Klapa gasząca zamarła. Dylemat

jarzyn

Nowy
Rejestracja
Cze 25, 2011
Postów
246
Lokalizacja
Zabrze
Auto
166 3.0 03, była 156 SW jtd
Dobry wieczór,
Przy gaszeniu silnika (cf3), strasznie nim trzęsie. Otworzyłem sobie maskę, wychyliłem się i stwierdziłem, że klapa przy dolocie się nie zamyka, bo nie porusza się dźwigienka. Rozebrałem, wyczyściłem, ale nic to nie dało. Po wężykach doszedłem do zaworka made in germany pierburg przykręconego do jakiegoś plastikowego pudełka. Wypiąłem z niego ten wąż i strzykawką sprawdziłem czy nie jest dziurawy, klapa się zamyka po zaciągnięciu powietrza, więc chyba ten zawór padł.
Eper mówi 46767324, a allegro na to od 35 do 220 zł. Rozum mówi jedno, a serce drugie;P więc tu jest ten dylemat. Czy ktoś wymieniał ten zaworek na chińczyka z allegro? Czy może lepsza od nowego chińskiego byłaby niemiecka używka?
 
Sprawdzałeś czy prąd do niego dochodzi? Jeśli jest uszkodzony to kup od kogoś z forum używkę (mamy w bazarze kilku sprawdzonych sprzedawców a Ty mieszkasz w dobrej okolicy) i załóż. Chinole sobie odpuść.
 
Słusznie, jutro sprawdzę jeszcze czy dochodzi prąd.
 
Mówisz o overboscie? Spróbuj gwałtownie przyśpieszyć najlepiej na 5 biegu tak gdzieś od 2000rpm. Jak zaworek będzie uwalony to wywali błąd niedoładowania.
Można go też rozebrać i wyczyścić.
Przewody podciśnieniowe nie przepuszczają Ci gdzieś powietrza?
 
Mówisz o overboscie? Spróbuj gwałtownie przyśpieszyć najlepiej na 5 biegu tak gdzieś od 2000rpm. Jak zaworek będzie uwalony to wywali błąd niedoładowania.
Można go też rozebrać i wyczyścić.
Przewody podciśnieniowe nie przepuszczają Ci gdzieś powietrza?
Kolego pomyliłeś zawór sterujący klapą gaszącą przy akumulatorze podciśnienia z zaworem od VGT.

Zdarza się też uszkodzenie ów akumulatora podciśnienia, wtedy mimo dobrego zaworu nie będzie działać klapa.
 
Może i tak, lecz u mnie po nie podłączeniu (przez gapiostwo) przewodu wychodzącego z overbosta właśnie do tego akumulatora klapa gasząca się nie zamykała podciśnieniowo. Sprawdziłbym również jego ewentualną szczelność.
 
Idę z miernikiem sprawdzić czy jest na tym zaworze napięcie, przy okazji sprawdzę też wężyki od overboosta, ale z nim nie powinno być chyba problemu, bo przy odpalaniu samochodu ta ośka od gruszki porusza się prawidłowo.
Ten zbiorniczek z tyłu silnika jest raczej szczelny, bo jak wypiąłem z tego zaworka wężyk "dolotowy" to dało się słyszeć takie zasysanie powietrza.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem czy dobrze to zmierzyłem. Ustawiłem miernik na napięcie stałe i w czasie gdy silnik chodził nie pokazywało nic, a po zgaszeniu dopiero po jakiś 3 sekundach pokazała się wysoka liczba i przez 10 następnych sekund spadała do 0.. To to takie coś ma się dziać ?
 
Nie wiem czy dobrze to zmierzyłem. Ustawiłem miernik na napięcie stałe i w czasie gdy silnik chodził nie pokazywało nic, a po zgaszeniu dopiero po jakiś 3 sekundach pokazała się wysoka liczba i przez 10 następnych sekund spadała do 0.. To to takie coś ma się dziać ?
Prąd dochodzi, ja kupiłem używkę z allegro.
 
Kupiłem w końcu używany zaworek, ale nic się nie zmieniło, klapa gasząca dalej nie zamyka. Problem w tym, że nie wiadomo, czy ten "nowy" jest sprawny:/ Nie będę pisał sprzedawcy, że sprzedał mi bubel, bo może problem rzeczywiście tkwi w czym innym.
Wężyki są całe. Gdy podłączyłem ten idący od gruszki z tym drugim, który wchodzi do zaworka omijając sam zawór, to po chwili na odpalonym silniku podciśnienie zaciągnęło gruszkę. Zostaje chyba elektryka.. Po kablach ciężko szukać, bo zaraz chowają się w peszlu i nie wiadomo gdzie dalej idą. Czy od tego jest jakiś osobny bezpiecznik? Albo czy ktoś może mi dokładnie wytłumaczyć jak za pomocą zwykłego multimetra sprawdzić czy wszystko jest ok?
 
Wiązkę sprawdzisz mierząc rezystancję między pinami na wtyczce elektrozaworu a pinami na wtyczce od ECU. Które konkretne to mogę podać ale jutro. Napisz mi pw z przypomnieniem.
 
Dzięki jaboleq za ogarnięcie tematu z tymi pinami:)

Zanim sprawdzę ciągłość tych przewodów podszedłem jeszcze raz do samej wtyczki i zaworka. Okazało się, że i ten mój stary i ten, który kupiłem są sprawne, bo jak podłączyłem je na krótko do aku to słychać jak się zamykają i otwierają (czemu nie wpadłem na to zanim kupiłem drugi ... :/).
Na wtyczce między pinami po uruchomieniu silnika jest cały czas ok 8 V, w czasie gaszenia wartość ta nie zmienia się tylko spada do 0. Jaboleq podpowiedział mi, że zaworek jest prawdopodobnie sterowany masą więc spróbowałem coś takiego: kawałek przewodu wpiąłem do wtyczki w miejsce (-) i odpaliłem silnik. W czasie jego pracy przyłożyłem drugi koniec tego kabla do (-) na akumulatorze i gruszka pociągnęła klapę i silnik zgasł.
Gdzie w takim razie teraz szukać przyczyny?
 
Czyli +12V masz. To teraz jest problem sterowania z ECU. Jest jeszcze jedno miejsce przed ECU. Na wiązce masz wtyczkę grubą - trzeba to miejsce też sprawdzić bo tam może być przerwa.

attachment.php



L62 - zawór klapy gaszącej - pin 15 na wtyczce ECU

D4 - Złącze przednie wiązki przewodów / silnika


Poprawione :)
 
Ostatnia edycja:
Znów miałem chwilę czasu żeby przy tym posiedzieć. Po sprawdzeniu kabli,które okazały się być ok,bo od wtyczki do wtyczki połączenie było, został już chyba tylko problem z samym sterownikiem,ale tego już sam nie ogarnę. .

Ostatnio podszedlem do garażu z lapkiem,żeby profilaktycznie sprawdzić parę rzeczy i znalazłem w testach coś tam z przepustnicą, dałem "wykonaj",patrzę pod maskę a klapa gasząca kilka razy zamknęła się i otwarła.. i w tym momencie całkiem zgłupiałem..
Gdzie teraz szukać? Do kogo sie udać?
 
Odgrzeje temat, jak się to zakończyło? Bo mam podobony problem :(

1. Ściągłem wężyk podciśnienia z konwertera/zaworu ciśnienia co idzie do gruszki i zasysając powietrze gruszka się zapada i zamyka klapę.
2. Na wtyczce do owego konwertera czy zaworu jest ~8V po przekręceniu kluczyka, a po zapaleniu silnika napięcie podności się do ~10V, jednak przy zgaszeniu napięcie nie podności się wyżej tylko po chwili spada do zera?
3. Zawór jest sprawny, podpinałem pod 12V i przełącza w środku ciśnienie miedzy wejściem a wyjściem.

Teraz moje pytanie, czego szukać i jak się za to zabrać. Czy to jest wina jakiegoś przekaźnika, bezpiecznika? Jakie powinno być napięcie na kostce na zapalonym silniku i czy napięcie powinno podskoczyć do 12V przy gaszeniu silnika? Czy klapa chodzi za cieżko (jednak płucami przez przewód da radę zamknąć klapę wciągając powietrze...)?
 
Halo

Minęło już parę ładnych lat, znalazł ktoś wyjście z sytuacji ?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra