Zamulenie silnika a odpowietrzenie zbiornika paliwa przy silniku 2,5 V6

  • Autor wątku Autor wątku Superjahu007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Superjahu007

Guest
Teraz ja napiszę coś o problemach swojej Alfy :D
Przez półtora roku nie miałem żadnych większych problemów technicznych to teraz się rozpiszę .

Od pewnego czasu zauważyłem że auto zaczęło momentami słabnąć podczas przyśpieszania tak jak by na moment brakowało zapłonu lub samochód dostawał zbyt mało powietrza . Jednym słowem wciskam gaz a Ona zamiast wciskać w fotel chwilę się zastanawia po czym idzie do przodu - chociaż wydaje mi się że troszkę słabiej.

Zacząłem podpytywać tu i tam i oczywiście padały odpowiedzi :
- przepływomierz,
- sonda lambda,
- zabrudzony filtr powietrza,
- uszkodzona któraś z cewek,
- świece ,
- czujniki spalania stukowego
- itd itp i pewnie musiał bym wymienić połowę silnika :cool:

Dodam że auto spala tyle ile zawsze czyli max do 15/100 w mieście i max 10/100 w trasie . Silnik pracuje idealnie gładko - aksamitnie bym powiedział , odpala od strzału , nie falują mu obroty dogrzewa się szybciutko i trzyma temperaturę jak na V-kę przystało . Czyli jednym słowem wzorowo.

I teraz tak :
- sonda sprawna ,
- przepływomierz też,
- świece OK,
- cewki również ,
- olej i filtry wymienione na nowe ,
- czujników spalania stukowego nie sprawdzałem ale brak mi jakichkolwiek objawów :confused:

I teraz najważniejsze - czytając wczoraj odpowiedź 75andrew155 w innym poście odnośnie zapowietrzania się zbiornika paliwa coś mnie tknęło.

Od jakiegoś czasu w moim aucie zaczęło nasilać się syczenie przy otwieraniu korka od wlewu paliwa . Generalnie być może nie zwróciłem na to wcześniej uwagi . Wydaje mi się że nasiliło się gdy zrobiło się cieplej i objaw występuje przy dłuższej jeździe gdy delikatnie przyśpieszam w okolicach 3000 obr/min bez redukowania biegu. Gdy cisnę pedał do podłogi od 1 biegu i dynamicznie się rozpędzam takiego efektu nie ma lub zwyczajnie go nie czuję.

Czy zapowietrzanie się zbiornika paliwa może być przyczyną wskazanych wcześniej objawów chwilowego zaduszania się silnika podczas przyśpieszania. Nawet jeśli nie to jak pozbyć się "syczenia" ?

Czytałem podobne tematy ale nigdzie nie znalazłem satysfakcjonujących odpowiedzi .

Jeśli tak to jak sobie z tym poradzić ?
Od czego zacząć ?
Gdzie w modelu 156 z kwietnia 2000 roku z silnikiem 2,5 V6 znajduje się część ( element lub zestaw elementów ) za to odpowiedzialnych ?

Nie ukrywam że liczę na Waszą pomoc .
 
Ostatnia edycja:
U mnie komputer pokazal 3 usterki, przeplywka, lambda i wlasnie odpowietzrenie zbiornika (nie pamietam jak bzmial blad konkretnie).

2 usuniete, zostala 3... co prawda ujemnych skutkow nie widze.. ani mi nie syczy jak odkrecam wlew. Nie muli raczej, chociaz nie jestem posiadaczem auta od dawna wiec, moze po prostu nie zwracam na to uwagi.

Rowniez chetnie poczytam na ten temat.
 
no wiec i ja licze tu na mądre głowy bo mnie syczy jak odkrecam kurek...specjalnych objawow nie widze po swojej belli ale ta inna praca silnika jak czasem odpalam....taka niewydolnosc chwilowa....moze tu mam szukac przyczyny?
 
Dziwna sprawa. U mnie nigdy nic nie syczało przy otwieraniu korka wlewu paliwa.
Logicznie rzecz biorąc gdy paliwa ubywa ciśnienie w zbiorniku powinno być wyrównywane poprzez jakiś zawór, bo inaczej zrobiłoby się takie podciśnienie, że mógłbyś korka już nie odkręcić. Z drugiej strony pewne podciśnienie jest pożądane, żeby opary paliwa nie wydostawały się na zewnątrz i nie powodowały zagrożenia pożarowego.
Niestety to tylko logiczne rozumowanie, niech wypowie się ktoś, kto zna szczegóły budowy układów paliwowych w silnikach samochodowych.
 
Nie wiem jak jest w Alfie, ale utrzymywanie podciśnienia w zbiorniku paliwa to jest powszechnie stosowana praktyka (m.in. moje 2 poprzednie mazdy tak miały). Ma to podobno jakoś zmniejszyć ryzyko wycieku paliwa w razie wypadku. Czy nasze AR nie mają tego systemu czy martwimy się na zapas czymś co jest normalne?
 
Z chęcią podzielę się jeszcze informacjami jakie znalazłem w dniu dzisiejszym i odpowiem na Twoje pytanie chociaż to ja chciałbym usłyszeć odpowiedzi na moje pytania :D:

Z drugiej strony pewne podciśnienie jest pożądane, żeby opary paliwa nie wydostawały się na zewnątrz i nie powodowały zagrożenia pożarowego.

Opisana poniżej sytuacja według mnie ma miejsce gdy ciśnienie podnosi się w zbiorniku np . w skutek wzrostu temperatury:

Za decyzję czy przepuścić nadwyżkę ciśnienia ze zbiornika do filtra odpowiedzialny jest zawór zbudowany z płytki ze stali nierdzewnej dociskanej sprężyną. Ciśnienie w zbiorniku utrzymywane jest na poziomie 55-75 mbar za pomocą zaworu z gumy fluorosilikonowej umieszczonej na krawędzi uszczelniającej ( domyślam się że jest to jakaś uszczelka ) dociskana przez sprężynę.

Opary paliwa ze zbiornika w którym jest wyższe ciśnienie niż założone przez producenta są odprowadzane do filtra par paliwa z węglem aktywnym który w moim aucie znajduje się na prawym nadkolu ( charakterystyczna czarna puszka z podłączonymi wężykami - canister ) . Gdy to ciśnienie przekroczy założoną wartość pokonuje ono opór sprężyny i zawór podnosi się . Gdy ciśnienie powróci do założonej wartości zawór zamyka się ( i tak w koło ) .

A teraz sytuacja odwrotna czyli wytwarzanie podciśnienia na wskutek ubywania paliwa w zbiorniku:

Wtedy to zawór ten ma za zadanie dostarczyć "świeżego powietrza " do zbiornika z "zewnątrz" . Funkcja ta ( przewietrzanie) jest wykonywana przez zaworek z końcówką wykonany bezpośrednio w gumie fluorosilkonowej. Ewentualne nieprawidłowe działanie tej funkcji może spowodować nieregularną pracę silnika lub zatrzymanie samochodu z powodu niewłaściwego zasilania elektrycznej pompy paliwa.


Nie wiem jak jest w Alfie, ale utrzymywanie podciśnienia w zbiorniku paliwa to jest powszechnie stosowana praktyka (m.in. moje 2 poprzednie mazdy tak miały). Ma to podobno jakoś zmniejszyć ryzyko wycieku paliwa w razie wypadku. Czy nasze AR nie mają tego systemu czy martwimy się na zapas czymś co jest normalne?

W Alfie funkcja Rolll-Over zapobiega wypływowi paliwa ze zbiornika w przypadku przewrócenia się samochodu lub przy silnych przechyłach samochodu. Kąt zamknięcia Roll-Over jest mniejszy od 33 stopni .


Wiem już też że :

Zadaniem zaworu wielofunkcyjnego jest:
- utrzymywanie ciśnienia w zbiorniku,
- wyrównanie ciśnienia,
- zapobieganie wypływowi paliwa podczas przewrócenia się samochodu.

I UWAGA :
Zawór wielofunkcyjny jest zgrzewany i nie można go wymienić jako oddzielną część.

Na niebiesko podałem informację słowo w słowo zaczerpnięte z dokumentacji technicznej .

Ale nadal pozostaje otwarte pytanie gdzie jest ten zawór ?
Na pompie paliwa ?
I czy to on jest przyczyną niedomagań ?

Z całą pewnością muszą być do niego podłączone dodatkowe przewody z powietrzem dostarczanym do filtra . Czy ktoś kto demontował pompę paliwową widział coś zgodnego z opisem i z podpiętymi przewodami ?



 
Ostatnia edycja:
odpowiedź jest bardzo prosta. może sie uśmiejecie ale chodzi o "korek" baku.
u mnie występował ten sam problem z podciśnieniem więc wziąłem się do "roboty i rozebrałem "korek". są tam dwa zaworki, jeden działa "na wydmuch" a drugi "na zasys".
zawór wylotowy posiada bardzo delikatną sprężynkę co sugerowało by iż najmniejszy wzrost ciśnienia w baku powoduje jego rozszczelnienie., natomiast sprężynka zaworu zasysającego jest silniejsza.
co ja zrobiłem:
zablokowałem zawór w pozycji otwartej żeby sprawdzić co się stanie. i nic, no może oprócz tego że nie syczy przy odkręcaniu i czsem bardzo delikatnie czuć paliwo w garażu.
bardzo chętnie poczytam temat, u mnie jest objaw taki że czasem mam delikatne zadławienie przy 3000 obr. ale od 5000 obr. chodzi jak by na 5-ciu cylindrach.
ja obstawiam przepustnicę , może przepływomież.
a i jeszcze jedno, samochód nie wykazuje błędów w ASO na komputerze.
 
grendziol nie rozwalaj mnie . Ja ten monolog prowadzę o korku ???

Nie wydaje mi się , bo niby jak opary paliwa mają być przez niego odprowadzane do filtra.
 
ok korek paliwa korkiem paliwa ale czy to jest przyczyna "zamulenia" o ktorym pisze Superjahu007? czy tylko rozbierajac korek pozbedziemy sie syczenia z baku.moim zdaniem syczenie wytwarza sie tylko wtedy jak w baku jest malo paliwa a jak jest wiecej syczenie wystepuje w mniejszym stopniu lub wogule.
dajcie znac co z tym chwilowym zamuleniem bo ja tez mam ten problem,ja mu gaz a on nic a jak kopnie to uciekac trzeba :) .moj samochod nie pokazuje zadnych bledow na kompie

i jeszcze chcialem dodac ze to samo mialem w hondzie civic i tez nie rozwiazalem tego problemu
i tak mysle czy to moze byc przyczyna ze na pierwszym biegu jak mu dam w spod to ze dostaje za duza dawke paliwa i dopiero jak to przelknie to jedzie do przodu? nie smiac sie! ;) to sa moje glosne przemyslenia hehe
 
Ostatnia edycja:
Napisałem już że zbyt duże podciśnienie w zbiorniku może nawet unieruchomić samochód. Ja po prostu skojarzyłem te dwie rzeczy ze sobą i Was proszę o radę i ewentualnie poprawienie błędnych informacji. Prościej to można naprawić nawiercając dziurę w korku . Mnie taki sposób naprawy nie satysfakcjonuje.

Ewentualne nieprawidłowe działanie tej funkcji może spowodować nieregularną pracę silnika lub zatrzymanie samochodu z powodu niewłaściwego zasilania elektrycznej pompy paliwa.


---------- Post dodany o godzinie 22:26 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 22:23 ----------

moim zdaniem syczenie wytwarza sie tylko wtedy jak w baku jest malo paliwa a jak jest wiecej syczenie wystepuje w mniejszym stopniu lub wogule.

Własnie dlatego śmiem twierdzic że zawór nie działa tak jak potrzeba . Co do tego ma ilość paliwa w zbiorniku. Generalnie jeżdżę w zakresie - pełny zbiornik - 1/4 zbiornika . I nie wyjeźdżam tego paliwa w ciągu 2 godzin . Jakiej by przepustowości ten zawór nie miał w ciągu tygodnia musi wyrównać ciśnienie. A on tego nie robi .

Byc może przyczyna leży w innym miejscu ?
 
czy ten samochód posiada filtr paliwa? w ASO powiedzieli że nie, czy to możliwe?
jakaś puszka z wężykami jest pod prawym nadkolem.
 
no to u mnie jest taksamo z tym zaworem bo w sumie kiedy bym nie odkrecil korka to zawsze syczy.a moze tak ma byc? pisze gdzies ze nie powinno syczec? a co myslis o tej mojej tezie z ta za duza dawka paliwa?
bo ja zauwazylem ze to sie dzieje tylko w tedy jak chce ruszyc bardziej ostro (oczywiscie nie zawsze) a jak ruszam delikatnie to nigdy sie nic takiego nie dzieje

---------- Post dodany o godzinie 20:40 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 20:32 ----------

grendziol ameryki nie odkryles czytaj co inni pisza

Opary paliwa ze zbiornika w którym jest wyższe ciśnienie niż założone przez producenta są odprowadzane do filtra par paliwa z węglem aktywnym który w moim aucie znajduje się na prawym nadkolu ( charakterystyczna czarna puszka z podłączonymi wężykami - canister ) . Gdy to ciśnienie przekroczy założoną wartość pokonuje ono opór sprężyny i zawór podnosi się . Gdy ciśnienie powróci do założonej wartości zawór zamyka się ( i tak w koło ) .
 
Filtr paliwa jest częścią pompy i ma starczyć na jej całe życie .
 
lub samochód dostawał zbyt mało powietrza .
A może dostaje zbyt mało paliwa?
Wszyscy zasugerowali się tym syczeniem a może pompa paliwa się kończy lub regulator ciśnienia paliwa.
Pompa się wyłącza przy włączonym zapłonie a nie włączonym silniku?
 
Pompa się wyłącza przy włączonym zapłonie a nie włączonym silniku?
Chodzi Ci o to czy przestaje pracować chwilkę po przekręceniu na zapłon bez uruchamiania silnika ? Wydaje mi się że tak przestaje ale sprawdzę to dokładnie dopiero jutro jak bedę w domu .Generalnie nigdy nie wydawała z siebie jakiś specjalnych głośnych dźwięków.
A jakie powinno być ciśnienie na listwie ?
Co do zbyt małej dawki paliwa to raczej nie , gdzieś już pisałem że na dobrym paliwie spaliny pachną "bogatą mieszanką"
 
Ostatnia edycja:
Chodzi Ci o to czy przestaje pracować chwilkę po przekręceniu na zapłon bez uruchamiania silnika ?
Dokładnie tak.

Ciśnienie paliwa zdaje się można sprawdzić na Egzaminerze.
A pompa chyba jest zespolona z regulatorem.
Poza tym przy dużym spadku ciśnienia chyba powinien wywalić błąd.
 
Poza tym przy dużym spadku ciśnienia chyba powinien wywalić błąd.
Ale spadek ciśnienia paliwa jest możliwy właśnie na wskutek podciśnienia w zbiorniku . Pompa nie ma już sił by ciągnąć bo wytwarza " próżnię " w baku.
 
Pochłaniacz par paliwa ma równiez za zadanie regulację ciśnienia wewnatrz zbiornika paliwa . Całkowicie uszkodzony zawór pochłaniacza objawia sie ciezkim rozruchem , po rozruchu silnik natychmiast gasnie lub całkowita niemoznośc odpalenia auta .
 
Pompa nie ma już sił by ciągnąć bo wytwarza " próżnię " w baku.
E no z taką "próżnią" to ona sobie poradzi.
O ile pamiętam to ciśnienie na listwie wtryskowej to coś około 2,5 bara.
Efekt syczenia przy otwieraniu korka miałem w połowie samochodów, z którymi zdarzyło mi się zetknąć. Bez negatywnych konotacji związanych z pracą silnika.
 
Wiec jak to jest z tym syczeniem? Ma syczec czy nie jak sie odkreci korek? Bo u mnie tez syczy a nie widze zadnych problemow z zamuleniem czy z nieurochomieniem silnika.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra