• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Głośna praca silnia przy odpalaniu

  • Autor wątku Autor wątku Sky~
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Sky~

Nowy
Rejestracja
Kwi 14, 2016
Postów
124
Lokalizacja
domu
Auto
Alfa Romeo 156 1.8TS 144KM B+G
Od jakiegoś czasu zaobserwowałem, że znowu dość głośno pracuje silnik przy starcie.


Miałem z tym już problem gdy (aktualnie w super stanie) filtr siatkowy był zwyczajnie dziurawy, wtedy piękna startowała jak traktor :P Wymieniłem, pięknie zaspawaliśmy nierdzewką i chodziła cichutko.
Trwa to od powrotu z dłuższej trasy z wakacji i szarż autostradami. Nie łudzę się, że ustanie przy okazji złożonego się akurat dzisiaj resetu krokowca i self-adaptacji ecu.


Choć nie jest to jeszcze aż tak głośne, chciałbym poznać jakieś przyczyny tego. Co to może być?
 
Czy klekotanie... nie słyszałem klekotania alfy z uszkodzonym wariatorem :P
Dlatego porównuję to do pyrkania jak miałem dziurawy filtr siatkowy po kupnie (bez siatki już nawet... :P), ojciec mówił "sportowe tak mają" a ja mu z kanału że "piepszysz bo tu dziura jest" :P

Wygląda to tak: zapalam - głośno na wyższych obrotach pracuje jak się nagrzewa - po 1-2 minutach obroty spadają do około 1000 i poniżej wszystko jak ręką odjął. W czasie jazdy nic nie słychać już, może przy pierwszym przyspieszaniu. Pod domem i na podjeździe do garażu wszystko już ładnie cichutko. Poczytam dokładniej o tym wariatorze.
 
Wariator to słychać przez 10 sek max po odpaleniu najpierw brzmi jak diesel i przechodzi w benzynę, nie da sie tego pomylić z niczym innym :P
 
Wariator zwykle klekocze krótką chwilę po uruchomieniu silnika - no chyba, że jest całkiem padnięty to wtedy klekocze cały czas.To mi bardziej wygląda na popychacze hydrauliczne. Jeśli dzieje się to tylko po odpaleniu zimnego silnika po dłuższym postoju to nie ma się czym przejmować.
 
No to tylko właśnie po dłuższym postoju na zimnym się dzieje.
W takim razie się nie martwię. Zresztą kiedyś wrzucę filmik, bo już raz od "doktora" z BoshService usłyszałem, że dziwnie silnik pracuje... na co się zdziwiłem bo wg mnie pracuje ładnie. Najwyżej odkopię.

Dzięki za sugestie :) (chyba, że ktoś jeszcze coś...;))
Wolałem się upewnić- każdy wsp. ecu w normie siedzi, aż szok, że wszystko doprowadziłem do sprawności w pół roku!
 
Czy coś wymienione w tym temacie może być związane z tym iż auto po resecie silnika krokowego i resecie ECU za każdym razem po nocy (i garażowanej i nie) odpala za drugim razem? Przy pierwszym dusi się 3 sekundy (chyba że to klima zostawiona przy zgaszeniu... w co nie wierzę) i gaśnie. Ostatnimi dniami dokucza mi na zimnym silniku brak mocy (nie reaguje na coraz mocniejsze wciśnięcie gazu, nawet w dechę), ale to dosłownie przez 30 sekund, po pierwszej prostej i rozgrzaniu objawy znikają. Dolot szczelny. Obroty nie falują. Nie gaśnie podczas jazdy.
 
A rozrząd kiedy robiony był? Nie przestawił się?
 
Rozrząd w drugiej połowie marca tego roku. Dopiero 6 tysięcy przejechałem.


Wrzucę linki do kilku wykresów, bo mam problem z błędem sondy (P0130), raz jest aktywny, raz nie aktywny. Jak skasuje to się zapali po powrocie z roboty i tak. Dziwne rzeczy się dzieją, całą sondę wczoraj wyciągnąłem, kabel sprawny, styki przetarte, zdjąłem szmatą sadzę. To samo z dolotem i przepływomierzem. Czysto, szczelnie. Może to przez to dziwnie to chodzi po tym resecie... przez tę sondę. Już tam pal licho ze głośniej trochę.


Od odpalenia na zimnym, próba 2. spokojna praca:
http://screenshooter.net/102868158/tajhppq
http://screenshooter.net/102868158/xlmsgqb
http://screenshooter.net/102868158/boqtcgj


I przy kilkukrotnym przygazowaniu:
http://screenshooter.net/102868158/prbgjqo


Jakieś te sinusoidy rysuje, ale na pewno nie jest to zakres 0,1-1V...
A co znaczy ta przerwa w 170s to nie mam pojęcia. Auto pracowało spokojnie przez 300s.


Może być tak że przez mieszankę silnik inaczej (głośniej) pracuje i gaśnie za tym pierwszym razem?
Mogę sprawdzić też przepływomierz jakoś dokładniej? Jeden wykres przepływomierza na tle reszty mam, podobny zanik sygnału z lambdy teraz zaobserwowałem:
http://screenshooter.net/102865381/whwdopr

(sory że z fesa, ale unidiag zaniża wartości i napięcia aku, i wywala błąd podczas próby zbadania mV lambdy)
 
Ostatnia edycja:
No przepływomierz to tu średnio na tym wykresie wypada (oczekiwana i zmierzona masa powietrza) się rozjeżdżają, patrzyłeś jak wygląda wkład? Nie jest zasyfiony?
 
Wszystkie filtry wymieniane były przy rozrządzie, a teraz wyjmowałem cały dolot (sprzed nadkola pudła też) podczas uszczelniania harmonijki.
Filtr był czyściutki. Sprawdzę jeszcze przed wyjazdem do roboty czy dalej się tak rozjeżdżają oczekiwane z rzeczywistym. Tylko martwi mnie to że po każdej trasie mam ten błąd sondy, z drugiej strony wiem ze jedno zepsute pociąga drugie.


Tak to wygląda na tę chwilę od startu na zimnych i biegu jałowym:
http://screenshooter.net/102868158/pcfgbed

Dziwią mnie te spadki napięcia, są i na przepływce i sondzie.

Dalszy zakres, ze wzrostem gdy puściłem klimę:
http://screenshooter.net/102868158/bnhtnvj

I po rozgrzaniu silnika do 90* i przygazowaniu 3 razy:
http://screenshooter.net/102868158/aknvctb


Jak gdzieś pisał nasz użytkownik bubu nt parametrów pracy sprawnego MAFu... nie jest to ani 480kg/h ani 4,4578V. Ktoś potwierdzi mój werdykt leżący jeszcze w domyśle?
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra