Alfa Romeo 156 1.8 TS Problem z obrotami

Sensii

Nowy
Rejestracja
Maj 14, 2019
Postów
25
Lokalizacja
Oświęcim
Auto
AR 156 1.8 TS
Witam panowie, posiadam Afle już od 2 lat.. Jestem w niej zakochany a problem w tym ze ukochanej coś dolega. Otóż tak problem wygląda następująco :
- Po uruchomieniu silnika zauwazylem wysokie obroty ok. 1.5k zawsze odczekuje mała chwile by samochod złapał temperaturę lecz obroty nie spadają.
- Zbliżając się do ronda/skrzyżowania jadąc na 3-im biegu wciskając sprzęgło podbijało mi obroty tak na oko poniżej 2krpm lecz po oględzinach dolotu i obudowy filtra powietrza była dziura na gumie idącej od filtra powietrza po wymianie problem się pojawia ale sporadycznie nie ma już takich dużych podbić, Bella ma moc i ładnie przyspiesza lecz gdy troszke dam jej w dupke to gdy nacisnę pedał sprzęgła to 1sek/2 obroty trzymają się na 2krpm spadna do 1krpm małe podbicie i wszystko ok..
- Podczas jazdy na niskich obrotach przeważnie ok. 2kRPM zauwżyłem drgania lewarka zmiany biegow tj. gora/doł mysle ze spowodowane jest to poduszką
- Duże spalanie ok. 16-20l 100km!! Nie wiem czym to jest spowodowane nie ruszałem termostatu ale alfa mimo tego ze dam jej troszkę pogonić a nawet w korku temperatura nie dochodzi na kreske 90*

Moje pytanie wygląda nastepujaco, nie robilem komputerowej adaptacji przepustnicy, wypiałem na caly dzień aku+komp rano podpiąłem wszystko przekrecilem kluczyk na zapłon i odczekałem 90sek, zgasiłem zapłon odzekalem znow 90sek i odpaliłem niby nie szarpie już samochodem gdy jade na 2gim biegu i się toczę nie dodając gazu lecz raz za czas się to pojawia. Panowie czy komputerowa adaptacja przepustnicy rozwiąże mój problem ?? Dziekuje i pozdrawiam. Sensii
 
Ostatnia edycja:
Co do termostatu, to jeśli masz możliwość, to podepnij pod komputer i zobacz, jaką temperaturę płynu chłodzącego pokazuje, bo może być tak, że wskazówka wariuje - choć generalnie, to powinno to wyglądać tak, że przy uruchomieniu zimnego silnika wskazówka powinna po kilku minutach jazdy dojść do 90C, i potem spaść na pierwszą kreskę z lewej strony, gdy otwiera się termostat. No i potem sobie wędrować między ta kreską a 90C, zależnie czy stoisz w korku czy jedziesz. Może być i tak, że masz uszkodzony czujnik temperatury w termostacie. Biorąc pod uwagę duże spalanie, to albo masz termostat zacięty na dużym obiegu i niedogrzany silnik, albo wadliwy czujnik i komputer myśli, że silnik jest niedogrzany i podlewa go paliwem.

Kalibracja przepustnicy kompem jest chyba bardziej efektywna, ale szczerze mówiąc, nie pamiętam. Reset parametrów bez kompa robi się tak:

1) Odepnij klemę minusową na 15 minut;
2) Podłącz z powrotem;
3) Włącz zapłon na 90 sekund, pozycja MAR, nie uruchamiaj silnika, nie dotykaj pedału gazu;
4) Wyłącz zapłon na klejne 90 sekund, nie dotykaj pedału gazu, nie rób nic, odczekaj;
5) Uruchom silnik, nie dotykaj pedału gazu, pozostaw tak włączony motor na kilka minut, możesz zastosować mogą poprzednią sugestię - do pierwszego uruchomienia wentylatora chłodnicy;

*Sorki za wygłupy w wątku o wydechu, ale myślałem, że albo sobie trollujesz, albo piszesz w stylu facebookowych matołków od gleby i felgi :). Jeśli chcesz, to wyślij mi link na PW, to go zamieszczę.
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziekuje za odpowiedz sparawa wygląda tak : samochód do pierwszego biegu nagrzać to jest problem bo chyba z godzina, mysle ze strzałem w 10-ke jest zaciety termostat ponieważ już od dnia zakupu o tym pomyslalem lecz to olałem bo obawiałem się innych rzeczy, co do tematu o wydechu nie ma sprawy linki już wysłane. Wracajac do termostatu jaki zakupić żeby go wymienić wraz z wszystkimi czujnikami znalazłem na allegro jakiś za 100zł a czujnik temp. wody z febi za ok. 50zł.. Hmm bardzo mi zależy na tym by Bella nie miała już tego problemu bo tyle nocy już nie spałem z myślą o niej ze pora trochę odespać hehe a dwa zaoszczędzić na paliwku :)
 
Ostatnia edycja:
Z tego, co widzę, to termostaty są głównie Verneta, więc wyboru nie ma zbytnio, ale powinien być OK, w końcu to proste urządzenie, a nie silnik rakietowy :). Co do czujnika temperatury, to - przynajmniej w termostatach do silników JTD - zdarzają się działające wadliwie (pokazują np. od razu 130C), więc jeśli masz możliwość, to lepiej chyba byłoby kupić gdzieś w stacjonarnym sklepie motoryzacyjnym i w razie czego wymienić, niż bawić się z odsyłaniem i czekaniem.
 
mam taką możliwość i popytam co i jak :) dziekuje za odpowiedz !
 
Ostatnia edycja:
kurcze nie wiem czy nie warto byłoby też przeczyścić przepływke EGR cleanerem ponieważ mam błąd sondy lambda i może też temu kopci bo źle dobrana jest mieszanka paliwo/powietrze nie wiem już co na ten temat myśleć. Najlepszym rozwiązaniem chyba będzie zakup nowego termostatu i czujnika cieczy i wtedy dopiero diagnoza komputerowa przymusowa adaptacja + gdy sytuacja nie ulegnie poprawie z wysokim spalaniem to wtedy zabiorę się za sonde i odmę bo tam tez może leżeć wina. To jest właśnie to że żaden poprzedni właściciel o nią nie dbał tak jak trzeba a teraz wychodzą wszystkie rzeczy a mnie aż serce boli razem z portfelem bo dojdzie mi do tego wymiana oleju na 10W50 bo to co teraz tam jest zalane to jest śmiech na sali i hamulce nie wiem czy jest to dobry pomysł aby inwestować w nią pieniądze, niekiedy mam ochote tym pierdolnąć i rozglądać się za czymś innym w JTD jest kilka sztuk w mojej okolicy ale nic ciekawego
 
Ostatnia edycja:
Jeśli blacha podłogi jest zdrowa, to warto. Jeśli nie, to musisz się zastanowić. JTD mają wtryski, turbinę, dwumasę, a koszty zrobienia tychże są sporo wyższe, niż jakaś tam lambda czy przepływka :).

Odmę też warto przeczyścić, ale w TSach ona jest tak zrobiona, że spod pokrywy zaworów rura wraca do dolotu zaraz koło przepustnicy, więc siłą rzeczy dolot i przepustnica będą trochę zasyfione olejem. Jakimś tam rozwiązaniem może być oil catch tank, ale o ile pamiętam, to ludzie, którzy je montowali nie widzieli jakiejś szalonej różnicy.
 
właśnie spód i progi sa idealne sam dbam o nie i robie, czeka mnie tylko konserwacja ale z tym się mi nie spieszy bo gdy rozwiaze problemy z wysokim spalaniem to miałem możliwość zrobiena pełnej konserwacji
 
jestem wlasnie po czyszczeniu przepływki, bez adaptacji przepustnicy i mogę powiedzieć ze gorzej nie ma i zle tez nie, wypialem tą sonde lambda o której mówiłeś i nie było różnicy tylko tyle ze miała takiego buta ze masakra no nic, jutro będę wiedział wszystko co i jak jade do dobrego fachowca z mojej okolicy na komputerek i jeśli będzie konieczność to wymienie sonde, zrobie coś z tym katem i jeśli examiner pokaże źlą dawke powietrza to również wymienie przepływke na bosch'owska. Dziękuje za pomoc po wszystkim poinformuje co z moja Bellą
 
Ostatnia edycja:
Siemanko witam ponowie po dluzszej nieobecności. Ogarnąłem w końcu tą wariatke masakra.. Wystarczyło wymienić termostat na Verneta, bo samochód się nie dogrzewał, dodatkowo zmieniłem sonde lambda bo tez się posypała zakupiłem tą z NGK i po tym wszystkim przestało szaprac na 2-gim biegu spalanie znacznie spadło zero czarnego dymu z rury, na tym wydechu co mam obecnie przestało go mulic bardzo pięknie przyspiesza z 4ki to startuje już jak rakieta ale dalej były falowania obrotów... Wkur** się i zobaczyłem do cewek, swiecy i przewodów, i aż za głowe się chwyciłem byłe jakie świece najtańsze 1 elektrodowe i zauważyłem tez ze jedna zaczęła już rdzewieć tak jakby była wilgoć i była mokra z wody. Wymieniłem wszystkie 8 świec kazda okopcona, a te dopalające to od fabryki pewnie nie zmienione bo jeszcze platynówki, zakupiłem 3elektrodowe z NGK i 1 elektrodowe dopalające i problem zniknął. Musze jeszcze wymienić cewki i przewody zapłonowe bo ze starości popękały gdy wymieniałem świece, poza tym super pracuje silnik, bardzo równo nie trzepie już tak nim na biegu jałowym. Także dziękuje wam Panowie za pomoc i pozdrawiam !
 
Super! Teraz tylko śmigać :).
 
Cześć to znów ja, hehe jak szybko się uporałem tak szybko problem wrocił. Przejechałem niuńką już hoho 400km+ po mieście, pogoniłem się nawet z nie jednym passeratti i do spalania się przyczepić nie mogę natomiast dalej pojawiają się falujące obroty :O do momentu złapania przez samochód temperatury i dobieraniu mapy z czujników jest okej, natomiast gdy już temperaturka jest taka jak powinna zaczynają się falowania obrotow, czy duże to już sam nie wiem bo różne ma wahnięcia od 800 do +/- 300 i od +/- 300 do 1300/1500max. Jedna rzecz nie daje mi spokoju, gdy dojeżdżam na luzie do świateł i faluja mi obroty na biegu jałowym to zaraz po zatrzymaniu albo nawet lepiej jak zaciagne i spuszczę ręczny to problem znika pojawia się dopiero przy następnych światłach. Smieszne to już dla mnie trochę bo jak się zatrzymie to wszystko jest cycuś glancuś. Nie mam już siły i nerwów na grzebanie z tymi obrotami bo bym musiał chyba mieć worek pieniędzy i wymieniać wszystko po kolei, lecz pytanie jest następujące czy dobrze myślę ze mogę mieć za słaby akumulator ? lub może któraś masa wymaga przeczyszczenia bo mi wygląda to bardziej na spadek napięcia przygasa oświetlenie zegarów nawet oświetlenie środka, światła mijania ?? Z góry dziekuje za odpowiedz Sensii :)
 
Akumulator raczej nie, ale może faktycznie być coś z masą, czy okablowaniem. U mnie obroty falują dość solidnie na biegu wstecznym, nawet kiedyś się kolega z pracy pytał, dlaczego tak agresywnie parkuję :). Podejrzewam, że włączenie światła albo czujnika biegu wstecznego Alfę denerwuje prądowo i faluje :). Nie było różnicy, czy na starym, czy na nowym akumulatorze.
 
smieszne jest tez to bo skumałem ze jak wcisne sprzęgło i chce zmienić bieg to mam wrażenie jakby klapka od przepustnicy przez moment pozostała w tym samym miejscu bo czuć tak jakby nie wiem to powiedzieć przytrzymanie na obrotach haha :) jakby linka od gazu na tej przepustnicy ciężko miała wrócić do zamknięcia przepustnicy :D

- - - Updated - - -

ja tam już nie kombinuje, mam niedaleko największy szrot chyba w okolicy ( RADOSTOWICE ) przejadę się tam poskakać po samochodach i popatrze do tych alficzek może znajde jakaś wporzadku przepływkę i przepustnice to zachachmęce ja do domu :D, co do wstecznego mam to samo haha, jeszcze z tym wydechem parkując po 2 zmianie o 23 pod blokiem jak przygazuje to społeczniaki w oknach :D a powiedz mi Zenek czy te obroty będą miały wpływ na spalanie ? bo wiadomo na odcince tam przykopci, ale wredota nie pali mi oleju :D
 
A bo ja wiem? Ale nawet jeśli, to raczej niewielki.

Jakiego masz tego 1.8? Jeśli masz TSa CF3 (140 KM), to przepustnicę masz elektroniczną, bez linki gazu.
 
mój TS 144km i jest na lince, bo czyscilem ją bo była czarna jak murzyn na słoncu, nie wiem jak tam krokowiec bo jego dziada się rozebrać nie da a szkoda mi kupywać przepki i kroczka bo to zabawa w magika i zgadywanke bo takim czymś to wymieniłem już to co wcześniej napisałem :D

- - - Updated - - -

Kurwa Zenek, masz łeb jak sklep tak sobie czytałem stare nasze wiadomości i oil catch tank dał mi pomysł, zagladam do odmy i dolotu ale tak patrze, czemu ta linka na przepustnicy taka cipka luźna, na takim jakby dystansie linki jest taka podkladeczka a tak z glupa ja przestawilem złożyłem dolot i odwalilem, nie podpialem przeplywki okazalo sie ze sprawna, i najlepsze jest to ze wyruszylem na miasto i falowania zniknlely tak samo te podtrzymania na obrotach to smig na parknig i ustawiłem jak bylo, okazalo sie na moj rozum ze ta linka byla za luzna i gdy samochod schodzil z obrotow to gwaltownie i falowania byly masakryczne szarpala ta linka jak nwm az sie balem ze spadnie, a na moim ustawieniu max do 1,1k rpm smieszne to dla mnie jest ale haha problem zniknal, ale nad tym separatorem odmy olejowej musze pomyslec bo zawsze jest ten odplyw do niego a nie do dolotu a sparwa za smieszne pieniądze
 
Ostatnia edycja:
O widzisz :). To teraz muszę się swojej przyjrzeć :).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra