Silniczek wycieraczek przednich - oryginał, czy zamiennik?

Rejestracja
Sty 28, 2017
Postów
4
Lokalizacja
Białystok
Auto
Alfa Romeo 156 2.5 V6 24V 2000r
Cześć,
Ostatnio padł mi silniczek wycieraczek. Przestały działać wycieraczki i spryskiwacze. Myślałem, że to coś poważnego, więc oddałem mechanikom, ale wyszło, że wymienili bezpiecznik i działają.
Ale jednak nie do końca.

Nie włączają się same przy spryskiwaniu, działa tylko pojedynczy ruch (do góry) i jeden bieg stałej pracy + minimalnie szybciej na ostatnim biegu (w dół).
Dodatkowo zatrzymują się tam gdzie akurat były, jak się odpuści na "luz".

Dzisiaj udało mi się zdjąć zatwardziałą wycieraczkę i wyjąć mechanizm z silniczkiem.

Na razie nie zaglądałem do tej cylindrycznej paczki, bo widzę, że jest wyrwa w plastiku, który jest na drodze najbardziej zewnętrznego styku.
Dziwne, że nie ma tego fragmentu plastiku nigdzie.
Miałem zamiar skorzystać z poradnika jak naprawić silniczek, który znalazłem na forum, nawet kupiłem szczotki, ale chyba nie ma co.
Moim zdaniem kwalifikuje się to do wymiany.

W związku z tym zastanawiam się nad kupieniem zamiennika - ok. 100zł na allegro.
Nie wiem czy opłaca się kupić używkę magneti marelli, a nie chciałbym płacić 250zł za nówkę, jeśli to nie jest konieczne.

Może ktoś już wymieniał na zamiennik? Warto?

Pozdrawiam wszystkich
 

Załączniki

  • silnik_wyc_3.jpg
    silnik_wyc_3.jpg
    86.1 KB · Wyświetleń: 71
Ja wymieniałem, pewnego dnia przestały działać wycieraczki, w ASO stwierdzili że zatarty przegub i spalony silnik, cena nowego silnika i mechanizmu to prawie 800 zł (to już świństwo ze strony producenta), kupiłem używany komplet za 150 zł- działa.
 
Jeśli silnik działał wogóle to spalony nie jest. 90% problemów w wycieraczkach to problem z tym kołem gdzie masz dziurę i zawaleniem go smarem (jak na twoim zdjęciu).
Przeczyść koło i blaszki ze smaru, psiknij kontaktem i spróbuj czy nie zadziała. z tego co pamiętam to na tej ścieżce metalowej i tak jest przerwa, więc może wystarczy że zasklepisz dziurę (swoją drogą ciekawe skąd ona tam wogóle się wzięłą) i będzie OK. 100PLN w kieszeni to 100PLN w kieszeni.
 
(swoją drogą ciekawe skąd ona tam wogóle się wzięłą) i będzie OK. 100PLN w kieszeni to 100PLN w kieszeni.
Wypaliło z braku dobrego styku.


Kawałek ścieżki jest upalony więc krańcówka nie będzie działać jak należy.
Tylko wymiana kółka lub całego silniczka.
Jak kupisz używkę to rozbierz i wyczyść ścieżki ze smaru przed zamontowaniem.
 
Ostatnia edycja:
Aż tak? Nie pomyślałabym.
 
A jak myślicie- co może być przyczyną tego że ramiona można swobodnie ruszać ręką w zakresie kilku centymetrów? Przez to też czasem się zatrzymają ciut nizej albo wyżej... Może to być kwestia zużytego silnika czy bardziej mechanizmu?
 
Smar w mechanizmie przy przerywaczu ma być. Jest to smar nie przewodzący i on nic nie przeszkadza.

Wina za pewne tkwi w uruchamianiu zamarzniętych ramion ;)

Koskar ... luzy te wynikają z zużytego mechanizmu (przeguby kuliste ramion).

Wydymione samsungiem.
 
Smar w mechanizmie przy przerywaczu ma być. Jest to smar nie przewodzący i on nic nie przeszkadza.

Wina za pewne tkwi w uruchamianiu zamarzniętych ramion ;)

Koskar ... luzy te wynikają z zużytego mechanizmu (przeguby kuliste ramion).

Wydymione samsungiem.

Smar nie jest "przewodzący" i nadmiar przeszkadza. Objawy przed i po wyczyszczeniu opisywane setki razy.
 
[MENTION=10547]jaboleq[/MENTION] da radę to jakoś zniwelować?
 
Zamówiłem silnik używany, regenerowany.


może wystarczy że zasklepisz dziurę (swoją drogą ciekawe skąd ona tam wogóle się wzięłą) i będzie OK.

Nie wiem czy dałbym sobie radę z zasklepieniem dziury. Znaczy, nie wiem czym, tak w ogóle, bo chyba nie wtykałbym tam czegokolwiek.
---------

Jeśli silnik działał wogóle to spalony nie jest. 90% problemów w wycieraczkach to problem z tym kołem gdzie masz dziurę i zawaleniem go smarem (jak na twoim zdjęciu).

Smaru było od groma i ciut, ciut. To, co na zdjęciu widać, to już prawie nic. Styki wyryły ścieżki w warstwie smaru, prawdziwe koleiny. W międzyczasie zamontowałem z powrotem i działało tak samo.


Zobaczymy jak wyjdzie z tym silnikiem używanym. Jak przyjdzie, to zobaczę jak wygląda pod tym plastikiem białym najpierw.
---------

To jest jak ze sworzniami - wybija się wkład z tworzywa i zaczyna latać sworzeń w środku. Prędzej wymiana na nowy.

U mnie mechanizm sam jest dość luźny, ale wycieraczki chodzą sprawnie i nie latają na boki za mocno. Po wymontowaniu mogę obkręcać trochę jeden element, bo jest po prostu luźny, wyrobiony.
Gdybym nie wiedział już teraz, że coś może z tym być, to bym nie zauważył.
---------

Plus znalazłem rozwiązanie problemu @indianinMat

Właśnie z tego poradnika chciałem naprawić sam, ale jakoś nie mogę skminić, czy jakoś mogę zastosować z niego któreś informacje.


Jak zamontuję, to się pochwalę, czy się udało :)
W każdym razie, dzięki za Wasze odpowiedzi!
 
Ostatnia edycja:
indianinMat napisał:
Falcoon napisał:
może wystarczy że zasklepisz dziurę (swoją drogą ciekawe skąd ona tam wogóle się wzięłą) i będzie OK.
Nie wiem czy dałbym sobie radę z zasklepieniem dziury. Znaczy, nie wiem czym, tak w ogóle, bo chyba nie wtykałbym tam czegokolwiek.
Domowymi metodami popróbowałbym z kawałkiem plastyku wklejonym na kropelkę Patex'a, albo stylem McGyvera - zalać i uformować klejem na gorąco :) O ile to wypaliło tylko plastyk
indianinMat napisał:
Falcoon napisał:
Jeśli silnik działał wogóle to spalony nie jest. 90% problemów w wycieraczkach to problem z tym kołem gdzie masz dziurę i zawaleniem go smarem (jak na twoim zdjęciu).
Smaru było od groma i ciut, ciut. To, co na zdjęciu widać, to już prawie nic. Styki wyryły ścieżki w warstwie smaru, prawdziwe koleiny. W międzyczasie zamontowałem z powrotem i działało tak samo.
Ktoś widocznie "serwisował" ten silniczek wcześniej i napchał tam klasycznego smaru ŁT, zamiast zalecanego do takich elektrosprzętów smar EP-1
Najwidoczniej zmontowałeś po naprawie bez odginania lekko styków, nie zaszkodzi te miedziane języki też potraktować drobnoziarnistym pappierkiem ściernym
indianinMat napisał:
Koskar napisał:
Napisał koskar Zobacz post
Plus znalazłem rozwiązanie problemu @indianinMat
Właśnie z tego poradnika chciałem naprawić sam, ale jakoś nie mogę skminić, czy jakoś mogę zastosować z niego któreś informacje.
Jak najbardziej można... mowa tam o zawieszającej się szczotce, to przyczyna analogiczna do Twoich problemów z pierwszego postu o pracy wycieraczek jak im się rzewnie podoba. Szczotkotrzymacz też się uwali opiłkami i szczotka węglowa się zaciera.
Ponadto wtarte w szczeliny komutatora silnika opiłki szczotek węglowych, zwierają jego sąsiednie styki i masz co następuje. Na dokładkę zabrudzone i przypalone styki, o których mówiłem wyżej wespół z zawalonym krążkiem od smaru, potęgują awaryjność tego stanu rzeczy.

lesio napisał:
Kawałek ścieżki jest upalony więc krańcówka nie będzie działać jak należy.
Powiedział, co wiedział i zalecił pogonić do ASO po nówkę sztukę...
Przy odrobinie dobrych chęci zawsze można pokombinować i dorobić z czegoś ścieżkę; ot z małego konektora płaskiego vel męskiego z zeszlifowanym rantem. Możliwości i patentów jest multum, w ostateczności będzie silnik jako dawca organów na części.
 
Ostatnia edycja:
Gdzie króliku wyczytałeś w moim wpisie slowo o ASO? Ty pewnie "domowym sposobem" nawet żarówki regenerujesz.
Olej do frytek z silnika?Macgajwer druciarz.Żenada że chcesz pouczać nie doradzić króliku.
 
Gdzie króliku wyczytałeś w moim wpisie slowo o ASO? Ty pewnie "domowym sposobem" nawet żarówki regenerujesz.
Olej do frytek z silnika?Macgajwer druciarz.Żenada że chcesz pouczać nie doradzić króliku.
A widzisz butny kolego, dla kogoś, kto jest z zawodu elektromechanikiem, to i owszem, nawet sławetne żarówki zregeneruje domowymi sposobami. Ale pod warunkiem, że są to ledowe, bo przy odrobinie wiedzy z elektrotechniki, to paradoksalnie ich elektronikę można jeszcze wykorzystać w miejsce starterów do tradycyjnych świetlówek. Ot taki drobny szczegół, o którym w sieci na znanej wszystkim platformie multimedialnej, jest pełnometrażowych filmów na metry.
A i takie majsterkowanie, które tutaj żartobliwie porównałem do McGyvera nie jest mi obce. Ale jak widać Ty tej ironii nie zrozumiałeś.

Coś Ci się pokićkało, bo o oleju do frytek tutaj nie pisałem, lecz o specjalnym smarze do różnej maści elektronarzędzi, który teraz występuje pod nazwą EP-1 i EPS-1. I racz waść na przyszłość poczytać co nieco o tych specyfikach, zanim naklepiesz i puścisz w eter takiego gniota.
A koledze IndianinMat przekazałem garść podstawowych informacji i wskazówek, co i jak zrobić z tym lub innym silnikiem elektrycznym o podobnych przypadłościach. Jak z całym szacunkiem gość jest rozgarnięty, to raczej nie będzie potrzebował łopatologicznej instrukcji obsługi krok po kroku. Jak uzna inaczej, to Mu z chęcią pomogę; znając Ciebie i Twój tok rozumowania... mam spore wątpliwości.

Z wyrazami należytego szacunku panie Lesio.
Bez odbioru.
 
Ostatnia edycja:
Hmmm, 17 zł brzmi lepiej jak 479 za cąły nowy mechanizm :D https://www.autosklep24.pl/pl/p/Mechanizm-wycieraczek-ALFA-156-bez-silniczka/14740 chyba jedyny w całym internecie. Jest jeszce wersja z silniczkiem ale to 1200 zł trzeb wyłożyć :D https://www.autosklep24.pl/pl/p/Mechanizm-wycieraczek-ALFA-156-kpl-w-kpl-TGE434S/14572

Plus znalazłem rozwiązanie problemu [MENTION=73021]indianinMat[/MENTION]
http://www.forum.alfaholicy.org/zro...silnika_wycieraczek_przednich_alfa_156_a.html

Słuchaj, jak chcesz ten mechanizm ode mnie to dawaj na PW, on już zasłużył na porządną przecenę :)
Silniczek nowy z zamiennika 138 zł detal
https://www.autosklep24.pl/pl/p/Silnik-wycieraczek-ALFA-ROMEO-156-98-05-przod/28089
 
Cześć zapomniałem napisać od razu jak rozwiązałem sprawę.
Zamówiłem silniczek używany i działa, wydawało mi się, że głośno chodzi, ale podczas jazdy nie słychać. Póki co działa.
Silnik w ogóle był regenerowany, jak twierdził sprzedający.
Początkowo wysłał mi tak samo niesprawny silnik, jak mój, ale bez problemu wymienił mi na kolejny i ostatecznie został. Nadmienię tylko, że początkowo dostałem silniczek bodajże Denso, ale potem wymieniony został na Magneti Marelli. Czy to robi różnicę nie wiem, ale może to coś mówi komuś.

Po zamontowaniu ostatecznie okazało się, że największym problemem jest ustawienie najpierw wycieraczek, a później kąta strumienia spryskiwaczy. Wycieraczki ustawiłem chyba lepiej, niż były, równiej. Spryskiwacze jako-tako, tylko. Wydaje mi się, że potrzebna jest druga osoba, która będzie spryskiwać, kiedy kto inny ustawia kąt.

Taki wnioski.
Dzięki za Wasze odpowiedzi!
 
Smar w mechanizmie przy przerywaczu ma być. Jest to smar nie przewodzący i on nic nie przeszkadza.

Wina za pewne tkwi w uruchamianiu zamarzniętych ramion ;)

Koskar ... luzy te wynikają z zużytego mechanizmu (przeguby kuliste ramion).

Wydymione samsungiem.

Czy uruchomienie zamarzniętych ramion może spowodować, że wycieraczki będą chodziły tylko na jednym biegu, zatrzymywały się w danej pozycji jak je wyłączymy (nie schodzą na dół szyby), nie będą się włączać automatycznie przy spryskiwaczu … mam taka awarię i coś kojarzę, że stało się to jak były lekko przymarznięte do szyby, potem normalnie chodziły, ale już następnego dnia znów przestały działać i problem powrócił.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra