Ocena napraw uszkodzonego tyłu 156 FL

wilu934

Nowy
Rejestracja
Lut 11, 2015
Postów
74
Lokalizacja
Świętokrzyskie
Auto
Alfa Romeo 156 FL 1.9 JTDm
Witam, w zeszlym tygodniu dziadzio wpadł na samochod za mną i pchnął go na tył mojej AR 156 FL. Z tylu wyglada jakbym nadział sie na slupek, jednak skrzywiony jest tez pas tylni oraz wneka na kolo zapasowe po bokach. Podluznice proste. Jak oceniacie oplacalnosc takiej naprawy? Jakie potencjalne koszty i dostepnosc tych czesci? Ogolnie auto chce zrobic bo jest zadbana i mam sporo rzeczy porobione t.j. sprzeglo z dwumasem. Czekam obecnie na wycene, ale powoedzieli ze jest na granicy szkody calkowitej.

IMG_20190921_185613505.jpgIMG_20190921_185600456.jpgIMG_20190921_095718525_HDR.jpg
 
Ostatnia edycja:
Na granicy szkody całkowitej, bo samochód na rynku wtórnym jest mało wart. Biorą pod uwagę średnią krajową i pewnie będą chcieli wypłacić 5000zł za samochód, niż 6000 za naprawę. Sęk w tym, żeby wymienić zderzak, tył naprostować i będzie jeździć :) Myślę, że dobry blacharz to ogarnie i nie weźmie specjalnie dużo kasy
 
Ogolnie jesli orzekną calke to warsztat moze naprawiac do 100% wartosci auta. Wiec jesli szkode wycenia niewiele powyzej to jestem w stanie np zrezygnowac ze zderzaka i samemu poszukac go pozniej uzywanego. Lepiej bym pewnie wyszedl na tym zeby wziac kase i zrobic to u innego blacharza, ale zalezy mi na aucie zastepczym na czas naprawy.
 
Tak, to powinno zostać oszacowane jako szkoda całkowita (do oględzin należy zdjąć zderzak, bo pod nim znajdziesz kolejne uszkodzenia). Ubezpieczyciel w takich sytuacjach wypłaca odszkodowanie w kwocie stanowiącej różnicę pomiędzy wartością auta przed i po szkodzie. Nie spodziewaj się więc cudów, bo auto nie jest wiele warte. Można jednak powalczyć o podniesienie wartości auta przed szkodą. Trzeba jednak udokumentować nakłady poniesione na doposażenie wozu, tuning, lub wymianę całych podzespołów (bieżące naprawy nie są brane pod uwagę). Jeśli więc ubezpieczycielowi przedstawisz umowę kupna silnika, skrzyni, czy kompletnego sportowego zawieszenia, to taki wydatek muszą uwzględnić. Co się tyczy auta zastępczego, to przy szkodzie całkowitej masz prawo do korzystania z niego od zaistnienia zdarzenia, do wypłaty odszkodowania, plus dwa trzy dni na poszukiwanie i zakup innego auta. Auto zastępcze możesz wynająć nawet od osoby prywatnej. Potrzebna tylko umowa najmu z określoną stawką dzienną (nie wyższą niż średnie stawki w wypożyczalniach). Jeśli wartość umowna przekracza 1 tys zł, to uzyskany w ten sposób dochód należy zgłosić w skarbówce.
 
Mnie po kolizji ubezpieczyciel wycenil szkodę (AR 156FL) na niecałe 2000 zł (zderzak przód, maska, halogen, lampa). Dałem cesję na warsztat, który miał mi naprawiać auto i oni wyszarpali niecałe 4000 zł. Do tego dostałem od nich samochód zastępczy od momentu podpisania cesji do chwili odebrania sprawnego auta. Także z mojego punktu widzenia polecam przekazać cesję na dobry warsztat, który ma doświadczenie w załatwianiu takich spraw.

Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Będziesz miał szkodę całkowitą. Powinieneś oddać do warsztatu który likwiduje szkody i załatwia wszystko za Ciebie dogadując się z ubezpieczycielem. Zrobi Ci auto na częściach oryginalnych, wystawi fakturę i ubezpieczyciel musi zapłacić. A ty po 3 tygodniach odbierasz eleganckie autko po przeglądzie zerowym.

- - - Updated - - -

Mnie po kolizji ubezpieczyciel wycenil szkodę (AR 156FL) na niecałe 2000 zł (zderzak przód, maska, halogen, lampa). Dałem cesję na warsztat, który miał mi naprawiać auto i oni wyszarpali niecałe 4000 zł. Do tego dostałem od nich samochód zastępczy od momentu podpisania cesji do chwili odebrania sprawnego auta. Także z mojego punktu widzenia polecam przekazać cesję na dobry warsztat, który ma doświadczenie w załatwianiu takich spraw.

Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka

i tak się to robi !
 
Oddalem do warsztatu ktory ma z nimi umowe i u nich byly juz ogledziny ze zdjeciami. Mieli przesłac wycene do Ergo Hestii.
 
Będziesz miał szkodę całkowitą. Powinieneś oddać do warsztatu który likwiduje szkody i załatwia wszystko za Ciebie dogadując się z ubezpieczycielem. Zrobi Ci auto na częściach oryginalnych, wystawi fakturę i ubezpieczyciel musi zapłacić.
Kolego wszystko fajnie, ale ubezpieczyciel nie zapłaci więcej niż auto było warte przed szkodą. Zatem naprawa z użyciem oryginalnych części odpada, bo sam zakup nowych części, niezbędnych do dokonania naprawy przekroczy wartość tego auta.
 
Przechodziłem przez to osobiście. Warsztat dokonał naprawy na oryginalnych częściach, klapa, zderzak chłodnica i tp. Akurat nie Alfa a Ford, ale to bez znaczenia.
Mnie nie interesowało to jak, od tego jest zakład likwidujący szkody.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Przechodziłem przez to osobiście. Warsztat dokonał naprawy na oryginalnych częściach, klapa, zderzak chłodnica i tp. Akurat nie Alfa a Ford, ale to bez znaczenia.
Mnie nie interesowało to jak, od tego jest zakład likwidujący szkody.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

No tak, tylko u mnie rzuca to na szkode calkowitą. W poniedzialek ma jeszcze obejrzec auto rzeczoznawca ubezpieczalni, wiec spodziewam sie juz całki. Wnękę koła zapasowego ciezko bedzie znalezc nawet na oryginalnych czesciach, a nawet jesli to pewnie cena bedzie kosmos.
 
Na 99% będzie szkoda całkowita, AR156 jest niewiele warta na rynku wtórnym :) Sam zastanawiam się czy swoją sprzedać czy po prostu wystawić ogłoszenie za darmo :D
 
No tak, tylko u mnie rzuca to na szkode calkowitą. W poniedzialek ma jeszcze obejrzec auto rzeczoznawca ubezpieczalni, wiec spodziewam sie juz całki. Wnękę koła zapasowego ciezko bedzie znalezc nawet na oryginalnych czesciach, a nawet jesli to pewnie cena bedzie kosmos.

No i właśnie tez miałem szkodę całkowita. Koles wjechał w tył zatrzymując się na kole zapasowym. Robota zrobiona elegancko. To już 5 lat temu i zero jakichś purchli i tp po lakierowaniu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
No i właśnie tez miałem szkodę całkowita. Koles wjechał w tył zatrzymując się na kole zapasowym. Robota zrobiona elegancko. To już 5 lat temu i zero jakichś purchli i tp po lakierowaniu.
Kolego bajki piszesz. Twierdzisz, że orzeczono szkodę całkowitą, a warsztat dokonał naprawy z użyciem nowych, oryginalnych części i ubezpieczyciel to zapłacił? Taki numer przechodzi jedynie w przypadku pojazdów zabytkowych, lub przynajmniej wpisanych do rejestru zabytków. To co napisałeś kłóci się z elementarną zasadą kodeksu cywilnego, wskazującego że wysokość odszkodowania nie może być wyższa od poniesionej straty (wartości auta przed szkodą). Pozwolę sobie przytoczyć treść Art 363 kc
§ 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
§ 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.

Zatem nie jest możliwe, by ubezpieczyciel zrekompensował koszt naprawy, większy niż wartość samego pojazdu.
 
Oczywiście ze do wartości. Jakkolwiek auto mam zrobione i nie było z tym żadnego problemu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Oczywiście ze do wartości.
To nie miejsce na przepychanki, ale z tego co napisałeś na poprzedniej stronie wynika co innego. Że przypomnę: "Zrobi Ci auto na częściach oryginalnych, wystawi fakturę i ubezpieczyciel musi zapłacić", "Warsztat dokonał naprawy na oryginalnych częściach, klapa, zderzak chłodnica i tp. Akurat nie Alfa a Ford, ale to bez znaczenia..."
Napisałeś to pomimo mojej uwagi: "ubezpieczyciel nie zapłaci więcej niż auto było warte przed szkodą. Zatem naprawa z użyciem oryginalnych części odpada, bo sam zakup nowych części, niezbędnych do dokonania naprawy przekroczy wartość tego auta".
Ja nie kwestionuję czyjegoś prawa do wypowiedzi, zwłaszcza jeśli dana osoba ma o wiele większy staż na forum i większe doświadczenie w eksploatacji Alf, jednak te wypowiedzi podważają moje zawodowe kompetencje i doświadczenie zdobywane przez dziesiątki lat pracy. Przy czym niosą ryzyko narażenia założyciela tematu na znaczny koszt, gdyż naprawa z użyciem części oryginalnych skończyła by się wystawieniem przez warsztat faktury na jakieś 14 tys zł, z czego ubezpieczyciel zapłaciłby 4 tys, a resztę sam poszkodowany.
 
Spokojnie. Akurat orientowalem sie w ASO jaki bylby koszt tego. I sam zderzak z malowaniem i montazem wychodzil juz ponad 5 tys. wiec poprzestalem na tym. Wyceny jeszcze nie mam. Mam jedynie ocene techniczna rzeczoznawcy. Czekam na dalsze kroki TU.
 
Daj znać jak się to potoczyło. Skrzywiony pas tylni na pewno w jakimś stopniu da się naprostować a zderzaków używanych od zarąbania jest.
 
Daj znać jak się to potoczyło. Skrzywiony pas tylni na pewno w jakimś stopniu da się naprostować a zderzaków używanych od zarąbania jest.

Akurat pas tylni to pikus, gorzej z tą wnęką koła. Fakt ze jako uzywane te czesci są smiesznie tanie. Poki co nadal czekam na kalkulacje z ubezpieczalni. Chcieli juz tydzien temu kase wyplacac, a kosztorysu sie doczekac nawet nie moge. Auto na pewno zostaje u mnie i cos bede robil. Zbyt duzo rzeczy mam juz w nim porobione i progi oraz podloga w bdb stanie, ktore w tym roki zakonserwowalem. Wiec zrobie i bede nadal jezdzil bo dobrze mi sie nim jezdzi ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra