Zerwany pasek klinowy, dlaczego?

Zygmunt

Nowy
Rejestracja
Paź 13, 2015
Postów
53
Lokalizacja
Świdnica
Auto
Była: Alfa Romeo 156 Selespeed, Alfa Romeo 156 Crosswagon
W zeszłym tygodniu wymieniłem w serwisie pasek klinowy na nowy, wczoraj uległ zerwaniu. Wygląda się jakby się rozwarstwił na dwie części. Co mogło być przyczyną? Dzień wcześniej zrobiłem autem ok. 150km i nie było objawów np. piszczenia.???
 
Dlatego, że wszystkie elementy powinny być sprawdzone przed zamontowaniem nowego paska

Napisane z komóreczki!
 
Problem dotyczy Crosswagona 1.9 Jtdm.
 
Napinacz, koło pasowe wału, koło pasowe alternatora, koło sprężarki, brak osiowości kół.

Szukasz czy zgadujesz?

Napisane z komóreczki!
 
wymieniłem w serwisie pasek klinowy na nowy, wczoraj uległ zerwaniu.
Dlaczego my mamy szukać, w/w serwis niech szuka :P
A tak poza serwisem to jak napisano wyżej, brak osiowości kół/rolek lub inny problem z któraś rolką/napinaczem.
 
Mi dwa razy poleciał pasek. Raz jak zatarło mi się łożysko w sprężarce klimy, a drugi raz jak poszedł napinacz.
 
Mi też się tak dwa razy stało po tym jak załączyłem klime
 
U mnie był pęknięty alternator a raczej jego obudowa, ponadto napinacz miał luzy na boki co spowodowało że wszystkie rolki i urządzenia nie były w linii prostej. Pasek był spychany w jedną stronę i cięty na kawałki. Po wymianie alternatora i napinacza wszystko było OK:)
 
Rolka poszła do wymiany, teraz wszystko jest ok. :-)
 
Rolki są 2 - napinacza albo prowadząca. Która?

Masz pewnie większe doświadczenie.... ;) Pomóż mi zrozumieć manewr wymiany samego paska. Jaki to mam sens przy starym napinaczu i rolce. Przecież napinacz i rolka to nie majątek, a raz na kilka lat czy zaraz po kupnie można/trzeba sobie pozwolić. Ja nie czaję tej sprawy i zastanawiam się po co oszczędzać skoro później się wyda dwa lub dwadzieścia razy tyle (przy zerwanym rozrządzie). Mamy taki przykład powyżej.
 
Masz pewnie większe doświadczenie.... ;) Pomóż mi zrozumieć manewr wymiany samego paska. Jaki to mam sens przy starym napinaczu i rolce. Przecież napinacz i rolka to nie majątek, a raz na kilka lat czy zaraz po kupnie można/trzeba sobie pozwolić. Ja nie czaję tej sprawy i zastanawiam się po co oszczędzać skoro później się wyda dwa lub dwadzieścia razy tyle (przy zerwanym rozrządzie). Mamy taki przykład powyżej.
Jest spora różnica w cenie między samą rolką napinacza a całym napinaczem. I nie zawsze trzeba wymieniać całość.

Napisane z komóreczki!
 
Jest spora różnica w cenie między samą rolką napinacza a całym napinaczem. I nie zawsze trzeba wymieniać całość.

tez , talk myslalem ,kiedy zerwalo mi pasek pierwszy raz , pozniej byla rolka prowadzaca i drugi pasek , znow zerwany i dalej napinacz z trzecim paskiem ,i dopiero ok ,
 
No chyba że UMIESZ zweryfikować trafnie za pierwszym razem co było przyczyną.

Pomóż mi zrozumieć manewr wymiany samego paska. Jaki to mam sens przy starym napinaczu i rolce. Przecież napinacz i rolka to nie majątek, a raz na kilka lat czy zaraz po kupnie można/trzeba sobie pozwolić. Ja nie czaję tej sprawy i zastanawiam się po co oszczędzać skoro później się wyda dwa lub dwadzieścia razy tyle
Ja tez nie czaje tej sprawy, z takim podejściem przy wymianie paska micro (np. po zerwaniu) oprócz rolek można od razu wymienić koło pasowe, alternatora i pompy wspomagania, przecież raz na jakiś czas.... no chyba że umiesz poprawnie zweryfikować. ;)
 
Takie w calosci nie wymienianie to moim zdaniem podcieranie czterech liter szklem :p Pasek, rolka, napinacz to nie majątek. Widziałem kilka zastanych napinaczy co to mlotkiem i odrdzewiaczem traktowane dalej pracowaly. Ale co to za naprawa....
 
Widzisz jakie wymagania klienta taka naprawa, nie spotkałem się jeszcze z nikim kto by chciał żebym mu wszystko przezornie wymienił, raczej każdy chce wymienić to co jest zepsute i tego wymaga od mecha jak i trafnej w 100% diagnozy. Poszła rolka, wymieniamy rolkę. I nie jest to złe, a jak ktoś lubi przezornie to okej, jego siano, niech wymienia, ale 99,95% osób zostawiających auto u mecha oczekuje wymiany tylko tego co potrzebne, wszystko nadprogramowe jest ganione i zaraz opisywane na forach że mech to ..uj i naciągacz no chyba że zrobi to za darmo. :o

Spotkałem się za to z wręcz wymuszeniem na mnie :D naprawy zaciętego napinacza odrdzewiaczem i młotkiem, mimo że oferowałem nowy napinacz w naprawdę atrakcyjnej cenie. "....noooaleee może uda się go jeszcze uratować weź Pan spróbuj, no Panie" I to jest owszem podcieranie dupy szkłem, lub jak ja to mówię wyjadanie gówna z pod siebie ;)
 
Ostatnia edycja:
Dziad zawsze bedzie dziadem. Mam takiego znajomego.
Uważam ze warto cały tor wymienić za jednym zamachem. Spokój na pare lat.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra