Witam serdecznie!
Wiem, że temat był wielokrotnie omawiany, choć każdy przypadek indywidualny.
147 gaśnie w trakcie jazdy, bardzo nieregularnie, najczęściej na krótko po odpaleniu i przy przejechaniu przeważnie dystansu do 2,5km lub krótszego. Jeśli przetrwa wyjazd z dzielnicy

na dłuższym dystansie już nie gaśnie ani razu. Chwile przed tym auto lekko poszarpuje, słychać głośne klekoty spod maski, następnie gaśnie i przeważnie nie daje sie odpalić do ostygnięcia (gdy były temp. ok 0 - 3*C trwało to ok 10-15min). Dzięki są coś jakby bendiks wskakiwał i po trybach zgrzytało, albo dźwięk jak przy gwałtownym hamowaniu na śliskim - terkot ABS.
Na przełomie grudnia i stycznia miesiąc wytrzymała bez gaśnięcia - po zamianie miejscami przekaźników 32A (T09 / T08 / T06), później objaw znów powrócił. Wymieniono wszystkie przekaźniki (T19, T09 T10 T06 T05 T08) bez rezultatu.
Wymieniono sugerowane w postach:
-nowy czujnik położenia wału - zgasł na drugi dzień po wymianie
-filtr paliwa
Chciałbym wykluczyć pompę paliwa lub rozrusznik (gdy nie ma objawów zapala za 1 razem).
Jeśli chodzi o ciśnienie czy objaw może pojawiać się tylko przy niskim poziomie paliwa np. poniżej 1/3?
Dysponuje kablem usb z viakena z przełącznikiem oraz MES. Brak błędów w silniku.
(jedyny błąd "0E wyzwalacz poduszki bocznej (kierowca)", znika po poruszaniu wtykami pod fotelem kierowcy.
Jakie próby powinienem wykonać, na postoju / w trakcie jazdy aby zawęzić zakres poszukiwań? Zaznaczam, że znów chwilowo nie gaśnie...
Będę wdzięczy za pomoc.