alfa gasnie w trakcie jazdy

gacuss

Nowy
Rejestracja
Lut 6, 2012
Postów
44
Wiek
36
Lokalizacja
Łomża-Ostrołęka
Auto
Alfa Romeo 166 2.4 JTD 2001 r
Witam. Auto gaśnie w trakcie jazdy , przed tym jest stukniecie i takie przychamowanie silnikia i za jakis czas gasnie . Po jakims czasie odpali albo i nie . Kontrolki zadnie sie nie siweica od oleju itp. Zacząl szalec tez wskaznik paliwa pokazuje roznie ale caly czas o wiele zaduzo paliwka.
 
Pierwsze co to wpięcie pod kompa i ewentualne sprawdzenie błędów ;) nikt Ci tu nie wywróży co się dzieje , kabelek i laptop to podstawa przy tym silniku ;d
 
A może po prostu klapa gasząca opada. Jeśli w twoim silniku jest sterowana elektrycznie, to problem z elektryka może właśnie odbijać się na jej sterowaniu.
Jeśli ją podniesie podczas odpalania to odpali. Jeśli dalej nie, to nie odpali.
 
A może po prostu klapa gasząca opada. Jeśli w twoim silniku jest sterowana elektrycznie, to problem z elektryka może właśnie odbijać się na jej sterowaniu.
Jeśli ją podniesie podczas odpalania to odpali. Jeśli dalej nie, to nie odpali.
Kolega nie napisał jaki silnik. CF2 nie ma klapy.
 
Pierwsza sprawa to pod kompa podpiąć i zobaczyć co w trawie piszczy. Moja gasła podczas jazdy i różnie tak jak mówisz, raz odpalała, raz nie. Jak nie chciała to serwowałem jej plaka w kolektor i odpalała. Wymieniłem czujnik położenia wału korbowego bo taki błąd pojawił się pośród wielu innych i wszystko do dzisiaj jak ręką odjął, tylko nie baw się w zamienniki, tylko Bosch oryginalny. Koszt około 120 zł.
 
Jesli chodzi o gasniecie to gasla jak byla rozgrzana okolo po 15 km i wtedy nie odpalala. po ostygnieciu odpalila ale w trakcie jazdy gasła. Jestem własnie po wymianie czujnika polozenia walu korbowego i wszystko jest wporzadku. Także w tym umnie byla przyczyna. A nowy czuniczek boscha 130 zł.;)
 
No właśnie u mnie to samo było, że po rozgrzaniu komedie się zaczynały dziać :P Pozdrawiam
 
Witam serdecznie!
Wiem, że temat był wielokrotnie omawiany, choć każdy przypadek indywidualny.
147 gaśnie w trakcie jazdy, bardzo nieregularnie, najczęściej na krótko po odpaleniu i przy przejechaniu przeważnie dystansu do 2,5km lub krótszego. Jeśli przetrwa wyjazd z dzielnicy :) na dłuższym dystansie już nie gaśnie ani razu. Chwile przed tym auto lekko poszarpuje, słychać głośne klekoty spod maski, następnie gaśnie i przeważnie nie daje sie odpalić do ostygnięcia (gdy były temp. ok 0 - 3*C trwało to ok 10-15min). Dzięki są coś jakby bendiks wskakiwał i po trybach zgrzytało, albo dźwięk jak przy gwałtownym hamowaniu na śliskim - terkot ABS.
Na przełomie grudnia i stycznia miesiąc wytrzymała bez gaśnięcia - po zamianie miejscami przekaźników 32A (T09 / T08 / T06), później objaw znów powrócił. Wymieniono wszystkie przekaźniki (T19, T09 T10 T06 T05 T08) bez rezultatu.

Wymieniono sugerowane w postach:
-nowy czujnik położenia wału - zgasł na drugi dzień po wymianie
-filtr paliwa

Chciałbym wykluczyć pompę paliwa lub rozrusznik (gdy nie ma objawów zapala za 1 razem).
Jeśli chodzi o ciśnienie czy objaw może pojawiać się tylko przy niskim poziomie paliwa np. poniżej 1/3?
Dysponuje kablem usb z viakena z przełącznikiem oraz MES. Brak błędów w silniku.
(jedyny błąd "0E wyzwalacz poduszki bocznej (kierowca)", znika po poruszaniu wtykami pod fotelem kierowcy.

Jakie próby powinienem wykonać, na postoju / w trakcie jazdy aby zawęzić zakres poszukiwań? Zaznaczam, że znów chwilowo nie gaśnie...

Będę wdzięczy za pomoc.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra