Mój ostatnio wziął 1l na około 4000km, silnik kupiony na farta z (2003 rok ściągnięty z Włoch, wyjęty ze 166, podobno małym przebiegiem 140tys). Tyle, że było dolane nieco za dużo, ale to i tak mnie bardzo cieszy.
Bardzo ważne przy tym silniku to rozrząd i regularne wymiany oleju. Rozrząd to rzecz bardziej niż święta, dobrze się o tym przekonałem i kosztowało mnie to nieco. Strzelił mi pasek dzień przed wymianą, prawdopodobnie rolka napinacza stanęła w miejscu i przez to pasek poleciał, żadnych objawów nie było, dziwnych dźwięków, po prostu brzmiał ładnie i pewnego dnia zgasł

Dzięki temu mam zdrowy, zapasowy dół z 2004 roku, w razie cuś, odpukać.
Cewki chyba wszystkie mi grały, wymieniłem na komplet nowych do Fiata 2.0 20V, trochę przeróbek i pasują, jeździ super już kilka miesięcy, 85zł za sztukę zapłaciłem.
Pilnować poziomu wody, poprzedni właściciel nie zaglądał pod maskę ze 3 miesiące, aż pajęczyna była i było mało wody, wyszło że króciec węża powrotnego w zbiorniczku pękł, chyba w prawie każdej Alfie to się dzieje, nowy zbiorniczek 50zł. Wody w tym silniku jest całe morze ze względu na konstrukcję bloku.