Głośne stukanie w silniku. Czy to panewki? Video

Damiankwl

Nowy
Rejestracja
Sie 15, 2014
Postów
5
Lokalizacja
Rzeszów
Auto
Alfa Romeo 156 1.8 TS (b+g) 1998
Witam od grudnia 2013 jest posiadaczem Alfy 156 1.8TS 98r. Włożyłem w nią mnóstwo pieniędzy i starałem się szanować jak się tylko dało. Wczoraj postąpiłem trochę mało odpowiedzialnie i zgodziłem się na wyścig z kolegą bmw e46 2.0TD (przynajmniej wygrałem). No i po tym "wyścigu", po dosyć ostrym ciśnięciu na wysokich obrotach zjechałem z ekspresowej i nagle silnik lekko przymuliło i zaczęło głośno stukać z pod maski. Do domu miałem nie cały 1km to się nie zatrzymywałem, żeby sprawdzać- myślałem, bardziej że to jakieś obcieranie przy kole czy coś w tym stylu. Jednak gdy pod domem okazało się, że to stukanie dochodzi z silnika. Nie jetem w stanie dokładnie określić (tak na ucho/oko) czy ten dźwięk dochodzi z okolic wariatora.
Wyspecjalizowanym mechanikiem nie jestem bo jest to moje pierwsze auto. Bardzo wasz proszę o pomoc, nie chcę tak kończyć mojej przygody z alfą- pokochałem to auto i jestem pewien, że każda inna marka przy tym będzie dnem. Nie chcę oddawać do mechanika bo wiem, że to są mega koszty,a ja nie mam jakiejś stałej pracy i to co zarobie w takich weekendowych pracach wydaje na alfę.
Ps. Bellę odpaliłem tylko na potrzebę filmiku. Pozdrawiam;)
 
to teraz na kanal , spuść olej i popatrz czy nie ma w nim opilkow , a najlepiej zwal miske i obejrzyj panewki i wal ,
 
Uuuu wyrazy współczucia. Jako przewrazliwiony posiadacz tego samego silnika (1.8) przesluchalem wiele filmików by porównywać dźwięki wydobywane z silnika... No i na Twoim bardzo wyraźny odgłos złowieszczo stukającej panewki. Ale ja amator jestem, do tego leże z gorączką w łóżku to może się mylę :)
 
Czym to uszkodzenie moglo byc spowodowane? Olej byl taki jaki powinien byc, w miare wysokiej jakosci, jego poziom sprawdzalem tydzien wcześniej i byl prawie max) mozna to tak ująć, że 4/5). No bo chyba sama jazda na wysokich obrotach tak okazyjnie nie była jedynym powodem.
I mam takie pytanie czy jest jakaś szansa, ze to będzie wymiana samych panewek/panewki?
 
A jaki autko ma przebieg? No i takie pytanie czy jak urządzałes te wyścigi to startowales z zimnego silnika czy rozgrzales go wczesniej?
 
Przebieg 230 tysiecy.
Silnik był rozgrzany, nie jestem katem zimnych silników ;)
 
póki nie rozbierzesz ,nie wiele bedziesz wiedzial , same panewki to był by cud ,bylo nie było spory przebieg juz jest, jesli nawet nie krecony
 
Przebieg 230 tysiecy.
Silnik był rozgrzany, nie jestem katem zimnych silników ;)

nie posądzam Cię o takie katusze, tylko profilaktycznie pytam ;) a od kiedy jeździsz tym autem? może poprzedni właściciele niezbyt dbali o motor no i się stało. Trzeba rozebrać i ocenić straty :(
 
Od grudnia 2013 tak jak pisałem. Poprzedni właściciel byl po prostu idiotą, moglem to przewidziec np. po progu przykreconym zwyklymi stolarskimi wkretami.. Po zakupie praktycznie cale zawieszenie bylo do wymiany. Ostatnio jak zmienialem klocki to okazało sie ze klocki sa o wiele mniejsze od tarczy.. Porażka.
Dziś albo jutro zaholuje auto na kanał i się okaże co tam siedzi- nie zdziwię sie chyba jak wal bedzie na 3szlifie.
 
Taka jednorazowa akcja na pewno nie była przyczyną tego stanu. Nawet można powiedzieć ze masz szczęście bo silnik rozkraczył się pod domem, a nie w trasie.
 
Mi też w zeszłym roku poleciała panewka (korbowodowa na 3-cim cylindrze), auto 180tkm (pewnie +100tkm na cofkach licznika ;)) i to bez żadnej wyraźnej przyczyny. Tak o po prostu zaczęła sobie lekko stukać w miarę rozgrzewania silnika na postoju... (na zimnym nie było słychać).
Co dziwne nie przekręciła się na zamkach tylko jakby zacisnęła mocniej na wale ale wał w dalszym ciągu kręcił się "poprawnie" tj. nie z panewkami.
Po rozbiórce na wale miałem naprawdę niewielką ryskę, którą dało by się spolerować (wał o dziwo wyszedł że nie miał szlifu nigdy), ale...
niestety po pomiarach i rozmowie z dobrymi fachowcami od szlifów wyszło że trzeba zrobić szlif (przez to wykorbienie na 3-ci cylinder, które zrobiło się troszkę nieosiowe :o).
Także nie polecam patrzeć tylko na wygląd powierzchni na wale, lepiej dać wał do sprawdzenia! Mnie cała zabawa - sprawdzenie + szlif + sprawdzenie osiowości bloku silnika, sprawdzenie luzów na korbach (nie wiem jak się to profesjonalnie nazywa) + panewki + olej wyszło jak dobrze pamiętam 800 PLN, oczywiście cała robocizna po mojej stronie... no i trzeba pamiętać o rozrządzie dodatkowo, ja wymieniałem z 500km wcześniej to nie było problemu...
Przy okazji polecam porządną firmę, która zna się na robocie - Jurgal z Mikołowa.
http://www.jurgal.com.pl/pl/index.php
 
Amortyzatory
Powrót
Góra