Pomyślałem, że opisze swoją (wygraną!!!) walkę z tytułowym problemem, może komuś się przyda...
A więc, u mnie problem wyglądał tak, że na 4 i 5 biegu powyżej 2500 obr/min. zapalała się kontrolka silnika, i ogólnie nie dało się jechać, obroty spadły i znowu do 2500 obr/min moc była z moją Alfą.
Po przeczytaniu tego wątku na forum, wymieniłem wężyki od podciśnienia bo faktycznie były już w marnym stanie, i przeczyściłem overboosta, no ale to by było za łatwe gdyby pomogło!!


Nie zraziło mnie to i uruchomiłem za laptopie FESa, co by całkiem po omacku nie szukać przyczyny problemu (kabel kupiłem już jakiś czas temu ale używałem go do diagnostyki ojca Galaktyki).
FES pokazał błąd przepływomierza (nie pamiętam dokładnie,ale chodziło o jakiś czujnik temperatury który tam się znajduje czy jakoś tak...) i błąd czujnika ciśnienia doładowania...
Pomyślałem: "no dobra wiem już co wymienić!" ....Jakie było moje zdziwienie kiedy po wymianie tych elementów na nowe nic się nie zmieniło!

(teraz to łatwo mi się z tego śmiać, wtedy była załamka...)
Przy pomocy FESa zrobiłem jeszcze test overboosta, który podczas testu bez problemu poruszał sztangą od turbiny w zakresie 1,5cm, i wtedy to już całkiem zgłupiałem,bo to by znaczyło że VTG działa, no to WTF!?! Dlaczego zapala się ta lampka!!??
Filtry wymienione,nowa oryginalna przepływka, nowy czujnik ciśnienia doładowania, wężyki podciśnienia, nieszczelności brak...a bella nie jedzie! :cray:
Aż któregoś pięknego dnia, chyba z nudów i bezradności w walce z bellą, postanowiłem wyczyścić intercooler, i przy okazji sprawdzić jeszcze raz szczelność rur od dolotu. Zabrałem się do pracy i oczywiście musiałem coś spier...., przez przypadek ułamałem jeden kruciec od overboosta, niech żyje zgrabność!

Wkur...ny zamówiłem nowego overboosta....
I to był strzał w 10! na nowym overbooscie śmiga Bella aż ją kocham jeszcze bardziej!



Błąd zniknął! HAHA!:crazy_pilot:
No i to by było na tyle. “Motor Control System Failure” vs "Ja i moja bella" , nareszcie 0:1!!!
Pozdrawiam!