“Motor Control System Failure” - co z tym zrobić

Widzę że tutaj piszecie o samym Dieslach, a ja mam 2.0 JTS i od momentu kupna (03.2009) mam ten komunikat, tylko że u mnie kontrolka pali się cały czas, ale nie powoduje żadnych skutków ubocznych, moc ok, dźwięk ok, pali na dotyk.

Mówiono mi że to walnięta sonda lambda. Kasowałem błędy w ASO ale komunikat pojawiał się po jakichś 40km.

Wczoraj oddałem moją belle do warszawskiego ASO na 1 Sierpnia, no i powiedzieli mi że to nie lambda tylko coś ze świecami które i tak należy już wymienić bo chyba nie były zmieniane od nowości. Dzisiaj dostałem info że po 10km błąd się nie pojawił i że będą sprawdzać na dłuższej trasie, tylko ciekawi mnie czy idą w dobrym kierunku bo jakoś mi się nie wydaję żeby świece miały na to wpływ.
 
W JTSach zapiekają się końcówki wtryskiwaczy i może to jest twój problem, a swoją droga jak świece zapłonowe nie zmieniane od nowości to może wszystko się dziac
 
Odebrałem dzisiaj moja Belle no i po zrobieniu ok 100km nic na razie się nie pojawiło mam nadzieje że to były te świece :]
 
Niewiarygodne

Od sierpnia walczę z MSCF - moje posty w tym wątku. Jakiś miesiąc temu błąd załączał się już przy ok. 2 K rpm. Do tego doszły kłopoty z odpalaniem - był mróz, objaw był podobny jak przy zwalonych świecach żarowych, które okazały się dobre. Dałem mechanikowi instrukcję czyszczenia EGR z naszego forum, rozebrał zawór i stwierdził, że był czysty...
I tak przez tydzień jeździłem.. Któregoś dnia wkurzyłem się i dałem mojej Alfie popracować ok 2 min przy 5 K obrotów na luzie(nie podczas jazdy), poszedł siwy dym, małżonka się zaniepokoiła o mój stan umysłu i ducha.
Następnego dnia wsiadłem do Alfy, odpaliłem normalnie za pierwszym razem, od tamtego czasu MSCF nie włączył się ani razu, silnik pracuje super. Tak jakby się coś przepchało we wtryskiwaczach, nie mam pojęcia. Dość powiedzieć, że jeździ super...

Może czas sprzedać, póki jest w idealnym stanie ;-)
 
Od sierpnia walczę z MSCF - moje posty w tym wątku. Jakiś miesiąc temu błąd załączał się już przy ok. 2 K rpm. Do tego doszły kłopoty z odpalaniem - był mróz, objaw był podobny jak przy zwalonych świecach żarowych, które okazały się dobre. Dałem mechanikowi instrukcję czyszczenia EGR z naszego forum, rozebrał zawór i stwierdził, że był czysty...
I tak przez tydzień jeździłem.. Któregoś dnia wkurzyłem się i dałem mojej Alfie popracować ok 2 min przy 5 K obrotów na luzie(nie podczas jazdy), poszedł siwy dym, małżonka się zaniepokoiła o mój stan umysłu i ducha.
Następnego dnia wsiadłem do Alfy, odpaliłem normalnie za pierwszym razem, od tamtego czasu MSCF nie włączył się ani razu, silnik pracuje super. Tak jakby się coś przepchało we wtryskiwaczach, nie mam pojęcia. Dość powiedzieć, że jeździ super...

Może czas sprzedać, póki jest w idealnym stanie ;-)

Bardziej jak wtryski to moim zdaniem była zasyfiona trubina nagarem.
Dlatego nie warto jeździć zawsze jak emeryt. Oczywiście do nikogo konkretnego tego nie odnoszę.
 
Dlatego ja co tydzień robię test czerwonego pola na 2 lub 3 biegu - na luzie takie operacje są ryzykowne
 
Mi się zdarzyło że mi auto zgasło w okolicach 1000rpm (jechałem wolno bo droga nie była za specjalna) miałem paliwa w okolicach rezerwy. Dzisiaj zauważyłem że słychać jakieś bulgotanie w okolicach zbiornika paliwa (jak zgasiłem auto to usłyszałem, a potem jak włączałem zapłon to też) może to mieć jakiś związek? Powinno to bulgotać? Coś jest z pompką czy po prostu wraca nadmiar paliwa do baku?
 
Wkleję coś dla tych którzy wierza że można zregenerowac prawidłowo turbospręzarkę VNT:
"Turbosprężarki „ze zmienną geometrią”
Popularnie nazywane „turbosprężarki ze zmienną geometrią” – kierownicą spalin, stały się odpowiedzią na potrzeby konstruktorów silników Diesla związane z szybką reakcją turbosprężarki, a co za tym idzie wzrostem ciśnienia w układzie dolotowym. Dzięki temu rozwiązaniu nie tylko wyeliminowano efekt „turbo-dziury” występujący w starszych konstrukcjach silników, ale znacznie poprawiono osiągi jednostek napędowych przy zachowaniu coraz ostrzejszych norm toksyczności spalin.
Przez ostatnich 15 lat na świecie zamontowano ponad 20 milionów turbosprężarek w samochodach osobowych, z tego większą część w Europie, gdzie silniki Diesla stanowią obecnie blisko 50% produkcji.
Obecnie Honeywell dostarcza już trzecią generację turbosprężarek VNT (variable Nozzle Turbine) do producentów silników. Coraz częściej turbosprężarki te znajdują zastosowanie także w silnikach z zapłonem iskrowym (benzynowych).

Awaria turbosprężarki Garrett VNT – czy da się ją naprawić?
Turbosprężarki Garrett VNT są urządzeniami o bardzo skomplikowanej i precyzyjnej budowie, zaprojektowane i skonstruowane tak, aby zapewnić dokładnie takie osiągi, jakie wymagane są przez producentów silników. Wyglądem pozornie przypominają tradycyjną turbosprężarkę, jednak materiały, z których są wykonane poszczególne podzespoły i zastosowane w nich rozwiązania technologiczne (chronione patentem) znacznie odbiegają od tych stosowanych w starszych konstrukcjach.
Zaawansowana konstrukcja to jednak nie wszystko. Żadna jednostka nie będzie prawidłowo funkcjonowała bez odpowiedniego ustawienia i regulacji, co wbrew pozorom nie jest łatwe do zrobienia bez specjalistycznej wiedzy i odpowiednich maszyn. Chodzi tu głównie o ustawienie minimalnych i maksymalnych wartości przepływu spalin, które kierowane są na wirnik. Na dzień dzisiejszy tylko producenci turbosprężarek za pomocą precyzyjnego urządzenia do pomiaru przepływu gazów są w stanie odpowiednio wyregulować daną jednostkę, aby ta mogła osiągać odpowiednie dla niej wartości ciśnienia doładowania i wydajności. Parametry te są różne dla każdego numeru referencyjnego turbosprężarki, co wiąże się z zastosowaniem w różnych typach silników.
Każdy z powyższych kroków jest niezbędny do zapewnienia optymalnych osiągów turbosprężarek Garrett VNT i w najmniejszym nawet stopniu nie może być zlekceważony.

W związku z powyższym turbosprężarki Garrett VNT nie mogą być naprawiane. Jest to oficjalna informacja podana przez koncern Honeywell, kierowana do wszystkich serwisów i dystrybutorów tych produktów, poparta przez wstrzymanie dystrybucji zestawów naprawczych, części zamiennych i danych technicznych do tego typu turbosprężarek.
Turbosprężarki Garrett VNT można rozpoznać po literze „V” w oznaczeniu na tabliczce znamionowej np. GT1544V.

Dlaczego nie można regenerować VNT?
Każda próba regeneracji może potencjalnie spowodować poważne problemy po zamontowaniu w pojazdach takie jak:
- Konflikt z elektronicznym układem zarządzającym pracą silnika,
- Zbyt niskie ciśnienie doładowania przy małych prędkościach obrotowych silnika, powodujące znaczne pogorszenie jego osiągów oraz wzrost emisji spalin,
- Powstanie zbyt bogatej mieszanki, co spowoduje znaczny wzrost temperatury spalania, która może doprowadzić do uszkodzenia turbosprężarki i silnika,
- Zbyt wysokie ciśnienie doładowania, spowodowane przekroczeniem dopuszczalnych obrotów turbiny, co może spowodować pęknięcie koła kompresji i uszkodzenie silnika,
- Gwałtowny wzrost ciśnienia doładowania, powodujący uszkodzenie silnika,
- Głośna praca turbosprężarki,
- Znacznie zwiększona toksyczność spalin w kontekście wymogów środowiskowych wyeliminuje pojazd z eksploatacji.

Z danych statystycznych zebranych z wielu zakładów naprawiających w/w turbosprężarki wynika że ilość niedomagań silników związanych z turbosprężarkami VNT wzrosła znacznie w stosunku do turbosprężarek o tradycyjnej konstrukcji. Wynika to ze zmiany parametrów regulacyjnych zmienionych w trakcie naprawy i braku możliwości ponownej prawidłowej regulacji i synchronizacji z silnikiem.
Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, dbając o interesy właścicieli pojazdów, w których zamontowano tego typu turbosprężarki oraz w celu ochrony przed ingerencją w opatentowaną technologię firmy Honeywell, będą dostarczane tylko nowe turbosprężarki Garrett VNT. Producent zapewnia dostępność popularnych referencji u wszystkich autoryzowanych dystrybutorów na świecie."
 
mam teraz pytanie odnośnie tego błędu. Pojawił mi się dopiero po wyczyszczeniu i założeniu zaślepki. Wykasowałem go ale po dosłownie 5 km zapalił się znowu. Autko jeździ normalnie. Więc co teraz??
 
Jaką zaslepkę założyłes i gdzie oraz co czysciłes - wróc na pierwsza stronę wątku i przeczytaj pierwszy wpis
 
Założenie zaślepki na 100% nie spowodowało wyswietlenia błedu bo to oryginalna część fiata przewidziana do tych silników - cos uszkodziłeś albo nie podłączyłes przy czyszczeniu. Możesz to prosto strawdzić wyjmując zaślepkę.
 
A jak wygląda oryginalna rura łącząca intercooler z przepustnicą idąca nad akumulatorem? Powinna byc jako jedna rura bo moja składa się z trzech częsci.
I jak to jest z turbiną czy ona w ogóle nie powinna świszczeć czy np przy ostrym traktowaniu może. Bo u mnie przy normalnej jeździe jej nie słychać ale jak ją pogonie na 2 czy 3 biegu to wtedy ją słychać.
 
Ostatnia edycja:
A jak wygląda oryginalna rura łącząca intercooler z przepustnicą idąca nad akumulatorem? Powinna byc jako jedna rura bo moja składa się z trzech częsci.
I jak to jest z turbiną czy ona w ogóle nie powinna świszczeć czy np przy ostrym traktowaniu może. Bo u mnie przy normalnej jeździe jej nie słychać ale jak ją pogonie na 2 czy 3 biegu to wtedy ją słychać.

ta rura jest jednoczęściowa,komuś pewnie pękła i dlatego masz trzy części
 
No i ucieszyłem się przedwcześnie, po ok 1000km bład znowu sie zaświecił no i znowu musze przejechać się do ASO bo mnie bardzo denerwuje tak świecąca się kontrolka.
 
... Bo u mnie przy normalnej jeździe jej nie słychać ale jak ją pogonie na 2 czy 3 biegu to wtedy ją słychać.
Masz rurę do wymiany i tyle. Rura jest wykonana z jednego kawałka ale wmiejscami jest dodatkowo wzmocniona rura z twardego plastiku - własnie pod nim często pęka. Na allegro są też takie rury (do silnika 1,9 16v) wykonane ze stali - trzeba tylko kupić silikonowe złączki
http://www.allegro.pl/item974859562_rura_laczaca_intercooler_z_kol_ssacym_alfa156.html
 
moja walka z MCSF trwa nadal :/ moze juz nie jest tak zażarta jak na początku ale jednak. Po tym jak Alfa stwierdziła, że dalej jeździć już nie będzie odstawiłem ją do mechanika potem kolejnego, aż w końcu do garażu i tam przestała całą zimę. Postawiłem na wtryski i okazało się, że miałem rację. Po wymianie dwóch z nich Alfa przemówiła. Postanowiłem, że przypomnę jej do czego została stworzona i ku mojej wielkiej radości błąd nie zapalił sie ani razu ale nie było tak kolorowo, gdyż w przedziale 2,8k - 3,2k obrotów następował wyraźny spadek mocy jednak po delikatnym odpuszczeniu gazu i doprowadzeniu do 3,5k obrotów tak jakby wszystko wracalo do normy. Pewnego dnia wracając do domu jadąc prawie przepisowo chciałem wyprzedzić inne auto i nagle znajomy dźwięk. Błąd zgasł i Alfa jechała normalnie, wprowadziłem ją na wyższe obroty i do 4,5k szła bez zacięcia i bez błędu. Później podobna sytuacja z wyprzedzaniem od 1,8k obrotów, która nie występuje przy przyspieszaniu od powiedzmy 3k. Próbowałem na 3 biegu wprowadzić ją aż do czerwonego pola i okazało sie to dużym problemem. Przy 4.8k totalny brak mocy, a wskazówka zatrzymała się na 5k i ani drgnęła. Spróbowałem ponownie i udało się osiągnąć 5,1k. Nie mam już pomysłu co dalej robić. Alfa niby jeździ ale w dalszym ciągu jest spadek mocy na 2,8-3,2k obrotów i przy przyspieszaniu poniżej 2k-2,3k znow wyskakuje błąd, nie tak często jak wcześniej ale jednak.
 
powracający błąd P-1238

witam!!!ja również toczę walkę z kontrolką MCSF.chodzi o moją AR 147 1,9 16V 150KM.
mam wciąż jeden błąd który jak bumerang powraca P-1238.alfa jaździ podobnie jak TS od dołu muł a powyżej 2-2,5 tyś.obrotów rwie jak wściekła i ciągnie aż do odcięcia.

czyściłem czujnik doładowania,sprawdzałem overbost,zdejmowałem wtyczkę z przepływomierza i nic,ciągle to samo.czasem dzieje się coś takiego,przeważnie na zimnym silniku że po odpaleniu i próbie ruszenia silnik nie ma w ogóle mocy,mimo wciskania pedału gazu nie ma żadnej reakcji i silnik gaśnie.
po ponownym uruchomieniu wszystko jest ok.mimo kasowania błędu silnik chodzi tak samo i błąd powraca po kilkudziesięciu minutach.

czy może mieć związek z tym zawór EGR?dodam że odpowiednia zaślepka jest założona.

już sam nie wiem co z tym zrobić... i chyba poddam się i oddam alfę do ASO

z tego co czytałem na forum jest to częsty problem jednak wciąż nie ma złotej recepty na niego.

koledzy poradźcie coś.

pozdrawiam!!!
 
Masz kłopoty ze zmienną geometrią turbiny albo jej sterowaniem, a u ciebie są jeszcze klapy wirowe - mogło spaść cięgno ich sterowania jak stanęły od nagaru
 
Amortyzatory
Powrót
Góra