• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[156] wyje na zimnym chwile... pompa wspomagania?

  • Autor wątku Autor wątku bmw535i89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bmw535i89

Guest
Jak w temacie rano po odpaleniu auta strasznie wyje po zapaleniu auta. NIezaleznie czy skrecam kola czy nie. Po chwili ( minuta albo dwie) przestaje wyc i jest OK. Wspomaganie dziala poprawnie i podczas jazdy juz po rozgrzaniu nie slysze podejrzanych dzwiekow.

Musze czesto dolewac plynu do wspomagania wiec mam jakis wyciek i pare razy mialem ponizej minimum w zbiorniczku. Dziwi mnie tylko fakt ze wyje tylko rano na zimnym a pozniej jest OK. Wydaje mi sie ze wyje od czasu pojawienia sie mrozow.
 
Mam to samo...U mnie dodatkowo jeszcze obroty szaleją w zakresie 500 - 1500 non stop i za cholere nie wiem co jest tego powodem, przecież nie moze się cos tak nagle zepsuć...

Ciekawy jestem czy popołudniu wróci do normy, bo zaczynam sie powoli martwić...pieprzony mróz! :evil:

Pozdrawiam
 
Heh...w swojej 166 podczas wczorajszego uruchomienia miałem to samo a wcześniej nic podobnego nie miało miejsca. Wydaje mi się że powodów do paniki nie ma, mrozy po prostu!
 
Ja tak myslę że może to płyn upomina sie o wymianę...woda gdzies tam sie znalazła i zamarazła, zeby tylko pompy nie zabiła...

Czeka mnie wymiana oleju wspomagania...

Jak kolega w poście wyzej słusznie napisał...Najlepszy przegląd to mróz :D

Pozdrawiam

EDIT: Chłopaki a powiedzcie mi czy jest taka opcja że olej wspomagania pod wpływem bardzo niskiej tempertaury zmniejsza drastycznie swoja objętośc? Kurde wczoraj dolałem płyn na max, rano odpalam pompa buczy...sprawdzam olej a tam pod minimum, wycieku nie zaobserwowałem, zaczęło sie to dopiero podczas mrozów.
Tak to olej zawsze trzymał poziom...

Pozdrawiam
 
Ja jestem świeżo po wymianie oleju w skrzyni, wspomagania, hamulcowego.

A i tak wyje. I faktycznie, na takim mrozie w pokazuje minimalnie poniżej minimum poziom oleju od wspomagania.

Myślę że "ten typa tak ma" i poczekam na odwilż.

Pzdr./Domnik
 
no wlasnie ciekawe bo ja juz dwa razy dolalem bo bylo ponizej minimum ale nie wiem czy mam wyciek i wy tez czy faktycznie w mrozne dni plynu tajemniczo ubywa :mrgreen:
 
bmw535i89 napisał:
no wlasnie ciekawe bo ja juz dwa razy dolalem bo bylo ponizej minimum ale nie wiem czy mam wyciek i wy tez czy faktycznie w mrozne dni plynu tajemniczo ubywa

no to jedziemy na jednym wózku :mrgreen: Boje sie tak cały czas dolewac bo jak przyjdzie odwilż to mi wywali olej na zewnątrz i zapaćka wszystko albo co gorsza cos uszkodzi spływając sobie po obudowie rozrządu czy tam po kabelkach jakichś...

Dzisiaj dolałem na max. zobacze po 16 czy cos zniknie czy sie podniesie...

Kurcze tajemnicze zjawiska w tych Naszych Niuńkach heheh :D
 
wychodzi na to, że włoszki nie lubią aż tak niskich temperatur...

U mnie przez pierwszą minutę to tak jakby wspomaganie nie działało w ogóle. Jadę wymienić płyn bo zaczynam się martwić!

Dam znać co po wymianie... :|?: :|?:
 
Spokojnie panowie, te pompy tak mają, u mnie też wyje a płyn mam nowiutki, w mojej poprzedniej alfie 33 też tak wyła pompa przy mrozach, nie ma się czym przejmować.

Starajcie się o tym nie myśleć :wink:
 
Na pewno cos jest nie tak bo chyba w nowym aucie z salonu nie ma takich objawow bo nikt by nie kupil:P
 
Pytanie co jest nie teges...raz płyn jest raz go nie ma, cuda i dziwy :D

Przeciez pompa nie popsuje sie z dnia na dzień, musi dawac jakies sygnały wczesniej...
Jestam ciekawy co zaobseruje dzisiaj po robocie i jutro rano, jak znów zniknie to sie poddaję...na olej nie zarobię, za chwile wiecej oleju do wspomaganai niz paliwa do baku będe lał :mrgreen:

Pozdrówki
 
U mnie to samo,dzis rano po odpaleniu wyło i przestało :D tylko ze ja z poczatkiem tych mrozow zaobserwowalem wyciek czerwonego plynu w okolicy intercolera
 
Czerwony płyn to płyn od wspomagania. Bo myślę, że płyn chłodzący byś od razu wyczaił(o ile masz czerwony).
 
Mnie zawylo na urlopie treaz ostatnio. Po powrocie wymienilem caly plun - i cisza. Przy max skrecie czasem cichutko jeknie - i to tez raczej na zimno tylko. Potem tylko posssykuje.
 
bmw535i89 napisał:
Na pewno cos jest nie tak bo chyba w nowym aucie z salonu nie ma takich objawow bo nikt by nie kupil:P

gówniane są te pompy w v6, po jakimś czasie tak wyją w mrozy, ja to olewam, kiedyś słuchałem każdego dziwnego dźwieku jaki wydała alfa i prawie w tworkach wylądowałem... :wink:

A tak na serio... Można kombinować z wymianą płynu, ale nie sądze żeby to coś dało. Może być też to winą słabo napiętego paska wielorowkowego, on jest na napinaczu więc może on się już kończy, ale ja stawiałbym raczej na pompę, moja jest po regeneracji, wymieniony cały środek i też wyje...raczej kwestia konstrukcji...?
Ja tego nie ruszam bo wiem, że jak miną mrozy wszystko będzie ok.
 
Wczoraj znów mi zniknęło troche płynu od wpsomagania i delikatnie pompe słyszałem, dolałem i jak narazie trzyma tak jak trzeba, rano nic nie słyszałem.
Podejrzewam ze jak za pierwszym razem płynu było mocno pod minimum to mogło sie coś zapowietrzyć i dlatego później tak wciagało płyn, teraz sie uzupełniło, wszystkie bąbelki wyszły i trzyma poziom...poza tym i mróz zelżał trochę...
Oby nie wrócił :evil:

Pozdrawiam
 
Mi też kiedyś zawyło bo miałem ubytek oleju - po dolaniu wszystko jest OK i nawet w najsilniejsze mrozy nic nie wyje. Oczywiście ubytek nie wziął się sam z siebie. Płyn wyciekał przez niedokręconą końcówkę przewodu wchodzącego do przekładni - dostęp jest tam paskudny, ale akurat miałem zdjęty kolektor ssący to sobie spokojnie to dokręciłem.
Reasumując - jeśli jest ubytek to radzę dokładnie przejrzeć cały układ bo to raczej z powodu jakiejś nieszczelności, a nie mrozu.
 
Ha! Podczas zmiany zawieszenia poprosiłem o spuszczenie płynu wspomagania przepłukanie całej instalacji w zalanie nowym płynem.

Rezultat:
Dziwne dźwięki spod maski zniknęły i mogę jedynie cieszyć się cudownym głosem mojego JTD :)
 
Ja też kombinuję, jakby tu nie rozkręcając zbyt wiele wymienić olej we wspomaganiu. Z tego, co obserwuję na forum to głównie alfy z końca lat 90 mają pierwsze objawy, że coś złego zaczyna się dziać we wspomaganiu. A zdarzają się też, niestety, przypadki poważnych awarii pompy. Myślę, że spory wkład ma tutaj - oprócz przebiegu - stary i przepracowany olej.
Może ktoś ma jakiś dobry patent na wymianę tego oleju?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra