Poliuretanowe tuleje vs nowe wahacze

Wojak

Nowy
Rejestracja
Lip 21, 2012
Postów
91
Lokalizacja
Stalowa Wola
Auto
Alfa Romeo Crosswagon Q4 1.9 JTD / 16V - 4x4
Cześć.

Właśnie padły mi górne przednie wahacze i zastanawiam się czy nabić na wahacze poliuretanowe tuleje czy kupić nowe wahacze.

Czytałem, że z poliuretanowymi tulejami często są problemy (chociaż nie wszyscy je mają). Trzeba również zastosować dobrej jakości smar tylko czy mechanik będzie go posiadał. Krótko mówiąc jestem w kropce.
 
Cześć.

Właśnie padły mi górne przednie wahacze i zastanawiam się czy nabić na wahacze poliuretanowe tuleje czy kupić nowe wahacze.

Czytałem, że z poliuretanowymi tulejami często są problemy (chociaż nie wszyscy je mają). Trzeba również zastosować dobrej jakości smar tylko czy mechanik będzie go posiadał. Krótko mówiąc jestem w kropce.


Kup nowe wahacze, po co robić tą samą robotę dwa razy? :)
 
Miałem TRW i padły po 2 latach (zrobiłem na nich z jakieś 35 tysięcy km)
 
Miałem TRW i padły po 2 latach (zrobiłem na nich z jakieś 35 tysięcy km)

Ale to są części eksploatacyjne - jakie drogi tyle wytrzymują. Ja uważam, że trzeba wymienić na nowe i jeździć. Na TRW świat się nie kończy, kup włoskie podobno są lepsze. Oryginalne wahacze powinny wytrzymać 100k. Ja ostanio z 20k temu w 156-ce założyłem górne firmy SRL i wszystko OK.

Ale jak chcesz, masz tu link na ten temat, który zapodałeś :

http://www3.alfaromeo.pl/viewtopic.php?t=3547
 
Te SRL widzę, że są o połowę tańsze od TRW, warto? Mieszkam na Podkarpaciu no i drogi są ciulowe.
 
Te SRL widzę, że są o połowę tańsze od TRW, warto? Mieszkam na Podkarpaciu no i drogi są ciulowe.

Do końca Ci nie powiem jeszcze mają za mało przejechane więc nie chcę Cię wprowdzać w błąd. Póki co wszystko jest OK. No ale wiadomo na ciulowych drogach to nawet z tytanu padną.
 
Ja mam Delphi i po raz pierwszy jeżdżą ponad 2 lata (15kkm) bez problemu.
Jednak drogi mamy lepsze, na pewno, bo byłem u Was i widziałem...

Poliuretany - w akcie desperacji założyłem czerwone. Dopóki tulejki nie zardzewiały (dostałem je w komplecie) było twardo ale cicho. Jak zaczęło skrzypieć, wyjąłem i zmieniłem na te Delphi. Nie żałuję, może nie jest tak sztywno ale na pewno bardziej komfortowo.
 
Ostatnia edycja:
Ja mam Delphi i po raz pierwszy jeżdżą ponad 2 lata (15kkm) bez problemu.
Jednak drogi mamy lepsze, na pewno, bo byłem u Was i widziałem...

Poliuretany - w akcie desperacji założyłem czerwone. Dopóki tulejki nie zardzewiały (dostałem je w komplecie) było twardo ale cicho. Jak zaczęło skrzypieć, wyjąłem i zmieniłem na te Delphi. Nie żałuję, może nie jest tak sztywno ale na pewno bardziej komfortowo.
Górny Delphi to u mnie 35 tysięcy nie przeżył, dziadostwo jakich mało (z drugiej strony TRW ma już ponad 60 nakukane i zero luzów), a co do trwałości to jest oryginalne TRW i TRW z allegro prawie oryginalne

Co do poliuretanów to nikomu kto jeździ więcej niż 10 tysięcy na rok tego nie polecę, poliuretan jest na tor a nie na normalna drogę, ja w Alfie miałem założone jak kupiłem miały wtedy z 20 tysięcy nalatane- skrzypiały, rypiały i nie było komfortowo, wywaliłem je na zbity ryj i mam spokój i cisze do momentu posypania się tego Delphi. A co najlepsze jeden z poliuretanów na dolnym wahaczu pękł na pół, takie to to pancerne ;)

W S3 mam poliuretan i tu też dziwne odgłosy dochodzą z zawiasu- pukanie, przy ruszaniu i na wolnych zakrętach (myślałem że coś się posypało,a tu niestety wszystko sztywne i tylko strongflexy mogą to robić). Ale akurat ten samochód ma szybko latać i pukanie jest do przyjęcia
 
Amortyzatory
Powrót
Góra