147 GTA - Relokacja ECU

  • Autor wątku Autor wątku Czu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Czu

Nowy
Rejestracja
Mar 3, 2021
Postów
14
Auto
147 GTA
Witam,
Czy ktos przerabial w praktyce zmiane polozenia sterownika silnika w AR 147 GTA lub innym 3.2 Busso?
Chodzi o ewentualne uszkodzenie ECU przez przegrzanie. Znalazlem dwa sposoby tj. izolowanytermicznie box i relokacje do blotnika (nie moge dodawac pelnych linkow):

alfaowner.com/threads/147-gta-ecu.1105201
147gta.ch/mein-gta

Ewentualnie czy ma sens flashowanie steronika silnika tj. w przypadku awarii ulatwi to wgranie do nowej czesci?
Z gory dzieki!
 
Ostatnia edycja:
Są firmy, które zrobią Ci hybrydę na podstawie Flash'a. Mi będzie prawdopodobnie takie coś robił Godula w mojej GTA. Już się zaczęły pojawiać błędy i jestem zmuszony to zrobić. Wówczas ECU dasz w dowolne i korzystne miejsce.
 
Sprawa nie jest taka prosta bo:
-ECU jest przykręcone do obudowy kolektora ssącego, która w czasie pracy chłodzona jest zasysanym powietrzem, -brak jest izolacji termicznej między ECU a tą obudową- zapewne dlatego że chodzi o efekt chłodzenia
-Temperatura w czasie pracy silnika wcale nie jest w tym rejonie taka duża (ok. 45 stopni) wzrasta znacznie na postoju (do ponad 90 stopni). Pewnym rozwiązaniem jest zrobienie przegrody między ECU a gorącym kolektorem wydechowym (pokazałem coś takiego w dziale "Zrób to sam", mierzyłem też temperaturę- przegroda spowodowała jej spadek w rejonie alternatora (też narażony na przegrzanie) o kilkanaście stopni, ale że moderacja zaczęła dopuszczać w wątku głupie komentarze, więc przestałem tutaj rozwijać ten temat)
-ECU tez oddaje ciepło i izolowanie go nie jest zbyt dobrym pomysłem.
 
Ostatnia edycja:
To może dołożyć radiatory do obudowy z wentylatorem sterowanym czujnikiem temperatury?
 
ECU w tym aucie zabijają zmienne warunki działania. Tam jest płytka "podwójnie drukowana", która właśnie w miejscach niedostępnych zazwyczaj się uszkadza/utlenia itp. Naprawa nieopłacalna a często niemożliwa. To po części przez zmiany temperatury i wilgoć, której nawet niewielka ilość szkodzi temu układowi. Rozbierałem już kilka takich ECU i zawsze coś było utlenione (mimo rzekomej hermetyczności obudowy). Także najlepszym rozwiązaniem jest przeniesienie ECU w inne miejsce poza komorą silnika.
W obecnych czasach zrobienie klona/hybrydy jest dużo bardziej dostępne i tańsze. Można się bawić w izolację cieplną i przenosić oryginał ale najpierw trzeba sprawdzić stan fizyczny ECU.
 
Ja natomiast gdzieś czytałem że zamiast lutowania stosowany jest tam specjalny klej przewodzący prąd- jego wytrzymałość mechaniczna jest mniejsza. Ktoś też pisał że dłuższe przewody mogą spowodować zmiany oporu i wielkości sygnałów. Warto też wspomnieć o tym że innym czynnikiem zabijającym ECU jest za niskie napięcie akumulatora.
 
Ja natomiast gdzieś czytałem że zamiast lutowania stosowany jest tam specjalny klej przewodzący prąd- jego wytrzymałość mechaniczna jest mniejsza. Ktoś też pisał że dłuższe przewody mogą spowodować zmiany oporu i wielkości sygnałów. Warto też wspomnieć o tym że innym czynnikiem zabijającym ECU jest za niskie napięcie akumulatora.

Klej jest na łączeniu płytek. To jednak "zimne luty" najczęściej są winne za te anomalia. Długość kabli nie będzie tutaj miała znaczenia. Gdybyśmy przedłużyli o 2-3 metry to owszem. Wiązka seryjna jest na tyle długa, że da się ją pociągnąć w inne miejsce pod maską albo zaraz za ścianą grodziową. Aku faktycznie lubi dobić ECU oraz inne elementy elektroniki ale łatwiej akumulator przypilnować niż poprawić błędy fabryki:)
 
To zrobiłeś przegrodę czy przenosiłeś ECU w końcu? Czy można w Lublinie na żywo zobaczyć jak to wygląda?
 
Ja robiłem przegrodę termiczną między widocznymi rurami wydechu a oddalonym o ok. 35 cm ECU (w oryginale niczego nie ma między odsłoniętymi rurami wydechu a obudową ECU). To co pisze Piotriix będzie stabilizowało temperaturę ECU, choć nie każdy da radę zrobić coś takiego. ECU podczas jazdy ma niską temperaturę- ok. 40 stopni, nagrzewa się dopiero na postoju- gdy przestanie dopływać zimne powietrze do kolektora ssącego, które też pośrednio schładza ECU i ustanie prąd powietrza z przednich wlotów i wentylatorów (chłodzi on też barany i wędruje dalej w dół komory) , a ciepło z głowicy i bloku przechodzi na kolektor i ECU, pewnym rozwiązaniem byłoby też przedłużenie pracy wentylatorów chłodnicy o kilka minut, po wyłączeniu nagrzanego silnika.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra