Ja miałam raz p0300 podczas przyspieszania, jak opisano. Korekta wałka ssącego i wymiana świec pozwoliła pozbyć się błędu. Ale to w sumie niewiele zmieniło.
Podczas przyspieszania w TPmax – cewka, wtrysk, albo za mały przepływ powietrza przez cylinder (zawory, wycieki podciśnienia na całym torze dolotowym, w tym silnik i rozrząd). Przy czym wg mnie różnicowy będzie tu kąt otwarcia TP na jałowym ustalany przez sterownik, w sensie dolot vs silnik. Tak przynajmniej niektórzy piszą. Wg mnie kilka mechanizmów detekcji – przez analizę FFT sygnału sondy lambda pre-cat, przez czujnik spalania stukowego. Rozważam jeszcze rpm, ale możliwe, że MED7.1.1 tego nie stosuje, podobnie jak sygnału z czujnika spalania stukowego na jałowym. To idzie chyba inaczej.
Wyrzucając ten błąd sterownik chroni katalizator przed przegrzaniem, to błąd informacyjny nie wskazujący. A to, że musi to robić wynika z różnych parametrów i mechanizmów kompensacji. I to, że go nie ma ani nie oznacza, że jest dobrze, ani nie oznacza, że on nie wypada… Czy wyrzuci, czy nie też zależy od powiązanych, bardzo silnie zależy także od ECT.
- wskazujący będzie wtedy, gdy poda kod dodatkowy – cewki lub wtryskiwacza i tak zrobi jak rozpozna zwarcie na obwodzie.
- Problem jest w tym, że tam jest najczęściej wypadanie zapłonu we wtórnym obwodzie cewki.
- dlatego ważne jest jak zachowują się mechanizmy kompensacji paliwem, one przybliżają do poznania przyczyny, bo nimi ECU koryguje obliczony moment obrotowy + przyrost zapłonu. Zachowanie w sensie: blokuje, mało przyrasta, gwałtownie przyrasta, zmienia się diametralnie w czasie jazdy na niskich i wysokich obrotach, etc…
- Czujnik wału korbowego – kiedyś chciałam, żeby tak było, ale raczej nie w tym modelu. ECU zablokuje rozruch, albo unieruchomi silnik. Potrzebuje ten sygnał do synchronizacji wtrysku i do detekcji GMP poszczególnych cylindrów.
- Chyba problemem MED7.1.1 i jTSa jest to, że korzystając z elementów, które można znaleźć w TS musiano jednocześnie wyciągnąć 165km, elastyczność, równy bieg jałowy i utrzymać emisję spalin na poziomie euro4. I zrobili to programowo. W sumie wałki mają tu największe znaczenie i programista. I nad tym sobie teraz myślę.
- trudno, zwłaszcza w starych egzemplarzach, gdzie wiele rzeczy może się nakładać. Brak balansu w jednym miejscu przenosi się szybko na inne...
W każdym razie powodzenia.