Jak dbać o turbosprężarkę

zales00

Nowy
Rejestracja
Gru 8, 2010
Postów
395
Wiek
39
Lokalizacja
Siedlce/Parczew
Auto
AR 147 1.9 JTD 2003r.
Witam
Wiem że gdzieś chyba był taki temat... ale za nic nie mogę go znaleźć ;/ Jeśli administracja znajdzie dubel to przepraszam i proszę o scalenie wątków.

Więc żal jest taki że padła mi turbina.
Raz już wymieniałem bo kupiłem alfę z padniętą o czym wiedziałem. Zakupiłem od forumowicza używaną za niewielkie pieniądze i tak posłużyła mi dwa lata. Wczoraj wieczorem wracając do domu zauważyłem dym z pod maski. Pod samochodem olej. Pojechałem dzisiaj rano do warsztatu i mechanik pokazał mi cieknący olej z turbo... zagryzłem wargi ale trudno...kupiłem używkę, pieniądze niewielkie -> moja może wina.

Lecz chuchałem na to turbo jak nie wiem...znajomi nabijali się już ze mnie że przesadzam bo nawet dojazd do pracy 5 km kończył się chłodzeniem turbiny około minutę. Po trasach dłużej.

Najciekawsze jest to że w moim odczuciu turbo pompuje cały czas dobrze a olej leci.. stało się to tak jakby nagle bo oleju nie ubywało a nagle z turbo zaczęło ciec..
Olej i filtry zawsze wymieniane na czas (valvo 5w40 maxlife).

Proszę o podpowiedzi co mogło być powodem padnięcia turbiny? wydaje mi się że dbałem o nią....
Jedna rzecz która mnie zawsze dziwiła to nawet po małej trasie i solidnym chłodzeniu, to po zgaszeniu silnika było słychać jeszcze chwilę jak się kręci (tak jakby po cichu wyłączany odkurzacz). No i fakt że gwizdała nieco...ale gwizdała tak od dwóch lat i byłem przekonany że te turbiny tak pracują.

Teraz będę wymieniał w zakładzie cały środek więc tak jakby regeneracja... chcę wiedzieć co można zrobić aby przedłużyć jej żywotność a co może ja pominąłem (chyba że tamta klęknęła po prostu od przebiegu...)

Dzięki za podpowiedzi.
Pozdrawiam
 
Po prostu kupiles uzywki szroty.
Chlodzic trzeba po ostrej jezdzie, a po normalnej wystarczy ok minuty.
Jak tak robiles to znaczy, ze to co kupiles bylo juz bliskie agonii.


Tapatalk.
 
Możesz nie wiadomo jak dbać dobrze o nią ale i tak w końcu padnie. Jest to element, KTÓRY MUSI się zepsuć/wyeksploatować.

Co do kupowania używek, wydaje mi się, że lepiej jest regenerować w dobrym zakładzie.

Co do wyłączania jak odkurzacz, jest to raczej normalne :)
 
Dzięki panowie za szybkie odpowiedzi

Więc zakładając że zakład regenerujący zrobi to dobrze a ja zastosuje się do wszystkich zasad pielęgnacji ów kruchego elementu jak można mniej więcej oszacować żywotność turbiny?
 
dobrze... a czy butowanie ma wpływ na znaczne przyśpieszenie eksploatacji? nie pałowałem alfy ale wyprzedzanie na trasie wiązało się często z redukcją i ciągnięciem czasami bliżej 4k nawet... może nie ciągle ale bywało... pytania może wydają się durne ale chciałbym już ostatni raz wymieniać turbo...
 
Redukcja dieslem do wyprzedzania ? Nie tak się jeździ klekotem ;)
 
Być może.... wydawało mi się że mając niecałe 2k obrotów (tak wiem turbo juz pompuje), lepiej redukować... no to może i sam zapiłowałem... ;/

Tymbardziej że zaleca się czasami "przegonienie" przeciwdziałając nagarowi...

można dbać a bez odpowiedniej wiedzy to i tak mało...

Nagłe koszty i już głupi jestem...
 
moim zdaniem redukcja i jazda w calym polu obrotomierza (bez czerwonego of course :) ) nie szkodzi turbinie. Niskie obroty to w ogóle zabójstwo dla panewek i układu korbowego, a napewno nie jakieś błogosławieństwo dla turba.

musialeś kupić poprostu jakiś szrot i tyle w temacie. Dbałeś dobrze.
 
Mój ojciec ma Vectre b 2.2 DTI turbo po regeneracji, jest kierowcą zawodowym i mam stare nawyki oszczędzania paliwa, czyli zmiana biegów przy min. obrotach silnika, efekt jest taki że budą trzęsie że aż we łbie huczy. Auto jeździ ok turbina już ma ok. 90k przebiegu, silnik pracuje równo. Czyli wniosek jest prosty jak coś będzie się miało popsuć to się popsuje nie warto się tym za bardzo przejmować bo się osiwieje, jeździć zachowując podstawy zdrowej eksploatacji
 
Mój ojciec ma Vectre b 2.2 DTI turbo po regeneracji, jest kierowcą zawodowym i mam stare nawyki oszczędzania paliwa, czyli zmiana biegów przy min. obrotach silnika, efekt jest taki że budą trzęsie że aż we łbie huczy.

Turbina turbiną, ale przy takiej jeździe dwumas dostaje po doopie :) Z resztą turbo też może zaje**ć się sadzą :D
 
w poniedziałek instalacja nowego rozrusznika sercowego dla alfy.. wydaje mi się że auto dobrze jeździło na tym turbo...ciekaw jestem czy może być lepiej...zobaczymy.
 
Butowanie na zimno i gaszenie na gorąco, to najbardziej szkodzi. Wbrew pozorom szybka jazda na dobrym, świeżym i rozgrzanym oleju nie jest zabójcza dla silnika (w ramach rozsądku, 60 minut z gazem w podłodze na autostradzie może zabić większość silników). Zabijają go właśnie akcje w stylu stary olej, opiłki, przeciągnięcie po biegach na zimnym i gęstym oleju. A to na pewno wina turbo a nie węża?
 
Kolego jak chcesz regenerować turbo to polecam REGSTAR, wysyłasz i za trzy dni masz ją w domu, koszt około 900 stów, robią mnóstwo turbin grupy fiata, ja na swojej już 62 tyś i jest jak nówka:) nawet jak u cinka na hamowni byłem to nie mógł uwierzyć że to turbo po regeneracji. Kolega z wawy z serwisu fiat, alfa, lancia wysyła do nich mnóstwo turbin i wszystkie chodzą jak złoto, on ma swoją i już 160 tyś przejechane i wciąż jest w stanie dobrym.

- - - Updated - - -

A jeszcze jedno taka mała antyreklama:) lepiej omijać wszystkich fachowców w tej dziedzinie z okolic Łodzi, Zgierza, innych podłódzkich miejscowości bo fachowcy to oni są ale tylko do brania pieniędzy. A każda reklamacja kończy się tekstem " nieprawidłowy montaż lub nieprawidłowa eksploatacja" i w dupie cię mają.
 
a ta regeneracja to regeneracja starych elementów czy wymiana?
nieznam się ale chyba druga opcja jest lepsza?
 
Na to pytanie ci nie odpowiem, ale jakie to ma znaczenie, liczy się efekt a jakimi środkami oni to robią to już nie kierowcy zmartwienie. Grunt że turbina śmiga jak ta lala:)
 
Tak jest :)
Pracę już zleciłem podobno dobremu lokalnemu zakładowi... mam nadzieje że będę równie zadowolony jak Ty
 
Lecz chuchałem na to turbo jak nie wiem...znajomi nabijali się już ze mnie że przesadzam bo nawet dojazd do pracy 5 km kończył się chłodzeniem turbiny około minutę.

Szybciej ją tak wykończysz niż pomożesz, gdyż w ten sposób ją "zaczadzasz sadzą", po normalnej spokojnej jezdzi jak silnik jeszcze w wpełni nie był rozgrzany.
 
A pytanie z innej beczki: czy długi czas pracy silnika na wolnych obrotach, ma jakiś zły wpływ na turbo?
Np siedzenie w samochodzie godzinę przy odpalonym silniku?
 
Szybciej ją tak wykończysz niż pomożesz, gdyż w ten sposób ją "zaczadzasz sadzą", po normalnej spokojnej jezdzi jak silnik jeszcze w wpełni nie był rozgrzany.

niby już łapał 90 ... ale ok... wiedzy nigdy za dużo ;-)
Ok zakładając że mam rozgrzany silnik do 90 to po tak krótkiej trasie bez pałowania gasić od razu czy czekać z 15-20 sek?


A pytanie z innej beczki: czy długi czas pracy silnika na wolnych obrotach, ma jakiś zły wpływ na turbo?
Np siedzenie w samochodzie godzinę przy odpalonym silniku?

Wnioskując z powyższej odpowiedzi wychodzi na to że tak
 
Amortyzatory
Powrót
Góra