• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Adaptacja przepustnicy i silnika krokowego

Rejestracja
Lut 12, 2010
Postów
21
Lokalizacja
Tychy, Śląskie & Konin, Wielkopolskie
Auto
Alfa Romeo 156, TS 1.8, 144 KM, 99r.
Witam wszystkich,
możecie polecić kogoś z okolic Tychów do adaptacji (resetu parametrów adaptacyjnych) przepustnicy po czyszczeniu? Przeszukałem forum i niektórzy twierdzą, że należy także adaptować silnik krokowy. Mam nadzieję, że adaptacja rozwiąże problem obrotów w zakresie 1500-2000 na biegu jałowym (zazwyczaj stoją w okolicy 2000, a nieraz falują w zakresie 1500-2000). Przed czyszczeniem przepustnicy i wymiana przepływomierza obroty biegu jałowego były stałe na poziomie 900.
Opiszę co robiłem wcześniej, bo może źle diagnozuję przyczyny wysokich obrotów na biegu jałowym.
Zaczęło się od odcinania paliwa na każdym biegu przy około 4 tyś obrotów. Najbardziej dokuczało mi to na autostradzie gdy przyspieszałem do 140 km/h i wtedy następowało odcięcie, które objawiało się tak jakbym puścił pedał gazu. Lekko popuszczając gaz łapałem takie miejsce, które pozwalało mi przyspieszyć do około 160 km/h (prawie 5 tyś obrotów) i później znów odcięcie. Jeździłem z tym dość długo bo nie miałem pieniędzy na naprawę. W końcu pojechałem na komputer i mechanik stwierdził, że auto ma dużo błędów ale on stawia na uszkodzony czujnik faz rozrządu, bo miał kiedyś AR 156 i to niby częsta usterka. Wymieniłem czujnik, a że wiązało się to z rozebraniem rozrządu, więc przy okazji też go wymieniłem (pasek CONTITECH rolki i napinacze RUVILLE). Niestety odcięcie paliwa przy 4 tyś nie ustąpiło więc zacząłem sam szukać informacji na ten temat w internecie. Po kliku godzinach czytania postów nabrałem przekonania, że przyczyną odcięcia jest zabrudzony czujnik przepływomierza. Przejechałem się z odpiętym przepływomierzem i eureka! Auto zaczęło kręcić do końca skali obrotomierza na każdym biegu:) Zakup przepływomierza w oryginale to nie jest tania impreza więc zacząłem szukać informacji na temat jego czyszczenia i znalazłem kilka teorii na temat "przeróbki" przepływomierza bez czyszczenia, które podobno w 90 % kończy się uszkodzeniem mechanicznym podczas rozbiórki obudowy czujnika. Przeróbka polega na wykonaniu otworu po przeciwnej stronie wlotu powietrza do czujnika. Powoduje to większy przepływ powietrza i w ten sposób "oszukanie" brudnego czujnika. Przy okazji demontażu przepływomierza wyczyściłem przepustnicę z tłustego, czarnego osadu, szmatką i preparatem do czyszczenia przepływomierzy. Po wykonaniu dziurki w obudowie czujnika przepływomierza i wyczyszczeniu przepustnicy auto kręciło do końca skali bez odcięcia ale obroty zaczęły falować na biegu jałowym tak między 900-1200, a po rozgrzaniu silnika do 90 stopni silnik gasł i nie chciał zapalić dopóki silnik nie ostygł. Auto gasło także podczas jazdy (np. przy zatrzymywaniu się na pasach). Zdecydowałem się na rozebranie i czyszczenie czujnika przepływomierza. Rozebrałem obudowę najdelikatniej jak potrafiłem i okazało się, że czujnik był zaklejony brudem. Wyczyściłem go szmatką i preparatem do czyszczenia przepływomierzy. Po tym zabiegu nic się nie zmieniło (obroty falowały, auto gasło). Wymieniłem więc przepływomierz na nowy BOSCH 0 280 219 019 (taki jaki miałem wcześniej). Wymieniłem także filtr powietrza (BOSCH) Po wymianie przepływomierza na nowy obroty kręcą do końca skali na każdym biegu, a auto nie gaśnie w czasie jazdy ale obroty biegu jałowego utrzymują się na poziomie 2000 lub falują między 1500, a 2000. Rozumiem, że zbyt wysokie obroty są skutkiem czyszczenia przepustnicy. Różne opisywane na forum "systemy" autoadaptacji przepustnicy nic nie zmieniły więc szukam kogoś kto zrobi to na komputerze.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie to samo przerobiłem w tym tygodniu - po czyszczeniu przepustnicy obroty albo 2000 albo falowały 1500-2000.
Robiłem adaptacje kilka razy i nie pomogło ( dziwne bo kiedyś za pierwszym razem bez problemów), czekałem do załączenia wentylatora i nic, dopiero po przejechaniu 150 km obroty się unormowały - leci na 1500 i powoli opada na 900 i nie faluję jak wcześniej (chociaż pewnie powróci) :)
Nie wiem dlaczego był taki kłopot z tą adaptacją - dodam że robiłem przez FES 3.6, o co chodziło ????
 
W wielu postach ludzie piszą o magicznych 200 km, które trzeba przejechać do pełnej autoadaptacji, więc jeszcze 50 km i będziesz w domu kolego ;)
Ja umówiłem się na komputerowy reset parametrów adaptacyjnych w najbliższy wtorek z facetem co długo pracował we Fiacie.
Mam do pracy ledwie 5 km i zanim bym zrobił te 200 to trochę czasu by minęło :) Poza tym chcę, żeby mi przy okazji sprawdził sondę lambda, bo miałem uszkodzony (zabrudzony) czujnik przepływomierza, a podobno usterki przepływomierza i lambdy chodzą parami...
 
No i ciąg dalszy historii... Wcześniej czyściłem przepustnicę bez jej demontażu ale skoro miałem dziś resetować ustawienia adaptacyjne to postanowiłem najpierw wymontować ją z auta i porządnie wyczyścić. Zrobiłem to wczoraj. Wykręciłem nawet ten "talerzyk" z ośki przepustnicy i wyglancowałem ją na błysk. Po tej operacji postanowiłem jeszcze raz spróbować autoadaptacji. Akumulator był odłączony na czas czyszczenia. Po czyszczeniu podłączyłem go, upewniłem się że wszystkie odbiorniki prądu są wyłączone (klima, światła) i odpaliłem auto. Od razu zauważyłem poprawę w porównaniu do sytuacji po pierwszym czyszczeniu. Obroty na biegu jałowym ustawiły się na 1000, a w miarę wzrostu temperatury silnika wzrosły do 1100 (po pierwszym czyszczeniu było 1500-2000). Od razu się ucieszyłem :D Poczekałem do 3-krotnego załączenia I biegu wentylatora choć podobno jedno załączenie wystarczy, a później wyjechałem na trasę i zrobiłem ok 40 km. Po drodze "pomęczyłem" go trochę na każdym biegu, bo już dawno nie miałem takiej okazji :p Autko spokojnie poleciało ponad 200 km/h. Po powrocie stwierdziłem, że nic się nie zmieniło, czyli obroty na jałowym na poziomie 1100. Dziś mechanik skasował mi wszystkie błędy na silniku i zresetował komputerem ustawienia adaptacyjne. Po tym zabiegu obroty po uruchomieniu silnika były na poziomie 1100, a wraz ze wzrostem temperatury wzrosły do 2000, a później zaczęły falować między 1500, a 2000 :(( o co kaman?? Mechanik mówi, że trzeba trochę pojeździć i będzie ok, a jak nie to jeszcze raz zresetuje ustawienia. Wydaje się kompetentną osobą więc mam nadzieję, że wie co mówi. Ma ktoś podobne doświadczenia? Bo już cierpliwość tracę na to :/
 
Ostatnia edycja:
Help! Nie wiem co jest z tą przepustnicą ale nie pomógł reset parametrów adaptacyjnych zrobiony na komputerze. Nie pomogły też wielokrotne autoadaptacje. Przejechałem od resetu około 250-300 km i nic się nie zmieniło. Obroty falują między 1500-2000. Dziś zauważyłem, że przestają falować po włączeniu klimatyzacji i utrzymują się wtedy na poziomie +-1500. Zastanawiam się czy czasem nie mam jakiejś usterki w instalacji elektrycznej i przez to komputer nie może się "nauczyć" czystej przepustnicy?
 
Help! Nie wiem co jest z tą przepustnicą ale nie pomógł reset parametrów adaptacyjnych zrobiony na komputerze. Nie pomogły też wielokrotne autoadaptacje. Przejechałem od resetu około 250-300 km i nic się nie zmieniło. Obroty falują między 1500-2000. Dziś zauważyłem, że przestają falować po włączeniu klimatyzacji i utrzymują się wtedy na poziomie +-1500. Zastanawiam się czy czasem nie mam jakiejś usterki w instalacji elektrycznej i przez to komputer nie może się "nauczyć" czystej przepustnicy?

Jak chcesz, możemy się umówić na jakiś wieczór, mam kompa soft i kabelek i mieszkam w Tychach :). Możemy coś powalczyć.
Sam jestem też ciekawy jak chodzi nowa oryginalna przepływka bo jestem na etapie wymiany.
Mój nr posyłam na PW.
 
A sprawdzałeś szczelność dolotu?
Jeśli gdzieś zaciąga lewe powietrze to żaden reset nie pomoże - szczególnie lubi pękać rura gumowa przed przepustnicą.
Sprawdź też zaworek zwrotny w kolektorze ssącym.
 
A sprawdzałeś szczelność dolotu?
Jeśli gdzieś zaciąga lewe powietrze to żaden reset nie pomoże - szczególnie lubi pękać rura gumowa przed przepustnicą.
Sprawdź też zaworek zwrotny w kolektorze ssącym.
Ostatnio wymieniałem filtr powietrza i sprawdziłem wszystkie połączenia od puchy filtra do przepustnicy. Jest ok. Jeśli masz na myśli tą rurę - harmonijkę to wymieniłem ją jakiś rok temu, bo rzeczywiście była popękana ale nie powodowała falowania obrotów. A masz jakieś zdjęcie umiejscowienia tego zaworu zwrotnego? Co w nim sprawdzić? Choć to raczej nie to, bo problemy zaczęły się konkretnie od momentu wyczyszczenia przepustnicy i to bez demontażu z auta więc raczej nic przy okazji nie uszkodziłem. Czytałem gdzieś na forum, że adaptacja parametrów przepustnicy wymaga wcześniejszego skasowania wszystkich błędów na silniku i zastanawiam się czy aby na pewno wszystkie zostały skasowane. Mechanik zapewnia, że tak, zresztą uprzedziłem go wcześniej żeby to zrobił i stwierdził, że wie o tym. Podobno też autoadaptacja wymaga odpowiedniego napięcia na akumulatorze i do tego mam największe wątpliwości, bo miewałem już problemy z rozładowaniem akumulatora po kilkudniowym postoju... A przy okazji pobór prądu na wyłączonym silniku wynosi 200mA i mam wątpliwości czy to przypadkiem nie za dużo. Mocno zastanawia mnie także zależność obrotów silnika od załączenia klimy, bo wtedy falowanie natychmiast ustaje ale i tak obroty trzymają się wysoko na poziomie 1500.
 
Zaworek jest w kolektorze ssącym zaraz za króćcem odmy. Trzeba ostrożnie wyjmowaćobudowę z króćcem, bo tam jest plastikowy grzybek na sprężynce, który może wyskoczyć i będzie trudno znaleźć.
Sprawdza się uszczelnienie, stan sprężynki, stan grzybka i czystość zaworka.
Pobór prądu masz zdecydowanie za duży, nie powinno być więcej niż ok. 30 mA. Sprawdź, na którym bezpieczniku masz taki duży pobór. Być może to wina alarmu lub radia.
Jeśli aku jest naładowany podczas robienia diagnostki to ten pobór prądu nie ma znaczenia.
Może reset nie był właściwie przeprowadzony. Trzeba pamiętać, że po wykonaniu resetu należy ponownie włączyć zapłon po odpowiednim czasie, który podaje FES/MES.
Radzę robić reset całego ECU, a nie tylko silnika krokowego.
 
Zaworek jest w kolektorze ssącym zaraz za króćcem odmy. Trzeba ostrożnie wyjmowaćobudowę z króćcem, bo tam jest plastikowy grzybek na sprężynce, który może wyskoczyć i będzie trudno znaleźć.
Sprawdza się uszczelnienie, stan sprężynki, stan grzybka i czystość zaworka.
Pobór prądu masz zdecydowanie za duży, nie powinno być więcej niż ok. 30 mA. Sprawdź, na którym bezpieczniku masz taki duży pobór. Być może to wina alarmu lub radia.
Jeśli aku jest naładowany podczas robienia diagnostki to ten pobór prądu nie ma znaczenia.
Może reset nie był właściwie przeprowadzony. Trzeba pamiętać, że po wykonaniu resetu należy ponownie włączyć zapłon po odpowiednim czasie, który podaje FES/MES.
Radzę robić reset całego ECU, a nie tylko silnika krokowego.

FES, przynajmniej w wersji 2.5 podaje nieprawidłową procedurę do resetu parametrów adaptacyjnych - jest tam mowa o 30 sekundach, a powinno być wg informacji z forum 90. Dodatkowo nie ma w ogóle mowy o adaptacji na biegu jałowym co wielokrotnie było na forum podkreślane.

U mnie po adaptacji przeprowadzonej wg instrukcji z FESa była totalna lipa, obroty na biegu jałowym skakały lepiej niż nasi skoczkowie narciarscy, a po przytrzymaniu pedału gazu w jednej pozycji np. tak żeby uzyskać 3500rpm obroty skakały od 1000-3500 tak jak by silnik przez chwilę był wyłączany, o jeździe w takim stanie nie będę się wypowiadać bo szkoda słów.
 
Kolego sprawdz jeszcze czystosc samego kolektora dolotowego (plastikowego) jego czyszczenie uwolnilo mnie od falowania. Ps sprawdz lambde tak profilaktycznie :-)

Wyslane z dalekiej galaktyki przy uzyciu palcow :)
 
Embrion i wyjasnila sie sprawa? Mam identyczny problem tylko ze mam w dodatku selespeeda.
 
Embrion i wyjasnila sie sprawa? Mam identyczny problem tylko ze mam w dodatku selespeeda.

Pomógł kolega z forum. Podłączył się komp i postawił na przepustnicę z krokomierzem (chyba nie uczył się nowych ustawień czystej przepustnicy). Kupiłem używaną przepustnicę za 50 zł, a po wymianie i resecie obroty wróciły do normy. Do tej pory nie mam z tym problemów.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra