Silniczek regulacji świateł

  • Autor wątku Autor wątku largo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

largo

Nowy
Rejestracja
Lip 24, 2012
Postów
470
Lokalizacja
Łódź
Auto
Alfa 147 1,9 jTD 2004r 154 KM (fabr 115KM)
Witam,

Mam problem odnośnie silniczka regulacji świateł od strony kierowcy. Pierwszy nie podnosił w ogóle świateł - wydawało mi się, że był rozwalony, więc wymieniłem go na drugi (kupiłem używkę). Drugi działał bez zarzutów, jednak niedługo się nim nacieszyłem, gdyż po jakiś 2 tygodniach i ten padł. Bezpieczniki całe, więc żadnego spięcia na kablach raczej nie ma. Silniczek od strony pasażera działa bez zarzutu.
Co może być powodem, że padają tylko silniczki z jednej strony? Przecież światła podnoszą się i opadają parami. Myślałem o kupnie nówki (od IVECO :) ), ale nie mam pewności ile ten pochodzi...

Pozdrawiam
 
Może ma jakiś opór i cięzko mu jest :)
 
a jakaś woda w reflektorze? Nie pojawia się coś takiego, jak zaparowany klosz?
U mnie na przykład problemem okazała się uszczelka na dekielku (to, co się zdejmuje, w celu wymiany żarówki).
Wystarczyło wydłubać uszczelkę i ją odwrócić (czyli zamienić miejscami dla lewego i prawego światła).
Można ewentualnie spróbować podłożyć coś pod uszczelkę (czytałem o takich kombinacjach)...

Niestety w tych lampach uszczelki się dość wygniatają przez co przepuszczają wilgoć. A że konstruktor przewidział dla silniczka najlepsze z możliwych miejsc - czyli najniższy punkt reflektora, to praktycznie kilka kropel wody potrafi zrobić zwarcie w układzie silniczka, przez co ten głupieje, lub w lepszym wypadku - przestaje działać.

- - - Updated - - -

Co do zamienników, to pisałem kiedyś, jakie silniczki pasują (nawet jakiś od Audi znalazłem, tylko miał coś dokręcone... - to można znaleźć po symbolu Boscha, w katalogu) - jako zamienniki. A rozbieżność w cenie jest spora :) Oczywiście kupując dla Alfy płaci się odpowiednio ;)
 
Troszkę dziwny ten objaw prawdopodobnie coś blokuje odbłyśnik reflektora i dlatego pali się silniczek oczywiście jeśli wszystko pozostałe jest ok!
 
Będę chyba musiał nowe maskownice (te czarne plastiki z tyłu) reflektorów kupić, bo w moich są na środku "dziury". Myślałem, że to fabrycznie tak jest, bo były na obu reflektorach. Pewnie dostaje się przez tą dziurę woda. Z drugiej strony patrząc po stronie pasażera jest dokładnie taki sam otwór i ten silniczek nie pada.

Pytanie tylko co tam może blokować odbłyśnik? No i skoro silniczek działał w pełnym zakresie (nie było oporów) to czemu nagle przestał?

Czy żeby zdemontować reflektor trzeba demontować zderzak przedni i błotnik? Czy wystarczy sam błotnik? Czy można wyciągnąć ten silniczek i jeździć bez niego? Czy jest jako blokadka przy ustawianiu ręcznym świateł?
 
Żeby zdjąć lampę trzeba odkręcić zderzak.
Natomiast co do jezdzenia bez silniczka, to ja po kilkukrotnym naprawianiu tego elementu, poddalem się, odpiąłem kabelki od silniczków, pojechałem na stację diagnostyczną w celu ustawienia świateł i tak od jakiegoś czasu jeżdżę bez regulacji.
Ciężarów w bagażniku nie wożę, więc nie oślepiam nikogo.
 
Żeby zdjąć lampę trzeba odkręcić zderzak.
Natomiast co do jezdzenia bez silniczka, to ja po kilkukrotnym naprawianiu tego elementu, poddalem się, odpiąłem kabelki od silniczków, pojechałem na stację diagnostyczną w celu ustawienia świateł i tak od jakiegoś czasu jeżdżę bez regulacji.
Ciężarów w bagażniku nie wożę, więc nie oślepiam nikogo.

U mnie oba nie działają ale jak Ty - pierdziele te silniczki, na przeglądzie ustawi się jak ma być i po sprawie. Mało kiedy nawet druga osoba ze mną jeździ autem a o cieższych rzeczach w bagażniku nie ma mowy ;)
 
Jeśli silniczki po prostu przestały działać, możesz odpiąć kabelki dla spokoju. Ale dobrze jest podjechać na skontrolowanie świateł. Ja nie zapłaciłem nic. Koleś podstawił to specjalne urządzenie z lustrem (nie znam fachowej nazwy), pokręcił imbusem w lampie (była potrzebna jedynie delikatna korekta), i po sprawie. Myślałem, że takie coś kosztuje 10-15zł (bo tak gdzieś wyczytałem), a facet powiedział - że nic się nie należy... Faktem jest, że mnie kojarzy, bo tam robię przeglądy badania technicznego.
 
Ha Ha Ha !!!!

Mam pytanie: dlaczego nie da się kręcąc śrubami wyregulować połozenia reflektorów? Wczoraj byłem u mechanika, ten przystawił urzadzenie a światła świecą w korony drzew jak się okazało. Wiął śrubokręt, kręci, kręci i nic z tego. Da się to naprawić bez demontażu pół auta czy nawet zderzaka przedniego?
 
Jeśli silniczki są wpięte (lustro nie dynda), to prawdopodobnie silniczek osiągnął granicę swoich możliwości. Śrubą tego nie skorygujesz, bo to za duża różnica.
Musisz odkręcić silniczek (dwa wkręty krzyżakowe), spróbować go wytargać (powinien się odpiąć od lustra, które chwilowo opadnie - będzie swobodnie sobie dyndać).
Rozbierz silniczek (jest złożony - kilka plastikowych zaczepów), następnie rozbebesz mechanizm trybkowy, i spróbuj wkręcić trochę ten trzpień, który się porusza ustawiając odpowiednio lustro.
Jak Ci się to uda, to postaraj się znaleźć mniej więcej połowę. Złóż do kupy i jedź ustawić światła, bo prawdopodobnie co drugi kierowca z przeciwka klnie na Ciebie (a stąd połowa, bo druga połowa moim zdaniem to albo ślepcy, albo w ogóle nie patrzą na drogę).
 
Podepnę się pod temat drodzy koledzy, ręczna regulacja po zrywana, silniczek działa od strony pasażera tylko macie jakiś pomysł jak podnieść reflektor od strony kierowcy??? prosił bym bardzo o pomoc.
 
- zostawienie uszkodzonego silniczka, odpięcie zasilania od silniczka, poprawne ustawienie świateł na stacji diagnostycznej;
- wymiana silniczka;
- naprawa zepsutego silniczka (wymiana układu oraz ewentualna reperacja skorodowanych ścieżek na płytce drukowanej);
- wymiana kompletnej lampy;
- wymiana samochodu.

zostaje jeszcze jedna, ostatnia opcja - zostawić jak jest. Ludzie będą kląć nadjeżdżając z nad przeciwka. Policja przy najbliższej okazji wlepi mandat.
Jak ktoś ma jeszcze inne opcje - dopisujcie :)
 
jest jeszcze "szkotka" i plastelina ..
ale kto by się bawił, najlepiej samochód oddać na złom.

a tak całkiem serio, to ja silniczek wyjąłem, wcisnąłem sworzeń wychodzący, bo zębatki padły i kręcił do oporu w górę, zalałem kropelką, zmontowałem, na stacji światła ustawiłem a, silniczek odłączyłem. i jeździ
 
Padł mi silniczek regulacji po stronie kierowcy i światło zjechało praktycznie przed maskę, a że do domu było jeszcze daleko i była to noc.... jak to się mówi "Potrzeba matką wynalazków".

Trzeba wyjąć żarówkę od świateł mijania i ten charakterystyczny wystający bolec w h7 wygiąć odrobinę w stronę szkła żarówki. Efekt jest prosty, żarówka ma inny kąt świecenia i świeci dalej. Oczywiście jest to pomoc doraźna nie na stałe.
 
Jutro w końcu mogę przysiąść na kilka dłuższych chwil do maleńkiego pogrzebania w aucie.

Powiedzcie mi porszę szanowni Forumowicze które to są śruby regulacyjne wysokości świecenia reflektora. Ostatnio byłem u mechanika, ten chciał wyregulować lampy, kręcił w prawo i lewo śrubami na imbus/śrubokręt a lampy jak stoją tak stały (w ogóle kręcił śrubami od długich). Dziś zajrzałem pod maskę i słyszę, że po właczeniu zapłonu prawy silniczek się mieli i mieli nic nie ustawiając (rozumiem, że jest to nieprawidłowe zachowanie, w dodatku trwało to może z 10-15 min i gdybym nie wyłączył zapłonu to by dalej głupiał). Nie wytrzymałem i musiałem pokręcić również tymi śrubami co mechanik. Stwierdziłem - owszem - regulacja nimi działa ale lampy w poziomie się regulują - nie widziałem by w ogóle w pionie się ruszyły. Czy coś z tą regulacją jest nie tak, czy ja się już tak kompletnie nie znam, czy.... w ogóle prosze o pomoc :)
 
749397273_1_138.jpeg
Jedna śruba reguluje lewo-prawo, druga góra-dół (zdjęcie zapożyczone z forum klubu alfy z Pomorza)
 
Raz jeszcze dziękuję :)

Silniczki wyjęte. Co się trzeba namordować z ich wykręceniem.... Rozebrane - jeden miał utleniony układ scalony, a z drugim niewiadomoco. Wyregulowałem suwmiarką by bolec regulacyjny był w połowie i silniczki włożyłem do lamp. Wczoraj diagnosta za 15 zł zrobił mi regulacje. PRawa lampa (firmy Depo czy jakoś tak) okazuje się, że nadaje się na śmieci, śrubki od regulacji wypadają (na szczęście udało się jakoś to wszystko w miarę porządnie wyregulować). Lewa oryginał - na szczęście - bez problemów.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra