Walczyłem dłuuugo z parowaniem w aucie.
Jak tylko wsiadłem do auta i poszedł nawiew na szybkę momentalnie wszystko zaparowane.
Początkowo myślałem jak poprzednicy-zawilgocone auto (dopiero je wtedy kupiłem a nie było w najlepszym stanie i podejrzewałem, że poprzedni właściciel je zapuścił)
Walczyłem dłuuuugo, wietrzenie, suszenie, praktycznie non stop jeździłem z otwartym szyberdachem bo inaczej była masakra.
Przy wymianie filtra kabinowego zauważyłem, że w jego okolicach rozbryzgane jest coś tłustego, do tego ubyło mi płynu chłodniczego.
Tak łącząc fakty doszedłem do wniosku - nagrzewnica!
Bingo!
Nagrzewnica się rozszczelniła i kapała.
Jeżeli na szybie masz wiecznie warstwę takiej tłustej mazi, gdzieś w okolicach filtra kabinowego jest wilgotno i się wszystko "lepi" do tego po włączeniu nawiewu czasem jest gorzej niż bez to na 99% masz jakiś wyciek z układu chłodzenia i najprawdopodobniej jest to nagrzewnica.
Moją udało się wyjąć bez demontażu deski. Jest gdzieś temat o tym na forum. Ja sam tego nie robiłem tylko mój mechanik to ogarnął.
Miałem przy okazji do wymiany termostat więc wszystko poszło za jednym razem.
Sama część jest stosunkowo tania ale roboty sporo.
Od chwili wymiany nagrzewnicy jeszcze nie zaparowała mi alfa ani razu! Polecam
