Alfa zarzuciła focha

RogerIZ28

Nowy
Rejestracja
Paź 31, 2008
Postów
715
Lokalizacja
Siemianowice Śląskie
Auto
Była piękna 156 1.8TS 2000r LPI
Dziwna sprawa się dziś przydarzyła, alfa jeździła cały dzień z miejsca na miejsce bez najmniejszych problemów, pod koniec dnia zatrzymałem sie na chwilę u znajomego, zagasiłem silnik i co?
i kolejnego razu już nie odpaliła, silnik kręcił ale nie dało się odpalić - posprawdzałem bezpieczniki, porozłączałem wszelkie wtyczki itp. i nadal nic, (kontrolka wtrysku po przekręceniu kluczyka na chwilę zgasła a następnie sie zaświecała). Zaholowałem auto do domu, i będąc z jakiegoś powodu przekonanym, że po wytrzęsieniu na dziurach odpali:) - przekręcam i kontrolka zgasła a auto odpala na dotyk jak przed incydentem... Miał ktoś tak? :)
 
znaczy co ?
zagrzała się w czasie tych kursów i potem nie chciała odpalić czy jak ?
bo coś kurdę sporo opisu a mało konkretnych informacji
 
znaczy co ?
zagrzała się w czasie tych kursów i potem nie chciała odpalić czy jak ?
bo coś kurdę sporo opisu a mało konkretnych informacji

No bo nie znam konkretów:) w żaden sposób się to wcześniej nie objawiało, żadne dziwne rzeczy się z autem nie działy przed tym:) wątpie aby z zagrzaniem to miało coś wpolnego bo nigdy wczesniej to nie wystąpiło, mimo wiekszych upałów, czy kilkukrtotnie dłuższych trasach..

Auto chodziło dobrze, stałem sobie z minutkę na biegu jałowych i zagadałem się ze znajomym, więc postanowiłem zgasić silnik no i potem już error:)

Zomeba - no kurde możesz mieć rację, ale czy w przypadku jego awarii zapala się kontrolka wtrysku? bo tego nie odczytałem nigdzie
 
Miałem dokładnie to samo, udało się tak pojeździć ok miesiąca. Po tym czasie auto zaczęło gasnąć jak się temperatura silnika podniosła. Niesiony wiedzą z forum wymieniłem czujnik (koszt ok 130zl) i problem zniknął.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra