Okropny pisk podczas jazdy

MyPPx

Nowy
Rejestracja
Mar 27, 2014
Postów
312
Lokalizacja
Okolice Krakowa
Auto
Alfa Romeo 159 1.9 JTDm 150KM
Witam serdecznie moja AR 156 sedan prze lift strasznie piszczy podczas jazdy, (tak aż ludzie zatykają uszy na przystankach), podczas hamowania niknie i wydobywa się z przedniego kola. Wyczyściłem prowadnice zacisku, tłoczek - i nic nie pomogło. Klocki były taniej firmy Hart i nierówno starte na górze więcej na dole mniej. Wymieniłem klocki na nowe, próba jazdy i to samo ? Tarcza kiepsko wygląda też nierówno dość starta i do tego po wewnętrznej stronie wielki rowek wytarty na środku.

Czy to będzie wina tarczy ? Nie chciałbym się wdawać w duże koszty i jeździć po mechanikach. Czy może łożysko lub maglownica ?

Dodam że czasem pisk niknie podczas skręcania.


Proszę o pomoc
 
Ostatnia edycja:
Prawdopodobnie tarcze mam podobny problem tylko ze moja bella przy chamowaniu strasznie piszcze fakt byle jakie klocki ale tarcze tez robia swoje po wewnetrzneej stronie sa defeekty mowili ze po wymianie na cos lepszego bedzie cisza.
 
Jeżeli tarcze mam już dość zpracowaną i klocki także to zazwyczaj staram sie wymienić cały kąplet.... Załorzyłeś nowe klocki do urzywanych tarcz powierzchnia styku nie jest regularna i może z tąd bierze sie to piszczenie....

Ja bym kupił nowe tarcze i jeszcze spróbował załorzyć te nowe klocki
 
Jeżeli tarcze mam już dość zpracowaną i klocki także to zazwyczaj staram sie wymienić cały kąplet.... Załorzyłeś nowe klocki do urzywanych tarcz powierzchnia styku nie jest regularna i może z tąd bierze sie to piszczenie....

Ja bym kupił nowe tarcze i jeszcze spróbował załorzyć te nowe klocki
,, zpracowaną''
,, kąplet''
,, załorzyłem''
,, urzywanych''
,, z tąd''
,, załorzyć''
Trzy zdania i sześć rażących błędów ortograficznych. W zasadzie siedem bo w jednym słowie są dwa:-)
Ja bym kupił słownik ortograficzny. Są pewne granice.

Dodano po 5 minutes:

MyPPx
Z tego co piszesz wynika, że masz zniszczone i klocki i tarcze. Wymiana jednego elementu, bez wymiany drugiego w Twoim przypadku skończy się ponownym zniszczeniem obu elementów.
Kup nowe tarcze i klocki jakiejś lepszej firmy niż najtańszy Hart i jak chcesz zaoszczędzić i umiesz, to wymień je sobie sam. Ale wydaje mi się, ze lepiej żebyś oddał auto do warsztatu, bo raczej masz jeszcze jakiś inny problem w układzie hamulcowym. To piszczenie raczej nie wynika z faktu zniszczonych tarcz i klocków. Trzeba by dobrze wyczyścić zaciski, prowadnice, sprawdzić tłoczki hamulcowe i przewody.
Nie baw się w druciarstwo, klocki i tarcze do Alfy to tania sprawa a posłuży Ci lata.
 
Ostatnia edycja:
Wyrzej wymieniony post nic nie wnosi Poza napiętnowaniem mojej ort. . A pozatym autor nadmienił że nie chce Generować dodatkowych kosztów...
 
Wyrzej wymieniony post nic nie wnosi Poza napiętnowaniem mojej ort. . A pozatym autor nadmienił że nie chce Generować dodatkowych kosztów...
Moim zdaniem wnosi.
To forum publiczne. Jestem jego aktywnym członkiem już ponad cztery lata.
I postrzeganie nas Alafaholików, przez pasjonatów innych marek nie jest mi obojętne.
Dla mnie liczy się nie tylko to co się pisze, ale też i jak się to robi. Nie chciałbym, żeby postrzegano nas jako grupę osób która nie umie poprawnie trzech zdań napisać.
Błąd się zdarzy każdemu. Sam się czasami rumienię jak przeczytam co napisałem.
Ale zrobienie siedmiu rażących błędów ortograficznych, w trzech prostych i krótkich zdaniach, uważam za rzecz wymagającą interwencji.
Druga sprawa.
To, że autor nie chce doatkowych kosztów to jasne. Ale doradzanie innej naprawy niż wymiana kompletu, w wypadku kiedy sam pisze, że i tarcze i klocki ma zniszczone, to jest właśnie marnotrawienie kasy. No i dodatkowo napisałem, że to piszczenie u niego nie bierze się ze zniszczonych klocków czy tarcz. Gdyby piszczały podczas hamowania to O.K. Ale u niego ewidentnie klocki drą po tarczy kiedy on nie hamuje.

Dodano po 5 minutes:

Wyrzej wymieniony post nic nie wnosi Poza napiętnowaniem mojej ort. . A pozatym autor nadmienił że nie chce Generować dodatkowych kosztów...
,, Wyrzej''
,, pozatym''
Naprawdę przemyśl formę w jakiej wyrażasz swoje myśli, bo kiepsko to wygląda.
Na innych forach moderacja karze ,za tego rodzaju chaos słowny, połączony z błędami.
 
Ostatnia edycja:
Witam serdecznie moja AR 156 sedan prze lift strasznie piszczy podczas jazdy, (tak aż ludzie zatykają uszy na przystankach), podczas hamowania niknie i wydobywa się z przedniego kola. Wyczyściłem prowadnice zacisku, tłoczek - i nic nie pomogło. Klocki były taniej firmy Hart i nierówno starte na górze więcej na dole mniej. Wymieniłem klocki na nowe, próba jazdy i to samo ? Tarcza kiepsko wygląda też nierówno dość starta i do tego po wewnętrznej stronie wielki rowek wytarty na środku.

Czy to będzie wina tarczy ? Nie chciałbym się wdawać w duże koszty i jeździć po mechanikach. Czy może łożysko lub maglownica ?

Dodam że czasem pisk niknie podczas skręcania.


Proszę o pomoc
Nie będę już po koledze syfon powtarzał co trzeba zrobić.
Dodam tylko od siebie że zakładanie g...ch klocków w imię "oszczędności"to jest prawdziwe generowanie kosztów.Wcale nie musisz zakładać z najwyższej półki wystarczą zwykłe np.TRW.Tarcze najtańsze także daruj sobie.
 
Tak miałem identyczną sytuację. Podczas jazdy pojawiał się ciągły pisk, gdy delikatnie musnąłem tylko pedał hamulca to pisk ustawał. U mnie problem występował z tyłu pojazdu, ale po wymianie klocków i tarcz pisk ustąpił.
Tak więc jak wciskasz hamulec i pisk ustaje, wymieniaj klocki + tarcze.
Na przód z tego co się orientuję nie ma co oszczędzać na częściach. Jest post o klockach i tarczach, poczytaj.
 
Tak więc jak wciskasz hamulec i pisk ustaje, wymieniaj klocki + tarcze.
.
Jak pisk ustaje po dotknięciu pedału hamulca tzn że klocek trze o tarcz.I nie oznacza konieczności wymiany czegokolwiek.Powodem jest nie odbijający tłoczek,jeśli osłona jest cała wystarczy wyjąć tłoczek wyczyścić i nasmarować.
Drugi możliwy powód to zapieczone prowadnice zacisku.Czyszczenie i smarowanie załatwi sprawę.
Trzeci to klinujący się klocek w jarzmie(tanie klocki często trzeba potraktować pilnikiem bo wymiaru nie trzymają).Tu też wystarczy czyszczenie i troszeczkę smaru miedzianego.
 
Klocki były taniej firmy Hart i nierówno starte na górze więcej na dole mniej. Wymieniłem klocki na nowe, próba jazdy i to samo ? Tarcza kiepsko wygląda też nierówno dość starta i do tego po wewnętrznej stronie wielki rowek wytarty na środku.
Popatrz co napisał autor tematu.

Jak pisk ustaje po dotknięciu pedału hamulca tzn że klocek trze o tarcz.I nie oznacza konieczności wymiany czegokolwiek.Powodem jest nie odbijający tłoczek,jeśli osłona jest cała wystarczy wyjąć tłoczek wyczyścić i nasmarować.
Drugi możliwy powód to zapieczone prowadnice zacisku.Czyszczenie i smarowanie załatwi sprawę.
Trzeci to klinujący się klocek w jarzmie(tanie klocki często trzeba potraktować pilnikiem bo wymiaru nie trzymają).Tu też wystarczy czyszczenie i troszeczkę smaru miedzianego.
Masz rację. Też wcześniej napisałem, że to nie wina zużycia tarcz i klocków. Przyczyną piszczenie leży gdzieś, gdzie napisałeś. Mogą być jeszcze przytykające się przewody hamulcowe.
Ale nie oznacza to, że on nie musi wymieniać tarcz i klocków. Jak wyglądają tak jak opisał, to też musi.
 
Klocki, które założyłem to ferrodo, przejechane 5 km i piszczały, ściągnięte by się nie zniszczyły. Tarcze wyglądają fatalnie nie ze względu na grubość ale ten wielki rów wytarty na środku tarczy. Tarcze zamówione przyjdą w tym tyg. Dodam iż podczas dość gwałtownego hamowania dało się usłyszeć takie przeskakiwanie. Czyżby możliwość krzywej tarczy ?

Prowadnice i tłoczek wyczyszczone i nasmarowane. Stan idealny


Nie szczędziłem sobie tych tarcz i klocków Hart bardzo gwałtowne hamowania, aż klocek po wyjęciu wygląda kolorystyczne jak blacha ocynk.
 
Wracając do tematu, przód wymienione tarcze na Mikody wentylowane + wiercone + klocki ferrodo + wypiaskowany i odnowiony pomalowany zacisk i jarzmo oraz nasmarowany tłoczek + wymiana wężyka. Efekt dalej piszczy :) aż pewnego dnia mieszek od ręcznego coś mi się odczepił z rzepek. I przyszło mi namyśl że może jednak tył. Podczas zaciągania ręcznego dalej piszczało. Ale jak poluzowałem bardzo linki ręcznego pisk praktycznie lekko tylko słyszalny. Linki mam nowe zaledwie 3 miesięczne. Dziś niedziela nie będę rozbierał tyłu ale pewnie to tłoczek ? Lub klocki ? Wymieniane 1,5 r temu. Jak sądzicie czy to linki czy może coś innego ?


P.S Gdybym zdecydował się wymieniać tarcze tył opłaca się brać wiercone + nacinane ?
 
Nie opłaca

Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
 
Wracając do tematu, przód wymienione tarcze na Mikody wentylowane + wiercone + klocki ferrodo + wypiaskowany i odnowiony pomalowany zacisk i jarzmo oraz nasmarowany tłoczek + wymiana wężyka. Efekt dalej piszczy :) aż pewnego dnia mieszek od ręcznego coś mi się odczepił z rzepek. I przyszło mi namyśl że może jednak tył. Podczas zaciągania ręcznego dalej piszczało. Ale jak poluzowałem bardzo linki ręcznego pisk praktycznie lekko tylko słyszalny. Linki mam nowe zaledwie 3 miesięczne. Dziś niedziela nie będę rozbierał tyłu ale pewnie to tłoczek ? Lub klocki ? Wymieniane 1,5 r temu. Jak sądzicie czy to linki czy może coś innego ?


P.S Gdybym zdecydował się wymieniać tarcze tył opłaca się brać wiercone + nacinane ?
a ręczny masz dobry???
 
Stan idealny, linki w nienagannym stanie trzymał też ok ale wydaje mi się, że klocki się w jakiś sposób blokują albo tłoczek nie odbija.
 
Stan idealny, linki w nienagannym stanie trzymał też ok ale wydaje mi się, że klocki się w jakiś sposób blokują albo tłoczek nie odbija.
Raczej wystarczy rozebranie,czyszczenie i smarowanie.Klocki z tyłu na pewno się przez te 1,5 roku nie zużyły bo to pewnie nie więcej jak 20 tys km.Pamiętaj tylko by po tej operacji linki podłączać do zacisków jako ostatnie,po kilkukrotnym naciśnięciu pedału.
 
Jeśli chodzi o tył, to ja u siebie średnio raz na rok, czyli co 20-25tkm robię gruntowne czyszczenie.
To niewiele roboty.
Inaczej też zaczynają popiskiwać.
 
Ok, rozebrane prawe kolo tragedia mała tarcza + małe klocki + wszystko w syfie. Klocki w ogóle nie chodzą, tłoczek nie odbija zawalony syfem, guma popękana.

To teraz tak, tarcze + klocki zakupiłem. Teraz muszę kupić reperaturkę do zacisków lecz nie miałem nigdy styczności z czymś takim. Do mojej AR ( dla przypomnienia 156 1.8 ts r 99) do zacisków typu ate czy lucas ? dodam iż są to standardowe ? Czy uda mi się wymienić gumkę bez całkowitego wykręcania tłoczka i spuszczania płynu ?
 
Guma musi wejść do środka razem z tłoczkiem, więc się nie obejdzie.
Miałem identyczną sytuację z piszczeniem podczas jazdy (przy hamowaniu przestawało). Dużo ludzi sugerowało, że to przód, ponieważ przeważnie pisk pojawiał się przy skręcie. Wymieniłem klocki z przodu + przetoczyłem przednie tarcze ucieszony że problem zniknie lecz to na nic, dalej piszczało... Spróbowałem zaciągnąć ręczny podczas jazdy i wtedy przestawało, co dało odpowiedź, że za pisk odpowiedzialny był tył. Po zdjęciu kół tylnych okazało się, że klocki bardzo słabo chodziły w blaszkach/prowadniczkach, nie odbijały wystarczająco i się zwyczajnie grzały co powodowało pisk po ujechaniu niedużej odległości (ręczny ok). Tłoczek też działał prawidłowo. Wymieniłem klocki z tyłu, przeczyściłem prowadniczki + co najważniejsze podszlifowałem końcóweczki klocków (tam gdzie wchodzą w blaszki/prowadniczki, tak aby chodziły w miarę swobodnie (trzeba uważać, aby nie przesadzić) i od tego moment skończyły się moje kłopoty z uciążliwym piszczeniem...
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra