• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

jakie łożyska koł alfa 156

kamien007

Nowy
Rejestracja
Wrz 10, 2009
Postów
688
Lokalizacja
Łęczna
Auto
Alfa Romeo 156 3.2 Q2 rok 02 Azzurro Nuvola
podpowiecie mi jakie łożyska wybrać?? na przód słyszałem ze trzeba kupić z piastą bo stara niby nie zawsze pasuje do nowo zakupionego łożyska,
przód
http://allegro.pl/lozysko-piasta-kola-przod-maxgear-alfa-156-166-i5185625144.html
piasta.
http://allegro.pl/piasta-kola-przod-alfa-147-156-nie-lozysko-i5033722062.html


a na tył może być to?
http://allegro.pl/lozysko-piasta-alfa-romeo-147-156-tyl-maxgeaer-i5131712884.html

proszę o odpowiedz.
 
ja zakładałem na starą piastę bez problemów ,tylko że łożysko snr ,szkoda pieniędzy na taki szrot jak max gear chyba że miesiąc chcesz sprzedać alfe
 
Lepiej kup snr albo ruville chociaz.
Nie jest drogo widze ja w danii za ruville tyl zaplacilem ok 850zl bo nie mialem jak sprowadzic od nas :)
 
oki a jakiej średnicy piasta z tylu 30 mm czy 35?? bo widze ze sa 2 rozmiary.
 
Nooo , Optimal to jest I klasa :)

Dodano po 2 minutes:

oki a jakiej średnicy piasta z tylu 30 mm czy 35?? bo widze ze sa 2 rozmiary.

W 99 roku był stary typ, czyli na 35 mm,
Koszt dobrego łożyska np SKF to około 300 zł
 
Ostatnia edycja:
Z tego co wiem - Optimal pakuje albo coś swojego albo oryginał.
Myśle że tutaj to nie jest ten drugi przypadek .

W kazdym razie kiedyś sprzedawałem do Ducato ich łożyska - porażka -stąd uraz.

Może teraz się poprawili :)
 
żaden optimal ludzie bierzcie timkeny ja takie ładuje w automatyczne skrzynie biegów i są kozackie, kosze się posypią a łożysko zostanie tylko cena idzie z jakością, z tańszych to polecam fag i skf
 
Ja rok temu zalożyłem łożysko przednie "europejskiego producenta". Najechane 8tys km i w kabinie wytrzymać się nie da (nawet nie wycie - jakby się po tarce jechało). Kupię całą uzywaną zwrotnicę za część ceny nowego łozyska i pochodzi na pewno znacznie dłużej niź to g....no . I bez porównania mniej roboty z wymianą.
 
Kupię całą uzywaną zwrotnicę za część ceny nowego łozyska i pochodzi na pewno znacznie dłużej niź to g....no . I bez porównania mniej roboty z wymianą.
Miałem kiedyś problem z łożyskiem przednim . Wytrzymywało 2000 do 3000km.I to nie zależnie jakiego producenta włożyłem.
Tak jak ty kupiłem starą zwrotnicę razem z łożyskiem na próbę. Na tym zestawie autko przejechało kilkadziesiąt tysięcy zanim trafiło na szrot.
I w tym przypadku to była raczej wina zwrotnicy, chociaż trudno to zrozumieć co tam może rozwalać łożysko.
 
No to na tym snr to prawdopodobnie nie najeździsz - a ile jeszcze roboty prz tym... zwłaszcza z wyciągnięciem starego. Odspajacz masz?
 
SNR to SKF?? - jeśli tak to ok.
Odspajacz to takie coś do "odspojenia" czyli oddzielenia łozyska od zwrotnicy. Bo cztery śrubki odkręcić to żaden problem - weź i wyciągnij to stare łozysko ze zwrotnicy (zwłaszcza jak siedzi tam od nowości). Ja myślałem że cienki śrubokręt załatwi sprawę - nic z tego. Potem jeszcze trzeba ściągnąć bieżnię wewnętrzną (niby nie problem - mozna potraktować szlifierką - ale jak potraktujesz za mocno to naruszysz piastę i będzie pretekst do naprężeń i pękania). Czyli odspajacz do łozyska i do bieżni wewnętrznej. I najlepiej od razu ściągnąć całą zwrotnicę i iść na warsztat niż p...lić się dwa dni na samochodzie. Więc jak mam się znowu tak mordować to wolę wymienić całą zwrotnicę (z wprawdzie używanym ale oryginalnym łożyskiem) za ułamek ceny niż za jakiś czas robić to znowu za kupę kasy.
 
Ja się spotkałem z odklejaczem do łożysk, więc chyba nastąpiła pomyłka w nazewnictwie.

I fakt do przedniego łożyska potrzebne są narzędzia aby wymienić je dobrze. Na moje szczęście mam wszystko na warsztacie w pracy :)

Nadymione z komórki.
 
No może i tak się nazywają, u mnie wołali odspajacz - ale może być i odklejacz. (ale one nie są ani spojone ani sklejone - więc najwłaściwsza to powinna być nazwa odzespalacz - ale to tak humorystycznie bo kojarzy mi się z innym wyrazem :-D)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra