Jak ściągnąć nakładki na progi ?

  • Autor wątku Autor wątku Alfi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Alfi

Nowy
Rejestracja
Sty 24, 2014
Postów
351
Auto
Alfa Romeo 159 1.9 JTDm
Przyglądałem sie nakładkom na progi w mojej alfie i widze że po odchyleniu trzymają sie na jakieś masie elastycznej.Po obu koncach tych nakładek mam już ogniska korozji z ocierania o blache i chciałem to zabezpieczyć .Jak to cudo ściągnąć ? I czy tą mase można bezpiecznie usunąć ?Czy zostaje tylko opcja z malowaniem progów.Przerabiał ktoś ten temat ?
 
zapewne klej do szyb albo jakiś inny shit, weź coś ostrego, i delikatnie odginając nakłądkę prowadź nożyk przy niej i powolutku odetniesz
 
Jak odetne tą mase to zostanie placek na progu jest to do usuniecia ? Podgrzanie,nafta? Chciałbym już nie zakładać tych nakładek ale żeby po zdjeciu nie okazało się że nie dość że nie założe z powrotem to jeszcze bedzie tragicznie wyglądało.
 
Witam, ja też jutro zabieram się za ten temat bo jedna nakładka próg niestety nie wytrzymała spotkania z krawężnikiem (w sumie i tak mi się nie podobały) a mam je w ten sam sposób założone więc podejrzewam że będę mógł podzielić się wiedzą po skończeniu roboty. Wtedy przynajmniej jednemu się uda nie popełnić błędów ;)
 
Ozzi, chce-nie chce. Może nawet bym je zostawił, ale po pierwsze: jedna połamała się tak, że już szans nie ma żeby ją pokleić, a po drugie: nie układały się zbyt ładnie. Podejrzewam zresztą że były nieoryginalne i dlatego odstają. A to nie poprawia a tylko pogarsza wygląd. Nie wykluczam że w przyszłości zapodam takie dokładeczki, ale muszę upolować oryginały ;)
 
A ja tradycyjnie odwrotnie, podepnę sie pod temat bo stoją mi w garażu nakładki i nijak nie mogę zabrać się za zamontowanie. Może był jakiś manual na forum jak to ustrojstwo przyczepić do moje belli. Albo ktoś w paru słowach potrawi opisać montaż bo sam trochę słabo to widzę.
 
Jak było klejone klejem do szyb, to świeży schodzi bez śladu po ksylenie (a więc pewnie i toluen i benzen i każdy aromatyczny), przypuszczam że ślady po zaschniętym (po mechanicznym usunięciu nadmiaru) też będą pięknie złazić - tylko trzeba spróbować najpierw na jakimś zakrytym kawałku blachy, czy ksylen nie popsuje lakieru (nie powinien, u mnie zero śladu po przetarciu).
 
Przyklejając z powrotem kiedyś ktoś mi poradził by klej kłaść "kupkami", a nie ciągiem. W razie demontażu ponoć będzie łatwiej.
 
Z benzenem to bym się tak nie rozpędzał.
Rakotwórczy? Bitch, please... mowa tam o długiej nieustannej ekspozycji na węglowodory aromatyczne - jak ktoś raz szmatką zamoczoną w benzenie przetrze kawałek progu to nie wyrośnie mu od razu guz na czole.
 
Zadajesz pytanie i sam na nie odpowiadasz - własny świat, własne zabawki. A jak już kupi beznen i wszystkiego nie zużyje, to poleć resztę wypić bo to będzie przecież krótka ekspozycja ;).
 
Stary, jakiego zioła żeś się napalił? Benzen to zwykły rozpuszczalnik jak każdy inny - jasne jest szkodliwy jak i wiele innych rzeczy i nie należy przesadzać, ale nie dajmy się zwariować że jednorazowy kontakt z nim to wyrok śmierci, wprost przeciwnie: jest powszechnie stosowany w przemyśle, a studenci chemii na laborach zużywają go na litry i nic im nie jest. Przy okazji wiedziałeś że woda jest szkodliwa? Przeciętny człowiek umiera po jednorazowym wypiciu tylko 17 litrów wody. ;)
 
I znowu kłótnia i to o co o benzen:D. Panowie powagi trochę.
 
3/4 tematu o głupkach a jak zdjąć te progi - ani słowa.
Jak dzieci... Panowie (napisałem z dużej awansem) - spoważniejcie.
Nasze forum jest naprawdę liberalne i pozwala na zbyt wiele. Na takim android.com tych postów już by dawno nie było a wszyscy dostalibyście po grubym ostrzeżeniu. Ja tu administratorem nie jestem - piszcie na temat a porachunki to pod budke z piwem.

Więc jak to jest z tym sciąganiem progów? Jeden musze lekko skleić bo się załapał na brak wyobraźni wykonawców parkingów.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra