Chcę kupić ale się boję

  • Autor wątku Autor wątku Now
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Now

Guest
Witam.

Nigdy nie miałem Alfy i tylko dwa razy w niej siedziałem. Wystarczyło aby się zakochać. Przyglądam się 147 1.9 jtd 16 v 150 KM. Musi starczyć 13 tyś. zł.
Wszystko by było ok gdyby nie te opinie o awaryjności.

Pomyślałem, że mogą poradzić mi ludzie, którzy tymi cackami jeżdżą.

Jeśli możecie mi coś opowiedzieć o życiu z włoszką i o cenie jaka trzeba płaci za ten związek to byłbym bardzo wdzięczny.

Jeżdżę Fordem Fokusem I 16 16V rocznik 2001. Mój jest super. Bardzo mile mnie zaskoczył bezawaryjnością.

Ale ta włoszka.

Pytanie czy warto zamienić?

Bardzo dziękuję za Wasze ewentualne sugestie w tej sprawie.
 
alfa także będzie bezawaryjna ,jeśli pominąć non stop walące zawieszenie. Za 13 tysi nie kupisz jtdm 150 bo to oznacza modele po liftingu czyi roczniki 2004 wzwzyż. Auto fajne ,ale moim zdaniem nie na nasze drogi i mające spore braki w jakości wykończenia.
 
Przyglądam się 147 1.9 jtd 16 v 150 KM.

Z którego roku?

Jeśli możecie mi coś opowiedzieć o życiu z włoszką i o cenie jaka trzeba płaci za ten związek to byłbym bardzo wdzięczny.

Dużo zależy od tego jaki egzemplarz się nabędzie.

,jeśli pominąć non stop walące zawieszenie.

Zaczyna się z tego legenda robić. Jeśli ktoś wymieni na dobrej jakości elementy i nie będzie pakował się w każdą dziurę to będzie miał spokój.

mające spore braki w jakości wykończenia.

A co konkretnie?
 
zalerzy czy to ma być samochód typu wół roboczy jak ford opel czy weekendowy jak o nią dobrze zadbasz to nie będzie stukac zawieszenie polecam jak masz kanał i narzędzia idzie dużo żeczy samemu zrobić
jak jesteś czuly na stuki i dziwne dzwieki to nie kupuj zwracaj uwage jak kupujesz na wachacze i stan amortyzatorów zresztą do urzywanego auta zawsze coś trzeba dołożyć to za równe 13 nie kupuj pasuje mież z 2 tyś na takzwany pakiet startowy pozatym sam sprzedawałem samochud nie raz i powiem że samochodem na sprzedaż nikt uważnie nie jeździ ani o niego nie dba warto też mieć jakomś ksiąrzke pojazdu udokumentowany rozrząd i oleje. i też 150 koni nie pali za mało a baji o 5 l na 100 km to chyba nie w górskim terenie obsługa diesla też kosztuje to jak kto tam woli kolega ma ts w gazie i sobie chwali a ceny diesla są wysokie i w zime na serio się grzeje tragicznie .ale ogólnie to polecam nie jest tak zły samochód jak bezawaryjny dla żony np to odradzam
 
zalerzy , ksiąrzke , żeczy, samochud itp - błagam sixtus popraw

P.s.
1.9 16V 150km da rade w trasie na 5litrów zejść
 
to na przykład że to auto trzeszczy ,przenosi każde wertepy bez szczególnej filtracji do środka,więc dobre wrażenie które robi jakość plastików i ich faktura błyskawicznie znika kiedy się tym autem pośmiga po polskich drogach. Wnętrze jest słabo wyciszone (drzwi) przez co rezonuje . Może dla kogoś to niezauważalne ale ja zrobiłem wtopę przesiadając się ze 166 na 147. A co do zawieszenie to pukanie zawieszenia w innych autach to pukanie ,a w 147 jedna tuleja z luzem w górnym wahaczu powoduję że człowiek zastanawia się czy to auto nie rozpadnie się za następnym zakrętem.
 
Mieszkam we Wrocławiu więc o dziury nie trudno w tym mieście.
Zawieszenie Ford ma też wielowahacz z tyłu i nic. Miałem audi a4 tez wielowahacz z przodu i nic.
Należę do ludzi dbających o samochód.Nie szaleję ale dziury to na naszych ulicach standart.

13 tyś. mało? Więc ile potrzeba na super stan?
 
za 13 to możesz kupić 2003 roku i to bez szału ,jeśli będziesz się kierował perełakami z allegro to przeklniesz ten samochód błyskawicznie. A jeśli mieszkasz we wrocku to naprawdę nie kupuj 147 .Porównac do focusa się jej nie da zupełnie inny poziom jakości montażu i filtraci dziur,kolega ma focusa z 99 roku i jest psychopatą drogowym ( nie zwraca uwagi na bruki ,dziury ,polne drogi) a jego focus ciągle jest w miarę znośnie cichy wewnątrz
 
Super stan - to jedynie nówka z salonu :)
A tak serio, to z alfą, jak z każdym innym samochodem.
Kupisz zadbany i sprawdzony - będzie Ci służył.

awaryjność?

Zawieszenie - trzeba robić na dobrych częściach, żeby zbyt często nie zaglądać (ja skusiłem się i zrobiłem na zamiennikach - ale teraz planuję założyć już zakupione TRW, bo po ponad roku już górny wahacz stuka).

Łożyska - dopadła mnie zmiana całego kompletu - najpierw tył, a teraz muszę przód... Te łożyska, to trochę wynalazki. Żeby nie zakładać tanich, zamówiłem SKF (mniej więcej 250zł/szt., więc nie mało, ale tego nie robi się często - moja alfa ma już 220tys.km).

Silnik - nigdy nie miałem najmniejszego problemu (to jest chyba najmocniejsza strona alfy). Dodatkowo zaślepiłem i wyciąłem z mapy EGR (oczywiście nie sam, tylko zrobił to kolega z forum ;). Przepływomierz raz był czyszczony (i prawdopodobnie muszę wyczyścić ponownie, lub zmienić, ale jak znajdę czas, to zaloguję alfę i sprawdzimy, w czym problem - czasami trochę delikatnie przykopci, a tego nie było wcześniej).

Pamiętaj, żeby nie kupować za wszystko, co masz przygotowane, bo ZAWSZE się pojawiają jakieś niespodzianki przy zakupie używanego samochodu... pomijając nawet pakiet startowy. Ewentualnie poszukaj od jakiegoś alfisty, który nagle nie zniknie ani z forum... więc wiadomo, że kitu nie wciśnie.
Osobiście myślę, że 13tys. zł za polift, to trochę mało, więc nie będzie 150KM a jedyne 140 ;) (za to nowa mapa potrafi zrobić nawet 170KM i więcej...).
 
No tak. Ford mnie też zaskoczył. Bardzo.
Samochód będzie używany w 80% w mieście przez kobietę. No i w weekend na trasie przeze mnie ( chyba?). Wiem. Disel zimą to jest problem ale do przeżycia. Przed jazdą rozgrzewam parę minut na postoju zanim ruszę ale i tak zimny długo. To samochody na trasę wiem.
Myślę , że warto pomarznąć zima za to co daje w trasie ( chyba ).
Chodzi mi o normalną jazde , praca , sklep , dom w weekend jakaś wycieczka za miasto. Czy ten samochód sie sprawdzi czy tylko będzie kłopot z nim.

Audi też mi odradzano z uwagi na aluminiowe zawieszenie z przodu. Nie miałem z nim problemu. Więc może i tu to by się udało?

Jestem bardzo Wam wdzięczny za każde słowo w tej sprawie.
 
jeśli pominąć non stop walące zawieszenie.

jeżdżę 2 lata, zrobiłem 40tkm, wymieniałem w tym czasie 2 łączniki z tyłu, tyle jeśli chodzi o awaryjność zawieszenia
ostatni raz byłem na stacji kontroli miesiąc temu - efekt zero luzów
 
Cześć. Jeżdżę 147 1.6. Przeczytaj mój post w dziale "tu się witamy". Napisałem tam przy okazji kilka własnych obserwacji na temat 147. Jeżdżę już 8 miesięcy i złego słowa nie mogę powiedzieć o tym samochodzie. Przede wszystkim kup egzemplarz zadbany. Moja Alfa była od nowości regularnym bywalcem ASO, olej był wymieniany regularnie, wszystkie przeglądy itd. były robione sumiennie przez poprzedniego właściciela. Nie mam pojęcia jakie mam elementy zawieszenia (jeszcze nie wymieniałem), ale zakładam, że TRW skoro wszystko było robione w ASO. Nic nie stuka, nie ma luzów, a parę razy udało mi się wjechać w jakąś mniejszą czy większą dziurę także z tą awaryjnością zawieszenia bym nie przesadzał. Ważne żebyś je naprawiał na możliwie najlepszych podzespołach. Poszukaj w innych wątkach tego forum o zawieszeniu. Najlepsze (ale i najdroższe) są elementy firmy TRW.
Gdy kupowałem Alfę, liczyłem się z tym, że to może być samochód dość drogi w utrzymaniu i to powinno przyświecać wszystkim przyszłym posiadaczom samochodów tej marki. To nie Golf, w którym mój znajomy z pracy nie wymieniał oleju przez 2 lata :) Choć, tak jak gdzie indziej pisałem, od momentu jak kupiłem swoją Alfę nie ruszyłem nawet jeszcze jednej żarówki. Jedyne koszty przez 8 miesięcy użytkowania to przegląd i wymiana oleju i oczywiście benzyna. Niemniej jednak, mam z tyłu głowy, że coś może się nagle stać i wtedy trzeba mieć te parę zeta na naprawę i na możliwie najlepsze części. Jeśli kupisz tanie podzespoły, bo będziesz chciał zaoszczędzić, to Alfa się zemści :) To tak jakbyś kupił swojej kobiecie plastikowe diamenty i oczekiwał, że nie będzie dymu :) Jeśli kupisz JTD, to z silnikiem nie powinieneś mieć większych problemów. Ponoć to jedne z najlepszych diesli na świecie. Ja mam benzynę i naczytałem się o zatarciach silników TwinSpark, obróconych panewkach, awaryjnych rozrządach itp itd. Jednak jeżdżę i o tym nie myślę. Pilnuję tylko żeby serwisować na czas i porządnie. Poza tym "słucham" samochodu i staram się reagować na jakieś potencjalne odchyły od normy.
Nie dziwne, że się zakochałeś skoro obecnie jeździsz Focusem :) Alfa to zupełnie inna bajka. jarek1986 napisał coś o brakach wykończenia - ja nie zauważam dużych braków. Wiadomo, że to nie Ferrari. Moja Alfa jest z 2007 i jakość wykończenia jest wysoka. Mam porównanie z moim poprzednim samochodem MAZDA 6 z 2003, która uważana jest za bardzo dobrze wykończoną. Alfa według mnie ma wyższy poziom wykończenia i lepsze materiały. Nic nie trzeszczy na nierównościach, wszystkie elementy ładnie pracują, a dodam, że przebieg to 230000 km. Jedynie mogę przyczepić się do foteli, bo te chyba nie wyglądają na zbyt trwałe.
Najlepiej jakbyś kupił 147 po FL. Te egzemplarze oferują dobrą jakość wykonania. Ale z JTD może być trudno zmieścić się w 13000...
Najważniejsze jest to, żeby egzemplarz był pewny i zadbany. Pojedź przed zakupem do ASO i zrób przegląd. To kosztuje niewiele, a od razu dowiesz się wszystkiego o samochodzie. Zaraz po zakupie wymień rozrząd (chyba że poprzedni właściciel właśnie to zrobił. Jednak w ASO upewnij się, że rzeczywiście rozrząd został wymieniony, bo różne rzeczy ludzie twierdzą, a potem nie ma winnego). Zalej dobry olej i dbaj o auto - wymieniaj olej regularnie, sprawdzaj poziom jak najczęściej. 147 nie jest ani bardziej ani mniej awaryjna od innych kompaktów, a sprawia o wiele więcej radości z użytkowania niż np. Golf czy Corolla. Nie ma o czym mówić... Tak jak ktoś kiedyś pisał na tym forum - "mam auto za kilkanaście tysięcy złotych, a gdy nim jadę, czuję się jakbym miał milion dolarów" :) I coś w tym jest.
 
na trasę o dziwo to auto nadaję się całkiem dobrze ,więc pewnie będziesz zadowolony. Ma wygodne ,choć trochę za wąskie fotele,przyjemnie się prowadzi ,silnik 1.9 140 jest idealny żeby jeździć sprawnie i dynamicznie, w przedziale 100-160 we wnętrzu jest zaskakująco cicho(silnik,szumy powietrza),no i zwyczajnie dobrze wygląda. 115 na mieście nie będzie znacznie odstawała ,natomiast na trasie będzie brakowało nieco 6 biegu . W 16v na 6 biegu przy 2000 obr. jest 110km/h,w 8 v na 5 przy 2000 obr. około 90 km/h . Więc 16v będzie i nieco cichsza i nieco mniej spali w trasie . Siewen mówisz że focus jest gorszym autem od 147,a powiedz ile km przejechałeś fordem dla porównania żeby takie tezy przedstawiać? Twierdzisz że 147 po lifcie jest być może lepiej wykonana ,ja śmiem wątpić po doświadczeniach ze 166 po lifice która to nie umywa się do starszych wersji 166.
 
Ostatnia edycja:
Ewentualnie poszukaj od jakiegoś alfisty, który nagle nie zniknie ani z forum... więc wiadomo, że kitu nie wciśnie.

Gorąco polecam ten sposób na zakup wymarzonej AR. Jeśli trafisz na uczciwego forumowicza, tak jak ja, to nie kupisz kota w worku.
Pamiętaj jednak, że nie każdy niestety jest szczery i uczciwy, opisałam taki przypadek w innym temacie.

A co do awaryjności AR- zasada jak dbasz tak masz sprawdza się w 100%. Byłam posiadaczką mondeo i jeśli chodzi o zawieszenie to faktycznie można było nie zawracać sobie głowy uważaniem na dziury itd, za to komfort jazdy tym samochodem, pozostawiał wiele do zyczenia jeśli chodzi np o trzymanie się drogi. Wróciłam do AR i nie żałuję:)
 
Jestem bardzo mile zaskoczony Waszymi reakcjami. Ja dbam o samochody więc z tym nie ma problemu. Wiem , że nikt nie sprzedaje dobrych samochodów. Właśnie żona mnie spytała - dlaczego tych ALF na rynku jest tak mało skoro takie złe a tych Fordów tak dużo skoro takie dobre?
Odpowiedziałem, że Alfa to specyficzny samochód i nie tak popularny w handlu przez handlarzy jak ford
 
A jeśli mieszkasz we wrocku to naprawdę nie kupuj 147

Proszę Cię, mieszkam we Wrocku i mam 147 i jakoś związku nie widzę. Lepiej napisz: jak nie masz pod domem autostrady to nie kupuj :P.

Moim zdaniem 13 tysi na zadbaną mocna 16v + pakiet startowy to za mało, lepiej dozbierać trochę kasy albo kupić 147 ze słabszym silnikiem.
 
Witam.

Nigdy nie miałem Alfy i tylko dwa razy w niej siedziałem. Wystarczyło aby się zakochać. Przyglądam się 147 1.9 jtd 16 v 150 KM. Musi starczyć 13 tyś. zł.
Wszystko by było ok gdyby nie te opinie o awaryjności.

Pomyślałem, że mogą poradzić mi ludzie, którzy tymi cackami jeżdżą.

Jeśli możecie mi coś opowiedzieć o życiu z włoszką i o cenie jaka trzeba płaci za ten związek to byłbym bardzo wdzięczny.

Jeżdżę Fordem Fokusem I 16 16V rocznik 2001. Mój jest super. Bardzo mile mnie zaskoczył bezawaryjnością.

Ale ta włoszka.

Pytanie czy warto zamienić?

Bardzo dziękuję za Wasze ewentualne sugestie w tej sprawie.


Zostań przy Focusie i dalej żyj stereotypami.
Każdy będzie tutaj zachwalać Alfę.
Jak nie kupisz to nie będziesz wiedzieć czy są awaryjne.
Jak dla mnie Alfa spełnia swoją rolę ,ale nie jestem obsesyjnie zakochany w niej jak większość małolatów na tym forum.
Do Alfy trzeba dorosnąć ...
 
Proszę Cię, mieszkam we Wrocku i mam 147 i jakoś związku nie widzę. Lepiej napisz: jak nie masz pod domem autostrady to nie kupuj :P.

Moim zdaniem 13 tysi na zadbaną mocna 16v + pakiet startowy to za mało, lepiej dozbierać trochę kasy albo kupić 147 ze słabszym silnikiem.
dokładnie tak uważam ,tylko i wyłącznie drogi takie jak autostrada są odpowiednie na ten samochodzik
 
Amortyzatory
Powrót
Góra