Ceny za usługę.

JeJu62

Nowy
Rejestracja
Lut 4, 2018
Postów
2
Auto
156
Witam. Mam pytanie jakie ceny są za czyszczenie kolektora ssącego wraz z EGR-em oraz kapitalnego remontu tylnego zawieszenia w 156 polift (Kombi) 1.9jtd 16v?? Czy mógłby ktoś przybliżyć orientacyjnie ceny za takowe usługi? z góry dzięki i pozdrawiam :).
 
Wszystko zależy gdzie mieszkasz :).
 
Ja to robie sam ale czyszczenie kolektora i egr napewno cie skasuja 150zl,zawias to juz zalezy od mechaniora,ale ze 350zl -400zlnapewno nie mowie tu o ASO.
 
Tyl i 350-400? nie za duzo?! 4 wahacze + 2 wzdluzne 14 srub odkrecic + dwa stabilizatory? A i jeszcze tulejki zwrotnicy. Na przodzie zgodze sie bo sam przymierzam sie do wymiany i powiedzial mi na przodzie 300-350 + zbierznosc ale tyl? nieporownywalnie mniej roboty do tego latwy dostep... Za tyl sam bym sie zabral kolo domu co do przodu nawet bym nie podchodzil...
 
Skoro uważasz że 350 zł to dużo za tylne zawieszenie to rób we własnym zakresie. ale samo wyjęcie dolnych śrub trzymających wahacze i amortyzator może zająć kilka ładnych godzin chcąc wykorzystać tą samą śrubę, nie mowie tu o cięciu kątówką . do tego złożenie do kupy, przeprasowanie tulejek w zwrotnicy i z samych roboczogodzin wyjdzie naprawdę sporo. Z tyłu pamiętaj też ustawia się zbieżność.
 
Tyl i 350-400? nie za duzo?! 4 wahacze + 2 wzdluzne 14 srub odkrecic + dwa stabilizatory? A i jeszcze tulejki zwrotnicy.
Za same części zapłacisz bagatela średnio drugie tyle.
Tylko lub aż 14 śrub, z czego połowa jak nie 3/4 jeśli długo nie były ruszane, to z własnego doświadczenia - robiąc samemu bez kanału - życzę powodzenia na starcie, tym bardziej robiąc pod domem.
Doliczyłeś do tego 4 śruby z demontażu sanek, bo szpilek od wahaczy poprzecznych nie wyciągniesz przy baku i ew. zerwane śruby?
Na przodzie zgodze sie bo sam przymierzam sie do wymiany i powiedzial mi na przodzie 300-350 + zbierznosc ale tyl?
Bez jaj, tyle to demontaż skrzyni na wejściu kosztuje, a nie żąglerka 6 śrubami i końcówką drążka stabilizatora przy wymianie wahacza, jak pokazują wideotutoriale w sieci z wymiany samemu lub przez mechanika.
nieporownywalnie mniej roboty do tego latwy dostep... Za tyl sam bym sie zabral kolo domu co do przodu nawet bym nie podchodzil...
Bez urazy, ale mylisz się nawet bardziej niż myślisz.
 
Ostatnia edycja:
heh patrzac pod auto okiem laika nie wydawalo sie to az tak skomplikowane i bardziej balbym sie przodu:P

//Edit:
Bez jaj, tyle to demontaż skrzyni na wejściu kosztuje, a nie żąglerka 6 śrubami i końcówką drążka stabilizatora przy wymianie wahacza, jak pokazują wideotutoriale w sieci z wymiany samemu lub przez mechanika.

nie za bardzo rozumiem :D moj mechanik za wymiane komplet. przedniego zawieszenia (komplet wahaczy górnych i dolnych, końcówek drążka kierowniczego oraz łączników stabilizatora) zarzyczyl sobie 300-350 wymiana + stowka zbieznosc
 
Ostatnia edycja:
heh patrzac pod auto okiem laika nie wydawalo sie to az tak skomplikowane i bardziej balbym sie przodu:P
Cały wic jest w tym, że przy nie odkręcanych przez lata śrubach w tylnym zawieszeniu, to albo bez fleksa vel kątówki nie podchodź, albo bez dobrego czujnika via młotka, litra wd40 i litanii technicznej łaciny. O tulejkach zwrotnicy nie wspominając, bo tu mocne imadło, to podstawa gdy nie ma prasy.
nie za bardzo rozumiem :D moj mechanik za wymiane komplet. przedniego zawieszenia (komplet wahaczy górnych i dolnych, końcówek drążka kierowniczego oraz łączników stabilizatora) zarzyczyl sobie 300-350 wymiana + stowka zbieznosc
trzeba było tak od razu zamiast pisać o samym dolnym wahaczu.
Ale mając czas i robiąc to pod domem, to mówiąc w skrócie sloganem... jprd.
Odkrecam nakrętkę piasty, drążek, końcówkę łącznika stabilizatora, 3 nakrętki w kielichu, luzuje nakretkę sworznia, wykręcam śruby wahacza dolnego i mam całego pacjenta do przeszczepu na stole.
Przy dobrych obrotach i organizacji na spokojnie 1-1,5h roboty na stronę samego demontażu. Jedynie składając odwrotnie wsadzić szpilkę górnego wahacza dla ułatwienia na przyszłość.
Wydasz 100,- na zbieżność, pozostałą kasę odpalisz kobiecie i wyjdzie Ci to z nawiązką do kwadratu. Bo i alfa i partnerka się za to odwdzięczy ;)
 
Ostatnia edycja:
Zrobisz to śmiało sam i jeszcze kupę kasy zaoszczędzisz na paliwo czy jeśli lubisz na piwo (i to nie jedno czy choćby nawet skrzynkę :D Przód / tył jeden czort: jeśli trzeba robić to trzeba, innej rady nie ma. Największy problem możesz mieć z tylnymi śrubami trzymającymi MacPhersona z piastą, ale i z tym sobie poradzisz. Przód idzie o wiele łatwiej choć też czasami są problemy z rozłączeniem widełek od MacPhersona. Niemniej jednak wszystko to można zrobić bez większych problemów. Sam przez to przechodziłem i nie z tym większych problemów.
 
Zrobisz to śmiało sam i jeszcze kupę kasy zaoszczędzisz na paliwo czy jeśli lubisz na piwo (i to nie jedno czy choćby nawet skrzynkę :D Przód / tył jeden czort: jeśli trzeba robić to trzeba, innej rady nie ma. Największy problem możesz mieć z tylnymi śrubami trzymającymi MacPhersona z piastą, ale i z tym sobie poradzisz. Przód idzie o wiele łatwiej choć też czasami są problemy z rozłączeniem widełek od MacPhersona. Niemniej jednak wszystko to można zrobić bez większych problemów. Sam przez to przechodziłem i nie z tym większych problemów.

Tak.tak bez większych problemów..Poza tym że często bez cięcia śrub z tyłu (zwrotnica-amortyzator) i z przodu (widełki-amortyzator) nie zrobisz nic.
 
Mam Alfę 156 1.9 JTD 16V i 3 miesiące temu przerabiałem temat zawieszenia - z tyłu z zawiechą jest dużo trudniej - ja żeby pozdejmować śruby to walczyłem po 2-2,5h na każdej stronie z kumplem który mi pomagał - podgrzewanie palnikiem, specjalne spraye i parę innych patentów - na cięcie śrub się nie zdecydowałem, bo auto było robione przed samymi świętami (z tyłu wymiana amortyzotorów na nowe kamoki plus linki hamulcy) i nie byłoby ich jak wymienić...
Z przodu wymieniałem równolegle wahacze góra/dół na lemfordery, stabilizatory, końcówki drążków plus tarcze trw i klocki na obie strony i zajęło to mniej czasu niż naprawa tyłu. Cala impreza wyniosła mnie prawie 4 koła i 2 dni w garażu na podnośniku - od 9 rano do 23-24. Nadmieniam że miałem auto na podnośniku i dość profesjonalne klucze ściągacze i inne pomoce naukowe - w warunkach chałupniczych temat co najmniej ciężki...
 
Mam Alfę 156 1.9 JTD 16V i 3 miesiące temu przerabiałem temat zawieszenia - z tyłu z zawiechą jest dużo trudniej - ja żeby pozdejmować śruby to walczyłem po 2-2,5h na każdej stronie z kumplem który mi pomagał - podgrzewanie palnikiem, specjalne spraye i parę innych patentów - na cięcie śrub się nie zdecydowałem, bo auto było robione przed samymi świętami (z tyłu wymiana amortyzotorów na nowe kamoki plus linki hamulcy) i nie byłoby ich jak wymienić...
Z przodu wymieniałem równolegle wahacze góra/dół na lemfordery, stabilizatory, końcówki drążków plus tarcze trw i klocki na obie strony i zajęło to mniej czasu niż naprawa tyłu. Cala impreza wyniosła mnie prawie 4 koła i 2 dni w garażu na podnośniku - od 9 rano do 23-24. Nadmieniam że miałem auto na podnośniku i dość profesjonalne klucze ściągacze i inne pomoce naukowe - w warunkach chałupniczych temat co najmniej ciężki...
Tyle ze te śruby po palniku to już tylko na złom się nadają.
 
Pewnie masz rację lesio, ale niestety byłem pod ścianą i innej opcji jak podgrzewanie nie było raczej - nie byłoby na co tych śrub wymienić... Sprawdzę to jeszcze, ale pewnie po Wielkanocy jak będę czyścił i konserwował podlogę to wymienie te śruby - póki to wszystko nie zapiekło się jeszcze :p
 
Amortyzatory
Powrót
Góra