[2.4] silnik ani drgnie. Zatarty?

apocaer

Nowy
Rejestracja
Wrz 20, 2011
Postów
12
Auto
brak
Witam wszystkich
Nie mogę odpalić samochodu. Pokrótce pisze wczorajszy dzień.
Od około dwóch dni silnik zaczął trochę piszczeć (jakby pasek klinowy ale około 10x ciszej). sprawdziłem olej i wczoraj pojechałem w 1000 km trasę. Pierwsze 400 km to raczej zylowanie silnika (V śr. około 140). Nic się nie działo, jak wracałem 400 km to jechałem już w miarę normalnie (do 130). Ostatnie 200 km pokonalem jadąc na tempomacie 120. Żadnych objawów, temperatura w normie (podniosla się o max 5 stopni podczas kręcenia). Pod koniec wczoraj zaczął dochodzić do mnie dziwny zapach z wentylacji. Jakby coś się smazylo. Po dotarciu po paru kilometrach dymilo się dosyć mocno z okolicy zaworów z klimatyzacji. Jako że nie miałem wczoraj czasu chęci i światła olalem sprawe i zgasilem silnik. Nie było spadku mocy, dziwnych dźwięków z silnika oprócz tego popiskiwania na postoju. Dzisiaj rano próba odpalenia zakończyła się lekkim drgnieciem. Tak jakby wal był zablokowany. Zauważyłem również że brakuje płynu w chłodnicy. Zatarty?
 
Miałem coś podobnego że silnik nie chciał drgnąć też w 2.4. Pękła obudowa alternatora i śmierdziało spalenizną a jak zgasiłem silnik to już nie ruszył. Ale dziwne że płynu chłodniczego nie masz. Zdejmik pasek klinowy i zobacz czy zakręci.
 
Przyznam się bez bicia, że ostatnie sprawdzenie płynu w chłodnicy to okolice lipca br. Ale też nie miałem powodu do niepokoju, jak jechałem 195 przez około godzinę to temp. wzrosła dużo powyżej 90, ale wtedy było 35 stopni na zewnątrz. Wycieków też żadnych nie zauważyłem. Objawy silnika nie wskazują na zatarcie, bo nigdy nie zgasł, olej w normie i dopiero jak przez noc do końca się ochłodził to się zaczęły problemy. Co do samego alternatora to ostatnio zauważyłem, że dopiero po wkroczeniu na ponad 2k obroty zasilanie przechodzi z akumulatora na alternator (światła mocniej się świecą etc.). Będę miał czas jutro to sprawdzę. Dodatkowo ostatnio trochę ciężej biegi wchodziły na zimnym, ale nie widzę związku. W pierwszej chwili obstawiałem rozrząd, bo miałem zmieniać w tym miesiącu, ale przecież nie zgasł nawet i moc miał do samego końca.
 
Alternator obstawiam - kiedyś w fiacie jakimś tam miałem podobnie. Z trasy wróciłem jakiś swąd poczułem ale to olałem. Dojechałem do celu silnik zgasiłem a rano silnik nawet nie drgnął - padła obudowa alternatora.
 
Mógłbyś napisać skąd taki wniosek? Pęknięta głowica nie ma chyba wpływu na możliwość obrócenia wału?
Olej sprawdziłem jest prawie na min, ale jest czarny, nie "majonez".
Jeżeli faktycznie to byłby ten alternator to jestem uratowany. Jakaś metoda sprawdzenia na szybko pod blokiem?
 
Mógłbyś napisać skąd taki wniosek? Pęknięta głowica nie ma chyba wpływu na możliwość obrócenia wału?
Olej sprawdziłem jest prawie na min, ale jest czarny, nie "majonez".
Jeżeli faktycznie to byłby ten alternator to jestem uratowany. Jakaś metoda sprawdzenia na szybko pod blokiem?
Wykrec swiece zarowe,to zakrecisz.
 
Najprostsze to zdjęcie paska klinowego. Najlepiej podnieść samochód lewarkiem zdjąć koło i jest dobry dostęp. Kluczem jakimś dużym nie pamiętam jaki tam jest. Ja zawsze robię to kluczem francuskim albo żabą. Jest tam taka duża śruba na napinaczu luzujesz napinacz i ssówasz pasek z rolki. I zobacz czy odpali.
 
Niestety to i tak za dużo na moje narzędzia i miejsce w Krakowie, trzeba będzie wynająć jakąś lawetę i cisnąć z tym do mechanika.
 
Moim zdaniem nawet jeśli sprzęgiełko alternatora masz zatarte,to rozrusznik jest na tyle mocny że obruci na pasku. Klucz na napinaczu to 32, po ściągnięciu paska micro spróbuj kluczem chyba 21 obrucić wałem korbowym( nigdy kołemna wałku rozrządu)
 
Nie koniecznie. Jak zatarła mi się sprężarka klimy, po wyłączeniu silnika, rozrusznik nie chciał obrócić wałem. W czasie jazdy także zaczęło śmierdzieć.
 
Awarię klimatyzacji miałem w lecie i też smierdzialo i się dymilo z tamtych okolic. Nawet przez chwilę podczas jazdy klimatyzacja się zalaczyla. Jak będę miał czas to zawiozę ja gdzieś.
 
MADMAN - co prawda nie w Alfie ale w Secie padł mi alternator i rozrusznik nie dał rady obrócić wału,aż się dziwiłem że paska nie zerwało.
 
Dla potomnych :przyczyną była zatarta sprężarka z klimatyzacji. Wiara w niezawodność JTD przywrócona :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra