2.5 V6 - porady przed zakupem

juventus94

Nowy
Rejestracja
Sie 28, 2017
Postów
5
Auto
civic 1.3
Cześć! Szukam dla siebie auta na dłuższy czas, ma być komfortowe i mieć sportowy charakter. Padło na 156 lub 166. Zastanawiam się głównie nad silnikiem 2.5 V6, nie piszcie mi, że ten silnik jest zbyt słaby do 166, bo nie o to tutaj chodzi. Interesuje mnie, na co zwracać uwagę przy tym silniku, bo ceny aut mocno się wahają. Posiada ten motor jakieś kaprysy? Czytałem, że siorbie olej litrami, ale czy coś więcej? Dzięki za informacje!
 
Ten silnik wcale nie jest słaby, nie jest też regułą, że bierze dużo oleju (mój 3,2 bierze ok. 0,1 L/1000km)- to zależy od stanu technicznego i stylu jazdy (bardziej od stanu technicznego). Przy zakupie dobrze jest sprawdzić sprężanie, oraz stan okopcenia końcówki tłumika (zapewnienia sprzedającego trzeba traktować z rezerwą), w silniku potrafią się wycierać krzywki na wałkach rozrządu (jeśli ktoś jeździ na niewłaściwym oleju, lub ma go za mało), trzeba spytać sprzedającego jaki olej stosuje i czy pilnuje jego poziomu. Czasem silnik ma tendencje do przegrzewania się (termostat, pompa)- dobrze jest skontrolować czy temperatura chłodziwa jest na stałym poziomie. Poza tym , ten silnik jest bardzo trwały, jest to jeden z najlepszych V6 na świecie (o ile nie najlepszy), niestety, ekonomi i ekolodzy wykończyli go.
 
Ten motor nie ma kaprysów, jedynie zaniedbania poprzedników. Do tego dolega mu wiek, czyli padają cewki, popychacze zaworów i osprzęt silnika. Myślę, że 80% problemów wychwycisz słuchem (stuki, puki, ogólny hałas, klekotanie, wypadanie zapłonów itd.). Sprawdzaj na zimnym, a potem dobrze rozgrzej (poleć kawałek 160, rozkulaj dłużej powyżej 5tys obr.) i wtedy też słuchaj. Obczaj czy się nie przegrzewa - zdrowy nie wyjdzie przy takiej pogodzie jak mamy powyżej 90st.
 
2.5 i 3.0 bierze olej zawsze. Instrukcja podaje do 1L/1000km.
Oczywiście można jeżdżąc delikatnie zejść do 250ml ale jak lata się autostradami 180-200 km/h (oczywiście za zachodnią granicą) to i 1,5L na tysiąc siorbnie bez względu czy to 5W40 czy 10W60. Dobrze jak poprzedni właściciel będzie wiedział kiedy i na jakich podzespołach był robiony rozrząd. Czy koło pasowe chodzi równo, bo drogie i mało dostępna część. Czy nie cykają cewki pod maską. Lekkim falowaniem obrotów 680-730 nie przejmowałbym się.
Dobrze jakbyś zakupił sobie kabelek kkl/vag od viakena i z Fesem pojeździł chwilkę. Sondy, przepływka, wtryskiwacze i jeszcze kilka ciekawych rzeczy mógłbyś sprawdzić.
Nie wiem natomiast o czym świadczy okopcona końcówka?


Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
 
Ja mam 166 z tym właśnie silnikiem i też uważam, że wcale nie jest za słaby. Z manualną skrzynią i włączonym trybem STR daje naprawdę dużo radochy z jazdy :cool: Oleju również mi nie bierze praktycznie wcale. Przy przebiegach powyżej 200 tys. km mogą hałasować popychacze hydrauliczne a jest ich 24, więc koszt wymiany niemały. Także cewki przy tych przebiegach zaczynają szwankować, co może skutkować wypadaniem zapłonów i nierówną pracą. Skomplikowany temat to rozrząd. Mało kto potrafi go ogarnąć, trzeba mieć oryginalne blokady, bo nawet małe przestawienie skutkuje różnymi dziwnymi objawami, falują obroty i trzęsie silnikiem. Ogólnie ciężko znaleźć silnik w idealnej kondycji, ale to wynika raczej z zaniedbań poprzednich właścicieli, zbytniego pałowania przez pseudo-sportowców, byle jak założonego gazu (bo większość jeździ na LPG) lub łajzowatych mechaników. Zdrowe Busso jest praktycznie bezawaryjne, trzeba tylko często zmieniać olej (najlepiej co 10 tys. km) i można śmiało kręcić do 7000 obr. :D

- - - Updated - - -

W zasadzie powtórzyłem tomaza, ale napisał komentarz zanim odświeżyłem stronę ;) To tylko potwierdza opinię o tym motorze :)
 
W tym wieku będzie jedna wielka loteria i żadnej reguły. A raczej taka że coś tam będzie do roboty bankowo jak ma byćfaktycznie na dlugo, oby tylko cewki, popychacze i walki. I to nieprawda że dobry olej i pilnowanie wymiany gwarantuje ich niewytarcie. Dopiero co byl tu temat o zakupie vki.
Aha, oleju wcale nie siorbie sam z siebie bez powodu.
Aha drugie - posprawdzaj jak się da czy sie olej nie miesza z chlodziwem lub samo gdzies nie znika. Jak byla przegrzana kiedys to pasmo kłopotów . A calkiem prawdopodobne że byla. Ale jak to sprawdzić nie wiem . Wyjdzie po pierwszym tysiącu, dwóch jesli tak lub w analizie oleju, tu takze wyjść mogą metale z panewek czy pierścieni.
 
2.5 i 3.0 bierze olej zawsze. Instrukcja podaje do 1L/1000km.
Oczywiście można jeżdżąc delikatnie zejść do 250ml ale jak lata się autostradami 180-200 km/h (oczywiście za zachodnią granicą) to i 1,5L na tysiąc siorbnie bez względu czy to 5W40 czy 10W60. Dobrze jak poprzedni właściciel będzie wiedział kiedy i na jakich podzespołach był robiony rozrząd. Czy koło pasowe chodzi równo, bo drogie i mało dostępna część. Czy nie cykają cewki pod maską. Lekkim falowaniem obrotów 680-730 nie przejmowałbym się.
Dobrze jakbyś zakupił sobie kabelek kkl/vag od viakena i z Fesem pojeździł chwilkę. Sondy, przepływka, wtryskiwacze i jeszcze kilka ciekawych rzeczy mógłbyś sprawdzić.
Nie wiem natomiast o czym świadczy okopcona końcówka?


Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

Co ty w ogóle mówisz to musisz mieć ładną ruinę jak ci tyle oleju bierze ... Ja może robię mało km bo rocznie to koło 20 tysięcy i raz tylko dolalem w tamtym roku Ale przez to że za mało kupiłem... kupiłem na styk i po kilku km dolalem i tyle auto mam jakieś 4 lata nie ma mowy żeby dolewać bagnet pokazuje normę zawsze ...

Co do reszty to tak jak mówią wszystko na słuch a i trzeba dbać o rozrząd robić to na bardzo dobrych częściach jak dobrze będziesz miał ustawiony to jak położysz szklane z woda na silniku to nawet nie drgnie

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Ten motor nie ma kaprysów, jedynie zaniedbania poprzedników. Do tego dolega mu wiek, czyli padają cewki, popychacze zaworów i osprzęt silnika

dobrze powiedziane, bo usłyszałem od jednego człowieka kiedyś, że padające z zużycia cewki to wada konstrukcyjna - a to czysta eksploatacja a że padają trochę.. szybciej.. who cares.. ;)

Myślę, że 80% problemów wychwycisz słuchem (stuki, puki, ogólny hałas, klekotanie, wypadanie zapłonów itd.)

żebyś wiedział, jakie to prawdziwe - wysłuchałem tak sobie wymianę rozrządu - w porę - bo napinacz już ledwo dyszał :)


2.5 i 3.0 bierze olej zawsze. Instrukcja podaje do 1L/1000km.

jak możesz podaj gdzie to wyczytałeś - silnik jest luźno spasowany i będzie brał jakieś ilości oleju w trakcie eksploatacji ale 1l/1000km... przesada :) ja mam zalany 5w50 VR1 od Valvoline i między serwisem olejowym dolałem może 0.2l ? Ale dyskusja o oleju tak jak o spalaniu - jednym V6 pali 8L po mieście a innym 15 i kłóćmy się :D
 
Jak jest w dobrym stanie motor i blacha to bier Pan i się nie zastanawiaj ! ;) Oleju u mnie nie bierze ani grama po 3 tys km. Poza tym to co koledzy pisali powyżej. Swoje lata już ma i zawsze coś wyjdzie, nawet jeśli byłaby igiełka .

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Jeszcze coś mi przyszło do głowy - jak chcesz być bardziej pewien, kup sobie zestaw na alle do sprawdzania uszczelki pod głowicą - kosztuje z 25zł. Taka rurka z płynem, wpinasz w zbiornik wyrównawczy i zapuszczasz silnik na 15min na wolnych. Możesz lekko przygazować po drodze. Jak płyn zostaje niebieski jest OK, jak robi się zielony lub żółty to uszczelka ma przebicie - przy przegrzanych V6 to wystąpi raczej.
Problem z Busso przy dużych przebiegach i zaawansowanym wieku to również pompa oleju. Ciśnienie siada i wiadomo... ale to już trudniejsze do sprawdzenia.
 
Panowie instrukcja podaje, że ten silnik bierze olej a Wy próbujecie zaklinać rzeczywistość. Silnik jest luźno spasowany do tego ma często gęsto nalatane kilkaset tysięcy kilometrów. Pierścienie olejowe jak w każdym aucie ulegają zuzyciu. Mój silnik ma się dobrze jak i pozostałe dwa Busso, które w ciągu ostatniego roku użytkowałem. Każdy brał olej tak jak podaje instrukcja. Jak ją znajdę to wrzucę fotkę.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
 
Potwierdzam, że moje V6 też bierze olej. Oczywiście przed remontem brało więcej (max 0,5l / 1000km), a po remoncie bierze tylko kręcone wysoko i mniejsze ilości. Silnik konstrukcyjnie luźno pasowany i tak już ma. Jeżeli ktoś jeździ do 3-4tys. obr. to może wcale mu nie brać - a 3.0 i 3.2 ma już na tyle wysoki moment, że można tak jeździć :)
Ja tam wręcz muszę od czasu do czasu zakręcić na 6500, więc trochę wtedy siorbnie :D
Od remontu po wymianie pierwszego oleju dolałem może z 2 setki przez 4tys km. Jak dla mnie w pełni akceptowalne.
 
Panowie instrukcja podaje, że ten silnik bierze olej a Wy próbujecie zaklinać rzeczywistość. Silnik jest luźno spasowany do tego ma często gęsto nalatane kilkaset tysięcy kilometrów. Pierścienie olejowe jak w każdym aucie ulegają zuzyciu. Mój silnik ma się dobrze jak i pozostałe dwa Busso, które w ciągu ostatniego roku użytkowałem. Każdy brał olej tak jak podaje instrukcja. Jak ją znajdę to wrzucę fotkę.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka


Ale nie siorbie. Instrukcyjne informacje to już góra górnych granic i raczej dupochron producenta. A pojęcie "siorbie olej" brzmi raczej jak litry a nie mililitry czy tam szklanka od wymiany do wymiany.

Co do wspomnianych testów na CO2 - u mnie był robiony , wynik negatywny a i tak po troszeczku płyn znika w tajemniczych okolicznościach :-/
Poza uszczelkami pod głowicami to jeszcze podejrzany jest wymiennik ciepła płyn-olej. Choć był ciśnieniowo sprawdzany i niby ok. Ale generalnie zabawa w chowanego. Choć można oczywiście z baniakiem i płynu chłodzącego, jak oleju jeździć i uważać że to ok wszystko - bo jedzie przecież (tak rozumiana "pancerność" faktycznie występuje) , jest stary, luźny i ma prawo być zużyty.
 
Skoro każdy tak siorbie ten olej, to mój musi być jakimś wyjątkiem , mimo pojemności 3,2 oraz faktu że od czasu do czasu przygazowuję (często się nie da, takie drogi) bierze ok. 0,1 l/1000km. Przy większym spalaniu oleju wydzielana jest sadza, zanieczyszcza ona także końcówkę tłumika. Wadą silnika mogą być duże koszty serwisu (wymiana rozrządu, pompy wody) i napraw - no i oczywiście zużycie paliwa.
 
Skąd się wziął mit o 'luźnym pasowaniu' tego motoru?
 
Mój ostatnio wziął 1l na około 4000km, silnik kupiony na farta z (2003 rok ściągnięty z Włoch, wyjęty ze 166, podobno małym przebiegiem 140tys). Tyle, że było dolane nieco za dużo, ale to i tak mnie bardzo cieszy.
Bardzo ważne przy tym silniku to rozrząd i regularne wymiany oleju. Rozrząd to rzecz bardziej niż święta, dobrze się o tym przekonałem i kosztowało mnie to nieco. Strzelił mi pasek dzień przed wymianą, prawdopodobnie rolka napinacza stanęła w miejscu i przez to pasek poleciał, żadnych objawów nie było, dziwnych dźwięków, po prostu brzmiał ładnie i pewnego dnia zgasł :) Dzięki temu mam zdrowy, zapasowy dół z 2004 roku, w razie cuś, odpukać.
Cewki chyba wszystkie mi grały, wymieniłem na komplet nowych do Fiata 2.0 20V, trochę przeróbek i pasują, jeździ super już kilka miesięcy, 85zł za sztukę zapłaciłem.
Pilnować poziomu wody, poprzedni właściciel nie zaglądał pod maskę ze 3 miesiące, aż pajęczyna była i było mało wody, wyszło że króciec węża powrotnego w zbiorniczku pękł, chyba w prawie każdej Alfie to się dzieje, nowy zbiorniczek 50zł. Wody w tym silniku jest całe morze ze względu na konstrukcję bloku.
 
Bimsky luźne pasowanie to nie mit a suche dane co do pasowań montażowych. Wystarczy postudiować lekturę.
Alfist a gdzie ja pisałem o 3.2. Pisałem o 3.0 i 2.5. Okopcona końcówka może być również przez bogatą mieszankę i brak kata także nie musi świadczyć o nadmiernym braniu oleju. Jak komus ten silnik nie bierze oleju od wymiany do wymiany to niech zainteresuje się czy nie ma w nim benzyny. To tyle z mojej strony na temat oleju. Życzę bezawaryjnego użytkowania Busso, bo to świetny silnik.


Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
 
Z tym olejem to tak nie wierzcie tej instrukcji. Moje 2.5 bierze ok 0.3/10 000 km. Nie wiem w jakim stanie musi byc silnik żeby brać 1.5 litra...

Wysłane z mojego MX4 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra