• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

problem z otwarciem maski silnika

alces1

Aktywny
Rejestracja
Lip 13, 2007
Postów
6,535
Lokalizacja
Żegocina
Auto
AR 159 JTDm Ti, AR Giulietta Sport, AR Spider 3.0 V6
Witam.
Moja Alfa obecnie jest w rekach brata, ktory czasem nia przejzdza (tymczasowo nie ma mnie w kraju). Prosilem go by sprawdzil olej, jednak nie moze otworzyc maski silnika. Ciagnie za ciegno, czuje wlasciwy opor, jednak maska nie otwiera sie... Z jego relacji wynika, ze linka nie jest urwana. Co moze byc przyczyna i jak pomoc mu na odleglosc?
Pozdrawiam.
- Rafal
 
może to głupie ale czy słyszał ten dźwięk kiedy maska "odskakuje" ? Może ma problem z pociągnięciem tej blokady bezpośrednio już pod maską obok scudetto, spotkałem się już z tym że ludzie nie potrafią tego rozpracować
 
Mam to samo. Psikalem dmuchalem i nic. Siedzi twardo. sam nie otworze. Help
 
No to faktycznie problem. Właśnie sobie to dokładnie oglądałem parę dni temu i doszedłem do wniosku, że w razie urwania linki otwarcie klapy byłoby bardzo trudne - właściwie to nie widzę innej możliwości, jak wyłamanie ozdobnego grilla i podjęcie próby przesunięcia dźwigni zamka jakimś zakrzywionym prętem. Właśnie kombinuję, jak zrobić własnej roboty otwieranie awaryjne tej klapy.
 
Też miałem taki problem...pomogło WD40 i nasmarowanie zatrzasku. Jeżeli maska Ci się nie otwiera po użyciu ciegna pod kierownica spróbuj kilka razy energicznie nacisnąć maskę w miejscu zatrzasku...znajduje się on mniej więcej na znaczku maski. Mi to pomogło, potem użyj cięgna powinno się otworzyć. Nasmaruj i po sprawie. U mnie teraz śmiga jak nowe, ani razu się już to nie powtórzyło :)


Pozdrawiam
 
Dzieki chlopaki za pomoc, jutro bede rozmawial z bratem, wiec poinstruuje go co i jak. Jesli to nie pomoze, to wysle go do zaprzyjaznionego mechanika.
Pozdrawiam.
- Rafal
 
Niestety brat nie poradzil sobie z otwarciem maski. Byl tez u mechanika, ktory rowniez nie otworzyl.
W zwiazku z tym mam pytanie:
jak awaryjnie otworzyc maske silnika w Alfie 156?
Bede bardzo wdzieczny za odp.
Pozdrawiam.
- Rafal
 
Witam!

Swego czasu miałem identyczny problem z otworzeniem maski w mojej 156.
Udało mi się ją dopiero otworzyć w dwie osoby. Jedna osoba siedziała w aucie i próbowała otworzyć maskę ciągnąc za "dzwignię" a druga szarpała maskę do góry.
Kiedy, siedząc zrezygnowany w aucie myślałem, że nie uda nam się jej otworzyć, podczas ostatniej próby - udało się.

Aby do takiej sytuacji już nigdy nie doszło, obejrzałem sobie dokładnie zamek.
Jeżeli spojrzysz na niego od góry, z prawej strony jest taki "haczyk" ruszający się w prawo i lewo na sprężynce. On musi być tak rozruszany i nasmarowany, aby nie miał żadnych oporów i mógł pracować płynnie.

Zachęcam wszystkich posiadaczy AR aby sprawdzili stan swoich zamków od maski, i ewentualnie poczynili odpowiednie kroki, gdyż w którymś momencie, zamek może odmówić posłuszeństwa jak w moim czy kolegi przypadku.

Puenta?
Jak już wcześniej ktoś wspomniał. Trudno otworzyć maskę.
Mogę Ci tylko radzić, abyś próbował (czy brat) otworzyć to w dwie osoby. Jedna zwalnia spust zamka poprzez pociągnięcie i trzymanie "dzwigni", druga szarpie maskę (ja z nerwów, włożyłem w to dość dużo siły).
Jak już uda Ci się otworzyc maskę i spojrzysz na zamek, szybko zrozumiesz co jest przyczyną blokowania się zamka. Zasada działania jest bardzo prosta ale to nie zwalnia nas - użytkowników z obowiązku dbania o takie rzeczy.

Ale się rozpisałem :agree:, sorry :girl_wacko:
Pozdrawiam

P.S. Podobne historie miałem z wlewem od paliwa. Przy pustym baku, stojąc na stacji, nie chciał się dziad otworzyć. Ale to już inna historia... ;-)
 
Ostatnia edycja:
a nie idzie tej maski jakoś otworzyć z dołu? wjechać na jakiś kanał i ręka pociągnąc za coś?
 
a nie idzie tej maski jakoś otworzyć z dołu? wjechać na jakiś kanał i ręka pociągnąc za coś?
Według mnie, jeżeli urwie się koralik zakańczający linkę, to tylko wyłamanie grilla pozwoli na dostęp do zamka. Natomiast jeśli urwie się linka przed zamkiem to można próbować od spodu pociągnąć za to co z niej zostało.
 
Czesc jakies 2 miesiace temu mialem ten sam problem, chialem zagladnac pod maske po 2 tygadniach stania samochodu i i nic. Nie bylo slychac puszczania zamka po odciagnieciu linki, i nie bylo odskoku maski. Ale ze mialem umowiona wizyte w ganinexie w zwiazku z wyciekiem oleju to stwierdzilem ze sie tam udam. Facet z warsztatu stwierdzil ze zamek jest zapieczony i lal WD40, ale jak przez 20 min nic to nie dalo, wiec stwierdzil ze nie ma czasu na taka zabawe i odjechalem z problemmem (plus z dalej cieknacym olejem). Wieczorem tego samego dnia bylem u zwyklego mechanika, ktory rowniez nie umial sobie poradzic z tym, ale wspolnie z kumplem doszlismy do wniosku, ze trzeba bedzie odkrecic zamek od maski no i sie zaczelo. Najpierw zdjelismy siatke z grilla, po czym odkrecilismy ta plastikowa oslonke zamka, oczywiscie nie obeszlo sie od pekniecia jej (skleilem ja na drugi dzien kropelka i jest wporzadku). Nastepna sprawa bylo odkrecenie zamka i musze przyznac do latwych nie nalezalo, ale jakos udalo sie za pomoca gietkiego klucza. Jak juz nam sie to udalo, okazalo sie, ze sworzen ten ktory mial sie poruszac i puszcaac zamek nawet nie chal drgnac (niestety rdza i niesamowita susza w nim). Po 1 godz lania WD40 wyrabiania go przytrzymujac w imadle, zatrzask zaczal lekko sie ruszac i tak przez kolejne 20 min trwaly prace rozruchowe zamka, az w koncu zaczal dzialac, ale nie dobrze. Zamontowalismy zamek i i nastapila proba otwarcia maski. Myslelismy ze jej nie otworzymy, ale okazalo sie ze trzeba bylo bardzo energicznie pociagnac maske i tak przez kilkanascie, moze kilkadzieciat razy, polewajac przy tym sworzec WD40. Oczywiscie zatrzask sam nie odskakiwal tak jak powienien, ale przez miesiac codziennego polewania go WD40 oraz olejem,w koncu zaczal pracowac jak ta lala. Dlatego radze miec duzo cierpliwosci i troche akrobatyki przy odkrecaniu zamka od maski, Dla mnie to byla jedyna droga do jej otwarcia.Aha podczas odkrecania zamka trzeba pamietac, zeby zdjac sprezynki i w ogole linke z niego. Moj przepis jest dosc pracochlonny, dlatego radze probowac, doslownie z wydzieraniem maski z z zamka (umiejetnie zeby jej nie powyginac:)) Pozdrawiam
 
a nie idzie tej maski jakoś otworzyć z dołu? wjechać na jakiś kanał i ręka pociągnąc za coś?
idzie, bo tak właśnie otworzył maskę w mojej Alfie mechanik.
Pozdrawiam.
- Rafał
P.S. wymieniłem linkę i wszystko działa bez zarzutu.
 
Hej,

Podpinając się pod temat, miałem podobny problem w Alfie 159, być może ta informacja się komuś przyda.
Po odbiorze z serwisu gdzie miała parę napraw, rączka od maski przestała łapać.
Udało się ją otworzyć z pomocą drugiej osoby, która ciągnęła maskę do góry kiedy druga pociągała za linkę.
Okazało się że zamek był trochę zapieczony, użyłem WD40 ale to nie było przyczyną. Jakiś imbecyl w serwisie bawił się gumowymi odbojnikami maski po prawej i lewej stronie przez co otwieranie nie załapywało, wystarczyło je odkręcić parę obrotów w górę.

Sorry za refresh tematu. Sytuacja jest dosyć banalna ale może się to komuś przydać i oszczędzić wiele czasu.


Pozdrawiam
 
U mnie z kolei maska odbijała, ale za nic nie chciała się otworzyć przy ciągnięciu za dźwignię. Winnym był zapieczony haczyk, jak u większości z nas. Zanim nie nasmarowałem ustrojstwa, to awaryjnie otwierałem wsuwając mocno dłoń i podnosząc dźwignię przy samym jej początku. Szarpanie się z końcówką nic nie dawało.
 
Witam, w zeszłym roku miałem podobny problem.. winny jest zatrzask który, gdy nie jest regularnie smarowany zacina się, po kilku nieudanych próbach postanowiłem pojechać do znajomego, który miałem nadzieję pomoże mi z problemem.. Maska otwarła się sama gdy jechałem (przy 140km/h), złożyła się ładnie w harmonijkę robiąc z szyby zlepek odłamków i zostawiając śliczne odbicie scudetto na dachu także radzę sprawdzać dosyć często stan całego mechanizmu zamykania maski:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra