Ja kupiłem 156 z 1.8 benzynkę z gazem i powiem, że ładnie chodzi, z wyliczeń spala:
80-100zł/1,5-2 miesiące benzyny (~4,30zł/l) (chociaż ten maj był i początkami mroźny, pamiętacie?)
i 300km przejeżdżam regularnie na pełnym zbiorniku gazu tj 30l. (10l/100) i to na jeździe miejskiej, na trasie ciut mniej ale podobnie wychodzi.
Co do samego silnika. Pracuje spokojnie, ładnie, płynnie. Ale jest po konkretnym remoncie miejsc skąd wcześniej olej cieknął, zrobiłem nią 4k km od naprawy, oleju nie zeszło nic (wymiana pokrywy silnika, rozrządu, wałka rozrządu bo klin w nim był ubity, uszczelek, obudowy z pompą wody- czyli wszystkich miejsc gdzie mógł uciekać olej). Panewki... no zaczyna je być słychać powoli, ale to koszt 100 zł i można wymienić je chyba bez jakiś fanaberii, swoją drogą jakby ktoś offtopicował i odpowiedział czy koniecznie trzeba ten wał korbowy szlifować? Na pewno auto bardzo wygodne i świetnie prowadzące się. Wiesz... wlejesz jej olej za stówkę+, przysiądziesz do innych rzeczy i się ciut przyłożysz i będziesz miał autko na pare lat jeśli nie zgnite elementy nośne i dół. Ja trafiłem na belle śmigającą na Chorwacji do 2012- prosta sprawa że brałem. I poza lakierniczymi mankamentami czy plastikami wnętrza, z silnikiem mam tylko problem że mi zgaśnie jak go rozhulam i wcisnę sprzęgło- ale to jest czujnik wału do wymiany bo się wysłużył, więc się przestałem martwić i stresować już, kiedy znalazłem post innego kolegi z tego samego miasta z tym samym problemem i rozwiązaniem. Lubisz się bawić z samochodem, to warto, ale czasami ilość elektryki w samochodzie przeraża (np nawiewy)
