Migające wskaźniki...

  • Autor wątku Autor wątku pafcio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pafcio

Guest
Witam wszystkich. W nocy było -18, rano moja Alfa Romeo 156 1.9 JTD 1998r 105KM nie dała się uruchomić, wcześnie jak były mrozy około -12 po kilku próbach silnik odpalał. Akumulator był w domu i jest sprawny (około 12.8V nie podłączony) najpierw słychać było że rozrusznik "nie miał siły" kręcić a teraz po kilku próbach wcale nie działa, po nagrzaniu świec zaczynają migać wszystkie wskaźniki na zegarach... Co mogło paść? Rozrusznik? Wcześniej jak rozrusznik nie miał siły kręcić to w połowie dnia jak już było trochę cieplej zapalał ale teraz wcale go nie słychać (nawet nie próbuje kręcić). To drugi taki problem w tą zimę tyle że wcześniej po kilku godzinach mu przeszło ale tym razem już nie.
 
Jesteś pewny że akumulator jest ok ? To że ma napięcie powyżej 12 wcale nie oznacza że jest sprawny. Nalejpiej sprawdzić go pod obciążeniem albo zbadać gęstość elektrolitu. Ile lat ma aku? A próbowałeś odpalać na kable?
 
No właśnie usterka jest świeża i jeszcze nic nie zdążyłem zrobić tym bardziej że auto stoi pod chmurką a pogoda jaka jest każdy widzi... :) W tej chwili wygląda to tak że przy przekręceniu kluczyka w 1 pozycję czyli podświetlenie zegarów i nagrzewanie świec/wtryskiwaczy wszystkie kontrolki migają (nie od razu ale po chwili, czasem nagrzeją się świece i dopiero wtedy zaczyna się miganie) a nawet światła zewnętrzne po ich włączeniu, po przekręceniu dalej jest cisza i wszystko mocno przygasa, mogło coś innego paść przy przeciążeniu rozrusznika? Czy to możliwe że robi on jakieś zwarcie teraz, do dnia dzisiejszego oprócz problemów z uruchomieniem na dużym mrozie nie było takich problemów, auto kupione miesiąc temu i niestety nie zdążyłem dobrze przygotować na zimę co niestety tak się objawia. Jak sprawdzić co powoduje miganie wskaźników i świateł (nawet te w kabinie)? Da się to zdiagnozować bez odwiedzania serwisu, jeśli to rozrusznik to wymieniam na nowy bo szkoda samochodu żeby coś się zaraz spaliło przez ten stary...
 
Ostatnia edycja:
Masz kolego słaby aku - mi też tak robiło jak aku padł. Podładowałem i był spokój przez jakis czas. Jtd potrzebuje dużo prądu do rozruchu.

Spróbuj naładowac aku na odpiętych klemach. małym prądem ale dłuższy czas.
 
Dzięki za podpowiedź, sprawdzę z innym akumulatorem i napiszę czy pomogło.
 
Masz kolego słaby aku - mi też tak robiło jak aku padł. Podładowałem i był spokój przez jakis czas. Jtd potrzebuje dużo prądu do rozruchu.

Spróbuj naładowac aku na odpiętych klemach. małym prądem ale dłuższy czas.

W rzeczy samej. Napięcie możesz mieć 12V, ale mocy rozruchowej akumulator nie ma i dlatego Ci migają wskaźniki, bo podczas poboru prądu na rozrusznik (który i tak już przy tym stanie aku nie zakręci) jest jego chwilowy brak. Podładuj go, wyczyść klemy i będzie ok. Podejrzewam, że wiesz, żeby zapalać na wciśniętym sprzęgle, wtedy rozrusznik nie musi kręcić skrzyni z gęstym olejem.
 
Tak, zawsze uruchamiam samochód na wciśniętym sprzęgle przez cały rok, dodatkowo wyłączam klimę/nawiew i wszystko co zbędne przy uruchamianiu, ten akumulator to jakaś Sakura 60 Ah 510A...niestety chyba poprzedni właściciel chciał zaoszczędzić i teraz to wylazło... Klemy niedawno czyściłem więc spróbuję go podładować, zastanawiam się jaki kupić akumulator, jak wiecie ogranicza mocno miejsce na akumulator pod maską, opłaca się zainwestować w mocniejszy niż zalecany np 77Ah 780A, różnica w cenie jest ale jak kupować nowy to chyba porządny i z zapasem mocy a nie taki "na styk". Gdyby było tam więcej miejsca to może kupić 100Ah/950A? :) Ale te akumulatory są za długie i nie wejdą. Ogólnie to chcę mieć ten problem z głowy na następne zimy, jaki akumulator polecacie?
 
510A prądu rozruchowego to ewidentnie mało, jak na ten silnik! Jeśli masz zamiar zmieniać, to kup taki około 72-74Ah i 700-750A wtedy masz pewność, że będzie zawsze doładowany nawet na krótkich trasach i nie zaniemówi podczas mrozów. 100Ah nie jest Ci potrzebne nie tylko przez, to że się nie zmieści bez przeróbek, ale i dlatego, że na krótkich trasach Twój alternator miał by problem z jego doładowaniem.
 
Dziękuję za pomoc, mieliście rację, włożyłem na próbę inny akumulator i wszystko działa jak należy. :)
 
Kupiłem Centre Future 72 Ah / 720 A (w porównaniu z poprzednim - 60Ah/510A powinna być odczuwalna różnica). Jak jest z doładowywaniem, czyli ile kilometrów z rana w zimie na mrozie trzeba przejechać żeby alternator go doładował przy włączonej klimie, światłach i radiu? Czy warto stosować takie triki jak najpierw zapalanie świateł a później silnik. Jak z mrozami około -20 obecnie, nowy akumulator też zabierać do domu?
 
Kupiłem Centre Future 72 Ah / 720 A (w porównaniu z poprzednim - 60Ah/510A powinna być odczuwalna różnica). Jak jest z doładowywaniem, czyli ile kilometrów z rana w zimie na mrozie trzeba przejechać żeby alternator go doładował przy włączonej klimie, światłach i radiu? Czy warto stosować takie triki jak najpierw zapalanie świateł a później silnik. Jak z mrozami około -20 obecnie, nowy akumulator też zabierać do domu?

Mam taki sam akumulator od kilku miesięcy. Na razie zero problemów, nie wyciągam go. Jeżdże codziennie więc jest stale naładowany. Jeśli się martwisz o swój nowy akumulator powinieneś zmierzyć napięcie ładowania. Jedna sonda miernika na - druga na +, i mierzymy napięcie gdy silnik jest uruchomiony. Jeśli jest 13,9 -14,4 Wszystko gra, alternator dobrze go ładuje. Nie zaszkodzi też kontrolować stan naładoawania akumulatora co jakiś czas.. na nim jest takie oczko jak jest zielone znaczy że naładowany. Jak czarne to słabo, biały-rozładowany.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra