nie ma możliwości aby było inaczej.


Z tymi amortyzatorami to może jutro uda mi się podjechać żeby sprawdzić dokładnie, jak go przytachałem do domu (3miechy temu) to miały coś koło 75%, ale może starcie z naszymi drogami je dobiło. (Są suche ale to oczywiście nie świadczy o ich sprawności)
Jak sprawdzę to zaraz załączę wydruk.

A tak z innej beczki to po czym wiecie że sprężyny są do wymiany?

Pozdr


 
Ostatnia edycja:
"A nie mówiłem :D " Ale to dobrze, masz młodsze autko :)

Co do sprężyn :
1.Auto może nierówno stać
2.Auto może dobijać na nierównościach
3.Auto może mieć znacznie niższy prześwit.
4. ?? Może ktoś coś jeszcze doda


Pozdrawiam

 
Ja mam to samo. I żadnych błędów ABS-u ani nic nie było i nie ma. Nie wiem czy to ta piasta koła ten pasek/taśma tam na niej jest czy jakoś tak od ABS-u nie pamiętam dokładnie. Ktoś mi to kiedyś tłumaczył. Jest ewidentnie coś nie tak. U mnie dodatkowo ABS włącza się nieprawidłowo w podobnym stylu jak Ty opisujesz przy gwałtownym szybkim kopnięciu na hamulec. Nawet przy lekkim bardzo hamowaniu na idealnie równej nawierzchni i przyczepnej. Może być bardzo lekkie hamowanie ale jak się kopnie gwałtownie w ten pedał to się włącza ABS i prawie całkiem hamulców nie ma do momentu puszczenia hamulca i ponownego wciśnięcia. Nie wiem jak dotąd o co chodzi - w końcu może się dowiem bo umówiony jetem z p. Januszem z AlfaCorse z Dębicy na przyszłą sobotę na jakieś tam czynności to od razu powiem, żeby mi to rozszyfrował.
 
widać że sprężyna trze o sprężynę. Któryś otok jest poobcierany.

- - - Updated - - -

Ja mam to samo. I żadnych błędów ABS-u ani nic nie było i nie ma. Nie wiem czy to ta piasta koła ten pasek/taśma tam na niej jest czy jakoś tak od ABS-u nie pamiętam dokładnie. Ktoś mi to kiedyś tłumaczył. Jest ewidentnie coś nie tak. U mnie dodatkowo ABS włącza się nieprawidłowo w podobnym stylu jak Ty opisujesz przy gwałtownym szybkim kopnięciu na hamulec. Nawet przy lekkim bardzo hamowaniu na idealnie równej nawierzchni i przyczepnej. Może być bardzo lekkie hamowanie ale jak się kopnie gwałtownie w ten pedał to się włącza ABS i prawie całkiem hamulców nie ma do momentu puszczenia hamulca i ponownego wciśnięcia. Nie wiem jak dotąd o co chodzi - w końcu może się dowiem bo umówiony jetem z p. Januszem z AlfaCorse z Dębicy na przyszłą sobotę na jakieś tam czynności to od razu powiem, żeby mi to rozszyfrował.
To akurat jest dość poważny problem.
Ale to co pisał kolega na początu o wjechaniu w dziurę to uważam za normalne zachowanie. W końcu koło traci przyczepność i klocek łapie całkowicie tarcze.

- - - Updated - - -

Co do gwałtownego depnięcia. To czy masz pewność że nacisnąłeś poza granicą zblokowania koła. Co znaczy prawie nie ma. Czy raczej to Twoje odczucie że jak włącza się ABS i stuka to myślisz że nie ma hamulców?? Nie masz możliwości zweryfikować na samochodzie forumowicza??
 
Kolego. To znaczy to, że włącza się ABS i nie ma znaczenia czy już depniemy do końca czy jakkolwiek bo w ogóle auto nie zwalnia prawie. I n pewno dzieje się to przy kopnięciu w pedał poza granicą zablokowania kół. Wystarczy bardzo mało nacisnąć pedał ale gwałtownie, strzałem. To kolegi wyżej nie uważam za normalne skoro pisze, że wjedzie w dziurę, ABS się włączy - oczywiście - ale pisze, że dalej działa i odcina hamulce pomimo tego, że już jedzie po równej nawierzchni i póki nie puści hamulca i nie wciśnie ponownie nie przestaje ABS działać.
 
W tym wypadku to masz rację. Nie doczytałem, bądź nie zrozumiałem kolegi wyżej.
Z tym depnięciem to próbowałem w swoim wczoraj i mam taki sam objaw jednak nie ma efektu zaprzestania hamowania.
Pomysłów brak. Chyba że wtyka przy piaście szwankuje.

- - - Updated - - -

Albo w tym wypadku szukać tak jak mówił bubu.
 
Zastanawiające i niepokojące jest dla mnie to zachowanie już po tym najechaniu w dziurę, dlaczego auto potem tak świruje
sprawdź amorki bo może jeden stracił już skuteczność i całość podskakuje jak piłka na podbiciu przez studzienkę albo inną nierówność i wtedy abs świruje na dohamowaniu
 
Wstępnie rozmawiałem z mechanikiem. Mówi, że najprawdopodobniej będzie to wina pompy. Przynajmniej w Twoim przypadku kiedy ABS nie przestaje działać w momencie ponownego złapania przyczepności.
 
witam,

zauważyłem kolejną zależność, że gdy ten problem z hamowaniem po wjechaniu w dziurę powstaje i puszczę hamulec a następnie wcisnę go jeszcze raz, to auto hamuje "normalnie" (do kolejnej dziury). Zrobiłem więc test na nie równej drodze (płacząc już za zawieszeniem) wcisnąłem hamulec na maksa do dechy, auto jechało i jechało, ABS działał ale kompletnie prawie nie hamowało, ponadto słyszałem jakieś kwiki od opon, a utrzymanie prawidłowego toru jazdy graniczyło z cudem i to wszystko przy prędkości 60km/h.

Nie daje mi to spokoju więc sprawdziłem na stacji diagnostycznej zawieszenie (prawy łącznik stabilizatora ma drobny luz, pójdzie do wymiany), reszta idealnie, zbieżność ok, amory sprawne, (przy okazji wielkiego sprawdzania okazało się że lampy są źle ustawione a silniczki regulacji przestały działać, ale to pewnie nie ma wpływu :) ). Zauważyliśmy natomiast że na wyłączonym silniku (czyli bez wspomagania) są duze luzy w przekładni kierowniczej, drążki są ok. Czy autem rzuca trudno powiedzieć, tak szerokie opony na pewno bedą troche pływac na drodze, ale luz podczas jazdy jest nie wyczuwalny. Myślę że to może być przyczyna tych problemów z hamowaniem.

Stąd też moja seria pytań do was:
1 czy wy też macie spore luzy na wyłączonym silniku na przekładni kierowniczej?
2 czy możną to jakoś podregulować?
3 czy znacie kogoś kto się na tym zna w Krakowie i okolicach?
4 jakie są to koszty i czy ewentualnie nie lepiej kupić używaną przekładnię?
5 jak wygląda w ogóle wymiana tego?

Dzięki za wcześniejsze posty.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Tak sobie myślę czego jeszcze w zawieszeniu nie wymieniałem..... i wymyśliłem że może to być poduszka Amortyzatora. Dziś się za to chyba zabiorę, jeszcze nie wiem jak to mogę sprawdzić. Jak możecie podrzućcie jakiś sposób?
 
Wymieniłem amortyzatory wraz z poduszkami, (przy okazji zje....łem gościa który wcześniej sprawdzał mi amortyzatory) już nie ma żadnego problemu z ABS, w sumie od tego czasu może dwa razy zadziałał na sniegu a nie jak to było przedtem, praktycznie przy każdym hamowaniu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra