Teraz opowiem o swojej......więc.....kupiłem ją jakieś 4 miesięcy temu i zabrałem się za modyfikację tak jak robiłem to z poprzednimi autami. Lubię nisko i szeroko. AR dostała zawieszenie gwintowane, koła 17 cali. Zmieniłem sanki pod silnikiem bo moje były mocno pordzewiałe. Wymieniłem sobie wahacze,końcówki drążków , górne wahacze. Na tyle została poprawiona belka. Rozruszane śruby od zbieżności oraz śruby od amortyzatora. Każdy z Was na 100% wie o jakie śruby chodzi. Koła 17 cali też od Alfy ale z ET 30,5. Nic nie puka , nic nie stuka ale....... mam wrażenie że auto jest jakieś dziwne w prowadzeniu.Kiedy robię taki test łosia czyli prawo,lewo,prawo,lewo to auto się przechyla na boki ale też czuje jakby .....hmm.....kiedy przód idzie w prawo to tył wywala w lewo. Odbijam w lewo to tył w prawo. Takie wychylenie od osi wzdłużnej auta. Czasami mam wrażenie jakby tył miał uciec i obrócić auto. Wymienione są wahacze tylne wzdłużne lecz poprzeczne nie. Na szarpakach czyli stacja kontroli pojazdów nic nie wykryła. Czasami się stresuje jadąc nią bo nie mam zaufania do jej toru jazdy. Mam też uczucie myszkującego przodu jakby szukała własnego toru jazdy. Zbieżność jest zrobiona. Kąty koła są gdyż obniżenie jest około 4-5 centymetrów a amortyzatory nie pozwalają na ich regulację. Opony nie są ścinane. Martwi mnie to krzyżowe wychylenie auta....przód w prawo,tył w lewo. Co o tym sądzicie ? Pozdrawiam